Rocznica pacyfikacji Zakładów Górniczych „Rudna”
W dniach 14-17 grudnia 1981 roku w Zakładach Górniczych „Rudna” w Polkowicach, odbył się największy dolnośląski górniczy protest stanu wojennego. To właśnie dziś przypada 44. rocznica brutalnej pacyfikacji kopalni.
Według oficjalnych danych MSW dniach 13-14 grudnia 1981 r. w całej Polsce przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego zaprotestowały załogi około 199 zakładów pracy, w tym na Dolnym Śląsku ok. 36. Strajk w ZG „Rudna” należy do wyjątkowych z kilku powodów.
Protest trwał długo, uczestniczyło w nim kilka tysięcy ludzi, w czasie pacyfikacji górnicy stawili opór i zakończyli go według własnego planu. W 1981 r. w kopalni „Rudna” zatrudnionych było ok. 6 000 osób, w tym ok. 80% zapisało się do „Solidarności”.
13 grudnia 1981 r. zgodnie z instrukcjami Komisji Krajowej i Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Dolny Śląsk działacze kilku największych zakładów Zagłębia Miedziowego ustalili, że w proteście przeciwko przejęciu władzy przez Wojskową Radę Ocalenia Narodowego następnego dnia zostaną zorganizowane strajki. 14 grudnia 1981 r. górnicy kopalni „Rudna” podjęli strajk okupacyjny w dwóch punktach – na Szybie Głównym (cechowni) i Szybie Zachodnim (łaźniach). Żądano odwołania stanu wojennego, wypuszczenia na wolność wszystkich internowanych i aresztowanych oraz przywrócenia działalności NSZZ „Solidarnośćˮ.
Był to jeden z kilkunastu strajków w województwie legnickim, ale należy go zaliczyć do największych i najbardziej dramatycznych. Wzięło w nim udział ogółem około 5 000 osób (inne źródła podają nawet 7 000), w tym na Szybie Głównym około 3 500 i Szybie Zachodnim około 1 500.
Początkowo strajkiem kierował Zakładowy Komitet Strajkowy (ZKS) z przewodniczącym Andrzejem Poroszewskim.
15 grudnia wieczorem do strajkujących górników przybyli księża z parafii polkowickich i głogowskich – Jerzy Gniatczyk, Eugeniusz Jankiewicz i Zbigniew Dołhań. Spowiadali i prowadzili modlitwy, tonowali bojowe nastroje górników. Po południu 16 grudnia sytuacja stała się dramatyczna, gdy z Radia Wolna Europa dowiedziano się o zabitych w Kopalni Węgla Kamiennego „Wujek” w Katowicach. Późnym wieczorem 16 grudnia i w nocy 17 grudnia księża odprawili Msze św. na obu szybach oraz udzielili górnikom warunkowego rozgrzeszenia w niebezpieczeństwie śmierci. Górnicy zabezpieczyli dostęp do Szybu Głównego i Zachodniego.
16 grudnia po rozmowach milicji ze strajkującymi w KW MO w Legnicy zapadła decyzja o siłowym odblokowaniu kopalni. Początek akcji pacyfikacyjnej zaplanowano 17 grudnia o godzinie 6.00.
W pacyfikacji strajku wzięło udział ogółem 1406 funkcjonariuszy sił porządkowych i żołnierzy WP Wojska Polskiego, w tym 846 funkcjonariuszy MO (ZOMO, Nieetatowych Oddziałów Milicji Obywatelskiej i MO), 480 żołnierzy oraz 80 członków Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej. W dyspozycji funkcjonariusze i żołnierze mieli spychacz, armatkę wodną oraz dwa samochody do przewozu aresztowanych (tzw. więźniarki).
Więcej na ten temat w artykule Łukasza Sołtysika, pracownika Oddziałowego Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej Oddział we Wrocławiu.



