Europa zaostrza działania wobec firm działających w modelu tzw. ultra-fast fashion. W ostatnich dniach zarówno władze Francji, jak i instytucje Unii Europejskiej podjęły kolejne kroki mające ograniczyć działalność internetowych gigantów, takich jak Shein i Temu. Powodem są narastające obawy dotyczące nadmiernej konsumpcji, degradacji środowiska oraz warunków pracy w globalnych łańcuchach dostaw.
10 czerwca francuski Senat przyjął przełomową ustawę wymierzoną w przedsiębiorstwa oferujące ultratanie kolekcje odzieży. Nowe przepisy przewidują ograniczenia w zakresie reklamy oraz wprowadzają kary finansowe uzależnione od liczby produktów wprowadzanych na rynek i możliwości ich naprawy. Szczegółowe przepisy wykonawcze mają jeszcze określić, które firmy zostaną uznane za działające w modelu ultra-fast fashion. Jeżeli ustawa nie zostanie skierowana do oceny przez Komisję Europejską, ma wejść w życie we wrześniu.
To jedno z najbardziej zdecydowanych działań podjętych dotychczas przez państwo członkowskie przeciwko modelowi biznesowemu opartemu na masowej produkcji taniej, jednorazowej odzieży oraz agresywnym marketingu internetowym. Shein już zapowiedział analizę nowych przepisów, wskazując, że część z nich może budzić wątpliwości pod kątem zgodności z unijnymi regulacjami dotyczącymi handlu elektronicznego i usług cyfrowych.
Koniec preferencji dla tanich przesyłek
Równolegle swoje działania wzmacnia również Unia Europejska. Od tego tygodnia obowiązuje nowa opłata celna w wysokości 3 euro za przesyłki o niewielkiej wartości trafiające na teren UE. Oznacza to koniec luki, która przez lata pozwalała na bezcłowy import paczek o wartości do 150 euro.
Nowe rozwiązanie ma ograniczyć nieuczciwą konkurencję wobec europejskich przedsiębiorstw, poprawić kontrolę bezpieczeństwa produktów oraz zmniejszyć negatywny wpływ środowiskowy wynikający z lawinowo rosnącej liczby tanich przesyłek zamawianych przez internet.
Choć Komisja Europejska podkreśla, że przepisy mają charakter neutralny i nie są wymierzone w konkretne państwo, około 90 proc. takich przesyłek pochodzi z Chin. W praktyce oznacza to, że największy wpływ nowych regulacji odczują platformy takie jak Shein i Temu.
Wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa produktów
Rosną również obawy związane z bezpieczeństwem oferowanych produktów. Niemiecka organizacja ekologiczna Deutsche Umwelthilfe opublikowała wyniki badań, z których wynika, że blisko 40 proc. skontrolowanych produktów marki Shein nie spełniało wymogów unijnych przepisów dotyczących substancji chemicznych.
Organizacja zaapelowała o wycofanie tych produktów z rynku oraz zapowiedziała przekazanie wyników badań Komisji Europejskiej, która prowadzi postępowanie wobec Shein na podstawie przepisów Aktu o usługach cyfrowych (Digital Services Act). Firma poinformowała, że rozpoczęła własne postępowanie wyjaśniające i tymczasowo wycofała wskazane produkty ze sprzedaży.
Potrzebne skuteczne egzekwowanie przepisów
Zdaniem europejskiej federacji związków zawodowych przemysłu industriAll Europe, ostatnie decyzje potwierdzają konieczność dalszego zaostrzania regulacji dotyczących sektora szybkiej mody. Organizacja podkreśla, że problem nie ogranicza się wyłącznie do ochrony środowiska. Model ultra-fast fashion opiera się na wywieraniu presji na koszty produkcji, co przekłada się na pogarszanie warunków pracy, osłabianie europejskiego przemysłu oraz narastającą presję na pracowników zatrudnionych w globalnych łańcuchach dostaw.
W ocenie federacji ważnym krokiem są przyjęte już unijne regulacje, takie jak rozporządzenie w sprawie ekoprojektu dla zrównoważonych produktów oraz znowelizowana dyrektywa ramowa w sprawie odpadów. Ich celem jest zwiększenie odpowiedzialności producentów za wpływ oferowanych produktów na środowisko i warunki społeczne.
Jednocześnie industriAll Europe zwraca uwagę, że same przepisy nie wystarczą. Kluczowe będzie ich skuteczne egzekwowanie. Wszystkie przedsiębiorstwa sprzedające towary na rynku Unii Europejskiej – niezależnie od kraju pochodzenia – powinny przestrzegać tych samych standardów dotyczących ochrony środowiska, bezpieczeństwa konsumentów oraz praw pracowniczych.
Federacja podkreśla również, że sprawiedliwa transformacja sektora tekstylnego wymaga nie tylko ograniczenia ilości odpadów. Powinna wspierać rozwój zrównoważonej produkcji w Europie, tworzenie wysokiej jakości miejsc pracy, wzmacnianie praw pracowników w całych łańcuchach dostaw oraz większą odpowiedzialność platform internetowych. Równocześnie konieczne jest wspieranie pracowników przemysłu odzieżowego i tekstylnego na całym świecie w walce o godne warunki zatrudnienia oraz zakończenie wyścigu na najniższe koszty, który stał się znakiem rozpoznawczym modelu ultra-fast fashion.
msz