Nie wyobrażałem sobie, by mnie tutaj dzisiaj nie było, w tym ważnym wydarzeniu, które na pewno zapisze się na kartach historii. A Solidarność, jak coś robi, to potem jest to w książkach – mówił Marcin Gallo, wiceprzewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej.
Przyjechaliśmy całym autokarem, 50 osób z Regionu Toruńsko-Włocławskiego. Dlaczego tutaj jesteśmy? Bo nie możemy się godzić na to, co się teraz dzieje w Polsce. Rząd Donalda Tuska niszczy demokratyczne państwo prawa. Tusk mówił, że będzie walczył z bezprawiem, a sam używa bezprawia to „naprawiania” państwa, tak jak on to rozumie. Wiemy, co sama Solidarność zawdzięcza niezawisłemu Trybunałowi Konstytucyjnemu. Wspomnę tylko, że kobiety urodzone w 1953 roku w liczbie ponad 100 tysięcy odzyskały należne im emerytury i rekompensaty. Dzięki TK mamy wolność zrzeszania się w związki zawodowe także w służbach mundurowych, w których zapanował w końcu pluralizm związkowy. W obecnej sytuacji widzimy jak bardzo to ważne – mówił Janusz Dębczyński wiceprzewodniczący Region Toruńsko-Włocławski.
Do zwycięstwa
Członkowie Solidarności są zdeterminowani, by bronić niezawisłości TK tak długo, jak będzie trzeba. W rozmowach z portalem Tysol.pl wszyscy przedstawiciele regionów pełniących dyżury przed TK jednoznacznie deklarują, że nie odpuszczą tematu TK.
– Będziemy przyjeżdżali tutaj aż do skutku, dopóki rząd Tuska nie odstąpi od tego zamachu na Trybunał Konstytucyjny. Niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe określił, że prawo niemieckie jest wyższe od prawa europejskiego. My nie możemy być obywatelami UE drugiej kategorii. Dlatego trzeba obronić TK – podkreśla Janusz Dębczyński.
Działacze związkowi mają świadomość, że biorą udział w historycznej chwili.
– Solidarność zawsze walczyła o wolność i demokrację. Tak zostałem wychowany, dlatego jestem w tym związku i zawsze będę walczył o to, by moje dzieci mogły żyć w wolnym, praworządnym kraju. Wartości Solidarności motywują nas, by tutaj być. Nie rozumiem, jak można być tak zakłamanym, jak część rządzącej koalicji 13 grudnia i udawać, że nic się nie stało wokół TK. Sposób, w jaki potraktowano prezydenta RP przed siedzibą Trybunału, gdy był szarpany jest skandaliczny. Nie wyobrażałem sobie, by mnie tutaj dzisiaj nie było, w tym ważnym wydarzeniu, które na pewno zapisze się na kartach historii. A Solidarność, jak coś robi, to potem jest to w książkach – podkreśla w rozmowie z portalem Tysol.pl Marcin Gallo, wiceprzewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej.
źródło: tysol.pl