Wytwarzamy najmniej odpadów w Europie
- Kategoria: Zagranica
Są jeszcze wolne terminy na służbę przy grobie błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki na warszawskim Żoliborzu w 2016 roku. Do udziału w tym zaszczytnym
zobowiązaniu związkowców wobec swojego patrona zaprasza regionalny koordynator służb w Regionie Gdańskim NSZZ „S” Krzysztof Żmuda.
– Zapraszam do udziału w realizacji postanowień Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „S” we Wrocławiu w 2010 r., który przyjął apel o kontynuację służb przy grobie bł. ks. Jerzego
Popiełuszki. Szczególnego wymiaru nasze zobowiązania nabrało po nadaniu przez papieża Franciszka patronatu księdza Jerzego dla naszego Związku. W Regionie Gdańskim NSZZ „S” jest
zorganizowanych kilka grup, które sukcesywnie pełnią tą zaszczytną służbę, niektóre nawet dwa razy w roku. Przynajmniej raz w roku powinniśmy wypełnić nasze zobowiązanie wobec
tego, który za nas oddał życie. Jestem przekonany, że w najbliższym czasie nasz patron zostanie ogłoszony świętym. Powinniśmy wykazać, że w pełni zasługujemy na to szczególne
wyróżnienie – apeluje Krzysztof Żmuda.
Z przygotowanego przez przewodniczącego KM NSZZ „S” w Remontowa Shipbuilding raportu wynika, że w 2015 r. związkowcy z Regionu Gdańskiego NSZZ „S” 18 razy pełnili służbę przy
grobie swojego patrona w parafii św. Stanisława Kostki. W działanie zaangażowało się łącznie 131 osób (w tym 64 po raz pierwszy, a 14 dwukrotnie w ciągu roku) z organizacji „S” w
Stoczni Remontowa Shipbuilding SA (dwukrotnie), Porcie Gdańsk (dwukrotnie), Stoczni Gdańsk SA (dwukrotnie), ZF Polpharma, SM Polmlek Maćkowy, Podmiotu Leczniczego „Copernicus”,
Stoczni Marynarki Wojennej, Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego, a także z Sekcji Oświaty i Wychowania Regionu Gdańskiego, Oddziału NSZZ „S” w Chojnicach, Regionalnej Komisji
Rewizyjnej, Regionalnej Sekcji Emerytów i Rencistów, Koła Emerytów i Rencistów w NSZZ „S” oraz Bractwa Oblatów Św. Brygidy w Gdańsku (dwukrotnie).
– Od 2010 roku służbę przy grobie naszego patrona pełniło już 205 osób. Na 2016 rok zaplanowaliśmy służbę w 17 terminach, z czego cztery są jeszcze wolne – podsumowuje Krzysztof
Żmuda.
Wolne terminy służby przy grobie bł. ks. Popiełuszki:
20 lutego 2016 r.
5 marca 2016 r.
26 listopada 2016 r.
10 grudnia 2016 r.
Kontakt dla chętnych: tel. 502193048.
Dzisiaj od rana na ulice Bydgoszczy nie wyjechały żadne tramwaje ani autobusy Miejskich Zakładów Komunikacyjnych. Wyjątek stanowią nieliczne linie obsługiwane przez
prywatnego przewoźnika.
Pracownicy żądają odejścia obecnego prezesa powołanego przez Prezydenta miasta i powrotu poprzedniego – Pawła Czyrnego, który ich zdaniem wyprowadził spółkę miejską z kłopotów.
Żądają również spotkania z władzami miasta.
Związkowcy i pracownicy spółki obawiają się, że wraz z nowym zarządem w spółce dojdzie do zwolnień i kontrowersyjnych zmian w zarządzaniu spółką, między innymi podziału
istniejącej spółki na mniejsze podmioty.
W dniu wczorajszym oba związki zawodowe działające w MZK wydały oświadczenie, w którym czytamy m.in.: „1100-osobowa załoga to nie podlegli niewolnicy swemu Panu, których można
traktować jak przedmioty i dlatego nasze organizacje związkowe podejmą stanowcze działania, aby tak znaczącą firmą zarządzały kompetentne osoby umiejące współpracować z załogą w
każdej dziedzinie działalności. Czy ta osoba takie warunki na dzisiaj spełnia? W naszym przekonaniu na pewno nie. Dlatego też związki zawodowe działające w MZK podejmą stosowne
poczynania, aby spowodować powrót na stanowisko Prezesa MZK sprawdzonej już osoby, jaką jest Pan Paweł Czyrny.
Jesteśmy grupą pracowniczą, która chce pracować najlepiej jak potrafi, ale przy zarządzaniu przez osoby posiadające odpowiednie predyspozycje fachowe i umiejętności współpracy z
tak liczną załogą”
Związkowcy z Sekcji Krajowej Pracowników Cywilnych MON spotkali się w środę 25 listopada br. w Kancelarii Prezydenta RP z Grażyną Wereszczyńską z dyrektor Biura
Dialogu i Inicjatyw Obywatelskich w Kancelarii Prezydenta RP. Tematem była sytuacja materialna pracowników cywilnych zatrudnionych w MON.
Przedstawiciele związków zawodowych funkcjonujących w MON w trakcie spotkania przedstawili dramatyczną sytuację pracowników zatrudnionych w resorcie obrony narodowej wraz z
propozycjami wyjścia z impasu. Jest to zbieżne z planami nowego kierownictwa MON.
- Rzeczywistą pewność obrony może mieć tylko to państwo, które potrafi obronić się samo – stwierdza Antoni Macierewicz, minister obrony narodowej.
Inwestycja w rodzimy przemysł zbrojeniowy i jego rozwój, wzmocnienie bezpieczeństwa kraju czy rozwinięcie obrony terytorialnej to – jak zapowiada w mediach Antoni Macierewicz
– cele polityki Ministerstwa Obrony Narodowej na najbliższe lata. Szef MON zapowiedział też wzmocnienie polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Więcej: www.solidarnosc.gda.pl
Pracownicy wszystkich szkół w Porębie wciąż czekają na zaległe wynagrodzenia. 30 listopada najpierw protestowali przed siedzibą Urzędu Gminy, a następnie wzięli
udział w sesji Rady Gminy. Jednak w ciągu kilkugodzinnych obrad nie padły jakiekolwiek deklaracje, że znajdą się pieniądze na wypłaty.
Jak informuje Małgorzata Benc z biura terenowego śląsko-dąbrowskiej Solidarności w Zawierciu w akcji wzięło udział ponad 100 nauczycieli i pracowników szkół, którzy przynieśli ze
sobą transparenty z hasłami: „Żądamy szacunku i pensji”, „Szkoły ofiarami samorządu” oraz „Domagamy się zapłaty za pracę”. Protestujących pracowników oświaty wsparli rodzice
uczniów oraz związkowcy z Solidarności z zakładów pracy z powiatu zawierciańskiego.
Uczestnicy protestu są oburzeni postawą władz Poręby i przebiegiem sesji. - Burmistrz cały czas podkreślał, że gmina nie ma pieniędzy na wynagrodzenia dla pracowników szkół,
a winą za całą sytuację obarczył poprzednie władze. Mijał się z prawdą i przerzucał odpowiedzialność na dyrektorów szkół, którzy w jego ocenie źle gospodarowali przekazanymi
subwencjami – mówi Małgorzata Benc.
Więcej: www.solidarnosckatowice.pl
Rok pozbawienia wolności i kara grzywny grozi pracownicy toruńskiej agencji, która jest autorem bulwersującej reklamy wódki „Extra Żytnia”.
28-letnia Marta S. jest mieszkanką Olsztyna. Reklamę wykonała na zlecenie wynajętej przez Polmos Bielsko – Biała agencji z Torunia. Kobieta przyznała się do winy. Zeznała, że ze
względu na młody wiek, nie miała wystarczającej wiedzy o stanie wojennym i wydarzeniach, które miały miejsce w 1982 roku w Lubinie. W prokuraturze powiedziała, że żałuje tego, co
się stało.
Skandaliczna reklama ukazała się w sierpniu na facebookowym profilu producenta wódki „Extra Żytnia”. Jej autorka wykorzystała do promocji trunku słynne zdjęcie Krzysztofa
Raczkowiaka ukazujące zamordowanego przez zomowców Michała Adamowicza, podpisując je: „Kac Vegas? Scenariusz pisany przez Żytnią”. Po interwencjach internautów szybko została
zdjęta.
- Marta S. usłyszała zarzut zniesławienia jednego z trzech mężczyzn ze zdjęcia. W przypadku pozostałych dwóch zidentyfikowanych mężczyzn z fotografii, nie można mówić o
zniesławieniu, ponieważ oni już nie żyją – wyjaśnia Liliana Łukasiewicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Marta S. nie odpowie karnie za naruszenie praw autorskich. – W zakresie przestępstwa nielegalnego rozpowszechniania zdjęcia, postępowanie zostało umorzone, bo zgodnie z przepisami
ustawy o prawie autorskim, fotografia wykonana przez Krzysztofa Raczkowiaka nie podlegała ochronie prawnokarnej. Autor może dochodzić swoich praw w drodze cywilnej – mówi
prokurator Dariusz Nowak.
Łukasiewicz: – Obowiązujące wówczas prawo autorskie nie chroniło fotografii reporterskiej. Taki stan prawny zmieniła dopiero ustawa z 1994 roku.
Słynne zdjęcie Raczkowiaka Marta S. ściągnęła z sieci. Co ciekawe, skorzystała przy tym z zasobów … Instytutu Pamięci Narodowej.
W poniedziałek o godzinie 12 w bielanach Wrocławskich rozpoczęła się pikieta pod siedzibą Amazona. To protest przeciwko złym warunkom pracy w halach internetowego giganta w Bielanach Wrocławskich.
Związkowcy podkreślają, że pomimo wielokrotnych prób doprowadzenia do merytorycznych rozmów nie mieli możliwości usiąść przy negocjacyjnym stole z zarządem spółki, aby przedstawić swoje najważniejsze postulaty. Na liście najważniejszych postulatów jest pięć punktów. Związkowcy żądają przede wszystkim przestrzegania przez zarząd Amazona ustawy o związkach zawodowych, podjęcia negocjacji płacowych, zaprzestania zwiększania normy pracy, szczególności w okresie świątecznym, poprawienia jakości posiłków, poprawy warunków pracy.
Grzegorz Cisoń, przewodniczący zakładowej „Solidarności” powiedział, że związkowcy wielokrotnie podkreślali chęć dialogu i wypracowania wspólnych rozwiązań. – W zamian spotkaliśmy się z lekceważącym stosunkiem oraz zasłanianiem się wewnętrznymi, tajemniczymi procedurami, o których pracownicy nie mają pojęcia. – podkreśla i dodaje – Pomimo, że z mocy Konstytucji i przepisów prawa jedyną instytucją uprawnioną do reprezentowania praw i interesów pracowników jest związek zawodowy, podczas spotkania zostaliśmy porównani do zespołu piłkarskiego, który powołał do życia Amazon.
Radosław Mechliński, zastępca przewodniczącego dolnośląskiej „Solidarności” zwrócił uwagę, że dwa lata temu społeczeństwo entuzjastycznie przyjęło do wiadomości stworzenie nowych miejsc pracy – Gdy otwierano w bielanach Wrocławskich i w Sadach pod Poznaniem centra logistyczne Amazona wszyscy się z tego cieszyli. Szybko jednak okazało się, że radość zastąpiło rozczarowanie. Światowy potentat potraktował nasz kraj jako idealne miejsce dla czerpania zysków.
Kazimierz Kimso, szef dolnośląskiej „Solidarności” uważa, że jest rolą państwa i polityków, aby przestrzeganie polskiego prawa było egzekwowane – podkreślił. Nie odbieramy zysków pracodawcy, ale żądamy, aby za ciężką pracę odpowiednio wynagrodził swoich pracowników. Apeluję do polityków, aby w Komisji Dialogu Społecznego rozmawiać o niegodziwości zachodnich korporacji w stosunku do polskich pracowników.
Obecny podczas manifestacji Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” jako wiceprzewodniczący UNI Global Union odczytał list poparcia dla pracowników Amazona, w którym szefowa UNI Global Union Handel pisze, że „wysyła przesłanie solidarności, ponadto współpracuje blisko ze związkami zawodowymi afiliowanymi w UNI: niemieckim ver.di i polskim „Solidarność”.