Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” wsparła protest przed TK
Przedstawiciele Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” pojawili się 15 października przed Trybunałem Konstytucyjnym i zapowiedzieli, że „Solidarność” nie odejdzie stamtąd dopóki sytuacja wokół TK się nie uzdrowi. Każdego dnia przed Trybunałem będą dyżurować przedstawiciele różnych struktur Solidarności.
15 października Region Zagłębie Miedziowe NSZZ „Solidarność” reprezentowali członek Komisji Krajowej i przewodniczący Zarządu Regionu Bartosz Budziak oraz członek Zarządu Regionu i przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Hucie Miedzi Legnica Mieczysław Krzywy. Obecni również byli członkowie „Solidarności” z naszego Regionu, którzy spontanicznie przyjechali do Warszawy.
Solidarność wchodzi do gry. I łatwo nie będzie
W obliczu działań wymierzonych w niezależność Trybunału Konstytucyjnego, prób siłowego przejęcia nad nim kontroli, podważania znaczenia jego orzeczeń oraz prób wywierania presji finansowej, Piotr Duda wezwał do zdecydowanej, wspólnej i solidarnej obrony TK.
Przed Trybunałem Konstytucyjnym rozpoczęto również dyżury poszczególnych struktur Związku. Potrwają one, jak zapowiadają przedstawiciele Solidarności, aż do momentu unormowania sytuacji w TK. Każdy z 33 regionów będzie dyżurował innego dnia.
– Mam złą wiadomość dla pana premiera Donalda Tuska. Jesteśmy i będziemy tu aż do końca, do zwycięstwa! Solidarność nigdy nie przegrała. Może chwilowo przegrać bitwę, ale nigdy nie przegra wojny – powiedział przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” Piotr Duda do zebranych.
– Musimy walczyć o polską demokrację, nie możemy jej zniszczyć. Musimy pilnować Polski – podkreślił.
Nie ma zgody na przemoc
Przewodniczący Związku przyznał, że mimo posiadanego dużego doświadczenia udziału w akcjach protestacyjnych, zaskoczył go jednak sposób potraktowania jednego z obrońców Trybunału Konstytucyjnego, legendy podziemia komunistycznego.
– To, co wczoraj widziałem, że leży na ziemi bez jakiejkolwiek pomocy Adam Borowski i policjanci biernie się temu przeglądają, że ci oprawcy, którzy dzisiaj uważają, że mają prawo pacyfikować Trybunał Konstytucyjny, pozwalają sobie na takie rzeczy. To były sceny przerażające – stwierdził.
– Jeśli słyszę premiera, który mówi o przywracaniu porządku prawnego i stosuje takie metody, nie wymaga to dodatkowego komentarza – stwierdził.
Piotr Duda zaznaczył, że zostały przekroczone granice, których przekraczać nie wolno i że dla Solidarności jest to nie do zaakceptowania.
– Mam tylko jedną informację dla pana premiera: Solidarność wchodzi do gry i tak łatwo po prostu nie będzie – zapowiedział szef Związku.
Piotr Duda przypomniał wielką demonstrację Solidarności, jaka przeszła przez Warszawę 20 maja br.
– Miarą naszego sukcesu było to, że rząd tego dnia zamilkł. Nie mieli nic do powiedzenia, nie tylko nie mogli nas w żaden sposób ośmieszyć, ale także sami się przestraszyli – powiedział, wyrażając nadzieję, że podobnie będzie także podczas manifestacji w obronie Trybunału Konstytucyjnego, która przejdzie przez stolicę w sobotę 17 października.
Najważniejsza jest Polska!
Piotr Duda podkreślił, że zna premiera Tuska i wie, że szef rządu liczy na zamieszki i przemoc, ponieważ wówczas byłoby mu łatwiej zdyskredytować protestujących jako wichrzycieli i awanturników. Zaapelował o pokojowy przebieg wszelkich manifestacji i zapewnił o wsparciu Solidarności w pilnowaniu spokoju.
– Bardziej martwię się nie nami, ale politykami. Ja już nie proszę, ja od nich żądam jedności. To nie jest w tym momencie ważne, który polityk będzie ojcem sukcesu, najważniejsza jest dziś Polska – zaznaczył szef Solidarności.
– Jakoś przez osiem lat prawica potrafiła wspólnie rządzić i jakoś się między sobą dogadywać. Czas, aby sobie to przypomnieć i ponownie zawalczyć o jedność. Już raz Solidarność pogoniła Tuska do Brukseli i teraz też tak będzie – zapowiedział.
Burzliwe sceny przed TK. Interweniowała policja
14 października Maciej Berek, były minister w rządzie Donalda Tuska, złożył w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Uroczystość odbyła się w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego, ale bez udziału prezydenta.
Następnie Berek wraz z innymi osobami wybranymi na sędziów TK udał się do siedziby Trybunału. Przed budynkiem trwał protest przeciwników sposobu przeprowadzenia ślubowania, które powinno było odbyć się przed Prezydentem RP. Doszło do przepychanek protestujących z policją, która umożliwiała wjazd na teren instytucji. Cała sytuacja stałą się bezpośrednią przyczyną reakcji Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”
tysol.pl, fot. M. Żegliński, Region Zagłębie Miedziowe






