Menu
  • Polski (PL)

KOD zaprosił nas na nasze własne urodziny

  • Kategoria: W mediach
KOD zaprosił nas na nasze własne urodziny

Komitet Obrony Demokracji pozwał NSZZ "Solidarność". Chodzi o ubiegłoroczne obchody Sierpnia '80. Pomorski KOD zaprosił Solidarność do wspólnego świętowania, a Prezydium Komisji Krajowej związku uznało to za "bezczelną prowokację".

Prezydium Komisji Krajowej w odpowiedzi napisało, że "będziemy przypominać ofiary tych ludzi, którzy tak chętnie zasilają dzisiaj szeregi KOD-u. Mamy tu na myśli tak widocznych i aktywnych prominentnych działaczy KOD, jak byli SB-cy, funkcjonariusze WSI, TW i liczni przedstawiciele resortowej PRL-owskiej nomenklatury". Działacze KOD tłumaczą, że słowa są dla nich obraźliwe i stąd proces, który w środę ruszył przed gdańskim sądem okręgowym.

- Musimy się cofnąć do tego, skąd się to wszystko wzięło, dlaczego takie stanowisko powstało i dlaczego dzisiaj spieramy się w sądzie - podkreślał w rozmowie z Piotrem Kubiakiem rzecznik "Solidarności" Marek Lewandowski. - W zeszłym roku w rocznicę Sierpnia '80 dostaliśmy zaproszenie od Komitetu Obrony Demokracji na uroczystości podpisania porozumień sierpniowych - mówił w Marek Lewandowski, rzecznik KK NSZZ "S"

- Teraz, jak sprawdziliśmy, okazało się, że jest w urzędzie miasta zgłoszenie na całodzienne zgromadzenie na Placu Solidarności przy bramie numer 2, a więc ktoś urządził nasze urodziny i nas na to zaprosił. Jak się okazało, właściwie uniemożliwiono nam odbycie naszych własnych uroczystości, które "Solidarność" od 30 lat niezmiennie w tym miejscu przeprowadza - podkreślał rzecznik "S".

- Myśmy nazwali to postępowanie KOD-u bezczelną prowokacją, to się odbiło bardzo szerokim echem wśród członków "Solidarności" i w reakcji na to 17 sierpnia ubiegłego roku wydaliśmy stanowisko, które dzisiaj stało się przedmiotem sporu i które było reakcją na tę całą sytuację - mówił gość Radia Gdańsk.

Radio Gdańsk

Czytaj całość...

Śląsk to napęd polskiej gospodarki

  • Kategoria: Regiony
Śląsk to napęd polskiej gospodarki
W realizację przedsięwzięć zapisanych w Programie dla Śląska zaangażowano już 21 mld zł, czyli połowę środków przewidzianych w tym dokumencie. 19 września w Katowicach odbyła się konferencja podsumowująca pierwsze dziewięć miesięcy obowiązywania rządowego programu z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. 
 
 – Województwo śląskie to główny układ napędowy także krajowej gospodarki. Chciałbym, żeby cała Polska była w blasku Śląska – powiedział podczas konferencji w gmachu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego Prezes Rady Ministrów. Podkreślił, że jednym z głównych celów programu jest łagodna transformacja śląskiej gospodarki w kierunku innowacyjnego przemysłu, jednak w symbiozie z przemysłem wydobywczym, który premier nazwał głównym elementem polskiej suwerenności energetycznej. – Dzisiaj sześć razy więcej miejsc pracy (w województwie śląskim – przyp. autora) tworzonych jest w szeroko rozumianym przemyśle niż w przemyśle wydobywczym, co nie znaczy, że ten przemysł wydobywczy nie jest dla nas oczkiem w głowie. Jest dla nas kluczowy – zaznaczył szef rządu. 
 
Jednym z najważniejszych i jednocześnie najtrudniejszych elementów Programu dla Śląska premier Morawiecki określił działania na rzecz poprawy jakości powietrza i walkę z tzw. niską emisją, które trzeba pogodzić z interesem gospodarczym sektora wydobywczego. W ocenie szefa rządu instrumentem, który może to umożliwić, jest rozwój elektromobilności w transporcie publicznym. 
 
14 nowych przedsięwzięć 
Minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński przedstawił podczas konferencji stan realizacji przedsięwzięć zapisanych w Programie dla Śląska. Jak podkreślił, po dziewięciu miesiącach obowiązywania programu można jednoznacznie stwierdzić, że jest on realizowany. Wskazał, że w realizację poszczególnych projektów inwestycyjnych zaangażowano już połowę środków przewidzianych w programie, czyli ponad 21 mld zł. – Dzisiaj nie tylko pokazujemy stan realizacji Programu dla Śląska, ale dodajemy do tego programu 14 nowych dużych przedsięwzięć na kwotę 13,2 mld zł. To oznacza, że na cały program będziemy chcieli przeznaczyć, już dzisiaj możemy to ogłosić, minimum 55 mld zł – mówił minister Kwieciński. 
 
Trzeba większego zaangażowania
Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności, która zainicjowała powstanie Programu dla Śląska, podziękował premierowi Morawieckiemu i ministrowi Kwiecińskiemu za pracę na rzecz realizacji tej inicjatywy. Wskazał jednak, że niektóre aspekty programu, zwłaszcza inwestycje związane z energetyką i przemysłem, wymagają przyspieszenia. Zaznaczył, że aby to przyspieszenie nastąpiło, potrzebne jest również zaangażowanie Ministerstwa Energii oraz parlamentarzystów z województwa śląskiego. – Wówczas będziemy mieli coś, na co Śląsk zasługuje, czyli rozwój innowacyjnego przemysłu – wskazywał szef śląsko-dąbrowskiej „S”. 
 
Wśród przemysłowych projektów o kluczowym znaczeniu przewodniczący wymienił rozwój kogeneracji energii elektrycznej i cieplnej oraz innowacyjnych technologii węglowych. – Z węgla można pozyskiwać paliwo przyszłości, czyli wodór. W Programie dla Śląska są zapisane pilotażowe instalacje wodorowe, jednak myślę, że to nie tylko powinny być „pilotażówki”, ale, mówiąc kolokwialnie, masowa produkcja – podkreślił Kolorz. – Tak samo wygląda sytuacja w kwestii produkcji syngazu z węgla. Otwarcie zakładu zgazowywania węgla pozwoli nie tylko odetchnąć górnictwu, ale też przyniesie znaczące oszczędności dla polskiej gospodarki – dodał. 
 
Węgiel może być ekologiczny
Dominik Kolorz odniósł się również w swoim wystąpieniu do rządowego programu „Czyste powietrze” oraz związanego z nim rozporządzenia o normach jakości paliw wykorzystywanych w celach grzewczych. Szef regionalnych struktur Solidarności zaapelował, aby rozporządzenie w wersji uzgodnionej ze stroną społeczną zostało podpisane. – Termomodernizacja jest ważna, ale trzeba zapewnić równość szans wszystkim nośnikom energii w naszym kraju, bez względu na to, czy jest to węgiel, gaz, czy zielona energia. Węgiel też może być ekologiczny – wskazał przewodniczący. Dodał, że z niepokojem przyjął wypowiedź jednego z przedstawicieli rządu, który stwierdził, że Polska zmierza do dekarbonizacji gospodarki, czyli wyeliminowania węgla. 
 
Przyjęty w grudniu ubiegłego roku Program dla Śląska jest częścią rządowej Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju zwanej potocznie „Planem Morawieckiego”. PdŚ zawiera ponad 70 projektów inwestycyjnych z zapewnionym finansowaniem. W programie znalazły się zarówno projekty z zakresu infrastruktury, jak i inwestycje przemysłowe. Bazą dla programu było Porozumienie na rzecz Zintegrowanej Polityki Rozwoju Województwa Śląskiego. Dokument ten został opracowany pod auspicjami Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach i przedstawiony rządowi w formie rekomendacji we wrześniu 2016 roku. Inicjatorem i współtwórcą porozumienia była śląsko-dąbrowska Solidarność.

www.solidarnosckatowice.pl / Łukasz Karczmarzyk
Czytaj całość...

Dlaczego Polacy nie chcą KOD-u?

  • Kategoria: Kraj
Dlaczego Polacy nie chcą KOD-u?

Dzisiaj (19 września) odbyła się pierwsza rozprawa wytoczona przez stowarzyszenie Komitet Obrony Demokracji przeciwko NSZZ „Solidarność”. Działacze KOD poczuli się obrażeni sformułowaniami zawartymi w stanowisku Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „S” wydanym 17 sierpnia 2017 roku.

Przypomnijmy, że rok temu tuż przed rocznicą Sierpnia, pomorski KOD zaczął sobie uzurpować prawo do organizacji uroczystości podpisania Porozumień Sierpniowych, na które zaprosił „Solidarność”. Władze Związku uznały to za prowokację. Od wielu lat „Solidarność” Regionu Gdańskiego jest gospodarzem tychże uroczystości. Uzurpowanie sobie przez organizację, która w swoich szeregach ma takie osoby, jak płk. Mazguła (autor znanych powszechnie słów o tym, że stan wojenny był kulturalnym zdarzeniem) do dziedzictwa „Solidarności” jest skandalem. KOD wytoczył „Solidarności” proces twierdząc, że po opublikowaniu stanowiska Komisji Krajowej ludzie zaczęli się od KOD-u odwracać, a sama organizacja zaczęła tracić wiarygodność.

Przed sądem zeznawało czterech przedstawicieli KOD, w tym przewodniczący Krzysztof Łoziński. „Solidarność” reprezentował zastępca przewodniczącego KK Bogdan Biś, który odpowiadając na zarzuty strony pozywającej powiedział, że na reputację sobie trzeba zapracować, i to nie stanowisko „S” wpłynęło na to, że ludzie odwracają się od KOD-u, ale obecność określonych osób (Mazguła, Dukaczewski) na wiecach organizowanych przez KOD. Przytoczył on również wiele faktów podważających tezę przedstawicieli KOD, iż zaproszenie skierowane do „Solidarności” było wystosowane w dobrej wierze i miało na celu porozumienie. Jednym z takich incydentów było wydarzenie w czasie tegorocznych sierpniowych obchodów, kiedy grupa osób w koszulkach z napisem „Konstytucja” krzycząc przez megafon z budynku ECS-u zakłócała składanie kwiatów przed Bramą nr 2.

Pod salę rozpraw dotarła liczna grupa członków i sympatyków „Solidarności”, aby wesprzeć przedstawiciela Komisji Krajowej i zarazem wyrazić swoje oburzenie wobec działaczy KOD-u, którzy nie mając własnych ideałów chcą zawłaszczyć etos „Solidarności”.

www.solidarnosc.gda.pl / mk

Czytaj całość...

Pikieta przeciwko szykanowaniu związkowców i obniżaniu standardów pracy

  • Kategoria: Branże
Pikieta przeciwko szykanowaniu związkowców i obniżaniu standardów pracy

Dobrze, że przyjechaliście upominać się o swoje prawa. Jesteśmy tu z wami, bo jesteśmy solidarni, jesteśmy Solidarność, jesteśmy związkiem dialogu, który negocjuje i rozmawia. Dzisiejsza pikieta jest rodzajem nacisku, jeśli ze strony pracodawcy nie będzie dialogu, to zorganizujemy dużo większy strajk – zapewnił Mirosław Miara, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Przemysłu Chemicznego NSZZ Solidarność.

Międzyzakładowa Komisja Związkowa NSZZ Solidarność w International Paper Kwidzyn 19 września zorganizowała  pikietę pod siedzibą Spółki Falck Fire Services w Warszawie. Pikieta była częścią akcji protestacyjnej „Protestujemy, ale ratujemy”, która jest prowadzona przez Zakładową Służbę Ratowniczą na terenie International Paper Kwidzyn w związku z trwającym sporem zbiorowym w tej spółce. 

International Paper prowadzi działalność w Polsce od 1992 roku, zatrudniając prawie 2,5 tys. pracowników w dwóch głównych siedzibach: w fabryce papieru i celulozy w Kwidzynie oraz w Centrum Usług Wspólnych w Krakowie. Strażacy-ratownicy z IP w Kwidzynie prowadzą spór zbiorowy z Falck Fire Service, firmą która prowadzi i zapewnia ochronę przeciwpożarową w zakładzie. - Falck wygrał przetarg na prowadzenie działalności w zakresie ochrony przeciwpożarowej i prewencji w International Paper zastępując Konsalnet – dotychczasowego dostawcę tych usług. Wraz z nowym dostawcą miała przyjść poprawa jakości świadczonych usług i  poprawa sytuacji pracowników. Jednak już od  początku napotkaliśmy na problemy. Falck nie chciał bowiem przejąć wszystkich pracowników.  Dopiero w wyniku długich negocjacji wspartych głośnymi protestami  zawarliśmy porozumienie i wszyscy pracownicy zostali zatrudnieni – tłumaczy Marek Ziarkowski, przewodniczący MKZ NSZZ Solidarność IP Kwidzyn.

W porozumieniu firmy z Solidarnością pojawił się też zapis o rozmowach podwyżkowych, jednak, jak podkreśla przewodniczący Ziarkowski, firma najpierw nie chciała podjąć rozmów, by, gdy do nich w końcu doszło, stwierdzić, że zawarła niekorzystny kontrakt, a International Paper nie przedstawiła im rzeczywistych kosztów prowadzenia tej działalności i dlatego nie ma pieniędzy na podwyżki dla ratowników. Spór zbiorowy w Falck trwa od 16 stycznia, wyczerpane zostały wszystkie kroki wynikające z ustawy o sporach zbiorowych – oprócz strajku. – Należy jednak podkreślić, że strażakom, nawet zakładowym, ustawa zabrania strajkować, mimo że w referendum strajkowym za strajkiem opowiedziało się ponad 90 proc. załogi. Dlatego postanowiliśmy im pomóc i zaprotestować przeciwko szykanowaniu związkowców i obniżaniu standardów pracy – tłumaczy Ziarkowski.  

1 maja br. zawarto porozumienie z prezesem FFS o spełnieniu części postulatów i o zawieszeniu protestu do 15 lipca. Porozumienie polegało na tym, że pracownicy spółki otrzymali połowę żądanej kwoty podwyżki (200 zł) pozostałą część (200 zł) mogli by otrzymać po ewentualnym zwiększeniu kontraktu przez głównego zleceniodawcę IP Kwidzyn. - Jednak po tej dacie nowy dyrektor firmy zakomunikował, że dalszego spełnienia postulatów nie będzie – twierdzi przewodniczący. Protest do tej pory polegał m.in. na oflagowaniu budynku IP w Kwidzyniu. Działacze podjęli kolejne kroki i przyjechali do Warszawy, by wziąć udział w pikiecie. Oprócz licznej delegacji z Kwidzynia, w stolicy pojawili się przedstawiciele innych zakładów. – Musimy być solidarni między różnymi zakładami. Przecież należymy do jednego Krajowego Sekretariatu Przemysłu Chemicznego, każdego mogą kiedyś spotkać nieprzyjemności, dlatego musimy się wzajemnie wspierać i sobie pomagać – przekonywał Piotr Śliwa, przewodniczący „S” w Zakładach Azotowych Puławy. Na pikiecie pojawili się również przedstawiciele Azotów Tarnów, Bridgestone Poznań, czy Orlenu Płock.

- Bronimy strażaków, którzy chronią nasz zakład. Firma Falck nie chce dać im podwyżek i próbuje skłócić załogę. Na terenie zakładu IP w Kwidzynie panuje całe spektrum zagrożeń, dlatego tak ważne jest doświadczenie ratowników. Jednak pracodawca przyjmując nowych ratowników z zewnątrz, którzy nie posiadają takiego doświadczenia, nie tylko stwarza zagrożenie w zakładzie, ale generuje też konflikty. Protestujemy dziś przeciwko pozorowanemu dialogowi – przekonywał Marek Ziarkowski.

Przewodniczący Ziarkowski, na koniec pikiety, razem z Mirosławem Miarą, przewodniczącym Krajowego Sekretariatu Przemysłu Chemicznego NSZZ Solidarność, zanieśli przedstawicielowi firmy Falck petycję podpisaną przez działaczy „S”. Ta została przyjęta, a związkowcy otrzymali zaproszenie na rozmowy, które mają odbyć się w niedługim czasie.

www.tysol.pl

 

 

Czytaj całość...

Zrewidowana Europejska Karta Społeczna - Seminarium

  • Kategoria: Zagranica
Zrewidowana Europejska Karta Społeczna - Seminarium

17 września z inicjatywy Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, we współpracy z Katedrą Prawa Pracy i Polityki Społecznej UJ, odbyła się II edycja seminarium dotyczącego znaczenia Zrewidowanej Europejskiej Karty Społecznej i możliwości jej ratyfikacji.

Seminarium składało się z czterech paneli dyskusyjnych. W czasie pierwszego z nich, prowadzonego przez Andrzeja Adamczyka, członka Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego, głos zabrali Prof. Arkadiusz Sobczyk, który podkreślał konieczność uznawania praw pracowniczych za prawa człowieka, w przeciwieństwie do powszechnego traktowania pracy jako kategorii ekonomicznej oraz dr hab. Monika Tomaszewska, która umieściła Zrewidowaną Europejską Kartę Społeczną (ZEKS) w systemie prawa unijnego. Podkreśliła, że obecnie istnieje wiele ośrodków tworzenia prawa.

Drugi panel dyskusyjny obejmował zagadnienia związane z wdrożeniem ZEKS. Dr Marcin Wujczyk, członek Europejskiego Komitetu Praw Człowieka, przedstawił zasady interpretacji zapisów ZEKS oraz wskazał na to, że ZEKS stanowi inspirację dla innych instytucji zajmujących się prawami człowieka, w tym Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Międzynarodowej Organizacji Pracy. Barbara Surdykowska przedstawiła mechanizm skargi zbiorowej, który został wprowadzony poprzez Protokół Dodatkowy do Europejskiej Karty Społecznej. Następnie, dr hab. Joanna Unterschütz przedstawiła sposób w jaki dialog społeczny został ujęty w trzech dokumentach: ZEKS, Karcie Praw Podstawowych i Europejskim Filarze Praw Społecznych. Dyskusję moderował Mateusz Szymański, Sekretarz Prezydium Rady Dialogu Społecznego

W kolejnej części głos zabrali partnerzy społeczni, który odnieśli się do możliwości ratyfikacji ZEKS przez Polskę. W tej części uwidoczniły się wyraźne różnice w podejściu strony związkowej oraz strony pracodawców. Przedstawiciele organizacji pracowników wyraźnie popierali ratyfikację ZEKS i podkreślali znaczenie dialogu społecznego, jako mechanizmu jego wdrożenia. Przedstawiciele pracodawców wskazywali zaś na koszty jakie potencjalnie mogą wiązać się z pełnym wdrożeniem zapisów Karty w naszym kraju. Panel dyskusyjny prowadził Sławomir Adamczyk, członek Komitetu Dialogu Społecznego UE.

Po dyskusji panelowej głos zabrała przedstawicielka Ministerstwa Rodziny, Pracy i polityki Społecznej Pani Joanna Maciejewska. Podkreśliła, że polskie regulacje nie są jeszcze zgodne z Kartą, dlatego nie jest możliwe jej ratyfikowanie przez nasz kraj. Wskazała na szereg kwestii szczegółowych, które z perspektywy rządu, uniemożliwiają szybką ratyfikację. Następnie, Pani Grażyna Wereszczyńska, która reprezentowała Prezydenta RP, przedstawiła opinię, że ZEKS mógłby stanowić wartość pozytywną dla polskiego porządku prawnego, w szczególności ze względu na porządkujący charakter ZEKS.

Ostatni panel dotyczył zagadnień szczegółowych. Przedstawiciele świata nauki ocenili zgodność polskich regulacji z przepisami ZEKS. Dr hab. Krzysztof Stefański z UŁ ocenił polskie regulacje czasu pracy, dr Agata Ludera-Ruszel z UR przedstawiła obowiązki nałożone na państwo na gruncie art. 24 ZEKS (dotyczy prawa do ochrony w przypadku zwolnienia z pracy), natomiast dr Agnieszka Zwolińska z UW oceniła polskie regulacje pod kątem ochrony dzieci i osób młodych. Tę część prowadziła Barbara Surdykowska.

Organizacja wydarzenia była możliwa dzięki wsparciu struktur NSZZ „Solidarność”: Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Grupa Żywiec S.A., Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”  KWB Turów, Organizacji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej, Sekretariatu Łączności NSZZ „Solidarność”, Zarządu Regionu Małopolski NSZZ „Solidarność” oraz Zarządu Regionu Wielkopolska NSZZ „Solidarność”, a także Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Nestle Polska, Oddział Kargowa, Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Wawel S.A. w Krakowie oraz  Sekretariatu Przemysłu Spożywczego NSZZ „Solidarność”.

List od Piotra Dudy, przewodniczącego KK NSZZ "Solidarność"

Letter Seminar in Krakow 17 September 2018

 

msz

 

 

 

 

 

 

Czytaj całość...

Akademia Organizowania Młodych w Sarajewie

Akademia Organizowania Młodych w Sarajewie

W zeszłym tygodniu w Sarajewie odbyła się kolejna już edycja Akademii Organizowania Młodych, będącej częścią Globalnej Akademii Organizowania stworzonej przez Międzynarodową Konfederację Związków Zawodowych. Piętnaścioro młodych ludzi z dwunastu państw Europy Środkowej i Wschodniej spotkało się, aby w ciągu trzech dni porozmawiać o tym, jak zaplanować kompleksową kampanię organizowania i skutecznie zachęcać swoich rówieśników do wstępowania w związkowe szeregi.

- Witajcie na kolejnej edycji Akademii. Zajmujemy się trenowaniem młodych ludzi w organizowaniu, bo organizowanie to zwiększanie uzwiązkowienia. Więcej związkowców to silniejszy związek, silniejszy związek to związek bardziej skuteczny. Po poprzednich edycjach Akademii zauważyliśmy świetne rezultaty w wielu organizacjach, których przedstawiciele uczestniczyli w treningu. Zdecydowaliśmy się powtarzać to wydarzenie, bo dzięki temu, czego się tutaj uczycie macie realny wpływ na wzrost uzwiązkowienia w Waszych krajach. – mówiła w powitaniu Goda Neverauskaité, doradca przy Paneuropejskiej Radzie Regionalnej ITUC, trenerka Akademii Organizowania.

Seminarium rozpoczęła dyskusja o roli związków zawodowych w życiu pracowników, w szczególności tych, którzy nie ukończyli jeszcze 35 roku życia. Uczestnicy zastanawiali się dlaczego związki są potrzebne w każdym zakładzie pracy, bez względu na jego charakter, oraz jakie są najczęstsze powody zakładania organizacji. Poruszono również temat ustawicznie spadającego uzwiązkowienia oraz niewielkiej popularności związków wśród młodych. - Głównym wnioskiem, który nasuwa się po latach badań jest to, że związki na całym świecie mają podobny problem – niskie i stale malejące uzwiązkowienie. Młodzi ludzie wyjeżdżają, ci, którzy zostają często nie wiedzą czym są związki, kojarzą je z reliktem przeszłości. Problem tkwi również w samych związkach, które często zajmują się nie tym, co trzeba. Zamiast tego powinny skupiać się tylko na pracownikach i ich sprawach. – zwracał uwagę Stephen Benedict, jeden z trenerów, twórca Globalnej Akademii Organizowania. – Nie do końca jest tak, że młodzi ludzie nie zapisują się do związków zawodowych, bo o nich nie wiedzą przez swoją ignorancję. Często nie wiedzą, bo nikt im o związku nie powiedział, nikt nie powiadomił o jego istnieniu, nie zachęcił do wstąpienia, nie zapytał co o tym myślą, nie wytłumaczył na czym polega praca związków. Nie wykorzystujemy naszych możliwości na informowanie młodych (i nie tylko ich) o tym, że związki istnieją i czym zajmują się na co dzień – dodał. Po sprecyzowaniu problemów i wyzwań, które czekają na związki w przyszłości, uczestnicy uczyli się mapowania zakładu pracy, definiowania i budowania kompleksowego planu kampanii organizowania pracowników. Skupiali się również na tworzeniu list pracowniczych i problemowych, uczyli się jak w planowaniu kampanii wykorzystywać analizy SWOT i SMART. 

Kolejnego dnia uczestników czekało wyzwanie w postaci rozmów jeden na jeden z nieuzwiązkowionymi pracownikami. Zadaniem seminarzystów było zachęcić do wstąpienia w szeregi związku typowego reprezentanta załogi zakładu produkcyjnego czy ratownika medycznego, w których wcielili się trenerzy. Na podstawie omawianych przykładów uczestnicy mogli dowiedzieć się jak ważną rolę odgrywa prawidłowo postawione pytanie czy umiejętność słuchania. Próbowano opisać postać idealnego organizatora. Sporo miejsca poświęcono też komunikowaniu ze specjalną grupą pracowników, jaką są właśnie ludzie młodzi. - Młodzi ludzie nie zapiszą się do związku, w którym nie ma innych ludzi w podobnym wieku. Musimy pokazywać na każdym kroku co robimy, żeby zachęcić innych młodych do zapisywania się i aktywności związkowej. Pamiętajcie, że nic nie zastąpi kontaktu twarzą w twarz z pracownikiem w jego miejscu pracy, żadna kampania społeczna czy agitacja polityczna. Należy zastanowić się gdzie jest nasze miejsce jako młodych w związku i uświadomić starszych działaczy, jak ważna jest obecność młodych w ciałach decyzyjnych związków na każdym poziomie. Tylko w ten sposób możemy udowodnić młodym, że związek zawodowy również dla nich stanowi dobre wyjście. – mówiła Goda Neverauskaité, która jest również członkiem Komitetu Młodych EKZZ. Zwracano uwagę na konieczność otwarcia się związków zawodowych na nowe formy zatrudnienia (związanych m. in. z digitalizacją), które są szczególnie popularne właśnie wśród ludzi młodych.

Ostatniego dnia uczestnicy zaprezentowali swoje plany kampanii organizowania, które tworzyli w trakcie trwania całego seminarium. Każdy z nich wybrał inną firmę czy branżę, określił ramy czasowe, cel, główną myśl kampanii. Trenerzy podkreślali zaś jak ważna jest ewaluacja, dzięki której możemy łatwiej monitorować postępy w kampanii, jej dobre i złe strony, szybciej reagować i podejmować działania naprawcze.

Akademia Organizowania Młodych była wydarzeniem towarzyszącym Szkole Letniej dla Liderów Związkowych Paneuropejskiej Rady Regionalnej przy MKZZ. Uczestnicy Akademii  mieli szansę zaprezentować wypracowane wnioski liderom, którzy debatowali w tym samym czasie i miejscu. Zarówno młodzi jak i liderzy byli zgodni co do tego, że należy poświęcać w pracy związkowej więcej miejsca organizowaniu, ze szczególnym uwzględnieniem ludzi przed 35 rokiem życia. Na koniec Stephen Benedict w mocnych słowach dał do zrozumienia wszystkim obecnym, że to właśnie na nich spoczywa odpowiedzialność za to, jak związki zawodowe będą wyglądały w przyszłości. - Macie tylko jedną możliwość – musicie organizować. Pamiętajcie, że ludzie, których uda Wam się zapisać będą członkami przez kolejne kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, musicie o nich zadbać. Inaczej nie ma mowy o przyszłości związków zawodowych. Nie możecie zaprzestać swojej pracy na rzecz organizowania. Ta praca to w rzeczywistości walka, którą musicie podjąć. Kto to zrobi, jeśli nie Wy – Młodzi liderzy?

mm

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.