solidarnosc
solidarnosc

Rząd zignorował dialog społeczny.

Rząd zignorował dialog społeczny. Nowe przepisy o pracy w upałach bez konsultacji z partnerami społecznymi.

NSZZ „Solidarność” od lat domagał się wprowadzenia przepisów chroniących pracowników wykonujących pracę w wysokich temperaturach. W końcu takie regulacje powstały. Problem polega jednak na tym, w jaki sposób zostały uchwalone.Rząd zdecydował się przyjąć rozporządzenie w sprawie pracy w wysokich temperaturach z pominięciem partnerów społecznych, mimo że jego ostateczna treść znacząco różni się od projektu, który był przedmiotem prac Rady Dialogu Społecznego. To kolejny przykład lekceważenia dialogu społecznego i zasad stanowienia prawa.

Dialog zastąpiono decyzją polityczną

Podpisane 9 lipca 2026 r. rozporządzenie nie zostało skierowane do konsultacji w Radzie Dialogu Społecznego, choć zawiera szereg istotnych zmian w stosunku do projektu omawianego jeszcze w 2025 roku.Trudno zrozumieć, dlaczego rząd zrezygnował z dokończenia procesu konsultacyjnego. Zamiast wypracować rozwiązania wspólnie z przedstawicielami pracowników i pracodawców, zdecydowano się na szybkie przyjęcie nowych przepisów po fali rekordowych upałów. Takie działania mogą sprawiać wrażenie, że dialog społeczny traktowany jest jedynie jako formalność, z której można zrezygnować, gdy staje się niewygodna.

Niejasne przepisy zamiast konkretnych standardów

Choć rozporządzenie wprowadza długo oczekiwane obowiązki związane z ochroną pracowników przed skutkami wysokich temperatur, to pozostawia wiele kluczowych pytań bez odpowiedzi.Największy problem nie dotyczy nawet maksymalnej temperatury 35°C, lecz obowiązków pracodawców pojawiających się już przy temperaturach 25–28°C. Przepisy nakazują stosowanie „odpowiednich rozwiązań technicznych” i „odpowiednich rozwiązań organizacyjnych”, ale nie wyjaśniają, co to w praktyce oznacza.Nie określono minimalnych standardów ochrony, nie wskazano kryteriów oceny skuteczności zastosowanych środków ani efektów, jakie mają one zapewnić. W efekcie pracodawcy pozostają bez jasnych wytycznych, pracownicy bez gwarancji jednolitego poziomu ochrony, a Państwowa Inspekcja Pracy otrzymuje bardzo szeroki zakres uznaniowości podczas kontroli.Tak nie powinno wyglądać dobre prawo.

Zniknęły rozwiązania wypracowane podczas konsultacji

Jeszcze większe zdziwienie budzi fakt, że z ostatecznego rozporządzenia usunięto rozwiązania, które mogły zwiększyć jego przejrzystość i skuteczność.Zrezygnowano między innymi z:

  • uzależnienia dopuszczalnych temperatur od rzeczywistego obciążenia organizmu pracownika,
  • katalogu przykładowych środków ochronnych,
  • obowiązku uzgadniania rozwiązań organizacyjnych z organizacjami związkowymi.

To właśnie te elementy mogły ograniczyć liczbę sporów interpretacyjnych i zapewnić większą pewność stosowania nowych przepisów.

Nie tak powinno tworzyć się prawo

Jak podkreśla Andrzej Kuchta, członek Zespołu ds. Prawa Pracy Rady Dialogu Społecznego z ramienia NSZZ „Solidarność”, niezrozumiałe jest, że projekt konsultowany wcześniej w Radzie Dialogu Społecznego został porzucony, a jego miejsce zajęło istotnie zmienione rozporządzenie przyjęte bez udziału partnerów społecznych.Równie krytycznie sposób procedowania ocenia Sławomir Adamczyk, wskazując, że trudno uznać go za zgodny z zasadami prawidłowej legislacji, szczególnie w sprawach dotyczących bezpieczeństwa pracowników, organizacji pracy i skutków gospodarczych nowych regulacji.

Ochrona pracowników wymaga dialogu, a nie działań doraźnych

Nie ulega wątpliwości, że przepisy regulujące pracę w czasie upałów są potrzebne. Jednak równie ważne jest to, aby były one tworzone w sposób przejrzysty, przewidywalny i z udziałem partnerów społecznych.Prawo, które powstaje bez dialogu i pozostawia liczne wątpliwości interpretacyjne, nie buduje zaufania. Zamiast jasnych zasad otrzymujemy przepisy wymagające dopiero interpretacji, a zamiast wspólnie wypracowanych rozwiązań – decyzje podjęte w pośpiechu.Tak ważne zmiany nie powinny być efektem doraźnych działań podejmowanych pod presją wydarzeń. Powinny być wynikiem rzetelnego dialogu społecznego, którego w tym przypadku po prostu zabrakło.

15-07-2026