Przejdź do treści Wyszukiwarka

Wystarczyło kilka dni upałów by ministra pracy uznała, że niepotrzebne jej konsultacje z partnerami społecznymi

  • wtorek, 14 Lipca 2026
  • Kraj
  • Autor: Admin

fot. Shutterstock


NSZZ „Solidarność” od kilku lat nawoływał do wprowadzenia regulacji dotyczącej pracy w wysokich temperaturach. Jednak sposób w jaki rząd ją wprowadził sprawia, że uzasadnione są zarzuty o lekceważenie partnerów społecznych

Podpisane 9 lipca 2026 r. rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w sprawie pracy w wysokich temperaturach nie zostało skierowane do konsultacji z partnerami społecznymi w Radzie Dialogu Społecznego, mimo że jego ostateczna treść istotnie różni się od projektu przedstawionego do konsultacji Zespołowi  ds. Prawa Pracy RDS  w 2025 r. Przyjrzyjmy się zawartości tego rozporządzenia.

Nowe przepisy po raz pierwszy wprowadzają do polskiego prawa maksymalne dopuszczalne temperatury pracy oraz obowiązki pracodawców związane z ochroną pracowników przed skutkami upałów.

Najważniejsze rozwiązania obejmują:
• wprowadzenie maksymalnej temperatury pracy wynoszącej 35°C w pomieszczeniach, chyba że względy technologiczne na to nie pozwalają;
• zakaz wykonywania pracy po przekroczeniu 35°C w pomieszczeniach oraz 32°C przy ciężkiej pracy fizycznej na otwartej przestrzeni;
• obowiązek zastosowania rozwiązań technicznych lub organizacyjnych już po przekroczeniu 28°C w pomieszczeniach, a przy ciężkiej pracy fizycznej – 25°C;
• obowiązek stosowania odpowiednich rozwiązań organizacyjnych przy pracach na otwartej przestrzeni od 25°C.

W porównaniu z projektem przedstawionym do konsultacji pod koniec 2024 r. (procedowanym w 2025 r.) ostateczne rozporządzenie jest wyraźnie mniej restrykcyjne. Zrezygnowano z uzależnienia dopuszczalnej temperatury od tempa metabolizmu pracownika, z załącznika zawierającego przykładowe środki ochronne oraz z obowiązku zawierania porozumień z organizacjami związkowymi w sprawie rozwiązań organizacyjnych. Uproszczono również sposób ich ustalania, zastępując go konsultacjami prowadzonymi w ramach komisji bhp lub – tam, gdzie jej nie ma – w trybie przewidzianym w Kodeksie pracy.

Największe wątpliwości budzi jednak nie sam próg 35°C. W praktyce o rzeczywistym poziomie ochrony pracowników będą decydowały przepisy obowiązujące już przy temperaturach 25–28°C, ponieważ to właśnie wtedy pracodawca ma obowiązek podjąć działania ograniczające wpływ wysokiej temperatury na zdrowie pracowników. Tymczasem rozporządzenie nie określa minimalnych standardów takich działań ani kryteriów oceny ich skuteczności. Przepisy posługują się jedynie ogólnym obowiązkiem zastosowania „odpowiednich rozwiązań technicznych” lub „odpowiednich rozwiązań organizacyjnych”, dostosowanych do warunków i specyfiki pracy.

Oznacza to, że za rozwiązanie organizacyjne mogą zostać uznane bardzo różne działania – od dodatkowych przerw, przez zmianę organizacji czasu pracy, po rotację pracowników. Rozporządzenie nie wskazuje jednak, jaki efekt środki te powinny osiągnąć ani kiedy można uznać je za wystarczające. W konsekwencji ocena ich adekwatności będzie opierała się przede wszystkim na ogólnym obowiązku zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy wynikającym z art. 207 Kodeksu pracy oraz na ocenie Państwowej Inspekcji Pracy. Przepisy pozostawiają więc organom nadzoru i pracodawcom bardzo szeroki margines uznania.

Warto przy tym podkreślić, że regulacja pracy w wysokich temperaturach jest zagadnieniem obiektywnie trudnym. W państwach Unii Europejskiej nie istnieje jeden wspólny model ani jednolite progi temperatur, a poszczególne państwa stosują odmienne rozwiązania – od sztywnych limitów po systemy oparte na ocenie ryzyka i obowiązku stosowania środków ochronnych. Tym bardziej tak istotne zmiany powinny być wypracowywane w dialogu z partnerami społecznymi.

-Dobrze, że rząd w końcu postanowił uregulować tę kwestię – mówi Andrzej Kuchta, członek Zespołu Prawa Pracy RDS z ramienia NSZZ „Solidarność” – natomiast  niezrozumiałe jest to, że projekt  wcześniej konsultowany w Radzie Dialogu Społecznego w 2025 r. nie został doprowadzony do końca, a  za to w trybie akcyjnym, po fali rekordowych upałów, których doświadczyliśmy niedawno w całej Europie, podpisano istotnie zmienione rozporządzenie, które nie było już przedmiotem konsultacji z partnerami społecznymi.

–Taki sposób procedowania trudno uznać za modelowy z punktu widzenia zasad stanowienia prawa – zwłaszcza w sprawach wymagających wyważenia ochrony zdrowia pracowników, możliwości organizacyjnych pracodawców oraz skutków gospodarczych proponowanych rozwiązań – dodaje Sławomir Adamczyk, także członek Zespołu Prawa Pracy.


bs

Rozporządzenie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw 10 lipca 2026 r. i wejdzie w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia, co oznacza, że nowe regulacje zaczną obowiązywać w styczniu 2027 r.