Sytuacja Poczty Polskiej

Sebastian Mikosz nie jest już prezesem Poczty Polskiej – taką decyzję podjęła 25 marca Rada Nadzorcza państwowej spółki. W oficjalnym komunikacie opublikowanym przez Ministerstwo Aktywów Państwowych podano, że wniosek o odwołanie prezesa Mikosza został uzasadniony:
„potrzebą zapewnienia zgodności polityki zarządczej Spółki z celami właścicielskimi oraz koniecznością skutecznej realizacji założeń strategicznych, w tym odbudowy pozycji rynkowej spółki. (...) Sprawna realizacji Planu Transformacji wymaga jasnych decyzji zarządczych oraz skutecznego dialogu z właścicielem, pracownikami i stroną społeczną oraz innymi interesariuszami." – przekazało MAP.
Takie ogólniki niewiele wyjaśniają, ale na szczęście więcej światła na sprawę rzucił sam minister aktywów państwowych, który na antenie TVP Info w ten sposób tłumaczył podjętą decyzję:
"To, czego oczekujemy, to bardzo sprawne, przyspieszone działania restrukturyzacyjne i faktyczna realizacja deklaracji dotyczącej poprawy standardów obsługi klientów w urzędach pocztowych. To się nie działo z właściwą dynamiką. Mieliśmy mnóstwo sygnałów dotyczących terminowości dostaw listów, która się znacząco pogorszyła. Również kwestia wykorzystywania pewnych szans rynkowych we współpracy z firmami, z gestorami przesyłek, które mogły być nadawane i realizowane przez Pocztę też budziła wiele wątpliwości." – argumentował Wojciech Balczun.
Napomniał też o kwestii dialogu ze stroną społeczną, a dopytywany przez redaktora o wielotysięczną redukcję zatrudnienia w Poczcie minister odparł:
"Nie chcę mówić, że ten element przesądził o tej decyzji. Ja jestem praktykiem w tej materii. Sam przeprowadzałem swego czasu restrukturyzację PKP Cargo, gdzie zredukowałem zatrudnienie z 46 tysięcy do 23 tysięcy w dialogu ze stroną społeczną. Tu bardziej jest kwestia dialogu, zrozumienia i podejmowania właściwych decyzji." – ocenił szef resortu aktywów państwowych.
Z argumentem, że potrzebna jest poprawa „standardów obsługi klientów”, mógłby się zgodzić Radosław Sikorski, który kilka miesięcy temu „dziękował” Poczcie Polskiej za umożliwienie mu „miłych rozmów z rodakami w kolejce po odbiór przesyłki”. „Po godzinie już tylko 15 osób przede mną” – żartował na X.
Poczta niszczona i dewastowana
Nie do śmiechu jest pewnie odwołanemu Sebastianowi Mikoszowi, który funkcję prezesa Poczty Polskiej pełnił równe dwa lata. W rozmowie z PAP przyznał, że było to dla niego zaskoczeniem, tym bardziej że nie udało mu się doczekać ważnego momentu – miał bowiem ogłosić, jakie wyniki spółka osiągnęła w 2025 roku. Mikosz zaznaczył, że gdy zaczynał kierować Pocztą, miała ona ponad 700 mln zł straty finansowej, a teraz zarówno Poczta Polska, jak i wszystkie spółki z jej grupy, są już na plusie.
Kluczowe pytanie brzmi: za jaką cenę przeprowadzono tę restrukturyzację. Otóż za czasu prezesa Mikosza uruchomiono program dobrowolnych odejść, który objął około 5 tysięcy osób, oraz wypowiedziano układ zbiorowy pracy, zastępując go regulaminem wynagrodzeń. W całym 2024 roku Poczta Polska pożegnała się z blisko 8500 pracownikami. Nie udało się także zrealizować absolutnie kluczowego projektu przejęcia Orlen Paczki.
Ponadto w tym roku państwowy operator pocztowy zapowiedział nowy model współpracy z kurierami tzw. ostatniej mili – ich etaty mają być zamieniane na umowy B2B. Proces ma zakończyć się w 2027 roku i jak na razie wywołał kolejny sprzeciw pocztowej Solidarności, która wystąpiła o kontrolę do Państwowej Inspekcji Pracy. W ocenie związkowców model zmiany kurierskich umów „nie ma charakteru dobrowolnej alternatywy”, ale stanowi presję ekonomiczną i obejście prawa.
Nic więc dziwnego, że odwołanie prezesa Mikosza przyjęli z zadowoleniem.
"Firma była niszczona i dewastowana. Były obniżane jej moce wykonawcze. Zastanawialiśmy się, czy to jest przejaw skrajnej niefrasobliwości, czy może jest to dokonywane na zamówienie podmiotów zewnętrznych. Dla nas zwolnienie jest słuszną decyzją. Istotny będzie dalszy ciąg, bo chodzi o to, aby się pojawił zarząd, który nie będzie dewastował Poczty Polskiej, tylko naprowadzi ją na właściwe tory." – powiedział Radiu Maryja przewodniczący Solidarności w Poczcie Polskiej Bogumił Nowicki.
Źródło:: Tysol.pl
10-04-2026