Lutowy Barometr Zatrudnienia niemieckiego ifo Institute potwierdza to, o czym od miesięcy ostrzegają związki zawodowe: rynek pracy w Niemczech przeżywa najpoważniejszy kryzys od czasu globalnego kryzysu finansowego. Wskaźnik spadł do 93,1 pkt. (z 93,4 pkt. w styczniu), a za liczbami kryją się dziesiątki tysięcy ludzkich dramatów.
Przemysł motoryzacyjny w centrum kryzysu
Sektor, który przez dekady był dumą i filarem niemieckiej gospodarki, stał się dziś symbolem jej upadku. W ciągu ostatnich pięciu lat branża motoryzacyjna straciła 111 tys. miejsc pracy, w tym 50 tys. tylko w 2025 roku. Na początku 2026 r. koncern Bosch ogłosił plany zwolnienia kolejnych 20 tys. pracowników – to reakcja na drastyczny spadek zysków operacyjnych.
Według analizy firmy EY, w 2025 r. niemiecki przemysł zlikwidował ponad 124 tys. miejsc pracy – ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Od 2019 r. z przemysłu zniknęło łącznie ponad 266 tys. etatów, czyli niemal 5 proc. wszystkich miejsc pracy w tym sektorze.
Zielona transformacja kosztem pracowników?
Zwolnienia w przemyśle to nie tylko problem Niemiec. Widać wyraźnie związek między falą zwolnień a polityką klimatyczną Unii Europejskiej. Przyspieszone odejście od silników spalinowych, bez odpowiednio zaplanowanej ścieżki dla pracowników, uderza przede wszystkim w tych zatrudnionych przy tradycyjnej produkcji. Transformacja energetyczna i technologiczna nie może odbywać się na plecach szeregowych pracowników – to postulat, który podnosi świat pracy.
msz