Rok sporu zbiorowego w ZUKiTP. Pracownicy zarzucają władzom brak dialogu

 

Spór zbiorowy w Zakładzie Usług Komunalnych i Transportu Publicznego Sp. z o.o. w Chocianowie trwa już ponad rok i – jak podkreślają pracownicy – wciąż nie widać realnych działań prowadzących do zakończenia konfliktu. Coraz większe emocje budzi nie tylko kwestia wynagrodzeń, ale przede wszystkim brak dialogu ze strony władz samorządowych.

Według przedstawicieli załogi burmistrz ani razu nie spotkał się bezpośrednio z protestującymi pracownikami. Związkowcy z „Solidarności” twierdzą, że wielokrotnie kierowali prośby o rozmowę i próbę podjęcia dialogu, jednak od początku sporu wszystkie apele miały pozostać bez odpowiedzi.

Narastająca frustracja pracowników

Rozmowy przedstawicieli Organizacji z Zarządem Spółki rozpoczęły się  w grudniu 2024 roku od postulatów płacowych. Pracownicy wskazywali, że wynagrodzenia w spółce komunalnej nie nadążają za rosnącymi kosztami życia.

Z czasem spór zaczął jednak wykraczać poza kwestie finansowe. Coraz częściej pracownicy mówią o poczuciu lekceważenia oraz braku zainteresowania ze strony władz gminy. Szczególne oburzenie budzi fakt, że mimo wielu miesięcy konfliktu nie doszło do żadnego otwartego spotkania burmistrza z załogą ani publicznej rozmowy o przyszłości spółki.

„Nikt nie chce nas wysłuchać”

Przedstawiciele pracowników podkreślają, że przez wiele miesięcy próbowali prowadzić rozmowy i szukać kompromisu.

– Wielokrotnie prosiliśmy o spotkanie i rozmowę. Chcieliśmy usiąść do stołu i znaleźć rozwiązanie, ale nasze prośby pozostały bez odpowiedzi – mówią przedstawiciele związku zawodowego.

Zdaniem załogi brak reakcji ze strony samorządu doprowadził do pogorszenia atmosfery w zakładzie oraz utraty zaufania do kierownictwa i właściciela spółki, którym jest gmina.

Pracownicy przypominają również, że ZUKiTP odpowiada za kluczowe usługi dla mieszkańców – dostawy wody, kanalizację oraz transport publiczny. W ich ocenie osoby wykonujące tę pracę powinny mieć poczucie stabilności oraz wsparcia ze strony władz lokalnych.

Problem także dla mieszkańców

Przeciągający się konflikt staje się coraz większym problemem również dla mieszkańców Chocianów. Coraz częściej pojawiają się obawy, że ewentualna eskalacja protestu mogłaby wpłynąć na funkcjonowanie podstawowych usług komunalnych.

Mieszkańcy z niepokojem obserwują rozwój sytuacji, zwłaszcza że chodzi o przedsiębiorstwo odpowiedzialne za usługi niezbędne dla codziennego funkcjonowania gminy.

Czy możliwy jest strajk?

Związkowcy nie ukrywają, że cierpliwość pracowników się kończy. Choć nadal deklarują gotowość do rozmów, coraz częściej pojawiają się głosy o konieczności podjęcia bardziej zdecydowanych działań protestacyjnych.

Eksperci przypominają, że strajk jest jednym z etapów przewidzianych w procedurze sporu zbiorowego, jednak zwykle traktowany jest jako ostateczność.

Potrzebny dialog

Po wielu miesiącach konfliktu coraz wyraźniej widać, że bez rzeczywistego dialogu i zaangażowania obu stron trudno będzie uniknąć dalszego zaostrzenia sytuacji. Pracownicy oczekują nie tylko poprawy warunków finansowych, ale również wysłuchania ich argumentów i potraktowania ich jako partnerów do rozmowy.

Dalsze przeciąganie konfliktu może pogłębić kryzys zaufania pomiędzy załogą a władzami gminy. W przypadku przedsiębiorstwa odpowiedzialnego za podstawowe usługi publiczne kompromis wydaje się dziś konieczny bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Bogumił Grzebień