Od początku stycznia 2025 roku do 9 kwietnia 2026 roku Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła 1364 kontrole w placówkach handlowych. Nieprawidłowości stwierdzono podczas 1189 kontroli. Dotyczyły one przede wszystkim nieprzestrzegania przepisów bhp.

Raport Głównego Inspektora Pracy dotyczący wyników kontroli w placówkach handlowych był najważniejszym tematem posiedzenia podkomisji stałej ds. rynku pracy, które odbyło się w Sejmie 15 kwietnia. W posiedzeniu wzięli udział przedstawiciele handlowej „Solidarności”. Część kontroli została przeprowadzonych właśnie na wniosek „S”.

Nieprawidłowości dotyczyły głównie technicznego naruszenia bezpieczeństwa pracy, najczęściej magazynowania i składowania asortymentu zgromadzonego w sklepach oraz niezapewnienia drożnych zgodnych z przepisami dojść do stanowisk pracy, dróg komunikacyjnych i ewakuacyjnych – poinformowała Ewa Skierska, dyrektorka departamentu prawnego w Głównym Inspektoracie Pracy. Problemem okazało się także składowanie towaru na paletach powyżej norm wskazanych w przepisach, co powodowało ich niestabilność i zagrażało bezpieczeństwu.

W trakcie kontroli inspektorzy ujawnili 182 wykroczenia przeciwko prawom pracownika.

Na 26 osób nałożono grzywny w drodze mandatów karnych na łączną kwotę 31 tys. zł. Ponadto skierowano do sądu 8 wniosków o ukaranie.

Przedstawicielka GIP podkreśliła, że inspektorzy przeprowadzili ponad 460 kontroli dotyczących zbyt niskich temperatur. Chodziło przede wszystkim o sklepy należące do sieci Dino. Na problem ten wskazywała „Solidarność”, a wyniki kontroli to potwierdziły. – Wydano 136 decyzji dotyczących zbyt niskiej temperatury w pomieszczeniach pracy, 24 decyzje dotyczące niezabezpieczenia stanowisk pracy kasowych przed napływem chłodnego powietrza z zewnątrz, 7 decyzji dotyczących niezapewnienia ogrzewania w pomieszczeniach higieniczno-sanitarnych, 6 decyzji dotyczących niezapewnienia pracownikom odzieży chroniącej przed zimnej – mówiła Ewa Skierska.

Jeśli chodzi o pracę w niedziele, skontrolowane zostały 673 sklepy, z czego nieprawidłowości ujawniono w 1,3 proc. z nich.

Gabriela Kaim, przewodnicząca organizacji „Solidarności” zrzeszającej pracowników Biedronki i Dino zwróciła uwagę, że kary finansowe nakładane przez inspektorów pracy na pracodawców są zbyt niskie. – Jeżeli chodzi o mandaty, to pracodawcy śmieją się nam w twarz. Powinny być wyższe. Skończyłoby się to, co dzisiaj mamy w handlu. Nadmierne zmiany grafików, wydłużanie godzin pracy placówek handlowych, zatowarowanie takie, jakby magazyny były z gumy. Mamy z tym na co dzień do czynienia. Ludzie płaczą nam do telefonów prosząc o pomoc i wsparcie. – podkreśliła Gabriela Kaim

Na początku lipca ma wejść w życie reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Obok zmian dotyczących m.in. rozszerzenia uprawnień inspektorów dotyczących przekształcania umów śmieciowych w umowy o pracę, zmienić ma się też wysokość grzywien, jakie PIP może nałożyć pracodawców lekceważących prawa pracowników. Mimo wzrostu wymiaru kar, wciąż będą one miały jednak
wymiar symboliczny. Maksymalna wysokość grzywny, jaką Państwowa Inspekcja Pracy może nałożyć w postępowaniu mandatowym, ma wzrosnąć z 2 tys. do 5 tys. zł, a w przypadku ponownego naruszenia z 5 tys. do 10 tys. zł.

źródło: solidarnosckatowice.pl
źródło foto: freepik.com

Translate »