Sąd w Paryżu wydał przełomowe orzeczenie, uznając, że grupa Yves Rocher nie wywiązała się z obowiązków wynikających z francuskiej ustawy o należytej staranności (Duty of Vigilance Law) w związku z naruszeniami praw pracowniczych w swojej tureckiej spółce zależnej. Sprawa ta ma szczególne znaczenie, ponieważ pokazuje, że odpowiedzialność spółki dominującej może obejmować również naruszenia praw człowieka i praw pracowniczych związane z działalnością prowadzoną poza granicami Francji.
Francuska ustawa o należytej staranności (Duty of Vigilance Law) z 27 marca 2017 r. nakłada na największe przedsiębiorstwa obowiązek identyfikowania i zapobiegania naruszeniom praw człowieka, zdrowia i bezpieczeństwa osób oraz szkodom środowiskowym związanym z działalnością samej spółki, jej podmiotów zależnych, a także określonych relacji biznesowych. Oznacza to, że firmy nie mogą ograniczać się do ogólnych deklaracji etycznych, lecz muszą przygotować i wdrażać plan należytej staranności obejmujący analizę ryzyk oraz środki zapobiegawcze.
Regulacja ta jest uznawana za jeden z najważniejszych europejskich instrumentów odpowiedzialności korporacyjnej, ponieważ pozwala oceniać, czy spółka dominująca rzeczywiście identyfikuje i kontroluje ryzyka występujące w całej swojej działalności, także poza granicami Francji. W praktyce ustawa stała się istotnym narzędziem dochodzenia odpowiedzialności za naruszenia praw pracowniczych w globalnych strukturach przedsiębiorstw, w tym za praktyki antyzwiązkowe oraz brak reakcji na systemowe nadużycia.
Sprawa dotyczy zwolnienia ponad 130 osób zatrudnionych w latach 2018–2019 po tym, jak przystąpiły do związku zawodowego Petrol-İş. Pracownicy domagali się poprawy warunków pracy oraz reagowali na doniesienia o dyskryminacji kobiet, a także o przemocy seksualnej w miejscu pracy. Pozew został wniesiony przez ActionAid France (francuską organizację pozarządową zajmującą się prawami człowieka i walką z ubóstwem), Sherpa (francuską organizację prawną specjalizującą się w odpowiedzialności korporacyjnej i dochodzeniu odpowiedzialności za naruszenia praw człowieka), związek zawodowy Petrol-İş oraz 81 byłych pracowników.
Sąd uznał, że grupa Yves Rocher powinna była zidentyfikować ryzyko poważnych naruszeń praw pracowniczych w swojej tureckiej filii i uwzględnić je w planie należytej staranności. Tymczasem spółka zależna została z tego planu wyłączona, a firma nie podjęła odpowiednich działań, by zapobiec praktykom antyzwiązkowym. Co szczególnie istotne, sąd stwierdził, że zwolnienia miały na celu niedopuszczenie do obecności związku zawodowego i uniknięcie rokowań zbiorowych.
Warto dodać, że sprawa Yves Rocher wpisuje się w szerszą praktykę stosowania francuskiej ustawy o należytej staranności. Wcześniejszym ważnym precedensem była sprawa La Poste, w której sądy badały, czy spółka prawidłowo identyfikowała i zapobiegała ryzykom społecznym związanym z zatrudnianiem przez jej podwykonawców we Francji pracowników przebywających i pracujących bez wymaganych dokumentów. Tym bardziej istotne jest obecne rozstrzygnięcie dotyczące Yves Rocher, ponieważ dotyczy ono działalności zagranicznej, a konkretnie tureckiej spółki zależnej, podczas gdy sprawa La Poste odnosiła się do ryzyk społecznych występujących w łańcuchu podwykonawczym na terytorium Francji.
Wyrok ma znaczenie wykraczające poza samą sprawę. Pokazuje bowiem, że obowiązki związane z należytą starannością nie mogą kończyć się na dokumentach korporacyjnych czy formalnych procedurach, lecz muszą obejmować realną ocenę ryzyk i skuteczne działania zapobiegające naruszeniom w całej działalności grupy, również poza granicami państwa siedziby.
Sąd przyznał sześciu byłym pracownikom po 8 tys. euro odszkodowania, z czego 5 tys. euro za szkodę moralną, a 3 tys. euro za szkodę ekonomiczną. Związek Petrol-İş otrzymał 40 tys. euro, natomiast Sherpa i ActionAid France zasądzono symboliczne 1 euro. Dodatkowo firma została obciążona kosztami postępowania. Wyrok jest natychmiast wykonalny, nawet jeśli zostanie zaskarżony.
Sekretarz generalna industriAll Europe Judith Kirton-Darling podkreśliła, że jest to „ważny kamień milowy dla odpowiedzialności korporacyjnej”. To trafne określenie znaczenia tego rozstrzygnięcia: sąd nie tylko potwierdził naruszenia indywidualnych praw pracowników, ale też wysłał silny sygnał do międzynarodowych korporacji, że wolność związkowa i prawo do rokowań zbiorowych muszą być respektowane w całej globalnej działalności przedsiębiorstwa.
bs