Menu
  • Polski (PL)
Biuro Prasowe

Biuro Prasowe

Lepsza ochrona pracowników tymczasowych

Lepsza ochrona pracowników tymczasowych

Agencje pracy tymczasowej będą musiały mieć solidne zabezpieczenie finansowe, aby móc prowadzić swoją działalność. Zaostrzenia wymogów wobec nich chce rząd. Według projektu ustawy przygotowanej przez resort pracy agencje pracy tymczasowej będą musiały mieć 104,5 tys. zł zabezpieczenia, aby legalnie działać na rynku. Mają być one m.in. gwarancją, że pracownicy otrzymają należne wynagrodzenie.

Na Pomorzu na koniec 2015 r. działało 75 takich pośredników. Zatrudniali oni 54,7 tys. pracowników. Pracownicy „tymczasowi” podpisują umowę z agencją, jednak pracę świadczą na rzecz innej firmy, np. ochroniarskiej czy dużego centrum handlowego. Niejednokrotnie zdarzało się, że agencje przejmowały pracowników od danej firmy, a następnie byli oni „wypożyczani” do tej samej firmy. Firmy jednak nie musiały za nich płacić dotychczasowych składek na ZUS czy zdrowotnych i w ten sposób znacznie obniżały koszty pracownicze.

Wśród agencji pracy tymczasowej są także i takie, które działają wirtualnie za pośrednictwem portalu internetowego. To oczywiście praktycznie uniemożliwia przeprowadzenie przez PIP kontroli. Dlatego nowy projekt ustawy zakłada, że agencje oprócz zabezpieczenia finansowego, będą musiały także posiadać lokal na prowadzenie działalności.


Region Gdański

    Coraz więcej chętnych do korzystania z urlopu rodzicielskiego

    • Kategoria: Kraj
    Coraz więcej chętnych do korzystania z urlopu rodzicielskiego

    Jak informuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, od stycznia do czerwca 2016 r. z urlopów przeznaczonych dla rodziców skorzystało 445,7 tys. osób - 374,1 tys. kobiet oraz 71,7 tys. mężczyzn. 
     
    Według danych resortu, w czerwcu br. z urlopu rodzicielskiego skorzystało 160 tys. rodziców. To o 20  tys. więcej osób niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Z urlopu ojcowskiego skorzystało 14,1 tys. ojców.

    Od stycznia 2016 r. obowiązują dwa rodzaje urlopów związane z narodzinami dziecka: urlop macierzyński (20 tygodni) oraz urlop rodzicielski (32 tygodnie). Razem to 52 tygodnie. W przypadku narodzin wieloraczków długość urlopów wydłuży się: odpowiednio do 31-37 oraz 34 tygodni. Razem może to być od 65 do nawet 71 tygodni, w zależności od liczby dzieci.

    Z urlopu rodzicielskiego można skorzystać bezpośrednio po urlopie macierzyńskim, jednorazowo lub w maksymalnie 4 częściach. Rodzice mają czas na jego wykorzystanie aż do zakończenia roku kalendarzowego, w którym dziecko skończy 6 lat. Pracodawca nie może odmówić rodzicowi urlopu ani zwolnić go w jego trakcie. Pierwsze 14 tygodni urlopu macierzyńskiego przeznaczone jest wyłącznie dla matki. Resztą urlopu rodzice mogą dzielić się między sobą.

    Ojcom dzieci przysługuje również specjalny dwutygodniowy urlop ojcowski, który mogą wykorzystać w ciągu 2 lat od narodzin dziecka.  Urlop ten można podzielić na 2 części i skorzystać z niego w dowolnie wybranym przez siebie momencie, uwzględniając wiek dziecka – wyjaśnia ministerstwo.


    Tygodnik Solidarność

      Minimalna stawka godzinowa. Prezydent podpisał ustawę

      • Kategoria: Kraj
      Minimalna stawka godzinowa. Prezydent podpisał ustawę

      Od 2017 roku za godzinę pracy nie wolno będzie płacić mniej niż 12 zł, a po waloryzacji - około 13 zł - przewiduje nowelizacja ustawy o minimalnej stawce godzinowej za pracę, którą podpisał prezydent Andrzej Duda.

      W podpisanej 5 sierpnia ustawie zapisano, że minimalna stawka wyniesie 12 zł za godzinę, ale kwota waloryzowana będzie co roku - w zależności od wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę na etacie. Ponieważ w 2017 r. będzie obowiązywała nowa kwota wynagrodzenia minimalnego (zgodnie z propozycją rządu - 2 tys. zł brutto), również godzinowa stawka minimalna zostanie automatycznie zwaloryzowana.

      W kolejnych latach kwota będzie podwyższana w konsultacji z Radą Dialogu Społecznego w ramach negocjacji dotyczących wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę na etat i stawki godzinowej. W ustawie przewidziano także sankcje za naruszenie nowych przepisów. Za wypłacanie wygrodzenia w wysokości niższej od obowiązującej minimalnej stawki godzinowej będzie grozić kara grzywny od 1 tys. do 30 tys. zł.

      Zgodnie z ustawą dodatek za pracę w porze nocnej nie będzie wliczany do wynagrodzenia. Z ustawy wykreślono też zmniejszenie - do 80 proc. - kwoty minimalnego wynagrodzenia dla młodych pracowników. Ustawa i stawka godzinowa wejdą w życie 1 stycznia 2017 r., ale część przepisów wcześniej - w dniu ogłoszenia ustawy i 1 września br.

      więcej na money.pl

        Zbieramy podpisy w całej Polsce

        Zbieramy podpisy w całej Polsce

        We wtorek 9 sierpnia w kilkunastu polskich miastach przeprowadzona zostanie uliczna zbiórka podpisów pod obywatelskim projektem  ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Aby projektem zajął się Sejm do końca sierpnia trzeba zebrać 100 tys. podpisów.

        - Organizujemy skoordynowaną uliczną zbiórkę jednego dnia w całej Polsce, aby przypomnieć opinii publicznej o naszej  inicjatywie i dotrzeć do jak największej liczby obywateli. Im więcej  podpisów uda nam się zebrać, tym większa presja będzie ciążyć na posłach, którzy ostatecznie zdecydują o losie tej niezwykle ważnej dla pracowników handlu ustawy – mówi Alfred Bujara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i ubezpieczeń NSZZ Solidarność. 

        Uliczna zbiórka podpisów zostanie przeprowadzona m.in. w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Katowicach, Olsztynie, Opolu, Bydgoszczy, Rzeszowie, Nowym Targu i w Przemyślu. - W większości miast zbieranie podpisów rozpocznie się przed południem. Akcje w poszczególnych regionach koordynują struktury terenowe Solidarności. Zbiórka będzie prowadzona w centrach miast oraz w miejscach najczęściej uczęszczanych przez mieszkańców – tłumaczy szef handlowej Solidarności

        Akcja zbierania podpisów pod projektem ustawy ograniczającej handel w niedziele trwa od czerwca. Obok Solidarności i innych związków zawodowych zaangażowały się w nią również organizacje społeczne i katolickie, stowarzyszenia oraz organizacje zrzeszające pracodawców z branży handlowej w tym m.in. Polska Grupa Supermarketów, Naczelna Rada Zrzeszeń Handlu i Usług czy Kongregacja Przemysłowo-Handlowa.

        W projekcie ustawy ograniczającej handel w niedziele znalazły się liczne wyjątki. Czynne w tym dniu będą mogły być m.in na stacje benzynowe, piekarnie, sklepy usytuowane na dworcach kolejowych i lotniskach czy w kioski z prasą. Handlować będą mogły być również małe, osiedlowe sklepy pod warunkiem, że za ladą stanie ich właściciel. To właśnie drobni sklepikarze mają obok pracowników handlu najbardziej skorzystać dzięki nowym przepisom.

        Projekt zakłada też  m.in. ustanowienie siedmiu tzw. niedziel handlowych w ciągu roku. Sklepy mają być czynne m.in. w niedziele poprzedzające Boże Narodzenie oraz Wielkanoc oraz w okresach, w których organizowane są wyprzedaże.

        Jak wynika z wyliczeń autorów projektu, ograniczenie handlu w niedziele nie tylko nie spowoduje zmniejszenia obrotów w handlu i  tym samym konieczności redukcji zatrudnienia, ale w początkowym okresie nawet zwiększy obroty sklepów – Ludzie będą kupować na zapas, tak jak dzieje się to przed świętami wolnymi od pracy. Tylko z tytułu opodatkowania sprzedaży produktów spożywczych i napojów bezalkoholowych wpływy budżetowe wzrosną o ponad 1,4 mld zł. Ponadto ograniczenie handlu w niedzielę sprawi, że ludzie zamiast jeździć w tym dniu do galerii handlowych, wybiorą inne formy spędzania wolnego czasu. Zyska gastronomia oraz usługi rozrywkowe i rekreacyjne. Przewidujemy, że dzięki temu do budżetu trafi kolejne 400 mln zł.  – wylicza  Alfred Bujara.


        Krajowy Sekretariat Banków Handlu i Ubezpieczeń NSZZ "Solidarność"

         

         

          Zbierali podpisy i przekonywali

          Zbierali podpisy i przekonywali

          6 sierpnia członkowie Regionalnej Sekcji Młodych NSZZ „Solidarność” przeprowadzili zbiórkę podpisów pod projektem Ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele.

          Próby przekonania do poparcia projektu w wielu przypadkach łączyły się z żywą dyskusją. Podpisywały się osoby w różnym wieku, ale członków sekcji szczególnie ucieszyły liczne głosy poparcia wśród młodzieży. – Wielu młodych ludzi wyrażało chęć poparcia projektu ustawy. Zgadzali się, że pracownicy handlu powinni mieć prawo do odpoczynku i spędzenia czasu z rodziną. Jednak nie brakowało też negatywnych reakcji. W takich sytuacjach trzeba było dyskutować w merytoryczny sposób. Niektórzy sądzili na przykład, że praca w niedzielę jest po prostu kwestią umówienia się z pracodawcą. Niestety, zdarzały się też pojedyncze przypadki agresji słownej – opowiadał Patryk Sobiecki, przewodniczący Regionalnej Sekcji Młodych NSZZ „Solidarność”.

          Tego samego dnia odbywał się Jarmark św. Dominika, dzięki czemu w południe w okolicach Głównego Miasta znalazło się wielu ludzi. Licznych turystów ucieszyła informacja, że podpisywać mogą się osoby z całej Polski.

          Młodym działaczom pomagał Robert Jacyno, przewodniczący Komisji Oddziałowej NSZZ „Solidarność” w Jeronimo Martin’s Dystrybucji S.A. Przewodniczący Jacyno nie tylko osobiście zebrał wiele podpisów, ale też udzielał członkom sekcji cennych rad. Zaproponował im na przykład, by zmieniać miejsce zbiórki, co umożliwiło dotarcie do różnych odbiorców.


          Region Gdański

            Potrzebna, ale spóźniona i niepełna

            • Kategoria: Kraj
            Potrzebna, ale spóźniona i niepełna

            Ustawa ograniczająca możliwość przekształcania szpitali w spółki prawa handlowego jest potrzebna, ale weszła w życie zbyt późno – oceniają związkowcy z Solidarności. Ich obawy budzi także zapis umożliwiający dzierżawę publicznych placówek medycznych.

            W lipcu zaczęła obowiązywać zmieniona ustawa o działalności leczniczej. Nowela zakłada zniesienie obowiązku przekształcania zadłużonych szpitali podległych samorządom w spółki prawa handlowego. Zmiana ma powstrzymać przekształcenia publicznych placówek służby zdrowia w spółki, a następnie ich sprzedaż prywatnym firmom. – Ta ustawa powinna zostać zmieniona niezwłocznie po objęciu resortu zdrowia przez ministra Konstantego Radziwiłła – mówi Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność. Przypomina, że o konieczności powstrzymania przekształceń szpitali minister zdrowia mówił już kilka miesięcy temu, a odpowiednie przepisy weszły w życie dopiero teraz. Samorządy miały dużo czasu, żeby przeprowadzić zmiany. – W ostatnich miesiącach w wielu miastach obserwowaliśmy przyspieszenie tego typu działań. Tylko Śląski Urząd Marszałkowski zdecydował o przekształceniu Szpitala Chorób Płuc w Siewierzu oraz o zbyciu udziałów w trzech uzdrowiskach. Podobne działania podjęto m.in. w Opolu, Wrocławiu i Kwidzynie – wymienia Maria Ochman.

            Szkodliwa dzierżawa
            Obawy strony społecznej budzi także utrzymanie możliwości dzierżawienia publicznych szpitali prywatnym podmiotom. Związki zawodowe liczyły na ukrócenie tego procederu, ale tak się nie stało. W dalszym ciągu władze samorządowe mogą podejmować decyzje o przekazaniu prywatnej spółce całego szpitala lub wybranych oddziałów wraz z pracownikami. – Taka firma wchodzi na teren szpitala i wprowadza pełną dowolność w kwestii świadczonych usług medycznych oraz warunków zatrudnienia pracowników. Nie realizuje misji szpitala, tylko wykonuje wybrane, opłacalne świadczenia, bogacąc się na publicznym majątku – podkreśla Maria Ochman. W jej ocenie dla szpitali równie szkodliwy jak dzierżawa jest tzw. outsourcing usług. W ostatnich latach powszechne stało się zlecanie zewnętrznym firmom zadań związanych m.in. z utrzymaniem czystości, wyżywieniem pacjentów, diagnostyką laboratoryjną czy praniem odzieży. – Szpitale stały się miejscami, w których kooperują różnego typu spółki, a każda z nich patrzy tylko na swój zysk – mówi Maria Ochman.

            Tylko zysk się liczył
            Ustawa wprowadzająca obligatoryjność przekształcania zadłużonych szpitali w spółki prawa handlowego weszła w życie w 2011 roku. Rządząca wówczas koalicja PO-PSL forsowała reorganizację publicznych placówek i dążyła do ich prywatyzacji. Samorządy, które zdecydowały się na zmiany, mogły liczyć na bonusy, m.in. w postaci umorzenia części długów podległych im szpitali.

            W 2015 roku efekty tych działań sprawdziła Najwyższa Izba Kontroli. Raport NIK był druzgocący dla poprzedniej ekipy rządzącej. Napisano w nim m.in., że komercjalizacja większości skontrolowanych szpitali nie przynosi zamierzonych efektów. Całkowite zadłużenie placówek służby zdrowia nie maleje, a część z poddanych przekształceniom szpitali wpada w kolejne długi. Na koniec ubiegłego roku łączne zadłużenie szpitali wynosiło 14 mld zł. W ocenie związkowców część samorządów celowo zadłużała placówki tylko po to, by je przekształcić i sprzedać. Taka polityka odbija się na jakości leczenia. – Prywatne podmioty przejmują szpitale, wyznacznikiem staje się zysk, a nie dobro pacjentów – dodaje przewodnicząca Solidarności służby zdrowia.

            Bezrefleksyjne przekształcania
            Zamieniane publicznych placówek medycznych w prywatne spółki rozpoczęło się już pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku i od początku budziło sprzeciw organizacji związkowych. Tylko w latach 2000-2011 przekształconych zostało 105 z ponad 750 działających wówczas w Polsce szpitali. Natomiast do kwietnia ubiegłego roku przekształceniom poddanych zostało 69 placówek. – Samorządy z uporem pozbywały się udziałów w kolejnych szpitalach. Szkoda, że rządzących miastami i powiatami nie skłonił do refleksji pierwszy raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczący przekształceń w szpitalach, który ukazał się w 2011. Już wówczas, zresztą podobnie jak w 2015 roku, NIK alarmowała, że przekształcenia nie poprawiają sytuacji zadłużonych szpitali i nie prowadzą do zmniejszenia kolejek – dodaje Maria Ochman.

            Sieć szpitali
            Zdaniem związkowców w nowelizacji ustawy o działalności leczniczej zabrakło też odniesień do dwóch ważnych problemów. Pierwszy dotyczy kwestii zatrudnienia w służbie zdrowia,  drugi utworzenia sieci szpitali publicznych, na co od lat czeka strona społeczna. – Mamy nadzieję, że w końcu Ministerstwo Zdrowia wskaże, które szpitale w tej sieci się znajdą i jakie usługi muszą świadczyć, by zapewnić kompleksowość leczenia. Prywatny podmiot, który będzie chciał wejść do takiego szpitala, nie będzie mógł wybierać tylko tych procedur, które są dla niego opłacalne – podkreśla przewodnicząca. W jej ocenie powstanie sieci publicznych szpitali mogłoby unormować sytuację w służbie zdrowia, w tym także standardy zatrudniania i wynagradzania pracowników.


            Region Śląsko-Dąbrowski

             

              Wzrost płac i szansa na wyższe nagrody

              Wzrost płac i szansa na wyższe nagrody

              O 100 zł brutto wzrosły płace zasadnicze w spółce Dąbrowskie Wodociągi w Dąbrowie Górniczej. Wynegocjowane przez związki zawodowe podwyżki trafiły na konta pracowników wraz z wypłatą za lipiec.

              Jak podkreśla Jarosław Dróżdż, przewodniczący zakładowej Solidarności, podwyżki płac na zbliżonym poziomie pracownicy otrzymują co roku. Stara się o to strona związkowa, systematycznie występując do pracodawcy z odpowiednimi wnioskami. – To z pewnością nie są duże pieniądze, ale ważne, że pracownicy dostają je regularnie. Dzięki temu w ciągu ostatnich pięciu lat ich płace zasadnicze podniosły się średnio o blisko 500 zł brutto – mówi Jarosław Dróżdż.

              Podczas tegorocznych negocjacji związkowcy postulowali również podwyższenie nagród jubileuszowych o 200 zł brutto dla wszystkich obowiązujących w zakładzie progów płacowych.  – Jak na razie wszystko wskazuje na to, że uda nam się wprowadzić tę zmianę do Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy. Jeśli zarząd spółki wyrazi zgodę, to od 1 stycznia 2017 roku pracownicy będą mogli liczyć na wyższe jubilaty – podkreśla przewodniczący.

              Spółka Dąbrowskie Wodociągi zatrudnia 190 pracowników. Zakład świadczy usługi w zakresie gospodarki wodno-ściekowej dla gminy Dąbrowa Górnicza.


              Region Śląsko-Dąbrowski

                Zmasowane kontrole w handlu

                Zmasowane kontrole w handlu

                15 sierpnia będą prowadzone zmasowane kontrole placówek handlowych pod kątem łamania prawa pracy, związanego ze zmuszaniem do pracy w święta. W tym dniu inspektorzy pracy będą sprawdzać, kto i na jakiej podstawie pracuje w placówce handlowej. Przy okazji skontrolowane zostaną: czas pracy, warunki, w jakich świadczona jest praca, a także jaka jest podstawa prawna jej wykonywania. Zajmiemy się także legalnością zatrudnienia – zapowiada Główny Inspektor Pracy Roman Giedrojć.
                 
                Takich zmasowanych kontroli nie było od 2008 roku.


                Tygodnik Solidarność

                  Pożegnanie kard. Franciszka Macharskiego

                  • Kategoria: Kraj
                  Pożegnanie kard. Franciszka Macharskiego

                  Zostawił głęboki ślad na tej ziemi i w ludzkich sercach – powiedział w homilii metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz

                  Trumna z ciałem kard. Franciszka Macharskiego została złożona w krypcie biskupów krakowskich, która znajduje się pod konfesją św. Stanisława w Katedrze na Wawelu. Były metropolita krakowski spoczął obok swego wielkiego poprzednika - księcia kard. Adama Sapiehy.

                  Na placu przed Katedrą na Wawelu odbyły się uroczystości pogrzebowe. Wzięli w nich udział przedstawiciele najwyższych władz państwowych: prezydent Andrzej Duda z małżonką, premier Beata Szydło, arcybiskupi i biskupi, a także najbliższa rodzina zmarłego i tłumy wiernych. Komisję Krajową NSZZ "Solidarność" reprezentował Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego KK.

                  pm

                    Podwyżki płac w MOPS w Żorach

                    Podwyżki płac w MOPS w Żorach

                    Od 90 zł do 120 zł brutto wzrosły płace zasadnicze pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żorach. To efekt starań zakładowej Solidarności, jedynego związku zawodowego działającego w żorskiej placówce. Wyższe płace trafiły na konta pracowników pod koniec lipca.

                    Jak podkreśla Ewa Wieczorek, przewodnicząca Solidarności w żorskim MOPS, to pierwszy od dwóch lat wzrost płac w ośrodku. - Od dłuższego czasu wykorzystywaliśmy każdą okazję do rozmów na ten temat z  dyrekcją ośrodka  Zdajemy sobie sprawę, że te podwyżki nie są znaczne, ale przecież przeznaczoną na nie pulę pieniędzy trzeba było podzielić na wielu ludzi. Ważne jest jednak to, że wreszcie po dwóch latach podciągnęliśmy ich płace zasadnicze i pozostałe świadczenia wynikające ze stosunku pracy – mówi Ewa Wieczorek.

                    Dodaje też, że po raz pierwszy wysokość podwyżek nie została uzależniona od stanowisk pracy poszczególnych pracowników, lecz od ich stażu pracy. Długoletni pracownicy otrzymali podwyżki po 120 zł, osoby ze średnim stażem 100 zł, a najkrótszym 90 zł brutto.  – Do tej pory na podwyżkach najwięcej zyskiwali kierownicy, którzy w każdym miesiącu dostają m.in. dodatki funkcyjne. Zależało nam, by teraz wzrost płac najbardziej odczuli nasi długoletni pracownicy – podkreśla przewodnicząca.     

                    Miejski Ośrodku Pomocy Społecznej w Żorach zatrudnia ponad 100 osób.


                    Region Śląsko-Dąbrowski

                      Subskrybuj to źródło RSS

                      Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.