Gniew i rozczarowanie przed legnickim ZUS. Pracownicy mówią dość „głodowym” podwyżkom
Blisko trzystu pracowników legnickiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wyszło przed siedzibę ZUS aby zaprotestować przeciwko niskim płacom. Manifestacja jest formą nacisku na zarząd firmy, który w Warszawie prowadzi kluczowe negocjacje płacowe ze stroną społeczną.
Zjednoczeni w walce o godne życie
Przed siedzibą ZUS w Legnicy pojawili się przedstawiciele czterech organizacji związkowych, w tym NSZZ „Solidarność”, OZZ Alternatywa, Krajowego Związku Zawodowego Inspektorów Kontroli oraz Związku Zawodowego Pracowników ZUS.
Wspólnie zamanifestowali jedność z negocjatorami w stolicy, podkreślając, że obecna sytuacja finansowa pracowników jest dramatyczna i wymaga natychmiastowej reakcji władz instytucji.
Protest w ramach ustawowej przerwy
Pracownicy zebrali się przed budynkiem w czasie wolnym od pracy w czasie przerwy śniadaniowej, aby nie zakłócać obsługi klientów, ale głośno wyrazić swój sprzeciw. Waldemar Dubis, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w oddziale Legnica, wyjaśnił powody mobilizacji.
„Zebraliśmy się w związku ze złym traktowaniem nas i brakiem realnych podwyżek. Propozycje są na poziomie głodowym, co budzi ogromny opór” – komentuje lider związkowy.
Nowe zadania bez odpowiedniej zapłaty
Związkowcy zwracają uwagę na stale rosnącą liczbę obowiązków, które nie idą w parze ze wzrostem wynagrodzeń. Wioletta Turkiewicz z OZZ Alternatywa podkreśla, że na pracowników nakładane są ciągle nowe zadania.
Pracownicy czują się przeciążeni, a ich zaangażowanie jest wyceniane przez pracodawcę w sposób, który nie pozwala na godne utrzymanie rodzin w dobie rosnących kosztów życia.
Rozczarowująca propozycja trzech procent
Głównym punktem zapalnym jest oferta zarządu, która zakłada wzrost wynagrodzeń o zaledwie trzy procent. Dla wielu osób jest to kwota upokarzająca i nieakceptowalna w obecnych warunkach rynkowych.
Co gorsza, budżet ten ma zostać dodatkowo uszczuplony przez tworzenie nowych stanowisk. „Kwoty proponowane przez pracodawcę są po prostu nie do przyjęcia” – dodają uczestnicy dzisiejszego zgromadzenia.
Wsparcie dla negocjatorów w Warszawie
Legnicki protest ma być sygnałem dla centrali ZUS, że załoga nie zgadza się na narzucone warunki. Izabela Taszarek-Dobies wskazuje, że celem jest wsparcie zarządów związków zawodowych obradujących w Warszawie.
Pracownicy zapowiadają, że nie przestaną walczyć o swoje prawa, dopóki nie otrzymają gwarancji realnego wzrostu płac, który zrekompensuje im lata niskich zarobków i ciężkiej pracy.

