Przejdź do treści Wyszukiwarka

Solidarność oburzona przepisami obniżającymi wymogi wobec GIP w projekcie o przejrzystości wynagrodzeń

  • środa, 03 Czerwca 2026
  • Kraj
  • Autor: Admin

fot. pixabay.com


– Nie ma naszej zgody na bezczelną legislacyjną wrzutkę w wykonaniu MRPiPS – mówi Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Do implementującego unijną dyrektywę projektu ustawy o wzmocnieniu stosowania prawa do jednakowego wynagrodzenia mężczyzn i kobiet za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości dopisano przepisy obniżające wymogi stawiane Głównemu Inspektorowi Pracy. Wedle nich GIP w ogóle nie musiałby być inspektorem pracy.

„Klasyczny przykład legislacyjnej wrzutki”

Przedstawiony do zaopiniowania projekt ustawy z dnia 29.04.2026 r. o wzmocnieniu stosowania prawa do jednakowego wynagrodzenia mężczyzn i kobiet za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości jest drugą wersja, przekazaną przez MRPIPS do zaopiniowania przez partnerów społecznych.

Członkowie Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” w przyjętym pod koniec maja stanowisku wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec próby wprowadzenia do projektu ustawy dotyczącej przejrzystości wynagrodzeń zmian odnoszących się do wymogów stawianych Głównemu Inspektorowi Pracy. W ich ocenie to „skrajnie oburzający i całkowicie nieakceptowalny” krok. 

„Związek stanowczo sprzeciwia się podejmowanej przy okazji implementacji dyrektywy 2023/970 próbie przeforsowania istotnych zmian ustrojowych dotyczących funkcjonowania Państwowej Inspekcji Pracy, które nie pozostają w żadnym rzeczywistym związku z przedmiotem procedowanej regulacji. Szczególnie bulwersująca jest propozycja rezygnacji z obowiązku posiadania przez Głównego Inspektora Pracy wiedzy z zakresu działania Państwowej Inspekcji Pracy potwierdzonej egzaminem państwowym, co oznacza faktyczne obniżenie standardów stawianych osobie kierującej najważniejszym organem nadzoru nad przestrzeganiem prawa pracy i ochroną praw pracowniczych” – czytamy w stanowisku. 

Nie ma naszej zgody na bezczelną legislacyjną wrzutkę w wykonaniu MRPiPS. Jestem głęboko zbulwersowany faktem, że do ustawy mającej wzmacniać zasadę równego wynagradzania kobiet i mężczyzn wrzucono przepisy niemające z nią nic wspólnego, a dotyczące obniżenia wymagań wobec Głównego Inspektora Pracy. To klasyczny przykład legislacyjnej wrzutki, która nie powinna mieć miejsca w demokratycznym państwie prawa – komentuje z kolei Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Główny Inspektor Pracy nie będzie musiał być inspektorem?

Trudno znaleźć racjonalne wytłumaczenie dla samej propozycji zniesienia obowiązku posiadania przez Głównego Inspektora Pracy wiedzy z zakresu działania Państwowej Inspekcji Pracy potwierdzonej egzaminem państwowym. Mówimy o osobie kierującej najważniejszym organem stojącym na straży praw pracowniczych i przestrzegania prawa pracy – dodaje przewodniczący. 

Przypomnijmy, obecnie każdy kandydat na inspektora pracy przechodzi specjalną aplikację inspektorską, która kończy się państwowym egzaminem. Zdaniem MRPiPS tego wymogu nie musi spełniać Główny Inspektor Pracy. W świetle projektu nie będzie on musiał być inspektorem pracy. Wśród proponowanych wymagań wobec GIP są jedynie: wiedza w zakresie działania Państwowej Inspekcji Pracy oraz posiadanie co najmniej pięcioletniego doświadczenia w zakresie tworzenia lub stosowania prawa pracy.

Ta zmiana pojawia się bez jakiegokolwiek przekonującego uzasadnienia merytorycznego. Nie wynika z dyrektywy unijnej, nie jest związana z przejrzystością wynagrodzeń i nie odpowiada na żaden realny problem. Powstaje więc pytanie: komu i czemu ma służyć takie rozwiązanie? – pyta przewodniczący Duda.

To działanie podważa rangę Państwowej Inspekcji Pracy. W czasie, gdy kompetencje PIP są rozszerzane, zamiast wzmacniać profesjonalizm jej kierownictwa, próbuje się obniżyć wymagania wobec osoby stojącej na jej czele. Takie praktyki nie budują zaufania do państwa – przeciwnie, rodzą uzasadnione podejrzenia, że chodzi nie o dobro instytucji, lecz o ułatwienie obsadzania kluczowych stanowisk według kryteriów innych niż kompetencje – przekonuje Piotr Duda. 

Konieczne uzgodnienia ze związkami zawodowymi

Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” pozytywnie ocenia sam fakt przygotowania nowej wersji projektu, która uwzględnia część wcześniej zgłoszonych przez Związek uwag. Jednocześnie członkowie Prezydium KK NSZZ „S”, poza próbą wprowadzenia przepisów dotyczących Głównego Inspektora Pracy, wskazują także na szereg istotnych zastrzeżeń wobec projektu. W ocenie Solidarności projekt w niewystarczającym stopniu wzmacnia rolę związków zawodowych. Związek postuluje, aby na wszystkich etapach wdrażania i monitorowania przejrzystości wynagrodzeń obowiązywała formuła uzgodnień z organizacjami związkowymi, a nie jedynie konsultacji. Zdaniem autorów opinii większy udział strony społecznej przyczyniłby się do skuteczniejszego realizowania zasady równego wynagradzania.

Kolejnym postulatem jest rozszerzenie obowiązku sporządzania sprawozdań dotyczących luki płacowej na pracodawców zatrudniających mniej niż 100 pracowników. Związek wskazuje, że ograniczenie obowiązków sprawozdawczych wyłącznie do większych podmiotów może osłabić skuteczność nowych regulacji.

Implementacja musi być dostosowana do krajowego systemu prawnego

Solidarność zwraca również uwagę na potrzebę doprecyzowania szeregu pojęć i rozwiązań prawnych. Zastrzeżenia budzi także przepis umożliwiający zobowiązanie pracownika do niewykorzystywania informacji dotyczących średnich poziomów wynagrodzeń. Według NSZZ „Solidarność” rozwiązanie to nie znajduje wystarczającego uzasadnienia, a ponadto może pozostawać w sprzeczności z zapisami unijnej dyrektywy.

W zakresie ochrony praw pracowniczych związek postuluje bardziej spójne uregulowanie kwestii odszkodowań i zadośćuczynień za naruszenie zasady równego wynagradzania. Zdaniem autorów opinii implementacja prawa unijnego powinna być dostosowana do krajowego systemu prawnego, a nie polegać wyłącznie na dosłownym przenoszeniu przepisów dyrektywy do prawa krajowego.

Istotnym elementem stanowiska jest również postulat wzmocnienia ochrony pracowników dochodzących swoich praw, a także rozszerzenie przepisów dotyczących zamówień publicznych i umów koncesyjnych. Związek domaga się możliwości wykluczania z postępowań wykonawców naruszających wolność związkową oraz tych podmiotów, które utrzymują nieuzasadnioną lukę płacową przekraczającą 5 procent.

źródło: tysol.pl