W Lubinie uczczono rocznicę Solidarności i Zbrodni Lubińskiej
Mieszkańcy Lubina połączyli radość z rocznicy powstania Solidarności z bolesną pamięcią o ofiarach stanu wojennego, oddając hołd zamordowanym bohaterom pod pomnikiem w asyście rac i dymów przypominających tragiczny sierpień 1982 roku.
Kwiaty na grobach i pamięć o bohaterach
Uroczystości rocznicowe rozpoczęły się na cmentarzu komunalnym w Lubinie, gdzie delegacje złożyły wiązanki kwiatów na grobach Andrzeja Trajkowskiego i Michała Adamowicza. Spotkanie przy mogiłach stało się okazją do zadumy nad ceną, jaką przyszło zapłacić za wolność.
Przewodniczący Zarządu Regionu przypomniał, że spotkania przy grobach zamordowanych kolegów odbywają się co roku, a w najbliższą niedzielę kwiaty zostaną złożone także w Orzeszkowie na grobie Mieczysława Poźniaka. Zapowiedziano również, że za rok, z okazji okrągłej rocznicy Zbrodni Lubińskiej, specjalne zaproszenie zostanie wysłane do prezydenta RP Karola Nawrockiego.
Modlitwa w intencji ojczyzny i ludzi pracy
Uczestnicy uroczystości przeszli do kościoła Matki Bożej Częstochowskiej, gdzie odprawiona została uroczysta msza święta w intencji ojczyzny. Wprowadzenia do liturgii dokonał ksiądz Wojciech Skowron.
Duchowny podkreślił, że gromadzimy się, aby zanieść do Boga modlitwę za ludzi pracy oraz wszystkich, którzy walczyli o wolność i niezależność. Zaznaczył, że Eucharystia jest czasem wdzięczności za dar ludzkiej solidarności.
Dzień, którego z historii wymazać nie można
Kazanie wygłosił ksiądz Mateusz Nawrot, zwracając się do zgromadzonych przedstawicieli władz, parlamentu oraz mieszkańców. Zauważył, że są takie daty w historii miasta, których odłożyć nie można, ponieważ przypominają nam, kim jesteśmy i czego nie wolno nam zapomnieć.
Duchowny podkreślił, że spotykamy się, aby wspominać 44. rocznicę Zbrodni Lubińskiej oraz 46. rocznicę powstania Solidarności. To karty historii zapisane bólem, ofiarą, pragnieniem wolności i wielką nadzieją.
Dziełem sprawiedliwości będzie pokój
Nawiązując do słów proroka Izajasza, kaznodzieja wskazał, że prawdziwy pokój potrzebuje prawdy, sprawiedliwości i szacunku do drugiego człowieka. Przypomniał tragiczny 31 sierpnia 1982 roku, kiedy pokojowo protestujący ludzie spotkali się z brutalną przemocą.
Zaznaczył, że Andrzej Trajkowski, Mieczysław Poźniak i Michał Adamowicz to trzy ludzkie życia, które na zawsze naznaczyły Lubin. Pamięć o nich jest obowiązkiem wobec kolejnych pokoleń, które muszą wiedzieć, jaką cenę zapłacono za godność.
Nie pozwólmy, aby gorycz zamieszkała w sercu
Cytując świętego Pawła, kapłan wzywał do odrzucenia wszelkiej goryczy, gniewu i złości, a w zamian bycia dla siebie nawzajem miłosiernymi. Wyjaśnił, że wiara nie nakazuje zapominać o krzywdzie, ale uczy, jak pamiętać o złu bez ulegania nienawiści.
Podkreślił, że można domagać się sprawiedliwości i nie pragnąć zemsty, a także mówić prawdę o złu, nie pozwalając, by zatruło ono ludzkie serca i relacje z drugim człowiekiem.
Miłość nieprzyjaciół i chrześcijańska solidarność
Ksiądz Nawrot przypomniał trudne słowa Ewangelii o miłowaniu nieprzyjaciół i modlitwie za prześladujących. Zaznaczył, że chrześcijańska miłość nie oznacza zgody na zło ani rezygnacji z prawdy, lecz sprzeciw wobec niszczenia ludzkich serc.
Podkreślił, że solidarność to postawa serca i niezostawianie drugiego człowieka samego. Przypomniał mieszkańców, którzy w 1982 roku otwierali drzwi domów, pomagali rannym i modlili się, dając świadectwo człowieczeństwa.
Przerwać łańcuch zła i budować dobro
W zakończeniu kazania kapłan wezwał zgromadzonych, aby przerwać łańcuch zła i nie przekazywać nienawiści kolejnym pokoleniom. Najlepszym sposobem uczczenia poległych jest codzienne budowanie świata opartego na szacunku.
Przypomniał, że naszym największym zadaniem jest nie odpowiadać złem na zło, lecz trwać w prawdzie, przebaczać, być solidarnymi i budować trwały pokój.
Marsz pod pomnik i dym rac przypominający 1982 rok
Po mszy świętej kolumna z pocztami sztandarowych przemaszerowała pod Kamienie Świadków oraz pomnik Pamięci Ofiar Lubina ’82. Trasa zgromadziła liczne delegacje oraz mieszkańców miasta.
Po odegraniu hymnów państwowego oraz Solidarności młodzież przypomniała ofiary Zbrodni Lubińskiej. Wzruszającym momentem była minuta ciszy, podczas której strażcy odpalili race, a pomnik utonął w dymach niemal jak ulice w 1982 roku.
Hołd złożony przez liczne delegacje i mieszkańców
Wydarzeniem wieńczącym oficjalne uroczystości było złożenie wieńców, wiązanek oraz zapalenie zniczy pod pomnikiem. W tym szczególnym akcie pamięci wzięło udział ponad pięćdziesiąt delegacji.
Przed pomnikiem stanęli członkowie rodzin pomordowanych, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, delegacje Solidarności oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy Lubina, oddając cześć poległym.
Głos Solidarności i wierność historycznej pamięci
Okolicznościowe przemówienie wygłosił Bartosz Budziak, przewodniczący Zarządu Regionu Zagłębie Miedziowe NSZZ Solidarność. W swoim wystąpieniu zwrócił się do licznie zgromadzonych rodzin ofiar, parlamentarzystów i samorządowców.
Szef regionalnej Solidarności przypomniał drogę do wolności oraz konieczność kultywowania pamięci o tragicznych wydarzeniach. Podkreślił, że naród bez historii jest skazany na jej powtórne przeżycie.
Pełna treść wystąpienia przewodniczącego Bartosza Budziaka
Szanowne rodziny ofiar Zbrodni Lubińskiej, parlamentarzyści, przedstawiciele władz i instytucji państwowych i samorządowych, przedstawiciele władz Grupy Kapitałowej KGHM Polska Miedź S.A., przedstawiciele przedsiębiorców, instytucji i stowarzyszeń, mieszkańcy Lubina, członkowie i sympatycy Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność!
Obchodzimy w tym roku 46. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, czego skutkiem było powstanie NSZZ Solidarność. Nie byłoby to możliwe bez odwagi i dążenia do wolności polskiego narodu. Ludzie pracy zrozumieli, że tylko razem mogą dokonać zmian.
W grudniu w całym regionie upamiętnimy 45. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. W tamtych dniach komunistyczna władza brutalnie spacyfikowała protesty robotnicze w zakładach pracy całej Polski – również w Zagłębiu Miedziowym.
Nie mogąc pogodzić się z utratą namiastki wolności, dokładnie 44 lata temu mieszkańcy Lubina wyszli na ulice, by pokojowo zamanifestować sprzeciw wobec stanu wojennego. Funkcjonariusze milicji otworzyli ogień, w wyniku czego zginęły trzy osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych.
Dziś przed mszą świętą złożyliśmy kwiaty na grobach Michała Adamowicza i Andrzeja Trajkowskiego, a w niedzielę udamy się do Orzeszkowa, by oddać hołd Mieczysławowi Poźniakowi. Musimy pamiętać, bo naród, który traci pamięć, przestaje być narodem.
Pamiętajmy o rocznicach powstania Solidarności i Zbrodni Lubińskiej. Jako Region Zagłębie Miedziowe NSZZ Solidarność, Miasto Lubin i Powiat Lubiński poczynimy starania, aby 31 sierpnia w tym miejscu było nas coraz więcej. Szczęść Boże!

