Menu

Partnerzy społeczni przeciwko rządowym próbom wprowadzania błędnych rozwiązań

  • Kategoria: Kraj

5 reprezentatywnych organizacji partnerów społecznych przyjęło 21 listopada 2017 r. wspólne negatywne stanowisko w sprawie zgłoszonego niespodziewanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz innych ustaw (druk sejmowy 1974) dotyczącego zniesienia górnego limitu składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe.

NSZZ Solidarność i Forum Związków Zawodowych oraz po stronie pracodawców: Konfederacja Lewiatan, Pracodawcy RP i Business Centre Club, wskazują, że doszło do rażącego naruszenia zasad opiniowania projektów ustaw oraz działania Rady Dialogu Społecznego. Zdaniem partnerów społecznych zniesienie ograniczenia podstawy wymiaru spowoduje, że w perspektywie długofalowej narośnie poważny społeczny problem wynikający z rozwarstwienia wysokości świadczeń emerytalnych. Partnerzy społeczni mają także poważne zastrzeżenia do prawidłowości oceny skutków regulacji towarzyszącej projektowi. Projekt rządowy potęguje sytuację, w której koszty funkcjonowania sytemu ubezpieczeń społecznych obciążają w nieproporcjonalny sposób pracowników w stosunku do innych osób obecnych na rynku pracy.

– Dla NSZZ Solidarność ten projekt jest bulwersujący nie tylko ze względu na tryb jego procedowania, który w naszej ocenie ma charakter niekonstytucyjny, ale także ze względu na fakt, iż stanowi on potwierdzenie tezy, ze rząd odrzuca wnioski strony związkowej dotyczące równego obciążenia pozapłacowymi kosztami pracy pracowników i innych kategorii osób takich jak osoby samozatrudnione czy zleceniobiorcy – komentuje Barbara Surdykowska z Biura Eksperckiego NSZZ Solidarność. – Rząd lekceważy nasze postulaty dotyczące wprowadzenia pełnej kumulacji tytułów ubezpieczeniowych, pełnego „ozusowania” umów zleceń, czy modyfikacji zasad odprowadzania składki przez osoby prowadzące działalność gospodarczą – dodaje ekspertka. 

W dniu wczorajszym także Rada Nadzorcza ZUS negatywnie zaopiniowała projekt.

 Tutaj wspólne stanowisko 

Czytaj całość...

Pół miliona osób w Polsce pracuje na czarno

Rząd łamie elementarne zasady dialogu społecznego i wprowadza groźną ustawę

Ksiądz prałat Bernard Czernecki kawalerem Orderu Orła Białego

Konflikt pracownicy - zarząd PWPW

Chęć rozwiązania sporu między pracownikami Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A. a Zarządem spółki wyrazili podczas briefingu prasowego 20 listopada minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, przewodniczący Zarządu Regionu Mazowsze Andrzej Kropiwnicki oraz prezes PWPW Jakub Skiba.

- Nie przez przypadek prezes Jakub Skiba objął funkcję prezesa PWPW – powiedział minister Błaszczak. - Jako właścicielowi zależało mi na tym, żeby sytuacja w PWPW była stabilna i dawała możliwość normalnego funcjonowania przedsiębiorstwu, tak ważnemu z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa. W moim przekonaniu pan Jakub Skiba daje gwarancję, że problemy zostaną rozwiązane – skomentował sytuację w PWPW minister Mariusz Błaszczak.
 

Pracownicy PWPW domagają się m.in. podwyżek oraz respektowania zawieranych ze związkowcami porozumień.
 

- Pracownicy PWPW poczas wojny heroicznie walczyli z hitlerowcami. Oni walczyli dlatego, że byli Polakami i kochali swój zakład. Jest nowy prezes, rozpoczynamy obchody 100-lecia odzyskania niepodległości, mamy nowy paszport. Mam nadzieję, że rozpoczynamy też proces, który doprowadzi do tego, że pracownicy tego zakładu, prezes, właściciele, czyli panowie ministrowie i ja będziemy mogli powiedzieć: oni zrobili wszystko, by ten zakład pracy był ich wspólnym domem – powiedział Kropiwnicki. Przewodniczący wyraził nadzieję, że konflikt uda się rozwiązać jeszcze przed Bożym Narodzeniem.
 

Wolę zakończenia sporu wyraził także prezes Jakub Skiba. - Spór dotyczy oczywiście kwestii płacowych, ale najwązniejszą sprawą jest przestrzeganie norm wewnętrznych . I ja do tego doprowadzę – zadeklarował prezes PWPW. Jakub Skiba został delegowany do czasowego wykonywania czynności Prezesa zarządu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych S.A. po tym, gdy MSWiA odwołało poprzedniego prezesa Piotra Woyciechowskiego z powodu konfliktu z pracownikami i związkami zawodowymi. Odwołanie Woyciechowskiego zbiegło się z publikacjami o podsłuchiwaniu związkowców z PWPW.
 

- Solidarność to dziś związek zawodowy, ale dla nas wszystkich to ruch społeczny, który przyczynił się do tego, że żyjemy w wolnym kraju. My nawiązujemy bezpośrednio do wartości związanych z działalnością Solidarności, w związku z tym jestem dobrej myśli, że sytuacja w PWPW ulegnie stabilizacji – podkreślił minister Błaszczak.
 

20 listopada w siedzibie PWPW minister Błaszczak mówił o uruchomieniu produkcji nowego polskiego paszportu. Nowy wzór zacznie obowiązywać w przyszłym roku.

BM

Czytaj całość...

Co dalej z Stocznią Gdańsk: rozmowa z prezesem ARP Marcinem Chludzińskim

XI Wojewódzki Konkurs Pieśni Patriotycznej "Piękna nasza Polska cała"

Zmarł o. Józef Kowalik OMI

Debata Pomorskiego Klubu Biznesu o ograniczeniu handlu

- Czy jesteśmy się w stanie samoograniczyć, aby milion dwieście tysięcy pracowników handlu mogło mieć wolną niedzielę? Czy możemy zrezygnować z odrobiny naszej wygody i wolności, aby tak jak my, również i oni mogli w niedzielę spędzić czas z rodziną - pytał podczas debaty „Ograniczeniu handlu w niedzielę – co to oznacza dla gospodarki” Marek Lewandowski rzecznik NSZZ „Solidarność”.

Na zaproszenie Pomorskiego Klubu Biznesu w dyskusji, która odbyła się 15 listopada w Strefie Inspiracji gdańskiej galerii Citi Meble, udział wzięli również Dr Dariusz Wieczorek z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Gdańskiego oraz Marek Theus – przedsiębiorca, właściciel trójmiejskiej sieci sklepów „Merkus”. Moderowania podjął się Mikołaj Chrzan, red. nacz. Gazety Wyborczej Trójmiasto.

Zdaniem Lewandowskiego, który uzasadniał projekt ograniczenia handlu w niedzielę, robienie zakupów przez cały tydzień, o niemal każdej porze dnia i nocy jest dla nas konsumentów czymś niezwykle wygodnym i daje poczucie wolności. Jednak odbywa się kosztem wolności i wygody ponad 1,2 mln pracowników handlu, którzy tej wygody i wolności są pozbawieni.

- Niech każdy zada sobie pytanie  czy jest się w stanie samoograniczyć, aby milion dwieście tysięcy pracowników handlu mogło mieć wolną niedzielę? Czy może zrezygnować z odrobiny swojej wygody i wolności, aby tak jak większość społeczeństwa, również i oni mogli w niedzielę spędzić czas z rodziną?


Odnosząc się do zarzutów o spadek obrotów i zatrudnienia rzecznik Związku przypomniał, że już teraz brakuje w handlu ponad 100 tys. pracowników.

- Nie ma żadnych weryfikowalnych danych, potwierdzających tezę o spadku obrotów i zatrudnienia w związku z wprowadzeniem ograniczenia handlu w niedzielę – przekonywał Marek Lewandowski. Wręcz przeciwnie doświadczenia pokazują, że ograniczenie handlu sprzyja zwiększeniu obrotów i zatrudnienia.


Potwierdził to Marek Theus, przedsiębiorca, właściciel sieci sklepów spożywczych Merkus, który wyraził poparcie dla wprowadzenia zakazu.

- Nic takiego się nie stanie, ale nawet gdyby, to ja z radością przyjmę każdego, kto w wyniku zakazu straci pracę.


Theus podkreślił, że w branży występuje ogromny brak rąk do pracy.

Nieco inne zdanie, choć też wyrażał przychylność wobec ograniczenia handlu, prezentował dr Dariusz Wieczorek. Według niego taka groźba istnieje, dlatego takie rozwiązania powinno wprowadzać się powoli i stopniowo. Sposób procedowania tej ustawy uznał za niedopuszczalny.

Na pytanie o handel przy popularnych kurortach turystycznych bardzo ciekawe zestawienie zaprezentował Marek Theus. Pokazał co w niedzielę osoby odwiedzające sopockiego Monciaka kupują w zlokalizowanym obok deptaka markecie. Na pierwszym miejscu są bułki kajzerki, na drugim piwo. W pierwszej 25. oprócz pieczywa i napojów oraz drobnych przekąsek znalazły się jeszcze... ziemniaki.

msz

Czytaj całość...

W Biedronkach łamane są prawa pracownicze i związkowe

W sądach pracują nie tylko sędziowie

Komitet: Nie zgadzamy się na zmiany w projekcie

Filar Praw Socjalnych proklamowany!

Dziś w Goeteborgu, na szczycie Unii Europejskiej, nastąpiła długo oczekiwana proklamacja Filara Praw Socjalnych podpisana przez szefów państw i rządów wszystkich krajów członkowskich UE. Filar zawiera cały szereg zasad i praw istotnych dla pracowników, w tym do bezpiecznego i dostosowanego do pracownika zatrudnienia, prawa do sprawiedliwego wynagrodzenia czy prawa do ochrony bhp na wysokim poziomie.

Szczytowi towarzyszył szereg wystąpień i debata, którą przewodniczący Komisji Europejskiej Juncker podsumował stwierdzeniem, że od 30 lat uczestniczy w debatach na tematy społeczne i dzisiaj nie usłyszał niczego nowego, propozycje, postulaty i pomysły są od lat powtarzane, aby więc ten szczyt europejski zamienić w prawdziwy sukces, tym razem nie może skończyć się na słowach i za uroczystą proklamacją musi nastąpić realizacja jej zapowiedzi. Europejska Związków Zawodowych (EKZZ) oczekuje, że Europa w końcu przejdzie od cięć wydatków socjalnych do polityki solidarności i promocji praw socjalnych. Najwyższy czas przywrócić europejski model społeczny rozmontowywany podczas dekady oszczędności i postawić solidne fundamenty dla społecznej gospodarki rynkowej, gdzie prawa socjalne nie byłyby przesłaniane przez swobody ekonomiczne.

W przeddzień szczytu europejscy partnerzy społeczni, a więc obok EKZZ również organizacje pracodawców, wydali oświadczenie, w którym między innymi podkreślają znaczenie wzmocnienia spójności gospodarczej i społecznej, konieczność wsparcia dla sprawnych i powszechnych służb publicznych jako istotnej części europejskiego modelu społecznego, promowania układów zbiorowych i dialogu partnerów społecznych na poziomie europejskim, krajowym, branżowym i zakładowym, stanowiącego klucz do dobrobytu i sprawiedliwości społecznej w Europie.

kb

Czytaj całość...

Europejski Filar Praw Socjalnych - Szczyt społeczny 17 listopada 2017

[VIDEO] Państwowa Inspekcja Pracy oraz partnerzy i eksperci o delegowaniu pracowników

Kierowca transportu międzynarodowego to pracownik delegowany – potwierdzają unijni ministrowie

Podlasie szkoli się z rozwoju

Kolejni członkowie podlaskiej „Solidarności”, w ramach dwudniowego szkolenia debatowali o potrzebie stałej pracy na rzecz rozwijania swoich organizacji. W dniach 19-20 października br., Janusz Zabiega – szef i trener Działu Szkoleń i Rozwoju Związku Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, ponownie poprowadził zajęcia teoretyczno-warsztatowe pn. „Rozwój Związku” w siedzibie Zarządu Regionu Podlaskiego w Białymstoku. Udział w nich wzięło 26 uczestników, reprezentujących 14 zakładów pracy.

 Największym zainteresowaniem cieszyła się warsztatowa część szkolenia, podczas której uczestnicy mogli szlifować swoje umiejętności komunikacyjne w odgrywanych rozmowach z pracownikami zakładów pracy. Umiejętność skutecznego komunikowania się jest niezwykle potrzebna w pracy związkowej, ale także w codziennym życiu, zawodowym i osobistym - podkreślili uczestnicy podsumowując kończące się zajęcia. Niejednokrotnie podnoszono również potrzebę przeszkolenia z zakresu rozwoju Związku i zaktywizowania w prace Organizacji Zakładowej szerszego grona członków. W związku z wyraźnym zainteresowaniem ww. szkoleniem, informujemy, iż poza zajęciami realizowanymi w Białymstoku, od 24 października br. przeprowadzony zostanie cykl szkoleń pn. „Rozwój Związku” w Oddziałach Terenowych Regionu Podlaskiego. Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu z pracownikami Zarządu Regionu i pracownikami Oddziałów.

http://www.solidarnosc.org.pl/zr.podlaskiego/

Czytaj całość...

Jest "Solidarność" w opolskim Polarisie

Nowa organizacja Solidarności w grupie Holding KW

Freelancer nie do końca free

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.