Jest jedna „Solidarność”



Janusz Śniadek. Fot. © Leszek Biernacki


W Sierpniu 1980 roku pracownicy wystąpili w obronie godności człowieka. Dzięki temu powstał NSZZ „Solidarność”. Odzyskaliśmy wolność, jednak w niepodległej Polsce „Solidarność” nadal musi bronić prawa pracownika do bezpiecznej pracy i godnego życia. Wystawa Jest jedna Solidarność przypomina nam o ludziach i wydarzeniach z okresu trzydziestolecia, pokazuje idee i wartości, na których budowaliśmy i budujemy naszą tożsamość i świadczy, że „Solidarność” jest nadal potrzebna Polsce i pracownikom.

Janusz Śniadek, Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”



Wystawa Jest jedna Solidarność została zorganizowana w historycznym budynku Stoczni Gdańskiej, w którym 31 sierpnia 1980 r. zostały podpisane Porozumienia Gdańskie. Na trzydziestą rocznicę powstania NSZZ „Solidarność” budynek został gruntownie wyremontowany z pieniędzy Związku i sponsorów – w tym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz ofiarodawców indywidualnych i udostępniony społeczeństwu.



Na wystawie w sali BHP posąg Lenina zastąpiła rzeźba robotnika autorstwa Juriany Jur. Fot. © Leszek Biernacki



Na wystawie przedstawiono za pomocą graficznych montaży niektóre idee towarzyszące „Solidarności” od momentu jej powstania, którym towarzyszyły krótkie ilustracje tekstowe:

godność pracy:

Kto „wyzyskuje” i „nadużywa” pracę, godzi w to, co w człowieku najbardziej ludzkie – w samą dobroć ludzkiej woli. Wyzysk godzi w dobrą wolę człowieka w ten sposób, że nią gardzi, poniża ją, zdradza. Wyzysk jest formą zdrady człowieka. Człowiek wyzyskany czuje się tak, ja człowiek zdradzony. I ma do tego prawo. Wzgardzić, to – rzucić w błoto.

(Józef Tischner, Cierpienie, „Tygodnik Powszechny” 7 grudnia 1980 r., nr 49)

praworządność:

Najważniejszym celem działania NSZZ „Solidarność” jest skuteczna obrona praw pracowniczych, w tym prawa do zrzeszania się w związki zawodowe i działanie na rzecz podmiotowości i godności człowieka. Brak pracy jest współczesnym zagrożeniem cywilizacyjnym. Dlatego pełne zatrudnienie powinno być celem polityki gospodarczej i społecznej władzy publicznej.

(Deklaracja Programowa NSZZ „Solidarność” 2007 r.)

równość:

Dialog społeczny to fundament demokratycznego państwa. NSZZ „Solidarność” opowiada się za partnerskim dialogiem z rządem i pracodawcami, aby to człowiek i jego godność stały się normą i podstawą relacji społecznych.

(Deklaracja Programowa NSZZ „Solidarność” 2007 r.)

NSZZ „Solidarność” opowiada się za powszechną dostępnością usług publicznych, a w szczególności ochrony zdrowia, edukacji i dóbr kultury również dla rodzin najuboższych i wielodzietnych.

(Deklaracja Programowa NSZZ „Solidarność” 2007 r.)

niepodległość:

Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek. Patriotyzm to nie tylko postawa czasu próby i walki o wolność. Patriotyzm pozwala mądrze zagospodarować czas pokoju i budowania, jest warunkiem rozwoju narodu i państwa. Działania na rzecz Ojczyzny były i są fundamentem NSZZ „Solidarność”.

(Deklaracja Programowa NSZZ „Solidarność” 2007 r.)

solidarność:

Cóż bowiem z tego – powiem może trywialnie – że krążąca butelka spirytusu przejdzie z rąk jednych pijaków do rąk innych pijaków! Powiem jeszcze bardziej drastycznie: że klucz od kasy państwowej przejdzie z rąk jednych złodziei w ręce drugich złodziei?! Przecież chyba nie o to idzie, żeby wszyscy złodzieje mieli dostęp do kasy i wszyscy pijacy do wódki, tylko żeby sumienie wszystkich się obudziło, żebyśmy zrozumieli naszą odpowiedzialność za naród, który Bóg wskrzesza.

(Prymas kardynał Stefan Wyszyński, O moralną odnowę narodu, do wiernych w bazylice gnieźnieńskiej 2 II 1981 r.)

wolność słowa:

Środki przekazu są własnością społeczną i w związku z tym nie mogą być w wyłącznej gestii rządu

(Oświadczenie MKZ „Solidarność” w Gdańsku, 16 stycznia 1981 r.)

Działalność radia i telewizji oraz prasy i wydawnictw powinna służyć wyrażaniu różnorodności myśli, poglądów i sądów. Powinna ona podlegać społecznej kontroli.

Prasa, podobnie jak obywatele i ich organizacje, powinna korzystać z dostępu do dokumentów (aktów) publicznych, zwłaszcza administracyjnych, planów społeczno-gospodarczych itp., wydawanych przez rząd i podległe mu organy administracyjne.

(Porozumienia Gdańskie, 31 sierpnia 1980 r.)

 

Osobne miejsce poświęcono Janowi Pawłowi II i przytoczono fragment jego przemówienia do delegacji „Solidarności” 11 listopada 2003 r. w Watykanie:

Dziękuję Bogu za rok 1979, w którym poczucie jedności w dobrem i wspólne pragnienie pomyślności uciemiężonego narodu zwyciężyło nad nienawiścią i chęcią odwetu, i stało się zaczynem budowania demokratycznego państwa.

[...] 15 stycznia 1981 roku mówiłem do przedstawicieli „Solidarności”: „Myślę, Drodzy Państwo, że macie pełną świadomość zadań, jakie stają przed wami [...]. Wiążą się one z potrzebą pełnego zabezpieczenia godności i skuteczności ludzkiej pracy poprzez uwzględnienie wszystkich osobowych, rodzinnych i społecznych uprawnień każdego człowieka: podmiotu pracy. [...] Dobro wspólne bowiem społeczeństwa sprowadza się ostatecznie do tego, kim w owym społeczeństwie jest każdy człowiek, jak pracuje i jak żyje. Stąd też Wasza samorządna działalność posiada i zawsze posiadać powinna wyraźne odniesienie do całej moralności społecznej. Przede wszystkim do moralności związanej z dziedziną pracy, ze stosunkiem pomiędzy pracownikiem a pracodawcą”. […]

Trzeba, aby wasz związek otwarcie występował w obronie ludzi pracy, którym pracodawcy odmawiają prawa głosu, prawa sprzeciwu wobec zjawisk urągających podstawowym prawom pracownika. [...]

Osobnym problemem jest często traktowanie pracowników wyłącznie jako siły roboczej. Zdarza się, iż pracodawcy w Polsce odmawiają podwładnym prawa do odpoczynku, do świadczeń lekarskich, a nawet do macierzyństwa. Czy nie oznacza to ograniczania wolności, o jaką walczyła „Solidarność”?

[...] »Działalność związków zawodowych nie ma charakteru politycznego, nie powinna być narzędziem działania nikogo, żadnej partii politycznej, aby mogła w sposób wyłączny i w pełni samorządny skupić się na wielkim dorobku społecznym ludzkiej pracy i ludzi pracy« (15 stycznia 1981). Wydaje się, że właśnie upolitycznienie związku – być może spowodowane historyczną koniecznością – doprowadziło do jego osłabienia. Jak bowiem pisałem w Encyklice Laborem exercens, ten, kto dzierży władzę w państwie, jest pośrednim pracodawcą, którego interesy zazwyczaj nie idą w parze z potrzebami pracownika.

„Solidarność”, wkraczając na pewnym etapie bezpośrednio w świat polityki i podejmując odpowiedzialność za rządzenie krajem, siłą rzeczy musiała zrezygnować z obrony interesów pracowników w wielu sektorach życia ekonomicznego i publicznego. Niech mi będzie wolno powiedzieć, że dziś „Solidarność”, jeśli prawdziwie pragnie służyć narodowi, winna wrócić do swoich korzeni, do ideałów, jakie przyświecały jej jako związkowi zawodowemu. Władza przechodzi z rąk do rąk, a robotnicy, rolnicy, nauczyciele, służba zdrowia i wszyscy inni pracownicy, bez względu na to, kto sprawuje władzę w kraju, oczekują pomocy w obronie ich słusznych praw. Tu nie może zabraknąć „Solidarności”.

[…] Stając w obronie praw pracowniczych działacie w słusznej sprawie, dlatego możecie liczyć na pomoc ze strony Kościoła. Wierzę, że to działanie będzie skuteczne i przyniesie poprawę losu ludzi pracy w naszym Kraju. Z Bożą pomocą pełnijcie dzieło, które razem rozpoczęliśmy przed laty.

Niech Bóg wam błogosławi.


oraz strajkowi w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r. Zamiast repliki posągu Lenina przy stole prezydialnym na dużej sali BHP stanęła duża replika małej drewnianej rzeźby robotnika, która w czasie strajku w sierpniu 1980 r. stała na stole prezydialnym. Na sali powieszono także repliki historycznych tablic z przepisanymi postulatami Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego oraz m.in. pokazano komplet egzemplarzy wydawanego podczas strajku Biuletynu Strajkowego „Solidarność” wraz z autentycznymi maszynami do pisania, na których pisano do nich teksty.


Częścią wystawy była wystawa fotogramów pod nazwą Brama Wolności. Swoje zdjęcia związane z historią „Solidarności” w okresie minionego XXX-lecia zaprezentowali: Leszek Biernacki, Erazm Ciołek, Tomasz Gutry, Stanisław Markowski, Wojciech Milewski, Chris Niedenthal, Bogusław Nieznalski i Janusz Rydzewski.


Na wystawie pokazano także książki dotyczące historii „Solidarności” wydane przez Instytut Pamięci Narodowej i inne wydawnictwa, wystawę zorganizowaną przez IPN przy współpracy z Ośrodkiem Karta Dni Solidarności przedstawiającą dzień po dniu, najważniejsze wydarzenia Sierpnia ’80, które doprowadziły do powstania niezależnych związków zawodowych, a także przed salą BHP wystawę plenerowa zorganizowaną przez gdański oddział IPN: Co nam dała solidarność – „Solidarność” oczami młodych.



To nic, ale mamy... kapitalizm. Przeróbka znanego rysunku Zygmunta Błażka z 1980 r. żegnała wychodzących z wystawy. Fot. © L. Biernacki




Plakat wystawy Jest jedna Solidarność autorstwa Małgorzaty Gliwińskiej


Autorzy wystawy:

Leszek Biernacki – autor scenariusza i komisarz wystawy

Małgorzata Gliwińska – autorka aranżacji plastycznej.

Współpracownicy: Jacek Rybicki – koordynator z ramienia NSZZ „Solidarność”, Mateusz Smolana – Archiwum KK NSZZ „Solidarność”, Marzena Flis – Archiwum KK NSZZ „Solidarność”.

Organizatorzy: Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność”

Zrealizowano ze środków Narodowego Centrum Kultury


Dodaj komentarz