Na wniosek zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A. wczorajsze rozmowy w sprawie przyszłości spółki zostały nagle zawieszone. – Jesteśmy zaskoczeni tą decyzją. Jest ona zupełnie niezrozumiała, gdyż z dotychczasowego przebiegu rozmów wynikało, iż nastąpiło zbliżenie stanowisk, które, w mojej ocenie, dawało szanse na kompromis – mówi Sławomir Kozłowski, przewodniczący Solidarności w JSW.
Spotkanie zostało przerwane
Jak podkreślił po spotkaniu Sławomir Kozłowski, liderzy reprezentatywnych central związkowych działających w JSW przyszli na spotkanie z zarządem spółki i wiceministrem aktywów państwowych Grzegorzem Wroną z własnym projektem porozumienia.
To był projekt o charakterze kompromisowym, ale nawet nie zdążyliśmy go przedstawić, bo zarząd poinformował nas o zawieszeniu rozmów i spotkanie zostało przerwane
– relacjonuje szef Solidarności w JSW.
Jak poinformowali przedstawiciele Solidarności w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych, na wniosek Zarządu JSW S.A. rozmowy zostały nagle zawieszone, bez podania jakiejkolwiek przyczyny.
„Pomimo że strona społeczna przystąpiła do rozmów w dobrej wierze oraz z własnym, merytorycznym projektem porozumienia, wypracowanym przez reprezentowane Organizacje Związkowe JSW S.A., Zarząd odmówił podjęcia jakiejkolwiek dyskusji nad przedstawionymi propozycjami. W efekcie, bez wyjaśnień i bez próby kontynuowania dialogu, spotkanie zostało przerwane”
– przekazali przedstawiciele Solidarności.
„Konieczność przeanalizowania alternatywnych form restrukturyzacji”
Rzecznik JSW Wojciech Sury poinformował, że powodem takiej decyzji zarządu spółki jest zmiana stanowiska negocjacyjnego reprezentatywnych organizacji związkowych z JSW, która nastąpiła po wypowiedziach medialnych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego dotyczących spółki.
W związku z powyższym zarząd JSW został zmuszony do zawieszenia rozmów. Brak osiągnięcia porozumienia powoduje konieczność przeanalizowania przez zarząd alternatywnych form restrukturyzacji spółki
– zakomunikował rzecznik spółki.
Poważne zastrzeżenia co do rzeczywistej woli prowadzenia dialogu
Ten komunikat jest zdumiewający. Żeby ocenić, czy nasz projekt jest wyrazem zmiany stanowiska negocjacyjnego, trzeba się z nim wpierw zapoznać. Tymczasem nie zdołaliśmy go przedstawić, ani nawet zamienić słowa na temat propozycji w nim zawartych. Co więcej, jest dla wszystkich jasne, że projekt to dokument do dyskusji. W tej sytuacji postawa drugiej strony budzi poważne zastrzeżenia co do rzeczywistej woli prowadzenia dialogu społecznego i dążenia do porozumienia, które będzie korzystne i dla pracowników, i dla spółki
– oświadczył Sławomir Kozłowski.