Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Apel handlowej "Solidarności" w sprawie Amazon Polska

Apel handlowej "Solidarności" w sprawie Amazon Polska
"Apelujemy w tym szczególnym Dniu Godnej Pracy, aby podjął pan dialog z władzami firmy Amazon, którego celem byłoby polepszenie warunków pracy. Brak zaangażowania odbierzemy jako przyzwolenie na łamanie praw pracowniczych i obniżanie standardów pracy." Sekcja Krajowa Pracowników Handlu NSZZ "Solidarność" skierowała apel do Janusza Piechocińskiego, ministra gospodarki w sprawie łamania praw pracowniczych w firmie Amazon Polska.
 
Pracownicy w firmie Amazon świadczą pracę o charakterze przekraczającym jakiekolwiek przyjęte i regulowane prawem normy pracy. Tymczasem zwiazkowcy przypominają powitanie, jakie z dumą wygłosił minister gospodarki w październiku 2013 roku, zapowiadając utworzenie 4 tysięcy stałych i 3 tysięcy sezonowych miejsc pracy, kiedy firma Amazon wkroczyła na polski rynek. 
 
Od tamtego czasu kilkanaście kontroli Państwowej Inspekcji Pracy wykazało rażące nieprawidłowosci w centrach logistycznych firmy, a inspektorzy pracy wydali kilkadziesiąt zakazów. Wśród najpoważniejszych nieprawidłowości były m.in. błędy w naliczaniu pensji czy wynagrodzenia chorobowego, w tym za zwolnienia lekarskie w okresie ciąży, błędne postępowanie po wypadkach przy pracy oraz brak krzeseł na stanowiskach do pracy biurowej.
 
-  Z naszych informacji wynika, że ponad połowa pracowników jest zatrudniona w firmie przez agencje pracy - wyjaśnia Alfred Bujara, szef "Solidarności" handlowców. - Pracownicy są przeciążeni pracą. Dlatego w tak szczególnym dniu zorganizowanym pod hasłem "przeciwdziałania umowom śmieciowym" apelujemy do ministra gospodarki, aby podjął wspólnie z "Solidarnością" Amazona dialog z władzami firmy, by doprowadzić do polepszenia warunków pracy - podkreśla Bujara i zwraca uwagę, ze minister gospodarki winien nie tylko oceniać skutki wzrostu zagranicznych inwestycji w Polsce, ale również warunki, w jakich ten wzrost jest realizowany.
 
"Solidarność" handlowa informuje, że od września związek zawodowy Ver.di prowadzi czynny strajk we wszystkich centrach wysyłkowych Amazona w Niemczech. Również w Stanach Zjednoczonych pracownicy firmy rozpoczęli strajk.
 
 "Braka pana zaangażowania potraktujemy jako przyzwolenie na łamanie praw pracowniczych i obniżanie standardów" - napisali związkowcy w liście.
 
Apel do Janusza Piechocińskiego dostępny TUTAJ i TUTAJ
 
hd

    IPN przeciwko chowaniu partyjnych dygnitarzy na Powązkach Wojskowych

    • Kategoria: Kraj
    IPN przeciwko chowaniu partyjnych dygnitarzy na Powązkach Wojskowych
    - Stanisław Kociołek zapisał jedną z najczarniejszych kart w najnowszej historii Polski. W wymiarze moralnym i politycznym ponosi on odpowiedzialność za masakrę robotników w 1970 roku w Gdyni – przypomina prezes IPN dr Łukasz Kamiński i sprzeciwia się chowaniu na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie komunistycznych dygnitarzy.
     
    „Mając na uwadze powierzony mi mandat prezesa Instytutu Pamięci Narodowej zdecydowanie opowiadam się przeciwko chowaniu na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie komunistycznych dygnitarzy” – podkreśla Kamiński i zaznacza, że sprawa pogrzebów w tak wyjątkowym miejscu powinna zostać ostatecznie uregulowana, a na Powązkach powinni spoczywać "wybitni Polacy, których zasługi dla Ojczyzny nie budzą wątpliwości".
     
    Pełny tekst oświadczenia prezesa Instytutu Pamięci Narodowej TUTAJ.
     
    red.hd
     

      Szef bydgoskiej "Solidarności" nie będzie przepraszał

      Szef bydgoskiej "Solidarności" nie będzie przepraszał
      Przewodniczący ZR Bydgoskiego Leszek Walczak nie będzie musiał  przepraszać. Wczoraj w Sądzie Okręgowym szef regionu oraz przedstawiciel grupy Ciech SA. zawarli ugodę. 
       
      Leszek Walczak jako przewodniczący regionu bardzo mocno angażował się w obronę ZCh „ZACHEM” S.A. Władzom Spółki nie spodobał się wywiad, jakiego udzielił szef bydgoskiej „Solidarności” jednemu z bydgoskich portali newsowych. Poczuli się obrażeni i satysfakcji szukali przed sądem.
       
      Ostatecznie strony zawarły ugodę i przewodniczący Leszek Walczak nie musi nikogo przepraszać.
       
       
      red.hd

        O Zbigniewie Ferczyku w 90. rocznicę urodzin

        O Zbigniewie Ferczyku w 90. rocznicę urodzin
        1 października w nowohuckim Muzeum PRL-u odbyły się uroczystości jubileuszowe 90. urodzin Zbigniewa Ferczyka, nowohuckiego działacza „S”, świetnego organizatora, a przede wszystkim wielkiego patrioty.
         
        Zbigniew Ferczyk pochodzi z rodziny szczególnie patriotycznej – jego ojciec Józef był w II Brygadzie Legionów Polskich. Walczył m.in. pod Rokitną, został dwukrotnie ranny, znalazł się w niewoli rosyjskiej. Potem walczył jeszcze w wojnie polsko-bolszewickiej, brał udział w wyprawie gen. Żeligowskiego na Wilno, w którym rodzina wreszcie osiadła i gdzie 1 października 1925 w Nowej Wilejce k. Wilna (obecnie Litwa) przyszedł na świat Zbigniew Ferczyk. Tam uczęszczał do szkoły. Jako syn zawodowego podoficera Wojska Polskiego uczestniczył w spotkaniach ojca z innymi legionistami, a mając 14 lat obserwował wielką paradę wojskową na krakowskich Błoniach 6 sierpnia 1939 r.
         
        Gdy wybuchła wojna, ojciec wyruszył na front, walczył o Grodno i Wilno, a potem poszli na pomoc Warszawie, choć już nie zdążyli. Ojciec uniknął niewoli i przedostał się do Kielc, dokąd ściągnął żonę i syna. Młody Zbyszek ukrywał się przed Niemcami i wywózką na roboty do Niemiec, pracował trochę w Warszawie, potem znów w Kielcach. Włączył się też w działalność konspiracyjną, początkowo w NSZ, potem w AK. Brał udział w akcjach zbrojnych, a jednocześnie w swoim domu przechowywał broń oddziału. Złapany w przypadkowej łapance uciekł przed Niemcami i trafił do oddziału AK. – Przyjęli mnie do oddziału za litr bimbru – wspomina po latach. – Był to 4 pułk piechoty Legionów w Kielcach. W sierpniu 1944 r. poszliśmy na Warszawę. Szliśmy po kilkanaście godzin na dobę, staczając potyczki z Niemcami, którzy szli równolegle do nas, oni – drogami, my – lasami. Walcząc i maszerując, doszliśmy nad Pilicę. Było tam zgrupowanie około 4 tysięcy partyzantów. Jednak dowódcy powiedzieli, że Warszawa nie potrzebuje pomocy, bo ma dobre zaopatrzenie z powietrza i że będziemy walczyć w ramach akcji „Burza” na własnym terenie.
         
        Więcej w najnowszym wydaniu Tygodnika Solidarność i na tygodniksolidarnosc.com

          Od naszego głosu zależy przyszłość Polski

          Od naszego głosu zależy przyszłość Polski
          5 października odbyło się posiedzenie Zarządu Regionu Mazowsze. Zebrani podsumowali przebieg obchodów 35-lecia powstania NSZZ "S" w stolicy i oddziałach. Omówili sytuację w służbie zdrowia i oświacie. Przyjęli stanowisko w sprawie zbliżających się wyborów parlamentarnych.
           
          Ocena obchodów 35-lecia w większości była pozytywna. - Mam nadzieję, że spełniliśmy wszystko, co od nas oczekiwano. Program uroczystości był ułożony tak, aby niczego w nim nie zabrakło. Zagospodarowaliśmy różne aspekty. Zorganizowaliśmy konferencję naukową, piknik rodzinny i turniej piłkarski, galę w Teatrze Wielkim. Odprawiono również Mszę św.  na Żoliborzu w intencji mazowieckiej "S" - powiedział Grzegorz Iwanicki, sekretarz ZRM.
           
          - Miałem zaszczyt uczestniczyć w kilku uroczystościach oddziałowych. Zauważyłem, że większość samorządów zaangażowała się w obchody rocznicowe naszego Związku. Ale poziom imprezy na wprost zależał od postawy przewodniczących Rad Oddziałów. Tam gdzie przewodniczącemu "zależało" obchody były bardzo udane - podzielił się swoim spostrzeżeniami Waldemar Dubiński, zastępca przewodniczącego ZRM.
           
          - Ludzi są zadowoleni i to się liczy - podsumowała dyskusję Barbara Kędra, członek ZRM.
           
          Sytuację w służbie zdrowia zreferowała Maria Ochman, przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia. Poinformowała, że 22 września „Solidarność” złożyła do prokuratora generalnego zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez ministra zdrowia Mariana Zembalę. Zarzuca mu podpisanie rozporządzenia, które jest wynikiem porozumienia zawartego tylko ze Związkiem Pielęgniarek i Położnych, co łamie ustawę o związkach zawodowych i jest sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa.

           

          Więcej na www.solidarnosc.org.pl/mazowsze

            W najbliższą sobotę Bieg im. Bogdana Włosika

            W najbliższą sobotę Bieg im. Bogdana Włosika
            Komisja Robotnicza Hutników NSZZ "Solidarność" serdecznie zaprasza do udziału w XX jubileuszowym Biegu im. Bogdana Włosika, który już w najbliższą sobotę odbędzie się na ulicach Nowej Huty.  Bieg upamiętnia młodego hutnika, który został zastrzelony przez kapitana SB w 1982 r. podczas manifestacji ulicznej.
             
            Bogdan Włosik, 20-letni uczeń III klasy technikum, pracujący w Hucie im. Lenina, został zastrzelony podczas demonstracji w Nowej Hucie w październiku 1982 r. Stało sie to poza obszarem głównych walk - przy kościele w Bieńczycach. Według najbardziej prawdopodobnej wersji wydarzeń, kapitan SB Andrzej Augustyn ubrany po cywilnemu usiłował zatrzymać stojących tam ok. 13-letnich chłopców. Jeden z chłopców krzyknął: „Ubek!” i wtedy Augustyn rzucił się do ucieczki. Przeskakując przez żywopłot wywrócił się. W panice sięgnął po broń i oddał śmiertelny strzał wprost w nadbiegającego Bogdana Włosika.
             
            "Przysięgamy Bogusiu, że twoja ofiara nie pójdzie w zapomnienie. Stałeś się dla nas tym, czym dla stoczniowców stał się Janek Wiśniewski" – napisali w nekrologu koledzy z huty. Pogrzeb Włosika, który odbył się 20 października stał się kolejną ogromną manifestacją przeciwko ustrojowi komunistycznemu i zbrodniom stanu wojennego.
             
            Regulamin biegu dostępny TUTAJ.
             
            red. hd

              W przyszłym tygodniu manifestacja w Rudzie Śląskiej

              W przyszłym tygodniu manifestacja w Rudzie Śląskiej
              Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy podczas posiedzenia 6 października zdecydował o kontynuacji akcji protestacyjnej związanej ze złamaniem przez rząd porozumienia z 17 stycznia 2015 roku.
               
              We wtorek 13 października odbędzie się manifestacja w Rudzie Śląskiej. W tym mieście podobnie jak w Brzeszczach protest górników w kopalniach bardzo licznie i aktywnie wspierała lokalna społeczność. Organizowane był spontanicznie demonstracje i przemarsze przez miasto. - Mieszkańcy Rudy Śląskiej, którzy tak mocno wspierali górników z rudzkich kopalń, teraz też maja prawo czuć się oszukani przez rząd, który złamał umowę społeczną ze stycznia. Jestem przekonany, że wielu z nich, tak jak w styczniu razem z nami weźmie udział we wtorkowej manifestacji - powiedział szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" i zarazem jeden z liderów MKPS Dominik Kolorz.
               
              Manifestacja rozpocznie się o godz. 15.00 przed kopalnią Pokój, następnie uczestnicy demonstracji przemaszerują przed Urząd Miasta w Rudzie Śląskiej. Do udziału w manifestacji MKPS zaprosił przedstawicieli władz samorządowych gmin górniczych, które w styczniu wspierały protestujących przeciwko rządowym planom zamykania kopalń.
               
              1  października MKPS ogłosił gotowość strajkową w górnictwie. Kopalnie i zakłady górnicze zostały oflagowane. Równolegle ruszyła kampania informacyjna, której celem jest pokazanie społeczności naszego regionu, jak negatywne skutki dla Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego niesie ze sobą złamanie przez obecną koalicję rządową PO-PSL styczniowej umowy społecznej.
               
               
              red.hd

                35 lat „Solidarności” – WZD Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S” Regionu Gdańskiego

                35 lat „Solidarności” – WZD Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S” Regionu Gdańskiego
                – Minęło 35 lat od powstania „Solidarności”, ale nadal są postulaty z 1980 r., które dotąd nie zostały zrealizowane – mówił Wojciech Książek, przewodniczący Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego podczas uroczystego Walnego Zebrania Delegatów, które odbyło się 6 października w sali Akwen w Gdańsku.
                 
                Przewodniczący Sekcji przywołując historię oświatowej „Solidarności” wiele uwagi poświęcił strajkom: w Urzędzie Wojewódzkim w listopadzie 1980 r., szkolnemu w 1993 r. oraz głodowemu w 1994 r. w Warszawie.
                 
                – W 1980 r. podczas strajku w Urzędzie Wojewódzkim przygotowano 148 postulatów – mówił Wojciech Książek. – Pierwszy z nich mówił o konieczności zwiększenia procentowego udziału oświaty w podziale dochodu narodowego. Wtedy odpis na oświatę wynosił 3,2 proc. O ten postulat cały czas od lat walczymy. Dziś odpis na oświatę wynosi zaledwie 2,7 proc.
                 
                Niezrealizowane postulaty znalazły odzwierciedlenie w przyjętym jednogłośnie przez delegatów stanowisku w sprawie sytuacji w oświacie w XXXV rocznicę NSZZ „Solidarność”, w którym m.in. czytamy: „Niestety, władzom oświatowym czasami brakuje wizji edukacyjnej, zastępują ją chaotyczne działania i zrzucanie na organy prowadzące szkoły coraz to nowych zadań, bez dodatkowego ich finansowania. W zamian upraszcza się procesy likwidacyjne i prywatyzacyjne, co czasami prowadzi do niejasnych przekształceń własnościowych, do przedmiotowego traktowania dyrektorów i nauczycieli jako ludzi „wynajętych do pracy”. Nie ma to nic wspólnego z pojmowaniem edukacji jako wartości narodowej”.
                 
                Życzenia wytrwałości w pracy i sukcesów na niwie związkowej przekazał delegatom z okazji Światowego Dnia Oświaty, które obchodzono 5 października, Ryszard Proksa, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „S”. Przewodniczący Krajowej Sekcji podkreślił, że sytuacja oświaty wciągu ośmiu lat znacznie się pogorszyła, a dziś jest wyjątkowo dramatyczna. Zaapelował również o liczny udział w manifestacji, która ma się odbyć 14 października w Warszawie.
                 
                 
                red.hd

                  Chińczycy uszyją mundury dla polskiej armii

                  Chińczycy uszyją mundury dla polskiej armii
                  W tym roku co trzeci mundur dla polskiego żołnierza może być uszyty przez Chińczyków. Dla polskiego przemysłu oznacza to stratę około 90 mln złotych, podaje portal nowyobywatel.pl
                   
                  Do tej pory zamówienia na mundury otrzymywały zakłady pracy chronionej, zatrudniające inwalidów. Konkurowały ze sobą spółdzielnie z Białej Podlaskiej, Gdyni i Limanowej. W tym roku najniższą cenę produkcji zaoferowała nowa spółka z Warszawy – Unifeq. Wygrała przetarg na 158 tysięcy mundurów, o wartości prawie 40 milionów złotych. Jak się jednak okazało, choć firma jest polska, szycie mundurów zleca zakładom w Chinach.
                   
                  Polski Związek Tekstyliów walczy z niską ceną jako jedynym wyznacznikiem wyboru firmy, która zwycięży w przetargu i otrzyma zlecenie. W zeszłym roku w ogłoszonym przez MON przetargu o wartości 16 mln zł również zwyciężył Unifeq, pomimo że preferowane były zakłady pracy chronionej, a wymogiem było zatrudnianie co najmniej 50 proc niepełnosprawnych pracowników. Krajowa Izba Odwoławcza przyznała rację polskim producentom, którzy odwołali się od decyzji MON. 11 września werdykt potwierdził warszawski sąd okręgowy. Dwa miesiące później przetarg trafił do polskiego producenta. To było jednak pojedyncze zwycięstwo. Przedstawiciele krajowych konsorcjów uważają, że nikt nie broni rodzimego przemysłu tekstylnego.
                   
                  List w tej sprawie trafił do prezydenta Andrzeja Dudy.
                   
                   

                    Sprawdź, zanim podejmiesz decyzję. Nowa odsłona na www.sprawdzampolityka.pl

                    • Kategoria: Kraj
                    Sprawdź, zanim podejmiesz decyzję. Nowa odsłona na www.sprawdzampolityka.pl
                    - W nadchodzących wyborach o mandat parlamentarzysty ubiega aż 450 dotychczasowych posłów i senatorów. Dzięki naszej kampanii można sprawdzić, jakie podejmowali decyzje w czasie swojej aktywności w parlamencie - mówi Piotr Duda, przewodniczący KK. Dzisiaj w Katowicach podczas konferencji prasowej lider Związku objaśniał na czym polega kampania "Sprawdzam polityka".
                     
                    Akcja była prowadzona po raz pierwszy podczas wyborów do Parlamentu Europejskiego w maju 2014 roku.
                     
                    - "Sprawdzam polityka" to wiedza. Warto skonfrontować to, co mówią dzisiaj w kampanii wyborczej posłowie, z tym co robili przez ostatnie dwie kadencje - wyjaśnia szef KK - Dobrym przykładem jest tu Ewa Kopacz, która jako premier chce obniżać podatki i podnosić wynagrodzenia Polaków, ale jako poseł głosowała za wydłużeniem czasu pracy osobom niepełnosprawnym, co w istocie zmniejszyło ich dochody i głosowała za nowelizacją kodeksu pracy, która wprowadzając roczny okres rozliczeniowy również znacząco obniżyła  dochody wielu pracowników. 
                     
                    Wystarczy wejść na stronę www.sprawdzampolityka.pl i kliknąć Wybory 2015. Tam można prześledzić aktywność posłów i senatorów w poszczególnych głosowaniach. 
                     
                    Rzecznik Komisji Krajowej NSZZ Solidarność Marek Lewandowski poinformował, że obecna odsłona akcji „Sprawdzam polityka” będzie promowana głównie w internecie. - Jak pokazały wybory prezydenckie, internet ma coraz większy wpływ na wyniki wyborów - powiedział Lewandowski. Ale kampanii będą też, podobnie jak w 2014 roku, towarzyszyły spoty informacyjne i w lokalnych mediach oraz billboardy.
                     
                    - W nadchodzących wyborach o mandat posła lub senatora ubiega się ponad 8 tysięcy kandydatów, z tego aż 450 dotychczasowych - mówi Piotr Duda -  Dzięki tej stronie możemy sprawdzić, jakie decyzje podejmowali w kolejnych głosowaniach. Decyzje, które miały przecież istotny wpływ na nasze życie - dodaje lider Związku i przekonuje, że dzięki takiej wiedzy obywatele będą mogli bardziej świadomie uczestniczyć w wyborach parlamentarnych.
                     
                    hd
                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.