Ostatnia runda mediacji między „Solidarnością” działającą w sieci Biedronka i przedstawicielami pracodawcy zakończyła się fiaskiem. Związkowcy zapowiadają przeprowadzenie referendum strajkowego.

Rozmowy w ramach trwającego od lutego sporu zbiorowego odbyły się 16 września w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie. Jak informuje Gabriela Kaim, przewodnicząca „Solidarności” w Biedronce, nie przyniosły one żadnych pozytywnych rezultatów. – Spotkanie trwało około pół godziny. Po raz kolejny okazało się, że pracodawca nie ma zamiaru rozmawiać o naszych postulatach, mimo że my byliśmy gotowi do kompromisu w wielu kwestiach. Kontynuowanie negocjacji w takiej formule jest niemożliwe, dlatego jesteśmy zmuszeni do przeprowadzenia referendum strajkowego – powiedziała przewodnicząca po zakończeniu rozmów.

„Solidarność” działająca w sieci Biedronka domaga się m.in. podwyżek płac oraz wprowadzenia premii frekwencyjnej dla grup pracowników, którzy dzisiaj są pozbawieni tego elementu wynagrodzenia. Kolejne postulaty dotyczą m.in. zwiększenia liczby pracowników w sklepach sieci oraz skrócenia godzin pracy maksymalnie do godz. 22.00.

Jak wskazuje Gabriela Kaim, decyzje dotyczące daty rozpoczęcia referendum strajkowego oraz szczegółów jego przebiegu zostaną podjęte w najbliższym czasie.

Zgodnie z przepisami ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, aby referendum strajkowe było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej połowa pracowników, a większość głosujących musi opowiedzieć się za przeprowadzeniem akcji strajkowej.

źródło: solidarnosckatowice.pl

 

Translate »