Zwycięstwo Solidarności w wyborach do Rady Nadzorczej KGHM PM S.A.

Pracownicy KGHM Polska Miedź w pierwszym okręgu wyborczym wyłonili dwóch kandydatów NSZZ „Solidarność” do Rady Nadzorczej spółki. Z nieoficjalnych danych wynika, że największym poparciem załogi cieszyli się Bogusław Szarek oraz Marcin Kaczanowski, którzy są dziś najbliżej objęcia mandatów przedstawicieli pracowników.

Wyraźne zwycięstwo kandydatów Solidarności

Według nieoficjalnych wyników każdy ze zwycięzców uzyskał mniej niż 4 tysiące głosów. Bogusław Szarek zdobył około 3,7 tys. głosów, natomiast debiutujący w wyborach związkowych Marcin Kaczanowski nieco ponad 3,2 tys. Poparcie to pozwoliło im wyraźnie wyprzedzić pozostałych kandydatów i zapewnić sobie pierwsze miejsca w okręgu.

Również w drugim okręgu wyborczym zwyciężył kandydat NSZZ „Solidarność” – Przemysław Darowski. Wszystko wskazuje więc na to, że wybory przedstawicieli pracowników do Rady Nadzorczej KGHM zakończyły się zdecydowanym triumfem Solidarności.

Rezultaty głosowania potwierdzają, że w Zagłębiu Miedziowym pracownicy konsekwentnie stawiają na kandydatów Krajowej Sekcji Górnictwa Rud Miedzi NSZZ „Solidarność”, a KGHM pozostaje jednym z najsilniejszych bastionów związkowych w kraju. Dla porównania, kolejny kandydat – Wojciech Miszczyk – uzyskał około 2,9 tys. głosów, co pokazuje wyraźną przewagę zwycięzców.

Ponad 34,5 tysiąca uprawnionych do głosowania

Prawo udziału w wyborach miało ponad 34,5 tysiąca pracowników spółki. W celu zapewnienia sprawnego przebiegu głosowania KGHM uruchomił blisko 150 punktów wyborczych – zarówno stacjonarnych, jak i mobilnych. Lokale działały nie tylko w Polsce, ale również za granicą, m.in. w Chile, Kanadzie oraz Stanach Zjednoczonych, gdzie spółka prowadzi swoją działalność operacyjną.

Na chwilę obecną nie są jeszcze znane oficjalne dane dotyczące frekwencji. Nieoficjalne informacje wskazują jednak, że wyniki pierwszego okręgu potwierdzają utrzymującą się silną pozycję środowisk związkowych w KGHM. Pojawiają się także pytania, czy obecna sytuacja zostanie odpowiednio odczytana przez rządzących i czy wyciągną oni wnioski w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych.