Zarząd Walcowni Metali Dziedzice i działające w spółce związki zawodowe zawarły porozumienie w sprawie zasad zwolnień grupowych w zakładzie. Dzięki wysiłkom strony związkowej skalę redukcji zatrudnienia udało się ograniczyć o 25 proc. Zwolnienia rozpoczną się jeszcze w lipcu i potrwają do lutego przyszłego roku.
Porozumienie dotyczące zasad zwolnień grupowych podpisano w czechowickiej walcowni w poniedziałek 20 lipca w godzinach popołudniowych. – Początkowo pracodawca informował o zamiarze zwolnienia 200 pracowników. Udało nam się zbić tę liczbę do maksymalnie 150 osób. Dodatkowo pracodawca zobowiązał się, że w toku restrukturyzacji będzie się jeszcze starał obniżyć liczbę zwalnianych osób. Ograniczenie skali zwolnień było naszym najważniejszym postulatem – powiedział Paweł Sroczyński, przewodniczący „Solidarności” w Walcowni Metali Dziedzice.
Zgodnie z przepisami prawa pracy osobom, które zostaną objęte zwolnieniami grupowymi, należą się odprawy uzależnione od stażu pracy. W przypadku pracowników zatrudnionych w firmie poniżej 2 lat będzie to równowartość jednomiesięcznej pensji. Przy stażu pracy od 2 do 8 lat odprawa będzie równa dwumiesięcznemu wynagrodzeniu, z kolei pracownicy z dłuższym stażem otrzymają równowartość trzymiesięcznego wynagrodzenia.
– Z uwagi na bardzo trudną sytuację finansową naszego zakładu wynegocjowanie dodatkowych odpraw było niemożliwe. Udało nam się za to uzyskać dodatkowe zabezpieczenie dla pracowników z najdłuższym stażem. Osoby, którym brakuje nie więcej niż 2 lat do uzyskania uprawnień emerytalnych, dostaną dodatkowe świadczenie w maksymalnej wysokości równiej dziewięciu miesięcznych pensji. To nie jest duża grupa osób, ale jednocześnie są to pracownicy w najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy – podkreśla przewodniczący.
Walcownia Metali Dziedzice, jak cała branża hutnicza, zmaga się z głębokim kryzysem wywołanym wysokimi cenami energii oraz innymi kosztami unijnej polityki klimatycznej. Dodatkowym obciążeniem jest drastyczny wzrost cen miedzi na światowych rynkach, czyli jednego z surowców o kluczowym znaczeniu dla czechowickiego zakładu.
Jak wskazuje Paweł Sroczyński, pracownicy spółki liczą, że restrukturyzacja zakładu oprócz bolesnych cięć zatrudnienia będzie polegać również na działaniach, które pozwolą firmie wyjść na prostą. – W trakcie negocjacji cały czas przewijał się temat docelowej struktury i modelu produkcji naszego zakładu. Nasza walcownia ma się skupić na wyspecjalizowanych, wysokomarżowych produktach. Liczymy, że ten plan uda się zrealizować i pracownicy walcowni nie będą się już musieli martwić o przyszłość swoich miejsc pracy – wskazuje przewodniczący zakładowej „Solidarności”.
Walcownia Metali Dziedzice w tym roku obchodzi 130-lecie istnienia. Zakład należący do Grupy Boryszew jest producentem półfabrykatów z metali nieżelaznych, a w szczególności prętów mosiężnych, rur mosiężnych, płaskowników mosiężnych oraz rur kondensatorowych do wymienników ciepła.
Źródło: „Solidarność” Katowice