Przejdź do treści Wyszukiwarka

Piotr Duda: Rok 2026 będzie bardzo trudny. Premier nie chce prowadzić dialogu ze stroną społeczną

  • piątek, 09 Stycznia 2026
  • Kraj
  • Autor: Admin

fot. P. Machnica (9)


– Dziś musimy sobie powiedzieć jasno, że ten rok 2026 będzie dla nas bardzo trudnym rokiem, bo pan premier Tusk nie chce rozmawiać, nie chce spotykać się ze stroną społeczną i prowadzić dialogu społecznego – mówił Piotr Duda, przewodniczący Solidarności, na spotkaniu opłatkowym w Gdańsku.

Spotkanie opłatkowe 

8 stycznia br., członkowie Prezydium Komisji Krajowej, sekretariatów i sekcji branżowych z NSZZ „Solidarność” złożyli sobie życzenia na spotkaniu opłatkowym w Sali BHP Stoczni Gdańskiej. 

Wiceprzewodniczący zachęcał członków Solidarności, którzy będą mieli taką możliwość, do uczestnictwa w forum dialogu zwanym Narodową Radą Rozwoju. W ramach NRR działają zespoły branżowe składające się z praktyków, teoretyków i ekspertów, a wypracowane przez nich rozwiązania mogą potem zostać przekute w konkretne przepisy i stać się częścią prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej. 

Bartłomiej Mickiewicz wskazywał, że jest to jedna z form oddziaływania Solidarności, dzięki której można realizować postulaty branżowe. 

Następnie wiceprzewodniczący Maciej Kłosiński opowiedział o dwóch projektach realizowanych przez Solidarność. Pierwszy z nich, który wszedł już w życie, to elektroniczna legitymacja Solidarności w mObywatelu – cyfrowa wersja dokumentu potwierdzająca członkostwo w Związku. – Jesteśmy pierwsi i jedyni w Polsce, którym się to udało – podkreślił. 

Drugim projektem jest aplikacja Solidarności, w ramach której będzie można między innymi zgłaszać naruszenia w zakładzie pracy czy skorzystać z pomocy chatbota. Do członków Związku kierowane będą również ankiety, co pomoże w komunikacji wewnątrzzwiązkowej. 

Na temat legitymacji członkowskich kilka słów do kolegów i koleżanek ze Związku skierowali pozostali członkowie Prezydium: sekretarz Grzegorz Adamowicz i skarbnik Jerzy Jaworski, który mówił też o programach europejskich i benefitach dla związkowców. 

Święta pod ziemią

Jako ostatni głos zabrał przewodniczący Komisji Krajowej. Piotr Duda stwierdził, że Solidarność nie myliła się co do swoich przewidywań na ten rok – był on trudny ze względu na załamanie dialogu społecznego, czego najlepszym przykładem była akcja protestacyjna górników w PG „Silesia”, którzy 9 dni, w tym święta Bożego Narodzenia, musieli spędzić po ziemią. 

– Oni nie chcieli nic nadzwyczajnego. Chcieli tylko utrzymać swoje miejsca pracy, a jeśli to się nie uda, to uzyskać zatrudnienie w innej kopalni. Nie przyjechał do nich wojewoda, marszałek województwa, nie przyjechała minister Dziemianowicz-Bąk, przewodniczący RDS, nie przyjechał burmistrz Czechowic-Dziedzic. Nikogo nie było! Wstyd! Ale byli związkowcy z Solidarności. Od pierwszego dnia tego protestu byliśmy z nimi. I byli z nami księża, kapelani Solidarności. Ja też tam byłem i widziałem, w jakich warunkach musieli spędzać święta Bożego Narodzenia – mówił Piotr Duda. 

Skrytykował też ustawę o wolnej Wigilii przygotowaną przez ministerstwo, na którego czele stoi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. 

– To jest martwy zapis, że są trzy niedziele handlowe, ale tylko w dwie pracownicy handlu mogą pracować. To jest totalna bzdura i nieporozumienie. To żaden sukces, ale porażka i wstyd, że Lewica po raz kolejny pokazała swoje liberalne oblicze. Dzisiaj pani minister pisze do inspekcji pracy o kontrolę tej trzeciej niedzieli handlowej w grudniu… Pracownicy handlu zamiast zyskać, zostali wręcz pokrzywdzeni – ocenił szef Solidarności. 

W ocenie Piotra Dudy obecny rok nie będzie łatwy dla Solidarności.

– Dziś musimy sobie powiedzieć jasno, że ten rok 2026 będzie dla nas bardzo trudnym rokiem, bo pan premier Tusk nie chce rozmawiać, nie chce spotykać się ze stroną społeczną i prowadzić dialogu społecznego – prognozował. 

Znak graficzny i współpraca z prezydentem 

Przewodniczący Piotr Duda w swoim wystąpieniu mówił także o pozytywach. Jednym z nich było potwierdzenie przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, że autorskie prawa majątkowe do znaku graficznego „Solidarność” należą do Związku. Prawomocny wyrok w tej sprawie zapadł w listopadzie. 

– To pozytywna i bardzo ważna sprawa, którą zakończyliśmy w 2025 roku. Możemy być dumni z tego, że jesteśmy związkowcami z Solidarności pod tym najbardziej rozpoznawalnym logo na całym świecie, jakim jest związek zawodowy Solidarność – podkreślił. 

Przewodniczący „S” pochwalił również współpracę z prezydentem Karolem Nawrockim, dzięki której można chronić pracowników przed „liberalnymi działaniami rządu”. Dodał przy tym, że w przyszłym miesiącu prezydent Nawrocki spotka się ze związkowcami w Pałacu Prezydenckim. 

– Nigdy nie miałem wątpliwości, że Solidarność powinna poprzeć kandydata na prezydenta Karola Nawrockiego, spisać z nim umowę programową i w całej rozciągłości poprzeć go słowem i czynem. Nasza ciężka praca, członków związku zawodowego Solidarność, przyniosła pozytywne efekty, choć nie wszyscy byli do tego przekonani – podkreślił. 

 

Życzenia i opłatek

Po wystąpieniach związkowcy połamali się opłatkiem i złożyli sobie życzenia oraz odmówili modlitwę wspólnie z proboszczem bazyliki św. Brygidy w Gdańsku ks. Ludwikiem Kowalskim oraz o. Marcinem Szaforsem OMI.

źródło: tysol.pl