Dzisiaj w samo południe w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej odbyło się spotkanie pod hasłem: „Razem dla Polski i Polaków”. To spotkanie środowisk patriotycznych, które zostały zaproszone przez Piotra Dudę, przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Rozmowy o tym, co łączy
W wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele różnych środowisk, organizacji społecznych i stowarzyszeń, którym leży na sercu dobro kraju i obywateli.
Bardzo dziękuję wszystkich środowiskom, że przyjęliście państwo zaproszenie NSZZ „Solidarność”, aby merytorycznie ponad podziałami porozmawiać o problemach, które nas i was nurtują. Bo wiem doskonale, że te wszystkie różnice, które są między nami wynikają z tego, że żyjemy w państwie demokratycznym i każdy powinien mieć swoje zdanie na różnego rodzaju sprawy. Ale te różnice zostawiliśmy na progu wchodząc do tej sali BHP. Tu w tej sali chce, abyśmy porozmawiali co nas łączy – powiedział do zebranych Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.
Potrzeba wspólnego działania
Na sali obecni byli reprezentanci m.in. NSZZ RI „Solidarność”, Związku Zawodowego Rolnika „Orka”, Ruchu Obrony Granic, Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Młodzieży Wszechpolskiej, Ordo Iuris, Stowarzyszenia Czyste Powietrze, Związku Zawodowego „Budowlani”, Koalicji Na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, Stowarzyszenia Katechetów Świeckich, Stowarzyszenia Prawników dla Polski i wielu innych organizacji społecznych.
Następnie przez kilka godzin przedstawiciele organizacji, które przyjęły zaproszenie przewodniczącego Dudy, rozmawiali z przedstawicielami Solidarności o problemach, jakie dotykają ich środowiska. Wiele z nich podkreślało potrzebę wspólnego działania dla dobra Polski.
Dialogu społecznego nie ma
Piotr Duda przyznał, iż nie przypuszczał, że po 13 latach będzie konieczna powtórka spotkania, które odbywało się w czasach poprzednich rządów Donalda Tuska pod hasłem „platformy oburzonych”.
Przewodniczący Solidarności zaznaczył, że obszarem szczególnie palącym jest kwestia braku dialogu społecznego.
To jest pierwszy punkt, o którym mówimy od wielu lat. Dialog społeczny – a przypomnę, że jest on pięknie opisany w artykule 30. naszej Konstytucji – obecnie niestety nie istnieje – stwierdził.
Piotr Duda przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce za czasów poprzednich rządów Donalda Tuska i że doprowadziła ona do wyjścia Solidarności z obrad Komisji Trójstronnej. Nie chcieliśmy być tam tylko statystami – zaznaczył.
Pan premier nie jest w stanie nas obrazić. My po prostu róbmy swoje i bądźmy razem – zaapelował Piotr Duda.
Referendum = narzędzie demokracji
Podkreślił, że obrazem zupełnego lekceważenia dialogu społecznego przez premiera stało się posiedzenie Rady Dialogu Społecznego, na którym nie pojawił się żaden minister konstytucyjny.
Traktują nas jak powietrzne, dialog im jest zupełnie niepotrzebny, a najlepszym tego przykładem kwestia nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Prasy, gdzie poprawki nanoszone przez związki zawodowe zostały zupełnie zlekceważone – powiedział Piotr Duda.
Szef Solidarności przywołał w kontekście braku dialogu społecznego także niedawny strajk podziemny w kopalni Silesia, kiedy do protestujących nie przyjechał żaden przedstawiciel władz centralnych ani regionalnych, a z górnikami byli jedynie związkowcy.
Piotr Duda wskazał na bardzo ważną rolę referendum jako narzędzia służącego bezpośredniemu wyrażaniu opinii przez obywateli.
Ale co na to mówi pan premier Tusk? Że to nie jest narzędzie demokracji, z którego mamy prawo korzystać – przypomniał szef Solidarności.
Wszystkie rozmowy i wypowiedzi zaproszonych gości na www.tysol.pl