12 maja 2026 r. parlament Mauritiusa zagłosował za rozbiórką pozostałych domów socjalnych zawierających azbest. Dla związków zawodowych zrzeszonych w IndustriALL była to decyzja oczekiwana od dziesięcioleci. Domy, o których mowa, powstały po cyklonach w 1962 r. i przez ponad 60 lat stanowiły zagrożenie dla rodzin oraz lokalnych społeczności.
Ta historia pokazuje, że azbest nie znika wtedy, gdy państwo zakazuje jego stosowania. Pozostaje w budynkach, dachach, elewacjach, instalacjach i rurach. Z czasem staje się coraz większym problemem zdrowia publicznego, ochrony środowiska i bezpieczeństwa pracy. Szczególnie narażone są osoby pracujące przy remontach, rozbiórkach, demontażu, transporcie i utylizacji odpadów zawierających azbest.
Problem ten dotyczy również Polski. Produkcja płyt azbestowo-cementowych została u nas zakończona do 28 września 1998 r., a od 28 marca 1999 r. obowiązuje zakaz obrotu azbestem i wyrobami zawierającymi azbest. W całej Unii Europejskiej pełny zakaz stosowania azbestu obowiązuje od 1 stycznia 2005 r. Nie oznacza to jednak, że azbest został usunięty z otoczenia.
Polska realizuje Program Oczyszczania Kraju z Azbestu na lata 2009–2032. Jego celem jest usunięcie i unieszkodliwienie wyrobów zawierających azbest do końca 2032 r. oraz ograniczenie negatywnych skutków zdrowotnych wynikających z kontaktu z włóknami azbestowymi. Według Najwyższej Izby Kontroli w kwietniu 2022 r. w Polsce zinwentaryzowanych było ponad 8,45 mln ton wyrobów zawierających azbest. Do tego czasu unieszkodliwiono jedynie ok. 1,41 mln ton. Oznacza to, że do usunięcia pozostawało ponad 7 mln ton azbestu.
Skala opóźnienia jest bardzo duża. Po ponad 12 latach realizacji programu usunięto zaledwie około 17 proc. zinwentaryzowanych wyrobów azbestowych. NIK wskazała, że przy tempie ok. 0,12 mln ton rocznie na usunięcie pozostałego azbestu potrzeba byłoby jeszcze 49 lat. W ujęciu ogólnokrajowym, przy obecnym tempie, całkowite unieszkodliwienie azbestu mogłoby potrwać blisko 60 lat. Oznacza to, że termin 2032 r. jest poważnie zagrożony.
Problem nie rozkłada się równomiernie. Z danych NIK wynika, że największe ilości zinwentaryzowanych wyrobów zawierających azbest występowały m.in. w województwach mazowieckim, lubelskim, łódzkim, wielkopolskim i małopolskim. W samym województwie mazowieckim zinwentaryzowano ponad 1,6 mln ton takich wyrobów, a w lubelskim ponad 1,25 mln ton. W pięciu województwach objętych kontrolą NIK znajdowało się łącznie 4,36 mln ton azbestu, czyli 53 proc. wszystkich zinwentaryzowanych wyrobów w kraju.
Największą barierą pozostają pieniądze. Dofinansowanie obejmuje zwykle demontaż, transport i unieszkodliwienie wyrobów zawierających azbest, ale nie pokrywa zasadniczego kosztu, czyli wykonania nowego dachu. NIK wskazała, że demontaż i utylizacja stanowią jedynie ok. 10 proc. całkowitych kosztów wymiany pokrycia dachowego, podczas gdy 90 proc. kosztów przypada na wykonanie nowego, bezpiecznego dachu. Dla wielu właścicieli budynków, zwłaszcza na terenach wiejskich i w małych miejscowościach, jest to bariera nie do pokonania.
Problemem jest także jakość danych. NIK stwierdziła, że dane w Bazie Azbestowej nie zawsze odzwierciedlają rzeczywisty stan wyrobów zawierających azbest. W 18 z 23 skontrolowanych gmin wystąpiły rozbieżności między danymi w bazie a informacjami posiadanymi przez urzędy. W wielu przypadkach osoby fizyczne nie przekazywały corocznych informacji o rodzaju, ilości i miejscach występowania azbestu, a gminy nie podejmowały skutecznych działań, aby ten obowiązek egzekwować.
Z perspektywy związkowej azbest pozostaje więc nie tylko problemem środowiskowym, ale także problemem BHP. Chodzi o bezpieczeństwo pracowników budowlanych, pracowników firm rozbiórkowych, osób zatrudnionych przy gospodarowaniu odpadami, a także pracowników samorządowych odpowiedzialnych za nadzór nad tym procesem. Usuwanie azbestu nie może być prowadzone najtańszym kosztem, bez realnej kontroli, szkoleń, środków ochrony indywidualnej i odpowiedzialności wykonawców.
Przykład Mauritiusa przypomina, że odkładanie problemu nie sprawia, że staje się on mniejszy. Polska również mierzy się z dziedzictwem decyzji infrastrukturalnych i budowlanych sprzed dekad. Dopóki miliony ton wyrobów zawierających azbest pozostają na dachach, elewacjach, w instalacjach i rurach, dopóty azbest nie jest zamkniętym rozdziałem przeszłości. Jest aktualnym wyzwaniem dla państwa, samorządów, pracowników i mieszkańców.
bs