11 lutego przez siedzibą Carrefour Polska w Warszawie odbyła się pikieta oraz briefing prasowy handlowej „Solidarności”. Pracownicy sieci protestowali przeciwko sposobowi przeprowadzenia zwolnień. Pracodawca nie przewiduje żadnych odpraw poza absolutnym minimum zagwarantowanym w przepisach prawa. Związkowcy domagali się interwencji prezesa Grupy Carrefour.

W swoim wystąpieniu przewodniczący handlowej „Solidarności” Alfred Bujara zwrócił uwagę, że w Rumunii zwalniani pracownicy z 10-letnim stażem otrzymali odprawy równe ośmiu miesięcznym wynagrodzeniom. – U nas pracodawca nie zaproponował dodatkowych odpraw. We Francji, w Belgii czy we Włoszech inaczej się traktuje pracowników. Tam się negocjuje, tam są układy zbiorowe, tam są pracownicy traktowani jako podmioty i związki zawodowe również. My w Polsce jesteśmy tylko wyrobnikami, wyrobnikami tych sieci. Jesteśmy jako Polacy tanią siłą roboczą i rynkiem zbytu – pokreślił A. Bujara.

Przewodniczący „Solidarności” w Carrefour Polska Paweł Skowron dodał, że zwalniani pracownicy zostaną z minimalną odprawą gwarantowaną przez państwo. – To pracownicy firmy, którzy pracowali w święta, przynosili zysk tej firmie. Domagamy się dla nich godnych odpraw – podkreślił Paweł Skowron.

list_otwarty_carrefour

11 lutego przedstawiciele Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” napisali list otwarty do prezesa Carrefour Group, w którym zaapelowali o zwrócenie uwagi na dramatyczną sytuację zwalnianych pracowników polskiego oddziału sieci. Domagają się zagwarantowania polskim pracowników podobnych zabezpieczeń socjalnych, na jakie mogą liczyć pracownicy sieci we Francji, Belgii, Rumunii czy Turcji.

rk
źródło: tysol.pl

Translate »