Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Umowa przed podjęciem pracy

Umowa przed podjęciem pracy
Obniżenie wieku emerytalnego i ustawa pięćset złotych na dziecko to – zdaniem członków Zarządu Regionu Gdańskiego – problemy, którymi w pierwszej kolejności powinien zająć się Sejm. Regionalne władze NSZZ „Solidarność” zebrały się 11 stycznia w siedzibie gdańskiej „S” na pierwszym w tym roku posiedzeniu.
 
 Tradycją już stało się, że raz w miesiącu relacje z prac parlamentu składa przed członkami Zarządu Regionu poseł Janusz Śniadek. Dobrą wiadomością jest informacja, że trwają w parlamencie prace nad nowelizacją kodeksu pracy, która zakłada konieczność podpisania umowy o pracę jeszcze przed dopuszczeniem pracownika do pracy. Projekt w tej sprawie do konsultacji partnerzy społeczni otrzymali jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Przypomnijmy, że PiS przedkładał tę nowelizację także w ubiegłej kadencji parlamentu, jednak została ona odrzucona głosami koalicji PO i PSL. Poseł Janusz Śniadek omówił również sprawę Trybunału Konstytucyjnego i ustawy o mediach.
 
red.hd

    Pierwsze posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach

    Pierwsze posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach
    11 stycznia odbyło się inauguracyjne posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach. Przewodniczącym WRDS został szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.
     
    Podczas pierwszego posiedzenia Rady, które miało miejsce w gmachu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego wybrano prezydium WRDS oraz przyjęto regulamin jej funkcjonowania. - Mam nadzieję, że dialog społeczny na poziomie naszego województwa w nowej formule będzie funkcjonował lepiej i efektywniej. W ramach Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego zajmowaliśmy się głównie gaszeniem pożarów. Teraz chcemy działać inaczej, rozwiązywać problemy, zanim ulegną eskalacji oraz inicjować dobre rozwiązania dla naszego regionu – powiedział po zakończeniu obrad Dominik Kolorz.
     
    Jak poinformował przewodniczący, jeszcze w styczniu odbędzie się robocze spotkanie prezydium WRDS, natomiast na pierwszą dekadę lutego zaplanowano w pierwsze plenarne posiedzenie Rady, które będzie poświęcone przede wszystkim  problemami branży hutniczej. - Jednym z priorytetów Rady będzie również kwestia opracowania programu dla województwa śląskiego na kształt dawnego Kontraktu Regionalnego dla Województwa Katowickiego. Potrzebę stworzenia specjalnego programu rozwoju naszego regionu dostrzegają w mniejszym lub większym stopniu wszystkie organizacje i instytucje mające swoich przedstawicieli w WRDS - wskazał przewodniczący.
     

      "Trzeba pchać ten wózek codziennie".

      "Trzeba pchać ten wózek codziennie".
      - Kościół św. Brygidy i sala BHP to święte miejsca dla Związku - podkreślał przewodniczący KK, wręczając podczas branżowego spotkania opłatkowego szefom sekretariatów  noworoczny upominek - statuetkę sali BHP zatopioną w szkle.
       
      - Życzę wam wielu problemów, kłopotów, spraw, którymi będziecie musieli się zająć - składał branżowcom życzenia świąteczne ks. Ludwik Kowalski, proboszcz bazyliki św. Brygidy. - Spraw dużych i małych, na które będziecie mieli większy lub mniejszy wpływ. Taki jest sens waszej pracy. Bo trzeba pchać wózek zwany Polską codziennie i kierować go nieustannie na dobry tor.
       
      HD
       
       

        Święta w Pomorskiej Rodzinie w wykonaniu braci Golców w św. Brygidzie

        Święta w Pomorskiej Rodzinie w wykonaniu braci Golców w św. Brygidzie
        Wypełniony kościół i jeszcze plac przed kościołem (z możliwością obejrzenia koncertu na telebimie) – pomimo niesprzyjającej pogody – na niedzielnym (11 stycznbia) koncercie Golec uOrkiestra wraz z góralami z Żywiecczyzny w bazylice św. Brygidy frekwencja dopisała.
         
        Pełen profesjonalizm braci Golców, entuzjastyczne przyjęcie przez publiczność – ponad półtoragodzinny koncert kolęd – tych tradycyjnych ale także we własnej aranżacji zespołu, a po koncercie ponad godzinne rozdawanie autografów.
         
        Koncert współorganizowało Centrum Artystycznego art-Polonica.
         
        Wśród obecnych byli abp. Sławoj Leszek Głódź, bp. Wiesław Szlachetka, licznie przybyły władze Komisji Krajowej z Piotrem Dudą, obecni byli też przedstawiciele gdańskich organizacji związkowych.
         
        red.hd
         

          Solidarność wynegocjowała podwyżki płac w Roca Polska w Gliwicach

          Solidarność wynegocjowała podwyżki płac w Roca Polska w Gliwicach
          Od 1 stycznia o 380 zł brutto wzrosły zarobki pracowników Roca Polska w Gliwicach. Blisko 200 zł brutto z tej kwoty zostało wliczone do płacy zasadniczej. Pozostała część będzie wypłacana w postaci comiesięcznej premii akordowej. Podwyżki wynagrodzeń w spółce przewiduje porozumienie płacowe zawarte pomiędzy pracodawcą a zakładową Solidarnością pod koniec ubiegłego roku.
           
          W rozmowach z kierownictwem firmy przedstawiciele Solidarności podkreślali, że ze względu na niskie pensje coraz więcej pracowników odchodzi z zakładu. Przypominali, że firma planuje w tym roku zwiększyć zatrudnienie o 100 osób i przekonywali, że ze względu na mało atrakcyjne wynagrodzenia trudno będzie znaleźć nowych pracowników. - To były ciężkie negocjacje. Spór zbiorowy wisiał w powietrzu. Nie ustąpiliśmy ani na krok, bo wiedzieliśmy, jak bardzo ludzie na te podwyżkę czekają - mówi Sławomir Kuls, szef zakładowej Solidarności. Dodaje, że zarząd spółki zrealizował też postulat związku, by  podwyżki były jednakowe dla wszystkich pracowników. - To było dla nas bardzo ważne, bo cała załoga dobrze pracuje - podkreśla przewodniczący.  
           
          Roca Polska w Gliwicach zatrudnia ponad 300 pracowników, w tym 280 produkcyjnych. Zakład produkuje wyposażenie łazienek. Jego właścicielem jest hiszpańska grupa Roca, jeden ze światowych liderów w tym segmencie rynku.
           
          red.hd

            Branżowe spotkanie opłatkowe

            Branżowe spotkanie opłatkowe
            - Musimy teraz pilnować naszych priorytetów, aby przedwyborcze obietnice zostały spełnione - powiedział Piotr Duda podczas spotkania w Sali BHP. Szefowie sekratariatów i sekcji krajowych spotkali się na corocznym spotkaniu branżowo - opłatkowo- noworocznym w sali BHP w Gdańsku.
             
            Spotkanie rozpoczął Bogdan Kubiak, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej odpowiedzialny za struktury branżowe, który przywitał gości. Następnie związkowcy wysłuchali informacji na temat działalności Związku w minionym roku.
             
            - To był dla nas trudny rok - rozpoczął przewodniczący KK Piotr Duda - Jednak rok 35-lecia "Solidarności" stał się dla nas jednocześnie rokiem przełomowym. Wybory parlamentarne doprowadziły do ustąpienia koalicji PO-PSL. Obecna władza jest bardziej otwarta na współpracę, a prezydent przed wyborami podpisał ze Związkiem umowę programową - mówił. Lider "Solidarności podkreślił, że rząd chce prowadzić dialog z partnerami społecznymi. 
             
            Duda przypomniał, że dzięki "Solidarności" dialog społeczny znalazł się w punkcie zwrotnym. Rada Dialogu Społecznego już odbyła swoje pierwsze posiedzenie, ruszyły zespoły programowe.  - Zaczynamy dialog na nowo. Jestem szczęśliwy, że szefami wojewódzkich rad dialogu zostali w większości szefowie Zarządów Regionów, to pokazuje nasze zaangażowanie w te sprawy.
             
            Przewodniczący NSZZ wskazał, jakie są najważniejsze priorytety dla Związku w nadchodzącym roku.- Chcemy jak najszybciej zmienić ustawę o zamówieniach publicznych tak, aby firmy nareszcie mogły spokojnie stawać do przetargów, bez obaw że tylko cena będzie kryterium decydującym, aby klauzule społeczne były przestrzegane. Chodzi też o implementację dyrektyw unijnych do ustawy. "Solidarność' rozpoczęła akcję wysyłania żółtych kartek do firm, które rozpisując przetarg publiczny pomijają klauzule społeczne.
             
            Jednym z najważniejszych problemow stojących przed branżami jest w ocenie Dudy rozwój układów zbiorowych pracy. - W tej chwili branżowych układów właściwie nie ma. Chcemy iść w tym kierunku, aby rozwijały się i ponadnarodowe i branżowe układy zbiorowe - zaznaczył. Jednocześnie przewodniczący KK poinformował, że toczą się w chwili obecnej rozmowy z pracodawcami na temat układu zbiorowego pracy dla pracowników ochrony i sprzątania, bo w tym sektorze najczęściej dochodzi do patologii i łamania prawa.
             
            Brak zapisu na temat okresu składkowego w obliczaniu wieku emerytalnego wzbudził niepokój Związku. - Z rozczarowaniem przyjąłem projekt prezydencki dotyczący obniżenia wieku emerytalnego - powiedział lider Związku - Pominięto w nim wliczanie okresu składkowego. Mam nadzieję, że nowelizacja ustawy przejdzie tylko z dodatkowymi zapisami na ten temat, to jest jeden z naszych priorytetów. Nie odpuścimy tego w żadnym wypadku.  
             
            Przewodniczący poruszył także problem związany z programem" 500 plus". Projekt jest w konsultacji, Związek będzie postulował, żeby świadczenie bez kryterium dotyczyło również pierwszego dziecka. Młodzi ludzie w Polsce odsuwają decyzję o pierwszym dziecku, ponieważ obawiają się kosztów życia i utrzymania, jeśli kobieta przestanie pracować.
             
            - Naszego państwa nie stać na podwyższenie kwoty wolnej od podatku dla wszystkich obywateli - podkreślał szef NSZZ - Mówię to jako związkowiec świadomy tego co się dzieje w naszym kraju. Duda wyjaśnił, że "S" postuluje, aby rozwiązanie szło w kierunku dygresywnym czyli kwota wolna od podatku w wysokości do 8 tys. złotych powinna być wolna tylko dla najuboższych i najbardziej potrzebujących obywateli.
             
            Lider NSZZ zaznaczył, że Związek będzie wspierał rządzących, o ile zobowiązania przedwyborcze będą stopniowo realizowane i to w kształcie omówionym z "Solidarnością". - Jeśli trzeba będzie bronić pracowników i ich praw, na pewno będziemy to robić - mówił.Jednocześnie podkreślał, że Związek nie da się "podpuścić" tym, którzy próbują oskarżać. - Teraz krzyczy się, że Związek nic nie robi, jak PiS chce zamykać kopalnie - tłumaczył Duda - Spokojnie, my wiemy co robić. My sobie poradzimy i z obroną kopalń i z innymi sprawami, musimy tylko pilnować naszych priorytetów, aby zostały spełnione.
             
            W chwili obecnej trwa burzliwa dyskusja na temat sytuacji w kraju oraz w poszczególnych branżach.
             
            Spotkanie opłatkowe struktur branżowych ma już dwudziestodwuletnią tradycję. Co roku przygotowuje je Dział Branżowo-Konsultacyjny KK.
             

            Tutaj zobacz galerię zdjęć

             
             
             
             
             
             

              Kamienna odznaka u św. Wawrzyńca

              Kamienna odznaka u św. Wawrzyńca
              Decyzją dolnośląskiej "Solidarności" czwarta z kolei świątynia została odznaczona tablicą z wiele mówiącym napisem: W tym kościele w czas stanu wojennego Solidarność znalazła schronienie i wsparcie.
               
              Nowoczesny budynek dawnej kaplicy cmentarnej stał się u progu lat osiemdziesiątych staraniem wielu wiernych kościołem – pod wezwaniem męczennika świętego Wawrzyńca, dla ludzi Solidarności i demokratycznej opozycji miejscem wolności. Przestrzeń debat, dyskusji, samoorganizacji i oporu od lat siedemdziesiątych stwarzał i stwarza ks. Stanisław Orzechowski. Duszpasterz ludzi pracy, kolejarzy, studentów. Wieloletni przewodnik wrocławskich pieszych pielgrzymek do Częstochowy. Wychowawca wielu pokoleń studentów, szczególnie wspierający swą wiedzą małżonków. Jego zasługi zostały docenione przyznaniem wieli odznaczeń państwowych, związkowych i samorządowych.
               
              10 stycznia po mszy świętej w intencji Ojczyzny Maria Zapart w obecności ks. Stanisława Orzechowskiego odsłoniła pamiątkową kamienną tablicę. Zawisła ona u wejścia do dolnego kościoła, w którym przez lata stanu wojennego, co czwartek o 20-tej, odprawiana była msza w intencji Polski, internowanych czy więźniów politycznych. Z powodu kłopotów z głosem popularnego Orzecha odstąpiono od dłuższych przemówień.
               

                Rocznica tragicznej śmierci

                Rocznica tragicznej śmierci
                8 stycznia, w przeddzień 25. rocznicy tragicznej śmierci w wypadku samochodowym w drodze na posiedzenie Komisji Krajowej Kazimierza Macińskiego, przewodniczącego Zarządu Regionu Częstochowskiego NSZZ "Solidarność" (1990-91), i Sławomira Dobosza, kierowcy, przewodniczący ZR Jacek Strączyński, zastępca przewodniczącego Stanisław Kołodziejczyk oraz przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej ISD Huty Jacek Maciński w imieniu częstochowskiej "Solidarności" złożyli wieńce na grobach Zmarłych na rakowskim cmentarzu.
                 

                  Maleje szara strefa

                  • Kategoria: Kraj
                  Maleje szara strefa
                  W Polsce maleje szara strefa, informuje portal biznes.pl. Według danych GUS w 2014 roku "na czarno" pracowało w Polsce 711 tys. osób. W 2004 roku było to 1,3 mln osób.
                   
                  W 2004 r. liczba pracujących w "szarej strefie" wynosiła 1,3 mln osób, natomiast kolejne badanie GUS w 2009 r. wykazało, że liczba ta spadła o ponad jedną trzecią. Wiązało się to prawdopodobnie z wejściem Polski do Unii Europejskiej i strefy Schengen. W kolejnych badaniach zaobserwowano dalsze systematyczne zmniejszanie się skali zjawiska, ale w mniejszym temie. 
                   
                  W porównaniu z 2010 r. liczba pracujących w szarej strefie obniżyła się o 21 tys. i w 2014 r. wyniosła 711 tys. Udział pracujących nieformalnie w ogólnej liczbie pracujących pozostał w zasadzie na niezmienionym poziomie – 4,5 proc. w 2014 r. wobec 4,6 proc. w 2010 r. W 2014 r. – w porównaniu z 2010 r. – nieznacznemu zwiększeniu uległ odsetek pracujących na czarno, dla których ostatnio wykonywana praca nierejestrowana była pracą główną – 55,7 proc. (w 2010 r. – 54 proc.). 
                   
                  Wśród pracujących w "szarej strefie" przeważali mężczyźni, mieszkańcy wsi.
                   
                  Jak wynika z badania, praca na czarno, choć występująca dość powszechnie, ma charakter doraźny, krótkotrwały – ponad 89,5 proc. pracujących w szarej strefie miało zatrudnienie tylko 1 raz w miesiącu. W szarej strefie pracują wszystkie generacje Polaków, od młodzieży po osoby w wieku emerytalnym. Największy odsetek - 27 proc. stanowią osoby w wieku 45-59 lat.
                   
                  Badania dotyczące zjawiska pracy w szarej strefie GUS prowadzi od 1995 r. Kolejne badania wykonano w latach 1998, 2004, 2009, 2010 i 2014.
                   
                  red. hd

                    Brakuje lekarzy i pielęgniarek

                    Brakuje lekarzy i pielęgniarek
                    Z raportu organizacji OECD "Health at Glance" wynika, że w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada 2,19 lekarza. To wynik, który plasuje nas w ogonie Europy, alarmują eksperci, informuje portal praca.interia.pl. Brakuje również pielęgniarek. Na tysiąc Polaków przypada ich 5,2. 
                     
                    W polskiej służbie zdrowia nie ma odpowiedniej liczby lekarzy i pielęgniarek. Na tysiąc mieszkańców przypada zaledwie 2,2 lekarza - to jeden z najniższych wskaźników w Europie. Podobnie jest z pielęgniarkami, na tysiąc Polaków przypada ich 5,2. Dla porównania w Niemczech wskaźnik ten wynosi 11,2, a w Szwajcarii - 16.  
                     
                    Portal podaje, że liczba studentów na kierunkach medycznych w Polsce systematycznie rośnie. Jeszcze w 2003 roku było ich 12,3 tys., zaś w 2014 - ponad dwukrotnie więcej, blisko 26 tys. To jednak wciąż za mało. Poza tym widoczny jest trend szukania przez młodych lekarzy i absolwentów uczelni pracy poza granicami Polski. Dane Naczelnej Izby Lekarskiej wskazują, że tylko w 2005 roku, zaraz po wejściu do Unii, wydano ponad 2 tys. zaświadczeń uprawniających do pracy w innych krajach unijnych. W 2014 roku było ich 820, więcej niż w poprzednich latach (średnio niecałe 700).
                     
                    Dlatego w gronie lekarzy problemem jest wysoka średnia wieku. Z danych Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że przekracza on 54 lata. Ponad 73 proc. ginekologów i położników ma więcej niż 50 lat, podobnie jest w pediatrii. Również w grupie internistów i chirurgów ponad połowa lekarzy skończyła 50 lat (odpowiednio 50 i 60 proc.).
                     
                    hd
                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.