– Solidarność nie widzi już innej możliwości niż wyjście na ulicę. To będzie zryw wielu środowisk, który pokaże, że nie zgadzamy się na obecną polityką rządu – mówił dziś w programie „Poranek siódma – dziewiąta” na antenie rozgłośni katowickich Maciej Kłosiński, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, zapowiadając protest, który Związek organizuje 20 maja tego roku w Warszawie.
„To przede wszystkim dzień ludzi pracy”
Maciej Kłosiński został zapytany m.in. o znaczenie jutrzejszego Święta Pracy dla Solidarności. Jego zdaniem jest on przede wszystkim okazją do refleksji nad historią walki o prawa pracownicze.
Mija 140 lat, odkąd to święto zostało ustanowione na świecie. Wszystko zaczęło się od protestu robotników w Chicago w 1886 roku, gdzie walczono o ośmiogodzinny dzień pracy. To było okupione ogromnym wysiłkiem i brutalnymi represjami – powiedział w dzisiejszym programie.
Podkreślił, że współcześnie związkowcy nie utożsamiają 1 maja z okresem PRL, lecz z jego głębszym znaczeniem:
Patrzymy na nie jako na święto świętego Józefa Robotnika. To przede wszystkim dzień ludzi pracy i przypomnienie, ile kosztowało wywalczenie praw, które dziś wydają się oczywiste.
„Jesteśmy w trudnym momencie”
Maciej Kłosiński wskazał, że obecna sytuacja pracowników w Polsce jest trudna.
Na koniec marca 2026 roku bezrobocie wynosiło 6,1%, ale w wielu regionach jest ono dwucyfrowe. Widzimy wyraźne spowolnienie gospodarcze i coraz mniej miejsc pracy. Tak dzieje się w całej Polsce – podkreślił.
Szczególnie niepokojąca – jego zdaniem – jest sytuacja młodych ludzi.
Młodzi często nie mogą się odnaleźć na rynku pracy. Składają CV na stanowiska poniżej swoich kwalifikacji i długo szukają zatrudnienia – zaznaczył.
„Zielony Ład sprawia, że Polska staje się mniej konkurencyjna”
Jednym z głównych tematów rozmowy była transformacja energetyczna i jej wpływ na gospodarkę.
Polityka Unii Europejskiej, w tym Zielony Ład, sprawia, że Polska staje się mniej konkurencyjna. Zakłady pracy są zamykane lub przenoszone za granicę, a pracownicy tracą źródło utrzymania
– powiedział Maciej Kłosiński.
Jak dodał, wysokie koszty energii uderzają zarówno w przemysł, jak i małe firmy.
Firmy nie są w stanie konkurować przez ceny energii i ogrzewania. Nie można oszczędzać kosztem pracownika – konkurencyjność powinna opierać się na technologii i innowacjach – zaznaczył. Jak przekonywał, ciężka sytuacja przedsiębiorstw prowadzi do zwolnień grupowych. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy przemysłu energochłonnego:
Hutnictwo jest wygaszane, wielkie piece są zamykane. Tracimy zdolność produkcyjną nawet dla potrzeb naszej armii – mówił przewodniczący Kłosiński. I dodał:
Zeroemisyjność nie jest dziś możliwa w Polsce. Transformacja musi być rozłożona w czasie. Potrzebujemy stabilnych źródeł energii – to kwestia bezpieczeństwa państwa.
Przywołał także przykład próby zamknięcia kompleksu Turów.
Nie może być tak, że jedną decyzją próbuje się zamknąć kopalnię i elektrownię, które odpowiadają za znaczną część energii w kraju – podkreślił.
Wielki protest Solidarności 20 maja
Maciej Kłosiński zapowiedział kulminację działań związkowych, zaplanowaną na 20 maja.
20 maja organizujemy wielką manifestację w Warszawie. Spotykamy się o 12:00 na Placu Zamkowym i przejdziemy pod Pałac Prezydencki oraz przed Sejm – zapowiedział.
Jak podkreślił, protest to efekt braku dialogu społecznego:
Dialog społeczny w Polsce nie funkcjonuje. Od trzech lat jestem w Radzie Dialogu Społecznego i premier ani razu się na niej nie pojawił
Dodał, że demonstracja ma być wyraźnym sygnałem sprzeciwu:
Solidarność nie widzi już innej możliwości niż wyjście na ulicę. To będzie zryw wielu środowisk, który pokaże, że nie zgadzamy się na obecną polityką rządu
Zaznaczył także, że demonstracja będzie także wyrazem poparcia prezydenckiej inicjatywy rozpisania referendum w sprawie Zielonego Ładu:
Polacy powinni móc sami zdecydować, czy ten kierunek jest dla nich dobry, czy należy go zatrzymać – powiedział Maciej Kłosiński.
www.tysol.pl