Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Wreszcie mają fundusz świadczeń socjalnych

Wreszcie mają fundusz świadczeń socjalnych

Świadczenia socjalne w wysokości od 500 do 800 zł brutto otrzymają na Święta Bożego Narodzenia najmniej zarabiający pracownicy ze spółki Ananke Business Communication w Dąbrowie Górniczej. Pieniądze wypłacone zostaną z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych.

O uruchomienie w spółce takiego funduszu od dwóch lat starała się Solidarność z ArcelorMittal Poland, w której zrzeszeni są również pracownicy ABC. 16 listopada zarząd spółki i związkowcy podpisali regulamin ZFŚS na czas nieokreślony. - Do tej pory ABC to była jedyna firma pracująca dla naszego koncernu, w której ludzie nie mogli liczyć na jakiekolwiek świadczenia socjalne. Negocjacje w sprawie rozpoczęcia przez ten zakład działalności socjalnej były długie i trudne, ale jak widać nasz upór się opłacił. W  rozmowach podkreślaliśmy, że na cywilizowanym rynku pracy standardy socjalne muszą być stosowane - mówi Lech Majchrzak, wiceprzewodniczący Solidarności w AMP.

Majchrzak informuje, że świadczenia pieniężne z ZFŚS trafią pracowników spółki 10 grudnia, razem z wypłatą za poprzedni miesiąc. Dostaną je te osoby, których zarobki nie przekraczają 3000 zł netto. Dodaje też, że wysokość świadczeń zależeć będzie od dochodu netto poszczególnych pracowników. - Premia socjalna na kwotę 800 zł brutto trafi do ludzi, których dochód netto nie przekracza 1500 zł. Ci, którzy na rękę zarabiają od 1500 zł do 3000 zł, dostaną świadczenie w wysokości 500 zł brutto - wyjaśnia Lech Majchrzak.

Spółka Ananke Business Comunication zatrudnia ponad 500  pracowników. Firma wykonuje prace na potrzeby całej Grupy Kapitałowej AMP.

www.solidarnosckatowice.pl

    Ponad połowa obywateli UE mieszka w domach

    Ponad połowa obywateli UE mieszka w domach
    Ponad dwie trzecie mieszkańców UE (70,1 proc.) ma własny dom lub mieszkanie, a 29,9 proc. mieszka w wynajętym lokalu - wynika z raportu Eurostatu. W Polsce "na swoim" mieszka 83,5 proc. społeczeństwa.
     
    Większość osób w Unii (59,3 proc.) mieszka w domach, najwięcej w Wielkiej Brytanii (84,7 proc.), Chorwacji (80,8 proc.), Belgii (77,6 proc.) i Holandii (77,1 proc.). W mieszkaniach za to najczęściej żyją Hiszpanie (66,5 proc.), Łotysze (65,1 proc.), Litwini (58,4 proc.) i Grecy (56,9 proc.). W Polsce w domach mieszka 55,2 proc. społeczeństwa.
     
    Rumunia ma najwyższy odsetek właścicieli domów i mieszkań; 96, 1 proc. mieszkańców tego kraju mieszka "na swoim". Właścicielami swoich domów i mieszkań najczęściej są także Słowacy (90,3 proc.), Litwini (89,9 proc.), Chorwaci (89,7 proc.) i Węgrzy (89,1 proc.). W Polsce odsetek właścicieli sięga 83,5 proc.
     
    Według Eurostatu budżety ponad 11 proc. mieszkańców UE są zbyt obciążone kosztami mieszkaniowymi. Oznacza to, że koszty te przekraczają 40 proc. całego dochodu gospodarstwa domowego. Najbardziej problem ten dotyka Greków; boryka się z nim aż 40,7 proc. mieszkańców. W Polsce odsetek ten sięga 9,6 proc.
     
    Problemem w niektórych krajach UE, w tym Polsce, są też zbyt małe mieszkania. Według Eurostatu w 2014 roku ponad 52 proc. Rumunów, ponad 44 proc. Węgrów oraz podobny odsetek Polaków żyło w przepełnionych mieszkaniach. Średnia unijna wynosi tu 17,1 proc.
     
    hd

      Dzień Kolejarza w Pile

      Dzień Kolejarza w Pile
      25 listopada z okazji Dnia Kolejarza przedstawiciele Oddziału Piła uczestniczyli w zorganizowanych przez Koła Emerytów PKP i ZNTK NSZZ „S” uroczystościach.
       
      O godzinie 9:00 złożono wiązanki i zapalono znicze przy figurze Św. Katarzyny Patronki Kolejarzy przy dworcu kolejowym w Pile. O godzinie 10:00 w kościele pw. Św. Stanisława Kostki w Pile Duszpasterz Kolejarzy ks. dr Władysław Nowicki odprawił mszę w intencji Braci Kolejarskiej.
       
       Wspólny obiad i kawa w rodzinnej atmosferze zakończyły obchody Dnia Kolejarza.
       
      Na spotkaniu dokonano wyboru Przewodniczącego Koła Emerytów i Rencistów PKP w Pile, w miejsce zmarłego 14 października kol. Jerzego Michalskiego jednogłośnie został wybrany kol. Michał Kończak.
       

        Pracownicy szkół z Poręby bez wypłaty

        Pracownicy szkół z Poręby bez wypłaty
        W listopadzie pracownicy wszystkich szkół w Porębie nie otrzymali wynagrodzeń. Oświatowa Solidarność z powiatu zawierciańskiego wezwała burmistrza gminy do przeznaczenia w terminie siedmiu dni środków na wypłatę zaległych pensji. Po upływie tego terminu pracownicy będą kierować pozwy do sądy pracy.
         
        Pismo z żądaniem natychmiastowego wypłacenia zaległych wynagrodzeń pracownikom szkół w Porębie związkowcy z Solidarności skierowali do burmistrza 19 listopada. Podkreślili w nim, że niewypłacanie pensji nauczycielom i innym pracownikom szkół narusza m.in. Kodeks pracy i Kartę Nauczyciela. - Za pracę należy się pracownikowi wynagrodzenie. Zaskakujące jest również, że problemy finansowe gminy, o których dużo mówi pan burmistrz, odbijają się na jednej grupie: pracownikach szkół. Z tego, co jest nam wiadomo, i urzędnicy, i burmistrz wynagrodzenia dostają bez zbędnej zwłoki - czytamy w piśmie do burmistrza Ryszarda Spyry.
         
        Listopadowych pensji nie otrzymali pracownicy Miejskiego Zespołu Szkół nr 1, Szkoły Podstawowej nr 2 i Szkoły Podstawowej nr 3 w Porębie. Zanim związkowcy skierowali do burmistrza wezwanie do wypłaty zaległych wynagrodzeń, kilkakrotnie spotkali się z nim w tej sprawie. - Burmistrz rozkładał ręce i twierdził, że nie jest w stanie zebrać funduszy na wypłaty. Poinformował, że zaległości w wynagrodzeniach ureguluje im dopiero w styczniu, bo wtedy resort edukacji prześle do gminy pierwszą transzę subwencji oświatowej na 2016 rok. To jakaś kpina, przecież ludzie do stycznia muszą za coś żyć. Oni podpisywali umowy o pracę, a nie o wolontariat - podkreśla Anna Gacek, przewodnicząca oświatowej Solidarności w powiecie zawierciańskim.
         
         
        red.hd

          Wystawa i album o Stanisławie Łaskim

          Wystawa i album o Stanisławie Łaskim
          Rysunki Stanisława Łaskiego w latach komunistycznej dyktatury pomagały ludziom pokonać strach i angażować się w walkę o wolną Polskę - podkreślał Andrzej Rozpłochowski, prezes „Porozumienia Katowickiego 1980 – Stowarzyszenia na Rzecz Pamięci” podczas wernisażu wystawy i prezentacji albumu poświęconego pamięci karykaturzysty. Impreza zorganizowana została w siedzibie Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność" 25 listopada, w drugą rocznicę śmierci artysty.
           
          W latach 1980 i 1981 Stanisław Łaski był rysownikiem czasopisma Wolny Związkowiec oraz Zarządu NSZZ "Solidarność" w Katowicach. - Jego prace niezwykle celnie komentowały komunistyczną rzeczywistość PRL-u w tamtych latach i dlatego były powszechnie znane w województwie katowickim oraz szeroko w kraju. Dzisiaj twórczość Stanisława Łaskiego jest zapomniana - dodał Andrzej Rozpłochowski.
           
          Wiceprzewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Ryszard Drabek podkreślił, że wystawa i album mają przypomnieć młodym ludziom postać rysownika oraz atmosferę PRL-u. - Różne były metody walki z komunistyczną władzą. Jedną z najgroźniejszych broni był żart, humor i ironia. Władza najbardziej bała się ironii, bo to najbardziej boli. Te rysunki wyśmiewały ówczesną władzę i wzbudzały w społeczeństwie nastrój, który pozwalał przeżyć te trudne czasy - zaznaczył Ryszard Drabek.
           
           
          red.hd

            W samo południe

            W samo południe
            W środę 25  listopada o godz. 12.00 przed Urzędem Marszałkowskim zebrali się przedstawiciele Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” przy Dolnośląskim Oddziale Przewozów Regionalnych we Wrocławiu.  
             
            W związku z brakiem umowy na rok 2016 i lata następne kolejarze postanowili, że w dniu   patronki kolejarzy Św. Katarzyny złoża na ręcę marszałka sejmiku województwa dolnośląskiego petycję. Domagaja się w niej podpisania ze spółką długookresowej (rocznej, trzyletniej) umowy, w której określono by zakres zadań przewozowych. W ubiegłym roku spółka funkcjonowała na mocy umów półrocznych.
             
            – Brak umowy spowoduje nasz protest do strajku łącznie z dniem 01.01. 2016r. – zapowiedział Wiesław  Natanek przewodniczący NSZZ „Solidarność”w Przewozach Regionalnych we Wrocławiu.
             
            Przed Urzędem Marszałkowskim związkowcy zapalili znicz, aby, jak podkreślali przypominał decydentom o istnieniu spółki Przewozy Regionalne.
             
             

              Łączenie gimnazjów z liceami zamiast ich wygaszania?

              Łączenie gimnazjów z liceami zamiast ich wygaszania?
              Utworzenie zespołów szkół łączących gimnazja z liceami lub technikami zamiast wygaszania szkół gimnazjalnych proponują autorzy reformy edukacyjnej z 1999 roku – ówcześni minister i wiceminister edukacji Mirosław Handke i Wojciech Książek, obecnie przewodniczący Sekcji Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Regionu Gdańskiego.
               
              W liście otwartym skierowanym 19 listopada do nowej minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej oświatowcy podkreślają, że „problemem polskiej szkoły nie jest ustrój szkolny”: „Najważniejszym problemem polskiej szkoły jest dobrze przygotowany  i silnie umotywowany nauczyciel, który nie tylko naucza, ale i wychowuje. Polskiej szkole – nie tylko gimnazjom – potrzeba troski i takiego klimatu wychowawczego, który zapewni podmiotowe relacje między uczniami a nauczycielami, a także między szkołą a jej różnymi partnerami, w tym środowiskiem rodziców.
               
              Mirosław Handke i Wojciech Książek dodają również, że polskiej szkole potrzeba większych środków finansowych, m. in. na poszerzenie oferty zajęć dodatkowych w gimnazjach, odejście od tzw. gimnazjów molochów, ograniczenie maksymalnej liczebności uczniów w klasach gimnazjalnych do nie większej niż 24-26, zatrudnianie specjalistów, np. doradców zawodowych, czy tworzenie tzw. gimnazjów prozawodowych dla uczniów, którzy z różnych względów nie realizują obowiązku szkolnego lub notorycznie naruszają dyscyplinę szkolną.
               
               
              red.hd

                Sprawa dokera z DCT Gdańsk przed sądem pracy

                Sprawa dokera z DCT Gdańsk przed sądem pracy
                Do lutego 2016 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe odłożył sprawę Jarosława Ankiewicza, byłego działacza zakładowej „Solidarności” w DCT Gdańsk. Związkowiec stracił pracę w czerwcu br. Jego zdaniem miało to związek z zaangażowaniem w działalność związkową i złożeniem do Państwowej Inspekcji Pracy wniosku o przeprowadzenie w firmie kontroli.
                 
                Zarząd DCT utrzymuje, że zwolnienie pracownika miało merytoryczne przyczyny związane z bezpieczeństwem pracy. Sąd dał stronom trzy miesiące na zawarcie ewentualne ugody. Później ponownie rozpatrzy sprawę.
                 
                Jarosław Ankiewicz domaga się wypłaty wynagrodzenia za okres od lipca 2015 r. (od momentu zwolnienia). Jego pełnomocnikiem jest Iwona Lipkowska z Działu Prawnego Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”.
                 
                 
                red.hd

                  Protest przeciwko zwolnieniom grupowym w Hucie Bankowa

                  Protest przeciwko zwolnieniom grupowym w Hucie Bankowa

                  24 listopada przed siedzibą zarządu Huty Bankowa Solidarność zorganizowała akcję protestacyjną przeciwko planowanym zwolnieniom grupowym w tym zakładzie. Zarząd dąbrowskiej huty zamierza zwolnić ok. jednej piątej pracowników.

                  - Kondycja naszego zakładu nie jest tak zła, żeby konieczne były grupowe zwolnienia. Cały czas mamy zamówienia, część pracowników w weekendy pracuje w nadgodzinach. Apelujemy do zarządu o powrót do negocjacji – powiedział podczas pikiety Henryk Myrda, przewodniczący Solidarności w Hucie Bankowa.

                  W akcji protestacyjnej przed siedzibą zarządu dąbrowskiej huty wzięło udział ok. 200 osób. Oprócz pracowników Huty Bankowa w proteście uczestniczyli również członkowie Solidarności z innych zakładów z Zagłębia Dąbrowskiego, a także parlamentarzyści: Barbara Chrobak z Ruchu Kukiz 15 oraz Robert Warwas, Waldemar Andzel i Arkadiusz Grabowski z PiS. Politycy zadeklarowali wsparcie dla pracowników huty oraz podjęcie prób mediacji między zarządem i pracownikami zakładu.

                  Związkowcy przygotowali petycję skierowaną do zarządu huty. W ich ocenie obecna nie najlepsza kondycja finansowa huty wynika przede wszystkim ze złego zarządzania. - Gdy jeszcze kilka lat temu nasz zakład przynosił niemałe zyski, trafiały one wyłącznie do właściciela. Nie prowadzono niezbędnych inwestycji pozwalających usprawnić proces produkcyjny i obniżyć jego koszty. Dzisiaj, gdy sytuacja na rynku hutniczym uległa pogorszeniu, co odbiło się również na naszym zakładzie, wszelkimi negatywnymi konsekwencjami tej sytuacji zarząd próbuje obarczyć wyłącznie pracowników. Innymi słowy nasz zakład jest zarządzany w myśl zasady, że zyski należą do właściciela, a straty do pracowników. Na takie postępowanie zarządu nie ma i nie będzie naszej zgody – napisano w petycji.

                  Czytaj więcej:www.solidarnosckatowice.pl

                    „Zmodyfikować pomiar ubóstwa” Prezydium KK o programie badań GUS

                    • Kategoria: Kraj
                    „Zmodyfikować pomiar ubóstwa” Prezydium KK o programie badań GUS

                    Prezydium KK NSZZ „Solidarność” postuluje o uzupełnienie badań w statystyce publicznej na rok 2017 przygotowanej przez Główny Urząd Statystyczny.  „Należy zmodyfikować metody pomiaru ubóstwa” - sugeruje prezydium.

                    25 listopada obradujące w Gdańsku prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” postuluje o uzupełnienie w programie badań statycznych statystyki publicznej na rok 2017 działu „Ludność i procesy demograficzne” o badanie „Trwanie życia w zdrowiu”.

                    „Wobec trwającej debaty publicznej o kształcie systemu ubezpieczeń społecznych, dostęp do wspomnianych danych ułatwi rzetelną analizę uwarunkowań ostatecznie zaproponowanych rozwiązań. Jako jedno ze źródeł informacji można wykorzystać statystyki Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczące chorób przewlekłych w poszczególnych kategoriach wieku. Umożliwi to zebranie danych bez konieczności przeprowadzania badań i dodatkowo budowania nowych modeli badawczych” – czytamy w opinii prezydium.

                    Związek przypomina również o konieczności „zmodyfikowania metody pomiaru ubóstwa”, która uwzględnia koszyki odpowiadające potrzebom określonych typów rodzin lub gospodarstw domowych. „Dotychczas stosowana metodologia jest niedoskonała i przyczynia się do błędnej analizy problematyki ubóstwa w Polsce” – uważa prezydium KK.

                    NSZZ „Solidarność” sugeruje, aby „nowa metodologia była opracowana we współpracy z Instytutem Pracy i Spraw Socjalnych oraz Radą Dialogu Społecznego, gwarantując uwzględnienie postulatów zarówno partnerów społecznych jak i środowiska naukowego”.

                    NSZZ „Solidarność” jest członkiem Rady Statystyki, która co roku opiniuje projekt programu badań statystycznych statystyki publicznej przygotowany przez Główny Urząd Statystyczny.

                    ap

                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.