20 maja w Warszawie odbyła manifestacja zorganizowana przez NSZZ „Solidarność”. Protest odbył się pod hasłem „Razem dla Polski i Polaków. Wzięli w nim udział pracownicy wszystkich branż, od przemysłu ciężkiego po oświatę, ochronę zdrowia i handel. Związkowców z „Solidarności” wsparli przedstawiciele innych organizacji związkowych.

Demonstranci domagali się referendum w sprawie rewizji unijnej polityki klimatycznej i Zielonego Ładu. Wniosek dotyczący umożliwienia Polakom wypowiedzenia się w tej kwestii został złożony w Senacie przez prezydenta Karola Nawrockiego. Głosowanie tego wniosku odbyło się późnym wieczorem. Za opowiedziało się 32 senatorów, przeciw było 62, a jeden się wstrzymał. Liderzy związku zapowiedzieli, że senatorowie zostaną rozliczeni z tej decyzji podczas najbliższych wyborów.

– My nie prosimy, my domagamy się tego referendum. Dlatego jesteśmy tutaj razem, pomimo że z niektórymi środowiskami w wielu sprawach się dzielimy, ale łączy nas jedno: Polska – mówił przed głosowaniem przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda. Zapowiedział, że „Solidarność” tego tematu nie odpuści. – Przyszliśmy dzisiaj, przyjdziemy jutro, pojutrze, aż do skutku. Tak jak to było w 2012 roku. Mówiłem wówczas przed Sejmem: przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę. I tak się stało. Wiek emerytalny został obniżony – zaznaczył lider związku.

O katastrofalnych skutkach unijnej polityki klimatycznej mówił przed gmachem parlamentu przewodniczący śląsko-dąbrowskiej „Solidarności” Dominik Kolorz. Wskazał m.in. na rosnące koszty energii elektrycznej, paliwa i gazu. – Róbmy wszystko, żeby to dziadostwo wyrzucić do kosza – powiedział szef śląsko-dąbrowskiej „S”.

Zaznaczył, że energia pochodząca z OZE jest droga. – Gdyby była tania, to dzisiaj nasi sąsiedzi z zachodniej granicy mieliby tańszą energię od nas. Mają wyższe rachunki i to jest dopiero przed wami. Nie dość, że teraz polska energia jest obciążona systemem ETS, to za chwilę każdy z was będzie płacił większe rachunki, bo wchodzi ETS 2 – podkreślił Dominik Kolorz. Jak dodał, rosnące koszty energii elektrycznej przełożą się na niższy poziom życia Polaków i uderzą we wszystkie zakłady pracy oraz instytucje publiczne.

Szef śląsko-dąbrowskiej „S” podkreślił, że za Zielony Ład odpowiadają politycy wszystkich opcji, ale niektórzy już się zreflektowali. Jak ocenił, obecna ekipa rządząca dalej brnie w ślepy, zielony zaułek, ignorując wolę społeczeństwa i wykonując partyjne polecenia.

Protest rozpoczął się w samo południe na Placu Zamkowym, skąd demonstranci przemaszerowali ulicami Warszawy przed gmach parlamentu. Po drodze zatrzymali się przed Pałacem Prezydenckim, by podziękować Karolowi Nawrockiemu za złożenie w Senacie wniosku o rozpisanie referendum w sprawie Zielonego Ładu.

źródło: solidarnosckatowice.pl

Translate »