Po interwencjach kolejarskiej Solidarności i dwóch innych organizacji związkowych działających w spółce PKP PLK pracodawca wycofał się z części zmian organizacyjnych. Jak wskazują związkowcy, ta decyzja przełoży się na zwiększenie bezpieczeństwa na kolei oraz gwarancje utrzymania miejsc pracy. Do końca roku w firmie nie będzie zwolnień grupowych.
Pikieta przyniosła efekt
Przeciwko reorganizacji spółki kolejarze protestowali 12 maja przed siedzibą Ministerstwa Infrastruktury w Warszawie.
Ta pikieta przyniosła efekt. Pod koniec czerwca pracodawca zobowiązał się na piśmie, że do końca tego roku część zmian zostanie wstrzymana. Jesteśmy zadowoleni i przekonani, że nasze działania mają sens – mówi Henryk Sikora, przewodniczący Solidarności w PKP PLK.
Jak informuje przewodniczący Solidarności w spółce, zarząd firmy częściowo wycofał się z projektu „Mobilny Zwrotniczy 2.0”, który wszedł w życie w maju tego roku. Projekt wprowadził nowe standardy dotyczące częstotliwości oględzin rozjazdów. Zamiast codziennie, tak jak do tej pory, zaczęto je sprawdzać raz na kilka lub kilkanaście dni. Po interwencji związkowców, rozjazdy znajdujące się na torach głównych znów są kontrolowane codziennie. Z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu pociągów jest to istotna zmiana.
Do końca roku zwolnień grupowych nie będzie
Ponadto pracodawca zapewnił, że w tym roku w spółce nie będzie zwolnień grupowych. Pracownicy, których miejsca pracy zostaną zlikwidowane w związku z modernizacją infrastruktury i automatyzacją, będą mieli możliwość przekwalifikowania na inne stanowiska.
O to walczyliśmy. Zdajemy sobie sprawę z tego, że automatyzacji nie da się zatrzymać i jest nieunikniona, ale ochrona miejsc pracy to dla nas priorytet – zaznacza Henryk Sikora. Przewodniczący Solidarności w PKP PLK przypomina, że jeszcze w maju tego roku zarząd firmy informował organizacje związkowe o zamiarze likwidacji ok. 2 tys. miejsc pracy.
Pracownicy otrzymają zaległe dodatki
Stronie związkowej udało się doprowadzić do rozwiązania jeszcze jednego problemu. Do 10 lipca na konta ponad 430 pracowników wypłynie wyrównanie dodatków do wynagrodzenia, m.in. dodatku za pracę w warunkach uciążliwych w wysokości 160, 170 zł brutto miesięcznie. Ma to związek za zmianą w zasadach obliczania wynagrodzeń. W styczniu tego roku w skład stawek zasadniczych weszły dodatki szkodliwy, niebezpieczny i uciążliwy wypłacane na podstawie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Przy przeliczeniach pracodawca opierał się na pierwszym półroczu zeszłego roku, a w tym czasie część pracowników była czasowo delegowana na inne stanowiska, na których takie dodatki nie obowiązywały.
Pracownicy ci ponieśli stratę finansową. Rozwiązanie tej kwestii było jednym z naszych postulatów
– mówi Henryk Sikora. Zaznacza, że problem ten dotyczy zwrotniczych, nastawiaczy i dyżurnych ruchu.
Spółka PKP PLK zajmuje się utrzymaniem infrastruktury kolejowej. Zatrudnia ok. 36 tys. pracowników.
www.solidarnosckatowice.pl