Świadczenie 400 zł miesięcznie na 12 miesięcy, dodatkowa pomoc pieniężna nie częściej niż raz na 12 miesięcy - o ile zostaną spełnione wymogi. W zeszłym tygodniu Sejm
przyjął ustawę o pomocy dla działaczy opozycji antykomunistycznej oraz osób represjonowanych z powodów politycznych. W dokumencie określono zasady nabywania statusu
działacza opozycji antykomunistycznej lub osoby represjonowanej z powodów politycznych w latach 1956 - 1989, a także zasady przyznawania świadczeń finansowych.
- Osoby, które uzyskają status działaczy opozycji antykomunistycznej oraz osób represjonowanych z powodów politycznych powinny otrzymywać obligatoryjne świadczenie
państwowe – podkreśla Piotr Duda, szef “Solidarności”.
Status działacza opozycji będzie można uzyskać składając wniosek do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, po potwierdzeniu przez IPN, że wnioskodawca nie był
funkcjonariuszem lub tajnym informatorem organów bezpieczeństwa państwa. UdSKiOR będzie mógł także zwrócić się o zaopiniowanie wniosku przez wojewódzką radę konsultacyjną do
spraw działaczy opozycji i osób represjonowanych.
Decyzję o przyznaniu pomocy finansowej będzie podejmował szef UdSKiOR. Świadczenie pieniężne w wysokości 400 zł miesięcznie ma być przyznawane osobom spełniającym
odpowiednie kryteria dochodowe. Będzie ono przyznawane na 12 miesięcy, ale w przypadku osób, które ukończyły 67 lat świadczenie będzie mogło zostać przyznane na okres do 60
miesięcy, a w szczególnie uzasadnionych przypadkach – bezterminowo.
Osoby w trudnej sytuacji materialnej mogą ubiegać się również o pomoc pieniężną w wysokości do 300 proc. najniższej emerytury, jednak nie
częściej niż raz na 12 miesięcy. Pomoc ta będzie mogła być również przyznana m.in. na częściowe pokrycie kosztów sprzętu rehabilitacyjnego oraz opłacenie pomocy
pielęgnacyjnej.
- Zmuszanie tych, którym zawdzięczamy wolność do składania wniosków o pomoc jest uwłaczające ich godności i przynosi wstyd państwu, które
sowicie wynagradza wysokimi emeryturami oprawców, a każe ich ofiarom prosić o jałmużnę - komentuje Piotr Duda. - Brak rozwiązania tego problemu przez 25 lat naszej wolności to
skandal. A przyjęcie takiej ustawy w 35. lecie powstania NSZZ “Solidarność” wystawia jednoznaczną ocenę tym parlamentarzystom, którzy powołują się na ideały sierpnia 80 roku -
dodaje przewodniczący KK.
Ustawa została skierowana do Senatu. Przepisy muszą wejść w życie w czerwcu, w innym wypadku w tym roku po raz kolejny byli opozycjoniści zostaną bez pomocy. Sen
acki projekt ustawy o działaczach opozycji antykomunistycznej trafił do Sejmu rok temu. Wielu byłych działaczy opozycji w PRL znajduje się w trudnej sytuacji
materialnej. Mogą starać się o pomoc społeczną, ale często uważają, że jest to poniżej ich godności. O skomplikowanej drodze do uchwalenia ustawy pisaliśmy TUTAJ.
- Internowani, więzieni mają dziś wielki żal do swojej Ojczyzny. Dzisiaj ich oprawcy, esbecy, zomowcy cieszą się wysokimi emeryturami, a ludzie więzieni, bici i poniżani, jeżeli
dożyją emerytury, to nie wiedzą, jak mają za tę emeryturę przeżyć - mówił w grudniu ubiegłego roku Piotr Duda. Oprawcy z czasów PRL mają się o
wiele lepiej niż opozycjoniści z czasów PRL. Wypłaca się im wysokie emrytury. Na dodatek przed rokiem rząd negatywnie ocenił poselski
projekt ustawy autorstwa Solidarnej Polski, o obniżeniu świadczeń emerytalnych byłych funkcjonariuszy SB i WRON. W myśl poselskiego
projektu podstawa wymiaru świadczenia emerytalnego funkcjonariuszy SB zmniejszyłaby się z 0,7 proc. do 0,25 proc. za każdy rok służby, a zaoszczędzone pieniądze miałyby trafić
jako odszkodowanie do ofiar represji komunistycznych.
W czerwcu 2013 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka nie dopuścił do rozpatrzenia skargi byłych esbeków, którzy złożyli w Strasburgu skargę
przeciwko ustawie, która obniżyła im wysokie emerytury. Trybunał uznał, że system obniżający emerytury nie pozbawiał skarżących środków do życia, tylko nieco zmniejszył i tak
bardzo korzystny dla nich system. - Gdyby w Strasburgu zasiadali polscy sędziowie, byli esbecy pewnie by wygrali. Na szczęście to nie polski wymiar sprawiedliwości - mówił
wtedy Piotr Duda, przewodniczący KK. O sprawie pisaliśmy TUTAJ.
Z pomocy uchwalonej przez Sejm ustawa skorzysta nie więcej niż tysiąc osób. - Z pomocy skorzysta
kilkaset do tysiąca osób. Jeżeli te ostrożne szacunki się potwierdzą, otworzy to drogę do debaty nad nowelizacją ustawy i rozszerzenia kręgu uprawnionych - ocenia Łukasz
Kamiński, prezes IPN - Obecny kształt ustawy może bowiem prowadzić do niewydatkowania całego budżetu, który został przeznaczony na pomoc dla działaczy opozycji.
hd