– Gdyby nas posłuchano, dzisiejsze ceny paliwa nie odbiegałby od tych sprzed wojny na Bliskim Wschodzie – podkreślił w rozmowie z portalem Tysol.pl Jerzy Gawęda, przewodniczący Solidarności w Inowrocławskich Kopalniach Soli Solino SA, głodujący już jedenasty dzień w obronie kopalni.
Bezpieczeństwo energetyczne nie ma ceny
Jak przekazał w rozmowie z portalem Tysol.pl szef Solidarności w kopalni soli Solino SA Jerzy Gawęda, protestujący mimo słabości ciała nadal są silni duchem.
Chciałbym wytrwać jeszcze do jutra, ale to już zależy, jak organizm pozwoli – dodał.
Wskazał, że przykra jest dla niego postawa rządzących, którzy rozważają, czy zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego obywatelom (a taką gwarancję dawałby możliwy do zbudowania w Solinie duży kompleks energetyczny pozwalający na bezpieczne magazynowanie ogromnych ilości paliwa, co w sytuacji kryzysowej jest bezcenne) jest w ogóle opłacalne.
Bezpieczeństwo energetyczne nie ma przecież ceny. Gdyby nas zawczasu posłuchano, dzisiejsze ceny paliwa nie odbiegałby od tych sprzed wojny na Bliskim Wschodzie – wskazał Gawęda
Matematyka nie kłamie
Zaznaczył, że protest w Solinie przebija się do świadomości obywateli, ponieważ „matematyka nie kłamie” i każdy może sprawdzić, jakie są obecnie ceny paliwa.
Tego dałoby się uniknąć, gdybyśmy posiadali własny system magazynowania węglowodorów. Rozwiązania są na stole, wszystko jest gotowe i wystarczy tylko decyzja polityczna ze strony rządu. Powinna ona nastąpić bardzo szybko, szczególnie w obecnej sytuacji międzynarodowej – zaznaczył szef Solidarności w Solinie.
źródło: tysol.pl