Przejdź do treści Wyszukiwarka

Węgiel w Elektrowni Rybnik nieco dłużej

  • środa, 29 Lipca 2026
  • Regiony
  • Autor: Admin

fot. Śląsko-dąbrowska "Solidarność"


To pierwszy krok w dobrym kierunku i mam nadzieję, że nie ostatni. Fakty są takie, że bez elektrowni węglowych czekają nas albo blackouty, albo uzależnienie od importu energii zza granicy – powiedział Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”, po ogłoszeniu decyzji o wydłużeniu pracy bloków węglowych w Elektrowni Rybnik.

27 lipca spółka PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna poinformowała w komunikacie o wydłużeniu pracy bloków węglowych w Elektrowni Rybnik. Bloki energetyczne 6 i 7 mają pracować jeszcze w pierwszej połowie 2028 roku. Według wcześniejszego harmonogramu miały one zostać wyłączone z eksploatacji 1 lipca 2027 roku. Z kolei produkcja ciepła z węgla ma zostać wydłużona do końca pierwszego kwartału 2029 roku.

Wydłużenie pracy bloków węglowych w elektrowni Rybnik, choć jest dobrą wiadomością, wciąż nie wypełnia zobowiązań zapisanych w Umowie społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego oraz wybranych procesów transformacji województwa śląskiego. W dokumencie z maja 2021 roku, pod którym podpisy złożyli przedstawiciele rządu, zapewniono funkcjonowanie Elektrowni Rybnik w oparciu o węgiel kamienny co najmniej do 2030 roku. W 2029 roku miała zostać przeprowadzona analiza możliwości wydłużenia pracy bloków węglowych.

– Maksymalne wydłużenie pracy bloków węglowych jest koniecznością nie tylko z uwagi na Umowę społeczną, ale przede wszystkim ze względu na potrzeby polskiego systemu energetycznego – mówi Dominik Kolorz. – My już w ubiegłym roku ostrzegaliśmy, że dalsze brnięcie w zieloną ideologię i likwidowanie elektrowni węglowych spowoduje, że za kilka lat w systemie zabraknie nawet 12–13 GW mocy. Te prognozy potwierdziły Polskie Sieci Energetyczne. Aby uniknąć blackoutów, mamy więc do wyboru: albo przeprosić się z polskim węglem, albo uzależnić się od gigantycznego importu energii zza granicy – wskazuje szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

Dodaje, że na racjonalną refleksję na temat elektrowni węglowych jest coraz mniej czasu. W polskiej energetyce trwa proces zastępowania rodzimego węgla importowanym gazem. – Wydajemy dziesiątki miliardów złotych na budowę elektrowni na gaz. Gaz, który również jest paliwem kopalnym i emituje CO2, którego na dodatek nie mamy u siebie i musimy go sprowadzać. Sytuacja na Bliskim Wschodzie pokazuje, że to jest igranie z ogniem. Zamiast budować niezależność energetyczną, idziemy w przeciwnym kierunku. Zwiększamy zależność zarówno od importu surowców energetycznych, jak i energii elektrycznej – podkreśla Dominik Kolorz.

Przeciwko planom wcześniejszego wygaszenia bloków węglowych w rybnickiej elektrowni od wielu miesięcy protestują związki zawodowe. 4 marca przed siedzibą Elektrowni Rybnik związkowcy przeprowadzili demonstrację. Dotrzymanie zapisów umowy społecznej dotyczących rybnickiej elektrowni było też jednym z głównych postulatów manifestacji zorganizowanej z inicjatywy śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” 9 stycznia ubiegłego roku w Warszawie. W proteście wzięło udział ok. 10 tys. osób.

Źródło: Solidarność Katowice/łk