Przejdź do treści Wyszukiwarka

Z. Sikorski: Układy zbiorowe w przemyśle rolno-spożywczym to priorytet

  • piątek, 06 Marca 2026
  • W mediach
  • Autor: Admin

fot. M. Żegliński


W Warszawie, 4 – 5 marca pod patronatem Krajowego Sekretariatu Przemysłu Spożywczego NSZZ „Solidarność” odbyła się międzynarodowa konferencja „Wzmocnienie dialogu społecznego w sektorze rolno-spożywczym”. Przewodniczący sekretariatu spożywców Zbigniew Sikorski w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” podsumował dwudniowe spotkanie.


Wśród tematów poruszanych podczas konferencji znalazły się m.in., Transpozycja dyrektywy UE w sprawie odpowiednich płac minimalnych w UE27, Wpływ dyrektywy na sektor rolno-spożywczy: okrągły stół z organizacjami członkowskimi EFFAT w Europie Środkowej i Wschodniej, Dobre praktyki w zakresie sektorowych negocjacji zbiorowych od organizacji członkowskich, Zalecenia dotyczące wzmocnienia dialogu społecznego i rozszerzenia zakresu negocjacji zbiorowych w sektorze rolno-spożywczym, Rola EFFAT w umacnianiu dialogu społecznego i negocjacji zbiorowych w sektorze rolno-spożywczym: współpraca, rzecznictwo, projekty.

Ta konferencja ma dużą rangę dla branży spożywczej i rolnej?
Zbigniew Sikorski: To prawda, Krajowy Sekretariat Przemysłu Spożywczego, który funkcjonował do lutego 2024 roku, rzadko uczestniczył w spotkaniach związanych z sektorem typowo rolniczym. W lutym 2024 roku dołączyły do naszego sekretariatu dwie krajowe sekcje, sekcja rolnictwa i sekcja pracowników ośrodków doradztwa rolniczego. Dzisiaj na tym spotkaniu jest dosyć duża grupa, która reprezentuje Krajową Sekcję Rolnictwa, złożoną z członków „Solidarności”, zatrudnionych w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz pracowników Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Dlatego to spotkanie jest tak duże i ważne. Jako Sekretariat Przemysłu Spożywczego NSZZ „Solidarność” jesteśmy częścią Europejskiej Federacji Związków Zawodowych ds. Żywności, Rolnictwa i Turystyki (EFFAT), która reprezentuje 121 krajowych związków zawodowych z 40 krajów europejskich i broni interesów ponad 2,6 miliona członków i 25 milionów pracowników wobec instytucji europejskich, europejskich stowarzyszeń pracodawców i przedsiębiorstw transnarodowych. Właśnie spotykamy się Warszawie.

Układy zbiorowe mało znane 

Jednym z wiodących tematów jest dyrektywa w sprawie płac minimalnych w Unii Europejskiej i jej wpływ na sektor rolno-spożywczy.
Tak, ja dzisiaj mówiłem jak to wygląda z punktu widzenia Polski. Jako członek Unii Europejskiej, Polska spełnia kryteria mówiące o płacy minimalnej. Gorszy problem jest drugą częścią tej dyrektywy, czyli w rokowaniach zbiorowych, układach zbiorowych pracy. Na tle tzw. Starej Unii wypadamy bardzo słabo. Patrząc na kraje Europy Zachodniej czeka nas długa, trudna i ciężka praca i musimy się jej podjąć, nie mamy wyjścia.

Jeżeli chodzi o różnicę między naszą częścią Europy a Starą Unią, czy da się implementować część tamtejszych rozwiązań, które tam się sprawdziły na polskim gruncie?
Nasi partnerzy z tzw. Starej UE pokazali, że tam są zaawansowane tak zwane rokowania branżowe. U nas niestety ponad zakładowych układów zbiorowych, branżowych jest bardzo mało, prawie ich nie ma. W większości branż brak jest strony pracodawców do tego, żeby takie układy zawierać. Kolejna sprawa to brak promocji, negocjacji nad układami zbiorowymi w ogóle. Niejednokrotnie rozmawiając czy to z członkami „Solidarności” widziałem, czy to z pracownikami widziałem, że oni nawet nie wiedzą, co to jest układ zbiorowy, jak to można ugryźć. A i zdarzało się ,że na spotkaniach z pracodawcami potrzebne było przekazanie im większej informacji na tematy związane z Układami Zbiorowymi Pracy . Ale jest światełko w tunelu KK organizuje projekt w sprawie promocji Układów Zbiorowych Pracy w którym nasz Sekretariat uczestniczy i będzie promował informacje o UZP.

Być może problemem we wprowadzaniu układów zbiorowych w branży spożywczo-rolnej jest kwestia właścicielska?
Przemysł spożywczy został w latach 90. sprywatyzowany w granicach 85-90%. W większości są to właśnie firmy transnarodowe, są zakłady takich międzynarodowych podmiotów, gdzie w jednej firmie obowiązuje układ zbiorowy pracy, a w pozostałych jest problem, żeby wynegocjować. Myślę , że kwestia właścicielska tak naprawdę nie ma znaczenia W Polsce z polskim kapitałem w latach 90 zostały tylko spółdzielnie mleczarskie , a dopiero w następnych latach nastąpił wzrost Prywatnego polskiego kapitału inwestujący w przemysł rolno-spożywczy ( Maspex, Polmlek) Dzisiaj nawet powtarzano w wystąpieniach, że trzeba pracodawców czymś do układów zbiorowych zaprosić, zachęcić do stołu negocjacji. Poza tym wszystkie rządy liberalne sprawujące władze w Polsce po 1989r nie były otwarte na popularyzację UZP. 

Czym można zachęcić i zaprosić?
Mówiliśmy np. o pieniądzach na szkolenia, specjalnych funduszach. Były propozycje, by firmy, które mają podpisane układy zbiorowe w przemyśle spożywczym mogły graficznie to na swoich produktach pokazywać. Osobiście uważam, że powinny być branżowe układy zbiorowe pracy w przemyśle rolno-spożywczym, który powinien być jednym z głównych branż naszego kraju, tym bardziej w kontekście działań zbrojnych toczących się teraz w świecie i za naszą granicą. Stabilność zatrudnienia w sektorze, który zapewnia bezpieczeństwo żywnościowe to priorytet.

Branżowe układy zbiorowe pracy w przemyśle rolno-spożywczym powinny być, tym bardziej w kontekście działań zbrojnych toczących się teraz w świecie i za naszą granicą. Stabilność zatrudnienia w sektorze, który zapewnia bezpieczeństwo żywnościowe to priorytet.

Jak wygląda dialog społeczny z rządem w branży rolno-spożywczej?
Z tym rządem niestety dialog wygląda podobnie jak w innych branżach. Mimo kilku pism wysyłanych do Ministerstwa Rolnictwa w sprawie spotkania do dnia dzisiejszego nie było nawet odpowiedzi na nasze pisma.Chociaż trzeba przyznać, że na naszą konferencję przyjął zaproszenie i odpowiadał na nasze pytania , nie mówiąc o spotkaniu. Z drugiej strony u nas uzwiązkowienie jest na średnim poziomie. Dla przykładu we Włoszech w przetwórstwie rolno- spożywczym w dużej mierze zatrudnieni są migranci, którzy przyjeżdżają, pracują na plantacjach, ale jednocześnie wstępują do związku zawodowego, angażują się w jego działalność, ba nawet awansują w strukturach związku. To daje też siłę związkom, z którymi trzeba się bardziej liczyć. U nas sytuacja jest trochę inna. Zapisywanie się do związków to problem. Nie wiem, z czego to dokładnie wynika. W przemyśle rolno-spożywczym, czy to w zakładach mięsnych, czy to w zakładach, dajmy na to, przetwórstwa rybnego, są zatrudniani pracownicy z Ukrainy, Białorusi i oni dopiero nabierają świadomości o możliwości wstąpienia do związku. Nieraz zapisują się do „Solidarności”, ale to dopiero początek. Nasz związek wydał specjalne deklaracje związkowe w języku ukraińskim i angielskim, jednak trzeba trochę czasu, by stawali się związkowcami. Jeszcze jest jedna sprawa, obecni na tej konferencji pracownicy KOWR-u, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zwrócili mi uwagę, że dzisiaj rolnicy, to są właściciele wielu hektarów połaci ziemi i to oni nierzadko zatrudniają pracowników migrujących, zatrudniających nawet od 50 do 100 i więcej osób w danym gospodarstwie i myślę, warto by było się zastanowić, by te osoby spróbować zaprosić do „Solidarności”, do naszej struktury.

Mercosur wchodzi w życie czy Unia Europejska w tej umowie w jakikolwiek sposób przewidziała amortyzację dla tych pracowników branży rolno-spożywczej, którzy w związku z tym stracą pracę?
Obawiam się, że poszczególne kraje członkowskie w Unii Europejskiej, którym udało się wynegocjować trochę więcej w ramach umowy Mercosur będą dbały o własne podwórko. One po prostu nie interesują się innymi państwami i martwią się tylko wyłącznie o swoich pracowników, swoje branże. My jako Polska niczego na razie nie ugraliśmy i wejście w życie tej umowy to potężne zagrożenie dla naszego rynku pracy. Ale chcę mocno zaznaczyć, walka się jeszcze nie skończyła, walczmy, by teraz maksymalnie minimalizować koszty wejścia tej umowy w życie.

Dlatego m.in., podejmujecie inicjatywę współpracy z prezydentem Karolem Nawrockim?
Tak, rozmawialiśmy wstępnie z kolegą Alfredem Bujarą, Przewodniczącym Krajowego Sekretariatu Banków i Handlu NSZZ „Solidarność” na temat powołania Rady Gabinetowej przy Kancelarii Prezydenta RP Karola Nawrockiego dotyczącej przemysłu rolno-spożywczego i handlu. Taka rada miałaby się zajmować działalnością wspierającą przemysł spożywczy i handel w Polsce czy przeciwdziałać przeciwko czyhającemu zagrożeniu w postaci dostępności produktów z krajów Mercosur nie do końca sprawdzonych, które miałyby trafić na polski rynek.

W tym roku sekretariat spożywców kończy 35 lat.
Tak, organizujemy w związku z tym uroczysty kongres 35-lecia Krajowego Sekretariatu Przemysłu Spożywczego i Rolnictwa NSZZ „Solidarność”, który odbędzie się w dniach 28-30 maja w Jastrzębie Górze. Będą tam zaproszeni przedstawiciele organizacji związkowych zagranicy, z którymi współpracujemy, będą byli i obecni delegaci. Będziemy chcieli im wszystkim podziękować za lata działalności, bo gdyby nie ci, co byli przed nami na pewno nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym dzisiaj jesteśmy. Sekretariat się rozwija. Mam nadzieję, że na koniec kadencji będzie nas jeszcze więcej i po prostu będziemy jeszcze silniejsi.

Minister rolnictwa o WPR

Na konferencji pojawił się także minister Rolnictwa Stefan Krajewski.

Godne i stabilne dochody rolników, uczciwe warunki kooperacji, wymiana pokoleniowa różnych obszarów wiejskich, to wszystko jest niezwykle ważne. Główne elementy stanowiska Polski w kwestii przyszłej wspólnej polityki rolnej oraz handlu międzynarodowego poruszamy w wielu miejscach i tak naprawdę zgłaszamy te potrzeby podczas dyskusji na naszych posiedzeniach. One są dzisiaj na etapie przygotowania techniczno-analitycznym – tłumaczył.

Zapytany o wspólna politykę rolną UE odparł:

Co do zasady jako ministrowie rolnictwa zgadzamy się z tym, że budżet na wspólną politykę rolną w 2027 roku powinien być stabilny. I tutaj powinniśmy kontynuować, co zostało rozpoczęte. Czyli główne założenia wspólnej polityki rolnej. Dofinansowanie produkcji w ten sposób, żeby z jednej strony opłaciło się rolnikom produkować, ale też z drugiej strony, żeby konsument otrzymywał produkty, które spełniają normy jakościowe, spełniają wszystkie te nasze europejskie przepisy. Ważnym etapem tej dyskusji była sprawa przeniesienia wszystkich istotnych dla wspólnej polityki rolnej przepisów z rozporządzenia o planach partnerstwa do rozporządzenia o wspólnej polityce rolnej.

Minister rolnictwa zapewnił też, że wspólna polityka rolna nie może stać się narzędziem polityki klimatycznej

Warunkowość społeczna stanowi cel w ramach poprawy warunków zatrudniania czy bezpieczeństwa miejsc pracy osób zatrudnionych w rolnictwie. Głównym celem wspólnej polityki rolnej nie jest cel społeczny i nie może on dominować.


źródło: tysol.pl