Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Jeden z 50 najbardziej wpływowych prawników

  • Kategoria: Kraj
Jeden z 50 najbardziej wpływowych prawników

Prof. Marcin Zieleniecki, nasz kolega z Zespołu Prawnego KK NSZZ "Solidarność" i obecnie podsekretarz stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej po raz kolejny znalazł się w "Rankingu 50 najbardziej wpływowych prawników", przygotowywanym od kilku lat przez "Dziennik Gazetę Prawną". W tym roku znalazł się na 28 miejscu, awans z pozycji numer 30.

Marcin Zieleniecki w resorcie objął tekę wiceministra odpowiedzialnego za ubezpieczenia społeczne. Będzie więc twarzą sztandarowej zmiany, którą chce przeforsować obecny rząd – obniżenia wieku emerytalnego.

Obecność prof. Zielenieckiego w rankingu to także znak rosnącego znaczenia związków zawodowych. Jest on bowiem jednym z dwóch wiceministrów pracy (drugi to Stanisław Szwed) od lat związanych z NSZZ „Solidarność”

Serdecznie gratulujemy!


pm

    W ochronie i w sektorze sprzątania płacą poniżej wynagrodzenia minimalnego

    Polska na szarym końcu w poziomie wynagrodzeń dla pracowników usług ochroniarskich oraz sprzątania.

    Jak wynika z rynkowej analizy porównawczej wynagrodzeń przeprowadzonej przez PwC, średni poziom miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego brutto pracowników ochrony oraz osób sprzątających w Niemczech, Czechach, Rumunii oraz na Węgrzech jest wyższy od pensji minimalnej w tych krajach o przynajmniej kilkadziesiąt procent. Przykładowo, wysokość średniego wynagrodzenia pracownika ochrony w Czechach wynosi 3.238 zł, podczas gdy minimalna miesięczna płaca kształtuje się na poziomie 1.414 zł. Nawet w Rumunii, jednym z biedniejszych europejskich państw, standardem jest płacenie pracownikom pensji przewyższającej minimalne wynagrodzenie. Niestety, w Polsce pracownicy sektora usług ochroniarskich oraz sprzątania otrzymują zarobki, których wysokość na ogół nie osiąga nawet poziomu minimalnego wynagrodzenia, a zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę należy do rzadkości.Bardzo często wynika to z nieodpowiedzialnego rozstrzygania przetargów przez Zamawiających na rynku publicznym, którzy nie respektują zaleceń dotyczących zatrudniania na umowę o pracę i opierają się praktycznie wyłącznie na kryterium najniższej ceny.

                                 

    Najbardziej uderzające jest to ,że we wszystkich obserwowanych krajach wynagrodzenia w sektorze ochrony i w sektorze sprzątania były powyżej wynagrodzenia minimalnego. Niestety tylko w Polsce wynagrodzenia te są znacznie niższe niż płaca minimalna.Z perspektywy polskiego pracownika zatrudnionego w sektorze usług utrzymania czystości bądź ochrony, zarobki w Rumunii z pewnością nie należą do korzystnych. Sytuacja zmienia się jednak przy zastosowaniu podobnego stosunku wysokości płacy przeciętnej osoby zatrudnionej w branży ochroniarskiej do ustawowej płacy minimalnej. Gdyby zastosować w Polsce ten sam stosunek, który obserwuje się w Rumunii, polski pracownik ochrony zarabiałby około 2625 zł, a osoba sprzątająca 2258 zł. Tymczasem osoby zatrudnione w tych sektorach w naszym kraju bardzo rzadko otrzymują płace choćby na poziomie minimalnego wynagrodzenia, które obecnie wynosi 1750 zł.

                                 

    Te dane statystyczne pokazują, jak trudna jest sytuacja osób zatrudnionych w tych sektorach. Odpowiedzialny za ten stan rzeczy jest system zamówień publicznych. Instytucje publiczne wymuszają coraz niższe ceny i nie dbają o sposób zatrudnienia i wysokość wynagrodzeń pracowników realizujących zamówienia publiczne. Ceny oferowane w sektorze publicznym przenoszą się również na inne podmioty. Tak więc realizacja zadań publicznych odbywa się kosztem pracowników- ich zarobków, bezpieczeństwa, jakości świadczonej pracy. Pracownicy ochrony chcąc zarabiać godnie pracują po kilkanaście godzin na dobę.

    Najgorsze w tym stanie rzeczy jest przyzwolenie wśród instytucji publicznych na łamanie podstawowych praw pracowniczych.


    Źródło: Rynkowa analiza porównawcza wynagrodzeń dla stanowisk pracowników ochrony i osób sprzątających w Niemczech, Czechach, Rumunii oraz na Węgrzech w 2014 roku, PwC, lipiec 2015; kowalski.blog.onet.pl

     

     

     

     

      XXXV rocznica podbeskidzkiego strajku generalnego

      XXXV rocznica podbeskidzkiego strajku generalnego
      Dokładnie 35 lat temu, rankiem 27 stycznia 1981 roku, rozpoczął się strajk generalny podbeskidzkiej „Solidarności”. Bardzo szybko protest ten objął swym zasięgiem niemal całe województwo bielskie. Trwał długie dziesięć dni. Szacuje się, że strajkowało ponad 400 zakładów pracy i instytucji – łącznie blisko 200 tysięcy ludzi!
       
      Strajk generalny, który ogarnął całe województwo bielskie w styczniu 1981 roku, był przełomowym wydarzeniem w historii podbeskidzkiej „Solidarności”, niezwykle ważnym dla konsolidacji struktur związkowych na Podbeskidziu. Trudno przecenić jego znaczenie dla scalenia komisji „Solidarności” w bielskim Międzyzakładowym Komitecie Założycielskim. Wcześniej poszczególne zakłady rejestrowały się w Małopolsce, Tychach, Jastrzębiu-Zdroju i Katowicach. W kilku miejscach były nawet pomysły na stworzenie własnych mikroregionów. Wspólne żądania i wspólna akcja strajkowa sprawiły, że ostatecznie niemal wszystkie komórki „Solidarności” z całego województwa bielskiego przystąpiły do Podbeskidzia, a region ten stał się jednym z najbardziej aktywnych w kraju.
       
      Podbeskidzki strajk był też pierwszą w skali całego kraju akcją o charakterze czysto politycznym, gdyż skierowaną przeciwko przejawom nadużyć i pospolitych przestępstw kryminalnych ludzi z ówczesnego aparatu władzy, funkcjonariuszom komitetów miejskiego i wojewódzkiego PZPR. „Wszyscy wiedzieli, że władza oszukuje i kradnie. Każdy o tym mówił, ale sztuką było to udowodnić. Nam się to udało” – wspominał po latach tamten czas Patrycjusz Kosmowski, ówczesny przewodniczący Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność”.
       
      Przypomnijmy pokrótce chronologię tamtych zdarzeń. 24 listopada 1980 roku, w trakcie posiedzenia nadzwyczajnej sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bielsku-Białej powołana została komisja, której zadaniem było zbadanie zarzutów zgłoszonych przez MKZ NSZZ “Solidarność” Regionu Podbeskidzia przedstawicielom władzy. Chodziło m.in. o czerpanie korzyści materialnych z racji zajmowanych stanowisk, oszustw podatkowych oraz nieprawidłowości w rozdziale talonów samochodowych i parceli budowlanych.
       

        Roman Giedrojć z PIP w Gdańsku zostanie głównym inspektorem pracy

        • Kategoria: Kraj
        Roman Giedrojć z PIP w Gdańsku zostanie głównym inspektorem pracy
        Roman Giedrojć, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Państwowej Inspekcji Pracy Okręgowym Inspektoracie w Gdańsku, zostanie najpewniej szefem Państwowej Inspekcji Pracy. Otrzymał już pozytywną rekomendację  sejmowej Rady Ochrony Pracy.
         
        Roman Giedrojć jest dotychczasowym szefem słupskiej Delegatury Okręgowego Inspektoratu Pracy w Gdańsku, radnym Sejmiku Województwa Pomorskiego z ramienia PiS, był posłem na Sejm RP III kadencji w latach 1997-01 z listy Akcji Wyborczej Solidarność. W latach  2006-2008 pełnił funkcję zastępcy głównego inspektora pracy. Z Państwową Inspekcją Pracy jest związany od 1985 roku.
         
        Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wcześniej jednak zgłosi wniosek o odwołanie ze stanowiska obecnej szefowej PIP Iwony Hickiewicz, która złożyła już rezygnację. Pozostanie ona na swoim stanowisku do momentu powołania przez marszałka Sejmu nowego głównego inspektora. 
         
        W czwartek, 28 stycznia br. podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej posłowie opiniować będą odwołanie Iwony Hickiewicz i powołanie Giedrojcia. - Jeżeli zostanę powołany, bo moje powołanie jest na etapie opiniowania przed decyzją marszałka Sejmu, postawię na pozytywne oddziaływanie Inspekcji Pracy w zakresie warunków pracy. Chcę wrócić do starej praktyki, w której wyspecjalizowany inspektor, uzbrojony w legitymację PIP, będzie wchodził do zakładu pracy, by dokonać kontroli. Umocowanie prawne inspektora winno być takie, by nie musiał on sięgać po dodatkowe upoważnienia, by być skutecznym. Stawiam na wysoką specjalizację inspektorów. Przecież  zderzają się oni w swej pracy z prawnikami korporacji. Muszą mieć więc wystarczającą wiedzę, by stawić im czoła. Podejmę zatem współpracę z wyższymi uczelniami i instytutami naukowo-badawczymi – powiedział nam Roman Giedrojć, pytany o priorytet swej działalności.
         
         
        red.hd

          Dyplomy 35-lecia Związku dla członków indywidualnych

          Dyplomy 35-lecia Związku dla członków indywidualnych
          21 stycznia 2016 r. w siedzibie gdańskiej „Solidarności” odbyło się spotkanie opłatkowo-noworoczne Komisji Terenowej dla Indywidualnych Członków przy Zarządzie Regionu Gdańskiego NSZZ ,,S’’, prowadzone przez zastępcę przewodniczącego komisji Sławomira Koźbiała.
           
          Gośćmi związkowców był ks. Stanisław Płatek, wieloletni duszpasterz Komisji Terenowej, oraz skarbnik ZRG NSZZ „S” Stefan Gawroński. Spotkanie przebiegło w rodzinnej atmosferze i zgodnie z tradycją. Były modlitwa, wspólne śpiewanie najpiękniejszych polskich kolęd i dzielenie się opłatkiem.
           
          Stefan Gawroński wręczył dyplomy z okazji 35-lecia Związku zasłużonych członkom komisji Mirosławowi Rekowskiemu i Józefowi Tempskiemu. Jak się okazało, Józef Tempski otrzymał niedawno również specjalne podziękowania za swoje zaangażowanie społeczne z kancelarii prezydenta Andrzeja Dudy.
           
          Omówiono również aktualną sytuację Związku oraz wydarzenia w kraju.
           
          Przypominamy, że wszyscy pracownicy, którzy nie mogą zapisać się do organizacji zakładowej „Solidarności” w swoim miejscu pracy, mogą wstąpić w szeregi Komisji Terenowej dla Indywidualnych Członków przy Zarządzie Regionu Gdańskiego NSZZ ,,S”.
           

            Inauguracyjne posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego

            Inauguracyjne posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego
            W urzędzie marszałkowskim w Zielonej Górze odbyło się pierwsze – inauguracyjne posiedzenie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, która ma być forum współpracy strony pracowników, pracodawców, strony rządowej i samorządowej. Zadaniem rady jest prowadzenie dialogu w celu zapewnienia warunków rozwoju społeczno-gospodarczego oraz zwiększenia konkurencyjności regionalnej gospodarki i spójności społecznej.
             
            Inauguracyjne posiedzenie Rady otworzyła marszałek Elżbieta Anna Polak przedstawiła porządek posiedzenia oraz wręczyła akty powołania do składu Rady.  Przewodniczenie Radzie jest, zgodnie z zapisami ustawy, rotacyjne. Uzgodniono przewodnictwo WRDS na cztery lata. W 1 roku Radzie przewodniczył będzie przedstawiciel pracowników, w 2 pracodawców, w 3 władz samorządowych, w 4 władz rządowych. Następnie powołano prezydium, a także wybrano przewodniczącego, został nim  Maciej Jankowski  -(Przewodniczący Zarządu Regionu Zielona Góra NSZZ Solidarność). W skład prezydium Rady weszli: Elżbieta Anna Polak – Marszałek Województwa Lubuskiego, Władysław Dajczak – Wojewoda Lubuski,  Bogusława Kornowicz - Forum Związków Zawodowych,  Monika Bocian – Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Janusz Jasiński – Konfederacja Lewiatan, Artur Malec – Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej, Edward Markiewicz – Związek Pracodawców Business Centre Club, Krzysztof Hnat – Związek Rzemiosła Polskiego.
             
            Nowy przewodniczący poprosił o zgłaszanie uwag do projektu regulaminu Rady w ciągu 2 tygodni. Zachęcał też do zgłaszania innych istotnych problemów , którymi zajmować się będzie Rada na najbliższych posiedzeniach. Na koniec zastępca dyrektora Departamentu Rozwoju Regionalnego i Współpracy Zagranicznej Małgorzata Mizera-Wołowicz przedstawiła prezentację dokumentów strategicznych województwa lubuskiego.
             

               Co dalej z puławskimi Azotami?

               Co dalej z puławskimi Azotami?
              Związkowcy z Zakładów Azotowych „Puławy” SA są zaniepokojeni o przyszłość firmy. Ich zdaniem istnieje zagrożenie, że kontrolująca zakłady tarnowska Grupa Azoty wyprowadzi firmę z Giełdy Papierów Wartościowych.
               
              - Nie chcemy wyprowadzenia z giełdy, bo wtedy nasz wpływ na politykę firmy będzie zerowy. Obawiamy się zmniejszenia załogi i wygaszania istniejących zakładów - mówi Andrzej Jacyna, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w ZA Puławy.
               
              Związkowcy spotkali się w poniedziałek (25 stycznia br.) z parlamentarzystami PiS – Elżbietą Kruk, Gabrielą Masłowską, Lechem Sprawką, Arturem Soboniem i Andrzejem Stanisławkiem. W dyskusji wzięli udział także były minister skarbu – Włodzimierz Karpiński (PO) oraz Stanisław Żmijan (PO).
               
              Głównym tematem spotkania była kwestia niezależności Zakładów Azotowych z Puław w grupie. W chwili obecnej prezesem Grupy Azoty jest Paweł Jarczewski, właśnie z Puław. Poza tym ZAP ma jeszcze dwóch swoich przedstawicieli w zarządzie. Jak podkreślają związkowcy, daje to gwarancję pewnej stabilizacji.
               
              Posłowie PiS zwrócili uwagę, że to nie oni zdecydowali o konsolidacji w takim kształcie. Poza tym podkreślali, że zawsze leżało im na sercu dobro Puław i to się nie zmieni. - Podobnie, jak troska o silną polską gospodarkę – podkreślała Elżbieta Kruk.
               

                "Chcemy sami o sobie decydować"

                "Chcemy sami o sobie decydować"
                25 stycznia br. w siedzibie ZRM odbyło się spotkanie młodych członków mazowieckiej "Solidarności". Zebranie miało miejsce w przeddzień posiedzenia Krajowej Sekcji Młodych NSZZ "S", które odbędzie się 29 stycznia w Warszawie.
                 
                Młodzi działacze związkowi z entuzjazmem podeszli do tworzenia regionalnej struktury.  - Cieszę się, że Związek od rozmów na temat "jak zagospodarować młodych" przeszedł do działania. Chcemy sami o sobie decydować. Chcemy realizować własne projekty i widzieć owoce swojej pracy - powiedział Sebastian Barański, działacz "S" w Decahtlonie.
                 
                Pierwsze wyzwanie dla Sekcji, to dotarcie z informacją do młodych ludzi. W tym celu w najbliższym czasie uruchomiona zostanie strona internetowa oraz fanpage na FB. Poza tym w planach są: spotkanie z przedstawicielem PIP, zorganizowanie konferencji poświęconej problemom zatrudnienia i czasu pracy, poszukiwanie środków na przekwalifikowanie pracowników, organizacja zawodów sportowych i spotkań integracyjnych itd.
                 
                - Pomysłów nam nie brakuje. Mam nadzieję, że nasza Sekcja rozpocznie poważną dyskusję na temat przyszłości Związku i jego dopasowania do współczesnych czasów. Nasi starsi koledzy muszą nam zaufać - mówił Sebastian Barański.
                 
                 

                  Wzrosły płace w zakładach SGL Carbon

                  Wzrosły płace w zakładach SGL Carbon
                  Od 1 stycznia wzrosły stawki osobistego zaszeregowania pracowników spółek SGL Carbon Polska w Raciborzu i w Nowym Sączu. Maksymalne podwyżki wynoszą 5 proc. średniej płacy zasadniczej w tych zakładach, a minimalne 3 proc.
                   
                  Porozumienie w tej sprawie pomiędzy zarządem firmy a zakładową Solidarnością zostało zawarte pod koniec 2015 roku. Reprezentanci związku podkreślają, że co roku negocjują  z zarządem spółki kilkuprocentowy wzrost płac dla pracowników obu zakładów. - W obu mamy swoich członków i dbamy o to, by ich stawki zasadnicze systematycznie rosły. Bywa, że rozmowy z zarządem przeciągają się nawet do końca stycznia. Teraz negocjacje też nie były łatwe, ale ostatecznie po trzech spotkaniach zawarliśmy porozumienie - informuje Paweł Rycka, przewodniczący podzakładowej Solidarności w raciborskim SGL Carbon Polska.
                   
                  Zakłady SGL Carbon Polska w Raciborzu i w Nowym Sączu należą do niemieckiego koncernu SGL Carbon SE.  Produkują m.in. elektrody grafitowe, wyłożenia wielkopiecowe oraz inne materiały dla przemysłu stalowego.
                   
                  www.solidarnosckatowice.pl

                    Refundacja zatrudnienia dla młodych

                    Refundacja zatrudnienia dla młodych
                    Będą pieniądze na 7 tys. miejsc pracy dla Dolnoślązaków do 30. roku życia – informuje Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy.
                     
                    Do 2018 roku Urząd ma otrzymać 187 mln zł. Pracodawcy będą mogli starać się o refundację  w powiatowych urzędach pracy. Warunkiem skorzystania z tych pieniędzy będzie konieczność zatrudnienia na rok z dotacją, a później jeszcze 12-mcy, ale już bez dotacji. Maksymalna kwota zwrotu będzie wynosiła ok. 2,2 tys. zł.
                     
                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.