– Bierzemy sprawy w swoje ręce i walczymy o Polskę, aby gospodarka i rynek pracy mogły się rozwijać, a nie zwijać – mówił w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” w rozmowie na temat nadchodzącego protestu Solidarności oraz prezydenckiego wniosku o rozpisanie referendum ws. europejskiej polityki klimatycznej.
„20 maja to bardzo ważny dzień”
Najwyższy czas, aby Solidarność ponownie wzięła sprawy w swoje ręce. Gdybyśmy biernie przyglądali się działaniom rządu premiera Donalda Tuska w latach 2011–2014, dziś polska gospodarka i rynek pracy wyglądałyby zupełnie inaczej. Emeryci pracowaliby do 67. roku życia, umowy śmieciowe byłyby powszechne, a płaca minimalna pozostawałaby na znacznie niższym poziomie – powiedział Piotr Duda.
Wtedy wzięliśmy sprawy w swoje ręce. Zwróciliśmy się do Sejmu, aby przychylił się do wniosku Solidarności o referendum w sprawie wieku emerytalnego. Zebraliśmy blisko 3 miliony podpisów pod wnioskiem. Niestety, Sejm wyrzucił go do kosza. W tej sytuacji musieliśmy działać sami — i dziś robimy dokładnie to samo. Bierzemy sprawy w swoje ręce i walczymy o Polskę, aby gospodarka i rynek pracy mogły się rozwijać, a nie zwijać – podkreślił.
20 maja to bardzo ważny dzień, ponieważ po raz pierwszy od 1989 roku odbędzie się demonstracja wspierająca prezydenta i jego wniosek o referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Po raz pierwszy to nie prezydent sam zwraca się do Senatu o zgodę, ale ma za sobą tak silny mandat ze strony Solidarności. Jak pan pamięta, 13 lutego w sali BHP Solidarność podpisała z kandydatem na prezydenta umowę programową. Punkt piąty dotyczył właśnie polityki klimatycznej i planowanego wniosku o referendum. To pokazuje, że w naszym kraju są politycy, którzy dotrzymują danego słowa. Takim politykiem jest pan prezydent Karol Nawrocki – zaznaczył przewodniczący.
Dodał, że według niego Senat powinien poprzeć wniosek prezydenta, który ma za sobą największy mandat społeczny.
„Czy ktoś zapytał obywateli czy chcą tak ostrej polityki klimatycznej?”
Panie redaktorze, czy ktoś zapytał obywateli Polski, czy chcą tak ostrej, drakońskiej polityki klimatycznej wobec naszej gospodarki? Doskonale pan wie, że nie – stwierdził Piotr Duda. Przypomniał, że polityka klimatyczna zaczęła być wdrażana w naszym kraju już w 2007 roku i od początku Solidarność alarmowała o jej negatywnych skutkach.
W 2011 roku zorganizowaliśmy dużą demonstrację w Warszawie. Przyjął nas premier Donald Tusk. Złożyliśmy petycję i apelowaliśmy o powołanie wspólnego zespołu ds. polityki klimatycznej. Mówiliśmy jasno, że negatywne konsekwencje tej polityki odczuje nie tylko Śląsk, ale cała Polska. I dziś widać, kto miał rację – to my mieliśmy rację – podkreślił.
Dziś chcemy wreszcie zabrać głos i powiedzieć jasno, czy akceptujemy taki kierunek polityki klimatycznej. Nie chodzi tutaj o żaden „Polexit”. Chodzi o to, że obecna polityka klimatyczna szkodzi polskiej gospodarce i osłabia jej konkurencyjność – zaznaczył.
„Potrzebujemy czasu”
Podkreślił przy tym, że Solidarność nie jest przeciwna zielonej energii ani działań na rzecz czystego środowiska.
Chcemy żyć w czystym i nowoczesnym kraju. Potrzebujemy jednak czasu na przeprowadzenie tej transformacji w sposób bezpieczny dla gospodarki i miejsc pracy. Tymczasem Komisja Europejska nie chce nam tego czasu dać, a największe państwa, takie jak Niemcy i Francja, narzucają swoje warunki – przekonywał przewodniczący.
Dodał, że jego zdaniem kopanie węgla kamiennego i brunatnego, które zapewniają Polsce bezpieczeństwo energetyczne, powinny nadal funkcjonować – aż do momentu wyczerpania złóż.
To podstawa naszego bezpieczeństwa, bo dziś najtańszą energię wciąż daje węgiel kamienny i brunatny. Tego faktu nie zmieni żadna ideologia. Do odnawialnych źródeł energii cały czas trzeba dopłacać – zarówno do fotowoltaiki, jak i innych technologii OZE – przypomniał Piotr Duda.
„Koszty energii są tak wysokie, że firmy ograniczają działalność”
Rozmawiano również o bezrobociu, które zdaniem Piotra Dudy wynika przede wszystkim z regulacji tzw. Zielonego Ładu.
Pamiętam czasy kilkunastoprocentowego bezrobocia i wiem, jak wyglądały tamte realia. Dziś oficjalne bezrobocie wynosi około 6 procent, ale są województwa, jak warmińsko-mazurskie, gdzie wskaźniki zbliżają się do poziomów dwucyfrowych. W niektórych powiatach sytuacja jest jeszcze trudniejsza. A to jest w dużej mierze efekt polityki klimatycznej i Zielonego Ładu. Koszty energii są tak wysokie, że firmy ograniczają działalność w Polsce i przenoszą produkcję poza Unię Europejską. Widzimy to choćby w branży motoryzacyjnej, która stopniowo traci swoją pozycję – podkreślił przewodniczący.
Wracają umowy śmieciowe, z którymi przez lata walczyliśmy. Za rządów Zjednoczonej Prawicy udało się wprowadzić ważne rozwiązania, między innymi minimalną stawkę godzinową dla umów zleceń oraz ich oskładkowanie. Chcieliśmy iść dalej w tym kierunku, ale dziś brakuje do tego warunków politycznych – dodał.
Przekonywał, że cała Europa traci konkurencyjność wobec reszty świata.
Nie rywalizujemy już między sobą – rywalizujemy z Chinami i gospodarkami spoza Unii Europejskiej. Tymczasem Komisja Europejska kurczowo trzyma się swojej polityki klimatycznej, mimo że Unia odpowiada jedynie za około 6–7 procent globalnej emisji gazów cieplarnianych – powiedział Piotr Duda.
„Wiek emerytalny jest nie do ruszenia”
Podkreślił również, że nie do ruszenia jest dla Solidarności wiek emerytalny.
Zamiast podnosić go administracyjnie, trzeba stworzyć warunki, które zachęcą ludzi do dłuższej pracy – lepszą ochronę zdrowia, medycynę pracy i stabilne warunki zatrudnienia – zaznaczył.
źródło: tysol.pl / Polsat News