Gdańska Olivia – arena wolności

Wrzesień 1981 roku zapisał się w historii Polski jako czas wielkiej nadziei, ale i ogromnego napięcia. W gdańskiej hali rozpoczęło się wydarzenie, które na zawsze zmieniło bieg naszej historii.

Piętnastoosobowa reprezentacja regionu w gdańskiej hali

Województwo legnickie reprezentowała piętnastoosobowa grupa, wchodząca w skład silnej dolnośląskiej delegacji. W gronie tym znaleźli się Wiesław Bogacki, Jerzy Czarnecki, Tomasz Dziurzyński, Henryk Jakubiak, Jerzy Jakubowski, Jerzy Jurkiewicz, Piotr Kuźmiak, Stanisław Lembas, Stefan Nawrot, Stanisław Orzech, Tadeusz Pokrywka, Ryszard Sawicki, Krystyna Sobierajska, Janusz Sobola oraz Zdzisław Strzelec.

Początek historycznego zjazdu w Gdańsku

5 września 1981 roku w gdańskiej hali „Olivia” zainaugurowano I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ „Solidarność”. Wydarzenie to zgromadziło blisko dziewkset delegatów reprezentujących miliony Polaków z całego kraju.

Obrady podzielono na dwie niezwykle intensywne tury trwające łącznie przez wiele tygodni. Był to kulminacyjny moment legalnej działalności związku, który stał się prawdziwą szkołą demokracji.

Wybór władz i nowe kierunki działania

Głównym zadaniem zgromadzenia było wybranie krajowych władz oraz przyjęcie poprawek do statutu związku. Delegati musieli zmierzyć się z ogromnym wyzwaniem stworzenia spójnego programu dla całej organizacji.

Mimo ogromnych podziałów przyjęto ponad siedemdziesiąt kluczowych dokumentów. Wypracowana wizja zakładała stopniową zmianę systemu polityczno-gospodarczego państwa.

Napięcia i spory wokół taktyki związku

W trakcie obrad boleśnie uwidoczniły się poważne różnice zdań między umiarkowanym kierownictwem a radykalnymi działaczami terenowymi. Lokalni aktywiści domagali się bezkompromisowej postawy wobec komunistycznych władz PRL.

Najgłośniejsze spory dotyczyły stosunku do rządowych ustaw oraz symbolicznych podziękowań dla KOR. Mimo ostrych tarć zjazd zakończył się potwierdzeniem jedności całego ruchu.

Reżim szykuje bat na niezależny ruch

Komunistyczny aparat władzy i Służba Bezpieczeństwa bacznie obserwowały wydarzenia w Gdańsku. W resorcie spraw wewnętrznych uruchomiono zakrojone na szeroką skalę operacje inwigilacji delegatów.

Radziecka prasa wprost określała obrady mianem antyradzieckiej orgii, co zapowiadało zbliżającą się konfrontację. Władze jednak nie odważyły się wówczas na zablokowanie drugiej tury zjazdu.

Czy według Ciebie tamten duch solidarności jest jeszcze dzisiaj obecny w naszym społeczeństwie?

Źródło: Encyklopedia Solidarności, fot. Henryk Nazarczuk