Przejdź do treści Wyszukiwarka

Skandal w Poczcie Polskiej. Pracodawca nakłania pracowników do przechodzenia na „śmieciówki”

  • poniedziałek, 19 Stycznia 2026
  • Branże
  • Autor: Admin

fot. commons.wikimedia.org/OM NSZZ „S” Pracowników Poczty Polskiej


W Poczcie Polskiej pracodawca nakłania pracowników do rezygnacji z etatów i przechodzenia na umowy typu B2B. Poinformowaliśmy o tym fakcie Państwową Inspekcję Pracy – mówi Marcin Gallo, wiceprzewodniczący „Solidarności” w Poczcie Polskiej. Pismo, w którym związkowcy opisali tę bulwersującą sprawę i zawnioskowali o kontrolę, zostało skierowane do PIP 15 stycznia.


Jak informuje wiceprzewodniczący pocztowej „S”, pod koniec roku przedstawiciele pracodawcy objeżdżali wybrane placówki i namawiali kurierów do rezygnacji z umów o pracę i przechodzenie na kontrakty typu B2B. Przekonywali przy tym, że jest to świetne rozwiązanie, niosące ze sobą same korzyści. – Tymczasem to nieprawda. Kontrakt B2B oznacza pogorszenie warunków pracy, brak płatnego urlopu wypoczynkowego i możliwości skorzystania ze świadczeń socjalnych – mówi związkowiec. – Z informacji, które przekazali nam pracownicy i z naszych szacunków wynika, że gdyby kurierzy zdecydowali się przejść na umowy B2B, musieliby pracować po 12 godzin dziennie, by osiągnąć wynagrodzenie na poziomie proponowanym przez pracodawcę. Na umowie B2B sami musieliby opłacić składki ZUS i korzystać z własnego samochodu. W dodatku obszar, na którym musieliby dostarczać przesyłki, zostałby zwiększony. Na razie chętnych nie ma – podkreśla. Dodaje, że kurierom, którzy zdecydowaliby się na zmianę formy zatrudnienia, proponowano odprawy pieniężne uzależnione od stażu pracy w Poczcie Polskiej. – To wyraźnie pokazuje, kto miałby na tym rozwiązaniu skorzystać. Na pewno nie pracownicy – podsumowuje Gallo.

W pierwszej kolejności propozycja zmiany umów została skierowana do kurierów, ale związkowcy są przekonani, że na tej grupie się nie skończy, bo pracodawca umieścił w firmowym intranecie artykuł, w którym poinformował pracowników o swoich planach.


Próba eliminacji umów o pracę to kolejne działanie kierownictwa Poczty Polskiej zmierzające do pogorszenia warunków pracy i płacy pocztowców. Przypomnijmy, w sierpniu 2024 roku zarząd firmy wypowiedział Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy. Negocjacje dotyczące nowego dokumentu rozpoczęły się w październiku 2024 roku i do tej pory nie zostały zakończone. – Pracodawca pozoruje dialog. Trudno nie odnieść wrażenia, że nie jest zainteresowany podpisaniem nowego układu – mówi Marcin Gallo.

Związkowcy zwracają uwagę, że 13 grudnia zeszłego roku weszła w życie ustawa o układach zbiorowych pracy i porozumieniach zbiorowych, będąca implementacją unijnej dyrektywy, zgodnie z którą 80 proc. pracowników w poszczególnych krajach członkowskich powinno zostać objętych zapisami układów zbiorowych pracy. Wskazują, że zarząd Poczty Polskiej zdaje się zmierzać w przeciwnym kierunku, a przecież to spółka należąca do Skarbu Państwa, która powinna dawać przykład innym przedsiębiorstwom i bezwzględnie przestrzegać ustanawianych przez państwo reguł oraz zasad.

O problemach w Poczcie Polskiej związkowcy z „Solidarności” poinformowali minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. Marcin Gallo przypomina, że jeszcze niedawno pani minister przekonywała, że inspektorzy PIP będą mogli w uzasadnionych sytuacjach zamieniać pracownikom umowy śmieciowe na umowy o pracę. Dziś już wiadomo, że tak się nie stanie, ponieważ premier Donald Tusk zablokował nowelizację ustawy o PIP, która miała wyposażyć inspektorów w dodatkowe uprawnienia.

źródło: www.solidarnosckatowice.pl