Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Impas w rozmowach w Kompanii

Impas w rozmowach w Kompanii
13 kwietnia bez zbliżenia stanowisk zakończyła się kolejna runda rozmów w Kompanii Węglowej. Zarząd nie przyjął projektu porozumienia przygotowanego przez związki zawodowe. Z kolei propozycje zarządu zakładające drastyczne cięcia wynagrodzeń górników nie zyskały akceptacji związkowców.
 
- Zarząd w zasadzie w ogóle nie odniósł się do naszej propozycji porozumienia, zawierającego systemowe rozwiązania dla naszej spółki. Przedstawił za to nowe propozycje, które polegają głównie na szukaniu pieniędzy w kieszeniach górników i są jeszcze gorsze od tych, zaprezentowanych kilka dni temu – powiedział po zakończeniu rozmów Bogusław Hutek, przewodniczący Solidarności w Kompanii Węglowej.
 
Ani zarząd Kompanii Węglowej, ani przedstawiciele central związkowych nie skomentowali szczegółów negocjacji. Z nieoficjalnych informacji, które docierają do mediów, wynika, iż wśród propozycji zarządu przedstawionych stronie związkowej znalazły się m.in.: zawieszenie deputatu węglowego dla górników na okres trzech lat oraz uzależnienie wysokości tzw. czternastej pensji oraz nagrody barbórkowej od wyników osiąganych przez daną kopalnię.  
 
Negocjacje w Kompanii Węglowej mają być kontynuowane 14 kwietnia i ma w nich uczestniczyć minister energii Krzysztof Tchórzewski. Trudno jednak oczekiwać, że to spotkanie zakończy trwający spór. - Chcemy wyjaśnić w rozmowie z panem ministrem kilka kwestii oraz uzyskać jednoznaczną odpowiedź na pytanie, co resort energii zamierza zrobić ze spółką zatrudniającą ponad 34 tys. ludzi i generującą kolejne tysiące miejsc pracy w sektorze okołogórniczym, jeśli do końca kwietnia nie dojdzie do porozumienia pomiędzy stroną społeczną a zarządem w sprawie planowanych działań oszczędnościowych w spółce – wskazuje przewodniczący.
 
Jak podkreśla, po zaplanowanej na czwartek turze rozmów przedstawiciele kompanijnych central związkowych spotkają się jeszcze we własnym gronie, a prawdopodobnie w poniedziałek 18 kwietnia zorganizują w kopalniach i zakładach KW masówki dla załóg, podczas których poinformują pracowników o przebiegu rozmów. - W kolejnych dniach przeprowadzimy referendum, w którym górnicy zdecydują o przyjęciu lub odrzuceniu propozycji zarządu – zapowiada Bogusław Hutek.
 
Spór dotyczący zasad wynagradzania pracowników Kompanii Węglowej po przejściu do Polskiej Grupy Górniczej stawia po znakiem zapytania powstanie nowej spółki. Zgodnie z zapowiedziami przejęcie kopalń i zakładów KW przez PGG ma nastąpić 1 maja.
 

    Pracownicy fizyczni najbardziej poszukiwani

    • Kategoria: Kraj
    Pracownicy fizyczni najbardziej poszukiwani
    Mimo że stopa bezrobocia w Polsce utrzymuje się na poziomie 10 proc., blisko 41 proc. pracodawców ma problem z pozyskaniem pracowników. Jak wynika z raportu "Niedobór talentów", przygotowanego przez ManpowerGroup, w naszym kraju najtrudniej o wykwalifikowanych pracowników fizycznych, podaje portal interia.pl.
     
    Bez pracy pozostaje 1,65 mln Polaków, jednak pracodawcy skarżą się na brak rąk do pracy. Z corocznego raportu "Niedobór talentów", przygotowywanego przez ManpowerGroup wynika, że 41 proc. pracodawców ma kłopoty z obsadzeniem stanowisk. Co więcej, w Polsce problem niedoboru talentów narasta, a liczba pracodawców, którzy mają trudności z pozyskiwaniem pracowników jest najwyższa od czterech ostatnich lat. W porównaniu z rokiem poprzednim, odsetek firm zmagających się z tym wyzwaniem wzrósł o 8 punktów procentow
     
    Okazuje się, ze w naszym kraju najtrudniej o wykwalifikowanych pracowników fizycznych. - W ciągu ośmiu lat prowadzenia badania w naszym kraju, prawie zawsze rozpoczynali oni listę i tylko raz, w 2012 roku, zajęli na niej drugą pozycję. To grupa zawodowa, w skład której wchodzą m.in. mechanicy, elektrycy, hydraulicy, spawacze, stolarze, kucharze, drukarze, murarze, cieśle, monterzy, itp. - informują autorzy raportu. Na drugim miejscu, podobnie jak rok i dwa lata wcześniej, znaleźli się inżynierowie. Wyniki badania w ostatnich siedmiu latach wskazują na stały i rosnący problem polskich firm z pozyskiwaniem kandydatów z tym wykształceniem. Trzecią pozycję zajmują technicy, którzy awansowali na nią z ubiegłorocznego miejsca ósmego. Na czwartym plasują się pracownicy działów IT, a pierwszą piątkę zamykają kierowcy. Dalsze pozycje zajęli: operatorzy produkcji/ maszyn, pracownicy księgowości i finansów, członkowie zarządu, przedstawiciele handlowi i niewykwalifikowani pracownicy fizyczni.
     
    Eksperci twierdzą, że główną przyczyną problemów ze znalezieniem pracowników jest  brak umiejętności technicznych, czyli kompetencji twardych wśród kandydatów. Na kolejnym miejscu znalazły się: brak dostępnych kandydatów, brak doświadczenia i zbyt wysokie oczekiwania finansowe.
     
    red.hd
     
     

      Prawie 20 proc. Polaków pracuje w budownictwie

      Prawie 20 proc. Polaków pracuje w budownictwie
      Sektor materiałów i usług budowlanych odpowiada za 20,3 proc. PKB i tworzy 2,6 mln miejsc pracy, co stanowi 18,7 proc. zatrudnionych w polskiej gospodarce - wynika z raportu Deloitte oraz Związek Pracodawców Producentów Materiałów dla Budownictwa. Z raportu pt. "Rola sektora produkcji materiałów budowlanych i budownictwa w polskiej gospodarce" wynika, że w Polsce bezpośrednia działalność sektora materiałów budowlanych stanowi 2,2 proc. PKB.
       
      Biorąc pod uwagę poszczególne branże największa rola przypada tym, które produkują materiały z surowców niemetalicznych i z metali (po 0,7 proc. PKB) oraz z drewna (0,5 proc. PKB). Mniejsze znaczenie ma produkcja materiałów budowlanych z tworzyw sztucznych (0,2 proc. PKB), a najmniejsze – wydobycie kamienia, piasku i gliny (0,1 proc. PKB).
       
      Sektor materiałów budowlanych w 2014 r. zapewnił ok. 344 tysięcy miejsc pracy, czyli 2,5 proc. ogółu pracujących. W sektorach współpracujących powstało kolejnych 164 tys. miejsc pracy. Łącznie tworzy on co najmniej 508 tys. miejsc pracy, co stanowi 3,7 proc. ogółu pracujących.
       
      Producenci tego sektora odprowadzili w 2014 r. 929 mln zł z tytułu podatku CIT oraz 986 mln zł z tytułu podatku PIT od wynagrodzeń.
       
      Z raportu Deloitte wynika, że łączny wpływ sektora materiałów i usług budowlanych tworzy 20,3 proc. PKB i prawie 2,6 mln miejsc pracy, co stanowi 18,7 proc. pracujących w polskiej gospodarce.
       
      Najsilniejszy wpływ na wartość majątku trwałego w sektorze budownictwa mieszkaniowego mają dochody gospodarstw domowych - wynika z raportu. Zmiana dochodów w gospodarstwach domowych o 1 proc. powoduje zmianę majątku o 0,66 proc. Stosunkowo duże znaczenie ma również liczba osób w wieku 25-49 lat - ich wzrost o 1 proc. powoduje wzrost majątku o prawie 0,3 proc.
       
      W sprzedaży usług budowlano-montażowych największy udział mają roboty specjalistyczne (38 proc.), nieco mniejszy udział (28 proc.) przypada sektorowi budowy obiektów inżynierii lądowej i wodnej.
       
      red.hd

        Polska liderem regionu

        • Kategoria: Kraj
        Polska liderem regionu
        Polska pozostaje liderem Europy Środkowej i Wschodniej w oczach inwestorów, choć znacząco pogorszyła się ocena jej stabilności politycznej i przewidywalności gospodarczej - wskazuje raport grupy IGCC. Nie jestesmy już postrzegani jako kraj taniej siły roboczej.
         
        Wyniki badania, przeprowadzonego wspólnie przez 13 działających w Polsce izb przemysłowo-handlowych, zrzeszonych w International Group of Chambers of Commerce (IGCC) przedstawiono w Warszawie w siedzibie Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (AHK Polska).
         
        Dla inwestorów Polska nadal jest najważniejszym miejscem lokowania inwestycji; została oceniona na 4,8 pkt z 6 możliwych. Za nią uplasowały się Czechy (4,4 pkt.), Słowacja (4,3 pkt.) oraz Estonia (4,2 pkt.).
         
        Najwyżej inwestorzy oceniali Polskę za członkowstwo w Unii Europejskiej oraz kadry: ich wykwalifikowanie, wykształcenie, produktywność i zmotywowanie. Wysokie noty otrzymały też baza poddostawców oraz infrastruktura. Ponadto pozytywnie oceniono moralność płatniczą firm.
         
        Bardzo nisko w rankingu znalazły się natomiast stabilność polityczna (spadek z 6 pozycji w 2015 na 20 w 2016 r.), a także przewidywalność polityki gospodarczej (spadek z 17. na 21.).
         
        Jak wyjaśnił prezentując raport szef AHK Michael Kern, perspektywy dla polskiej gospodarki są pozytywne. 52,1 proc. inwestorów oceniło stan polskiej gospodarki zadowalająco, a 41,6 - dobrze. Tylko 6,3 proc. wyrażało się o niej negatywnie. Na dodatekkKoszty pracy nie są już kluczowym czynnikiem inwestycyjnym, co oznacza, że Polska nie jest już krajem taniej siły roboczej. Spadła jednak przewidywalność polityki gospodarczej kraju, a także stabilność społeczno-polityczna, mimo to wciąż ok. 90 proc. inwestorów zainwestowałoby w Polsce ponownie - zauważył Kern.
         
        Badanie IGCC przeprowadziło po raz 11. Zrobiono je w lutym 2016 roku pośród 351 firm zagranicznych w Polsce. 
         
        red.hd

          CBOS: Polacy nie chcą uchodźców

          CBOS: Polacy nie chcą uchodźców
          Polacy nie są otwarci na przyjmowanie uchodźców z krajów objętych konfliktami zbrojnymi, choć nieznacznie wzrasta odsetek osób uważających, że powinniśmy przyjmować uchodźców do czasu, kiedy będą mogli wrócić do siebie - wynika z marcowego sondażu CBOS.
           
          53 proc. ankietowanych uważa, że Polska nie powinna przyjmować uchodźców z krajów objętych konfliktami zbrojnymi. Według 40 proc. powinno się im udzielić schronienia - ale tylko do czasu, kiedy będą mogli wrócić do swych krajów. Zdaniem 4 proc. Polska powinna nie tylko przyjmować uchodźców, ale także pozwolić im się osiedlać na stałe. Opinii nie ma 4 proc. (CBOS podkreśla, że suma 101 proc. to efekt zaokrągleń liczb).
           
          CBOS podkreśla, że odsetek opinii - że powinniśmy przyjmować uchodźców do czasu, kiedy będą mogli wrócić do siebie, jest największy od kilku miesięcy. Od poprzedniego badania w lutym odsetek tych opinii wzrósł o 5 punktów procentowych, o 4 punkty zmalał zaś odsetek tych, którzy uważają, że Polska nie powinna przyjmować uchodźców. Nie zmieniła się zarazem wielkość grupy wyrażającej pełne poparcie dla przyjmowania uchodźców.
           
          Od lutego do marca nieznacznie wzrosła akceptacja przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki (z 26 do 29 proc.). Jednocześnie zmniejszył się odsetek zdecydowanych przeciwników (z 40 do 36 proc.), a zwiększył osób, które są temu raczej przeciwne (z 27 do 31 proc.).
           
          Zdaniem CBOS, postawy Polaków wobec przyjmowania ukraińskich uchodźców z terenów objętych konfliktem utrzymują się od wielu miesięcy na zbliżonym poziomie. 62 proc. aprobuje ich przyjmowanie, 33 proc. jest temu przeciwne.
           
          CBOS zaznacza, że w Czechach stosunek do przyjmowania uchodźców z regionów objętych konfliktem jest bardziej nieprzychylny niż w Polsce. Również w sprawie przyjęcia uchodźców z Ukrainy większość Czechów wyraża negatywne opinie.
           
          red.hd

            Najbardziej lubimy Czechów, najmniej Arabów i Romów

            • Kategoria: Kraj
            Stolica Czech- Praga
            Spośród 27 narodów i grup etnicznych największą sympatią Polaków cieszą się Czesi, Włosi, Słowacy oraz Anglicy, a niechęcią Arabowie oraz Romowie - wynika z sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej.
             
            Tegoroczne średnie wskazują, że największą sympatią Polaków cieszą się Czesi (50 proc.), Włosi (49 proc.), Słowacy (48 proc.) oraz Anglicy (47 proc.). Co najmniej dwie piąte ankietowanych deklaruje pozytywny stosunek do Hiszpanów (46 proc.), Amerykanów (46 proc.), Węgrów (45 proc.), Francuzów (43 proc.), Holendrów (41 proc.) oraz Szwedów (40 proc.).
             
            Blisko dwie piąte respondentów ma przyjazne nastawienie wobec Austriaków oraz Japończyków (po 38 proc.). Mniej więcej co trzeci ankietowany darzy sympatią Niemców (37 proc.), Greków (34 proc.) oraz Litwinów (31 proc.). Mniej więcej co czwarty respondent ma pozytywne nastawienie do Ukraińców (27 proc.) i Bułgarów (26 proc.).
             
            Największa przewagę nastawień negatywnych CBOS odnotował wobec Romów i Arabów - po 67 proc. Polacy z niechęcią odnoszą się także do Rosjan (50 proc.), Rumunów (47 proc.), Turków (45 proc.), Żydów (37 proc.), Serbów (35 proc.), Wietnamczyków (32 proc.), Białorusinów (32 proc.) i Chińczyków (28 proc.).
             
            "Od stycznia 2015 roku pogorszyło się nasze nastawienie do wielu narodów uwzględnionych w sondażu, co prawdopodobnie należy wiązać z takimi wydarzeniami ostatniego roku jak kryzys imigracyjny czy ataki terrorystyczne. Nastawienie do innych nacji w znacznej mierze koresponduje ze stosunkiem do uchodźców, a jak wynika z naszych badań – obecnie mamy do nich mniej przychylne nastawienie niż w roku ubiegłym" - podkreśla  agencja w podsumowaniu badania.
             
            red.hd

              Studenci nieprzygotowani do startu na rynku pracy

              • Kategoria: Kraj
              Studenci nieprzygotowani do startu na rynku pracy
              Z przeprowadzonych przez Fundację Inicjatyw Młodzieżowych i Parlament Studentów RP badań wynika, że studenci są nieprzygotowani do startu na rynku pracy i uważają, że powinni liczyć głównie na znajomości oraz że uczelnie nie przygotowują ich należycie do tego start, informuje "Puls Biznesu".
               
              Dziennik podkreśla, że niemal dziewięciu na dziesięciu studentów podejmuje pracę w czasie studiów, a ponad połowa uczestniczy w stażach i praktykach.
               
              Jednocześnie większość z nich nisko ocenia to, jak uczelnie przygotowują ich do wejścia na rynek pracy. W znalezieniu zatrudnienia za kluczowy czynnik uważają znajomości.
               
              Studenci narzekają też, że miejsc na stażach jest zdecydowanie za mało, a podczas studiów nie nabywają oczekiwanego przez pracodawców doświadczenia i umiejętności praktycznych.
               
              red.hd

                Najatrakcyjniejsze rynki w Europie. Polska w czołówce.

                Najatrakcyjniejsze rynki w Europie. Polska w czołówce.
                Najbardziej atrakcyjny kraj do inwestycji w nieruchomości komercyjne to Niemcy (17 proc.), dalej Wielka Brytania(15,1 proc.), Hiszpania (10,2 proc.), Holandia (9,9 proc.), Francja (9,2 proc.) i Polska (9,2 proc.), informuje Puls Biznesu.
                 
                48 proc. ankietowanych planuje zwiększyć zaangażowanie w tym regionie w porównaniu z minionym rokiem (z 6 do 23 proc.), natomiast zaledwie 15 proc. postanowiło je zmniejszyć.
                 
                "Nasze badanie wykazało dwie główne tendencje w tym roku: zwiększenie zainteresowania inwestorów regionem Europy Środkowo-Wschodniej oraz ich wstrzemięźliwość względem ryzyka" — komentuje Jonathan Hull, dyrektor zarządzający działem rynków kapitałowych w regionie EMEA w firmie CBRE.
                 
                Za najatrakcyjniejsze inwestorzy uznają nieruchomości biurowe (37 proc.). Największy wzrost zainteresowania dotyczy sektora mieszkaniowego z 5 proc. w 2015 do 12 proc. w 2016 r. Sektor handlowy również zarejestrował dobry wynik — wzrost z 22 proc. do 27 proc.
                 
                red.hd

                  RDS o: planie Morawickiego, płacy minimalnej i polskim hutnictwie

                  • Kategoria: Kraj
                  RDS o: planie Morawickiego, płacy minimalnej i polskim hutnictwie

                  „Plan na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” ministra Mateusza Morawieckiego, porozumienia pracowników i pracodawców w sprawie płacy minimalnej oraz ochrony polskiego hutnictwa - to niektóre z tematów podjętych 7 kwietnia 2016 r. przez Radę Dialogu Społecznego. Posiedzeniu przewodniczył Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.

                  Prezentując partnerom społecznym „Plan na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” (jego hasło to słowa marszałka Józefa Piłsudskiego „Polska będzie wielka albo nie będzie jej wcale”), minister Mateusz Morawicki zaznaczył, że nie można dalej utrzymywać niskich płac, zdarzających się nieuczciwości przedsiębiorców, zadłużania się zarówno polskich gospodarstw domowych, jak i całego państwa. Przypomniał, że nie mamy w Polsce dużych oszczędności, brakuje nam innowacyjnych rozwiązań, mocnych marek, tkwimy w pułapce średniego rozwoju. Do tego dochodzą problemy demograficzne czy słabość instytucji państwa polegająca chociażby na braku odpowiedniego egzekwowania podatków. Skutkiem jest ucieczka od CIT na kwoty rzędu od 10-40 mld zł czy luka w VAT oceniana na 35-55 mld zł. Do tego dochodzi nadmierne uzależnienie od zagranicznego kapitału. W efekcie 2/3 naszego eksportu jest w jego rękach, a zadłużenie zagraniczne Polski brutto przekracza 2 bln zł, zaś netto 1,25 bln zł.

                  Jak podkreślił minister Morawiecki, plan ma na celu wzmocnienie naszej gospodarki m.in. poprzez odejście od tzw. Polski resortowej i współpracę z partnerami społecznymi. Wskazał 5 strategicznych kierunków rozwoju. Są nimi: reindustrializacja, rozwój innowacyjności firm, kapitał dla rozwoju, ekspansja zagraniczna, rozwój społeczny i regionalny.

                  Mówiąc o reindustrializacji, wyjaśnił, że chodzi np. o tworzenie klastrów i dolin przemysłowych pozwalających rozwijać się różnym regionom kraju. Innowacyjności firm ma sprzyjać zmniejszanie obciążeń biurokratycznych, przyjazne otoczenie prawne, współpraca biznesu i instytucji badawczych. Kapitał dla rozwoju ma powstawać dzięki budowaniu oszczędności Polaków, skłanianiu polskiego biznesu do inwestowania przy stabilnej sytuacji gospodarczej i prawnej, przeznaczaniu środków unijnych na rozwój gospodarki, na inwestycje. W zakresie ekspansji zagranicznej chodzi o zachęcanie Polaków do powrotu z zagranicy, wzmacnianie polskiej marki na świecie, czemu ma sprzyjać także reformowanie tzw. dyplomacji ekonomicznej, tak u nas zaniedbanej. W części dotyczącej rozwoju społecznego i regionalnego chodzi zarówno o wzrost płac, jak i o usuwanie zróżnicowania regionalnego.

                  Anna Grabowska

                  Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (16/2016)  - do kupienia również w wersji cyfrowej TUTAJ

                   

                   

                    Rosnący rynek zamówień publicznych

                    Rosnący rynek zamówień publicznych


                    9 kwietnia w TVP Info w kolejnym programie z cyklu Debata Trójstronna eksperci pracodawców, pracowników oraz rządu dyskutowali o pracach nad nowelizacją ustawy Prawo zamówień publicznych. Komisję Krajową NSZZ „Solidarność” reprezentowała Pani Sylwia Szczepańska- ekspert Biura Eksperckiego.

                    Podczas spotkania dyskutowano o problemie najniższej ceny w zamówieniach publicznych, która jest jedną z przyczyn niskich standardów pracy przy realizacji zamówień. Przedstawiciele pracowników i pracodawców podkreślali wagę porozumienia partnerów społecznych Rady Dialogu Społecznego. Najbardziej kontrowersyjnym tematem debaty była kwestia tzw. Zamówień in-house, czyli zlecania wykonania usług podmiotom zależnym od zamawiającego bez przetargów.

                    Zobacz na TVP Info całą Debatę Trójstronną na temat zamówień publicznych.

                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.