Przejdź do treści Wyszukiwarka

Nowa dyrektywa o europejskich radach zakładowych. Najważniejsze będą przepisy krajowe

  • środa, 01 Lipca 2026
  • Zagranica
  • Autor: Admin

fot. ETUI


W dniach 23–24 czerwca 2026 r. w Brukseli odbyła się konferencja Europejskiego Instytutu Związków Zawodowych (ETUI) poświęcona transpozycji znowelizowanej dyrektywy o europejskich radach zakładowych (ERZ). W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele Komisji Europejskiej, Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych (ETUC), Parlamentu Europejskiego oraz krajowych central związkowych odpowiedzialnych za przygotowanie wdrożenia nowych przepisów, w tym reprezentanci NSZZ „Solidarność”.


Uczestnicy konferencji byli zgodni, że o rzeczywistym znaczeniu nowej dyrektywy zdecyduje nie sam jej tekst, lecz sposób wdrożenia do prawa krajowego. To właśnie na etapie transpozycji państwa członkowskie przesądzą o skuteczności nowych rozwiązań dotyczących funkcjonowania europejskich rad zakładowych, ochrony ich członków czy możliwości egzekwowania przysługujących im praw.

Polska perspektywa

Podczas panelu poświęconego krajowym doświadczeniom Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” zwróciła uwagę na specyfikę sytuacji w Polsce.

Choć europejskich rad zakładowych funkcjonujących na podstawie polskiego prawa jest niewiele, polscy pracownicy uczestniczą dziś w pracach kilkuset ERZ działających w przedsiębiorstwach, których centrale znajdują się przede wszystkim w Niemczech, Francji, Belgii, Holandii czy Irlandii. To właśnie przepisy obowiązujące w tych państwach będą w dużej mierze określały możliwości działania delegatów z naszego kraju.

Nie oznacza to jednak, że polska transpozycja ma drugorzędne znaczenie. Polscy członkowie europejskich rad zakładowych pozostają pracownikami zatrudnionymi w Polsce, dlatego to polskie przepisy powinny zapewniać im odpowiednią ochronę oraz warunki wykonywania mandatu. Dotyczy to m.in. ochrony trwałości stosunku pracy, prawa do szkoleń, możliwości wykonywania funkcji przedstawicielskiej czy roli reprezentatywnych organizacji związkowych w procedurach wyborczych.

To właśnie na tych zagadnieniach Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” zamierza koncentrować swoje działania podczas prac nad wdrożeniem dyrektywy do polskiego porządku prawnego.

Nie wszystkie pytania mają już odpowiedź

Podczas konferencji zwracano również uwagę na kwestie, które nadal budzą wątpliwości interpretacyjne. Jedną z nich jest przyszłość tzw. rad przeddyrektywowych, funkcjonujących na podstawie porozumień zawartych jeszcze przed wejściem w życie pierwszej dyrektywy z 1994 r.

Idea, która przyświecała ustawodawcom, promuje objęcie takich rad reżimem znowelizowanej dyrektywy, jednak w poszczególnych radach zostało to pozostawione decyzji delegatów. Oznacza to, że przez pewien czas mogą równolegle funkcjonować rady działające według różnych zasad, co może mieć znaczenie również dla zakresu ochrony i uprawnień ich członków.

Dla NSZZ „Solidarność” jest to szczególnie ważne, ponieważ wielu polskich przedstawicieli pracowników działa właśnie w takich europejskich radach zakładowych. Dlatego związek będzie uważnie monitorował zarówno proces polskiej transpozycji, jak i zmiany zachodzące w przedsiębiorstwach, wspierając rozwiązania sprzyjające możliwie szerokiemu stosowaniu nowych standardów przewidzianych w dyrektywie.

Od przepisów do wymiaru praktycznego

Nowelizacja dyrektywy otwiera szansę na realne wzmocnienie pozycji przedstawicieli pracowników w europejskich radach zakładowych. Sama zmiana przepisów nie zagwarantuje jednak automatycznej poprawy sytuacji – kluczowe znaczenie będzie miało to, jak państwa członkowskie przełożą nowe standardy na praktykę krajową oraz jak będą one stosowane przez przedsiębiorstwa. Istotne będzie nie tylko zapewnienie formalnych uprawnień, ale również stworzenie warunków, w których członkowie ERZ będą mogli skutecznie korzystać ze swojego mandatu, uzyskiwać informacje, prowadzić rzeczywisty dialog z pracodawcą i wpływać na decyzje dotyczące pracowników w wymiarze ponadnarodowym. Ostateczny efekt reformy zależeć będzie więc od jakości krajowych regulacji, zaangażowania partnerów społecznych oraz od tego, czy nowe rozwiązania staną się rzeczywistym narzędziem wzmacniania reprezentacji pracowniczej, a nie jedynie zmianą formalnych procedur.


pp