solidarnosc
solidarnosc

Propozycje Prezydenta ws. ETS

Pięć propozycji prezydenta na reformę polityki klimatycznej Unii Europejskiej

We wtorek prezydencki minister Karol Rabenda oraz doradca głowy państwa Wanda Buk mówili na konferencji prasowej o kosztach systemu ETS dla Polski. Prezydent Karol Nawrocki chciałby całkowitego wycofania się Polski z systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, ale w dzisiejszej konfiguracji politycznej jest to mało prawdopodobne. Dlatego Pałac Prezydencki przygotował pięć propozycji dotyczących reformy unijnej polityki klimatycznej.

Co musisz wiedzieć:

  • Prezydent Nawrocki skierował pismo do premiera Tuska w sprawie reformy systemu ETS.
  • Głowa państwa chce całkowitej likwidacji systemu ETS.
  • Na briefingu prasowym minister Karol Rabenda wskazywał, że system ETS kosztuje Polskę 35 miliardów złotych rocznie.
  • Pałac Prezydencki przedstawił 5 propozycji dotyczących reformy polityki klimatycznej UE.

"Tutaj nie ma miejsca na półśrodki"

Przed czwartkowym posiedzeniem Rady Europejskiej prezydent RP Karol Nawrocki skierował do premiera Donalda Tuska pismo w sprawie reformy ETS – unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2.

Stanowisko Pałacu Prezydenckiego w tej sprawie zaprezentowali na wczorajszej konferencji prasowej minister Karol Rabenda oraz doradca głowy państwa Wanda Buk.
Podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP argumentował, że roczne koszty systemu ETS dla Polski wynoszą 35 miliardów złotych, a po likwidacji darmowych uprawnień do emisji będzie to około 48 miliardów złotych. Wskazywał, że choć Unia Europejska w ciągu ostatnich dwudziestu lat ograniczyła swoje emisje dwutlenku węgla o blisko 35 procent, to jednak globalne emisje wzrosły. Karol Rabenda zwracał też uwagę na spadek produkcji przemysłowej w UE i stwierdził, że system ETS wypycha ją w inne regiony świata.

– W Unii Europejskiej od wielu tygodni, miesięcy trwa dyskusja, jak zniwelować negatywne skutki ETS-u na gospodarki unijne. Pan prezydent stoi na stanowisku, że tutaj nie ma miejsca na półśrodki. Tu powinniśmy zacząć od przyczyny, czyli od likwidacji ETS-u – powiedział prezydencki minister.

– Wiele się mówi o tym, że przez dekarbonizację i zieloną transformację energetyczną Unia Europejska uniezależnia się od importu surowców kopalnych. To częściowo prawda, bo dobijając europejski przemysł, Unia Europejska, w tym też Polska, uzależnia się w inny sposób od innego rodzaju produktów – od produktów gotowych – zaznaczył Karol Rabenda.

Propozycje Pałacu Prezydenckiego

Z kolei doradca prezydenta Wanda Buk przedstawiła na konferencji pięć alternatywnych propozycji, które należałoby wprowadzić, gdyby nie udało się pozyskać większości w Unii dla likwidacji ETS-u.
Pierwsza z nich dotyczy unijnych certyfikatów do emisji. Wanda Buk w imieniu prezydenta zaproponowała wprowadzenie tzw. opłaty zastępczej, która trafiałaby do budżetów poszczególnych państw członkowskich.
– Opłata zastępcza miałaby być nie wyższa niż koszt najniższego systemu ETS na świecie. System ETS w Unii jest najdroższym systemem na całym świecie. 10-krotnie droższym średnio od systemu chińskiego i o ponad połowę droższym od systemu kalifornijskiego – argumentowała.

Kolejny pomysł to wprowadzenie limitu cenowego CO2 w mechanizmie MSR, który ma stabilizować ceny uprawnień.
– W sytuacji, kiedy cena EU ETS przekroczy dziesięć euro za tonę do emisji, dodatkowe uprawnienia powinny być uwalniane na rynek – zaproponowała.

Wanda Buk mówiła także o konieczności wykluczenia instytucji finansowych z systemu handlu emisjami, aby przeciwdziałać spekulacjom.
Prezydent nie zgadza się także na wycofanie bezpłatnych uprawnień do emisji.

Ponadto Pałac Prezydencki opowiedział się za rezygnacją z systemu ETS2.
– Jest to system najgorszy ze wszystkich wprowadzonych w ramach Zielonego Ładu, który będzie ogromnie bolesny dla polskiej gospodarki i polskich odbiorców. Jesteśmy w takim momencie historii, który zostanie oceniony jako wielka dezindustralizacja Europy – stwierdziła Wanda Buk.

Źródło: Tysol.pl

19-03-2026