Legnicka prokuratura otrzymała zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w firmie Gates Polska. Przedstawiciele NSZZ „Solidarność” zarzucają władzom spółki systematyczne utrudnianie działalności związkowej oraz rażącą dyskryminację pracowników ze względu na ich przynależność organizacyjną.
Zarzuty o nierówne traktowanie i blokadę komunikacji
Konflikt w legnickim zakładzie przybrał oficjalną formę prawną. Związkowcy z „Solidarności” wskazują, że pracodawca odcina ich od możliwości kontaktu z załogą, zakazując korzystania z firmowej poczty elektronicznej do celów informacyjnych.
Co istotne, według relacji skarżących, drugi działający w firmie związek zawodowy miał przez lata korzystać z tych przywilejów bez przeszkód. Taka dysproporcja w traktowaniu organizacji pracowniczych stała się jednym z głównych argumentów podniesionych w piśmie do prokuratury.
Finansowe naciski na przewodniczącą związku
Najpoważniejsze oskarżenia dotyczą bezpośrednich działań wymierzonych w Annę Grób, przewodniczącą zakładowej „Solidarności”. Zawiadamiający twierdzą, że kobietę spotkały dotkliwe sankcje finansowe, w tym obniżenie oceny rocznej oraz pozbawienie bonusu i podwyżki inflacyjnej.
W treści zawiadomienia pojawia się również bulwersujący wątek propozycji odejścia z pracy. Przedstawiciele spółki mieli oferować przewodniczącej nawet dwuletnią odprawę w zamian za natychmiastowe rozwiązanie umowy i wystąpienie ze struktur związku, co autorzy pisma nazywają wprost próbą zastraszenia.
Blokowanie udziału w komisjach i szkoleniach
Lista zarzutów obejmuje także kwestie bezpieczeństwa i higieny pracy. Przez dwa miesiące związkowcom odmawiano prawa zasiadania w Komisji ds. BHP, mimo wielokrotnie ponawianych wniosków. Dopiero interwencja zewnętrznych audytorów oraz Państwowej Inspekcji Pracy wymusiła zmianę tej decyzji.
Dyskryminacja ma przejawiać się również w dostępie do szkoleń. Podczas gdy jedna organizacja miała otrzymywać pełne wsparcie, w tym opłacone wyjazdy i transport samochodem służbowym, członkowie „Solidarności” byli z takich możliwości wykluczani lub musieli mierzyć się z dodatkowymi restrykcjami czasowymi.
Utrudnianie wyborów i kolportażu ulotek
Związkowcy skarżą się na liczne przeszkody o charakterze logistycznym. W zawiadomieniu mowa jest o oficjalnym zakazie rozdawania ulotek informacyjnych oraz ingerowaniu w przebieg wewnętrznych wyborów do władz związku poprzez nagłe zmiany godzin i ograniczanie prawa przebywania na terenie zakładu.
Pracodawca miał również zwlekać z odpowiedziami na wnioski o tzw. godziny związkowe, co w praktyce paraliżowało bieżącą działalność organizacji. Dodatkowo przewodniczącej zlecane miały być zadania wykraczające poza jej zakres obowiązków, co według kontroli PIP było działaniem bezprawnym.
Konsekwencje prawne dla osób decyzyjnych
Zawiadomienie opiera się na przepisach ustawy o związkach zawodowych, która przewiduje odpowiedzialność karną, w tym karę grzywny lub ograniczenia wolności, za utrudnianie działalności związkowej. Autorzy pisma domagają się ustalenia osób odpowiedzialnych za te działania.
Związkowcy podkreślają, że opisane sytuacje mają charakter czynu ciągłego i nie są jednostkowymi incydentami, lecz przemyślaną strategią wymierzoną w konkretną grupę pracowników. Teraz sprawą zajmą się śledczy z Prokuratury Rejonowej w Legnicy.
Region Zagłębie Miedziowe NSZZ Solidarność