Droga od podziemia antykomunistycznego do odbudowy krzeszowskiego sanktuarium
Mieszkańcy regionu oraz dawni działacze opozycyjni zjechali do Głuszycy, aby podziękować wyjątkowemu duchownemu za lata posługi. Ks. prał. Marian Kopko, legendarne wsparcie dla podziemnej Solidarności i budowniczy sukcesu Krzeszowa, właśnie obchodził 45-lecie swoich święceń kapłańskich.
Uroczysta msza święta w Głuszycy zgromadziła tłumy wiernych i przyjaciół
Jubileuszowa Eucharystia odbyła się w kościele pod wezwaniem Chrystusa Króla w Głuszycy, gdzie szanowany duchowny obecnie wspiera lokalne duszpasterstwo. Jak relacjonuje portal wAkcji24.pl, przybyłych gości powitał proboszcz parafii, a liturgii przewodniczyli księża, którzy towarzyszyli jubilatowi na różnych etapach jego wieloletniej drogi.
Wydarzenie przyciągnęło nie tylko lokalnych parafian, ale również licznych przyjaciół z Nowej Rudy oraz przedstawicieli diecezji świdnickiej i legnickiej. Wszyscy chcieli osobiście podziękować kapłanowi za jego otwarte serce, niezłomną postawę oraz dekady pracy na rzecz lokalnych społeczności.
Poruszające kazanie o kondycji polskiej wiary i potrzebie żywego świadectwa
Homilię podczas uroczystości wygłosił ks. Aleksander Radecki, znany rekolekcjonista, który zna jubilata od pół wieku. Kaznodzieja podkreślił, że rocznica święceń to święto całej wspólnoty, i postawił trudne pytania o autentyczność wiary współczesnych Polaków w zderzeniu z codziennymi realiami.
Według relacji wAkcji24.pl, ks. Radecki zaznaczył, że w obecnych czasach tradycyjna ewangelizacja prowadzona tylko przez duchownych już nie wystarcza. Kościół potrzebuje dziś zaangażowanych świadków wśród ludzi świeckich, którzy będą dzielić się wartościami wszędzie tam, dokąd kapłani nie są w stanie dotrzeć.
Droga krzyżowa i wierność wartościom w najtrudniejszych latach historii
Zwracając się bezpośrednio do jubilata, homilista przypomniał wspólne doświadczenia i kręte ścieżki, jakimi musiał kroczyć ks. Marian Kopko. Podkreślił, że choć życie kapłana bywało trudną drogą, to Chrystus nigdy nie pozostawił go samego, dając mu siłę do mierzenia się z przeciwnościami.
Jubilat urodził się w Nowej Rude, a formację kapłańską odebrał we Wrocławiu. Zaraz po święceniach w 1981 roku trafił do Legnicy, gdzie niemal natychmiast został rzucony w wir dramatycznych wydarzeń związanych z wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce.
Bohater antykomunistycznego podziemia ukrywał opozycjonistów w swoim domu
W latach 80. młody wówczas wikariusz bez wahania zaangażował się w pomoc prześladowanym robotnikom. Stał się filarem Duszpasterstwa Ludzi Pracy Zagłębia Miedziowego, ukrywał ściganych działaczy Solidarności we własnym mieszkaniu i organizował kolportaż nielegalnej prasy oraz ulotek.
Ksiądz Marian Kopko był inicjatorem słynnych Mszy świętych za Ojczyznę, które gromadziły tysiące ludzi pragnących wolności. Organizował spotkania i wystawy patriotyczne, stając się dla mieszkańców regionu symbolem oporu przeciwko komunistycznej dyktaturze.
Wielki budowniczy kościołów i wieloletni przewodnik pieszych pielgrzymek
Po upadku komunizmu duchowny udowodnił, że potrafi nie tylko walczyć o wolność, ale też budować od podstaw. Jako proboszcz w Polkowicach wzniósł nową świątynię parafialną oraz dwa kościoły filialne, a od 1992 roku przez lata z sukcesem kierował Pieszą Pielgrzymką Diecezji Legnickiej na Jasną Górę.
W 2008 roku objął funkcję kustosza sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie, stając się architektem ogromnego sukcesu tego miejsca. To dzięki jego wizji i determinacji tamtejszy kompleks zabytkowy odzyskał dawny blask i stał się perłą turystyczną oraz duchową Dolnego Śląska.
Państwowe odznaczenia za walkę o wolną Polskę i bezgraniczną posługę
Niezłomna postawa ks. Mariana Kopki została dostrzeżona przez najwyższe władze państwowe. Za swoją działalność niepodległościową kapłan został uhonorowany Krzyżem Wolności i Solidarności oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a także przyjęty do Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie.
Dziś, po 45 latach od wypowiedzenia kapłańskiego „oto jestem”, zasłużony prałat wciąż służy radą i doświadczeniem. Uroczystość w Głuszycy pokazała, że dla kilku pokoleń Dolnoślązaków pozostaje on wzorem kapłana, patrioty i po prostu dobrego człowieka.

