Praca w dobie koronawirusa. Pytania i odpowiedzi?!
- Kategoria: Regiony
Praktycznie wszystkie regiony i sekretariaty branżowe „Solidarności” wzorem Komisji Krajowej rozpoczęły od poniedziałku pracę zdalną. Ponieważ większość organizacji zakładowych i międzyzakładowych może potrzebować w tym czasie wsparcia, praca zdalna musi oznaczać tylko inną formę funkcjonowania Związku, a nie jego zamknięcie.
Dla bezpieczeństwa pracowników w związku z epidemią koronawirusa od poniedziałku Komisja Krajowa pracuje w systemie pracy zdalnej. Oznacza to, że w każdym dziale
merytorycznym dyżurują pojedyncze osoby, a reszta pracowników pracuje z domu. Podobne rozwiązania wprowadziły regiony i sekretariaty branżowe Związku. To nowa sytuacja i
wyzwanie. Nigdy do tej pory nasza gospodarka, a tym samym i NSZZ „Solidarność”, nie funkcjonowały w takich warunkach.
Regiony muszą funkcjonować aby pomagać organizacjom związkowym w sytuacjach problemów z pracodawcami. Wiele organizacji zgłasza problemy z odpowiednim zabezpieczeniem w
środki ochrony, płynów do odkażania oraz zapleczem sanitarnym. Szczególnie w sieciach handlowych, które w obliczu ogólnonarodowej „kwarantanny” przeżywają prawdziwe
oblężenie klientów, robiących zapasy na czas przebywania w domu.
W każdym regionie i oddziałach miejskich powinien być pełniony dyżur, tak aby członkowie „Solidarności” mieli gdzie zgłaszać problemy, zarówno w zakresie funkcjonowania
specustawy, jak i przepisami wynikającymi z prawa pracy.
Trzeba np. pamiętać, że niezależnie od specustawy, obowiązuje art. 210 kodeksu pracy pozwalający na powstrzymanie się od wykonywania pracy przez pracownika, jeśli ta stwarza
zagrożenie dla jego życia i zdrowia. W takiej sytuacji warto jednak skorzystać ze wsparcia związkowego prawnika.
Na stronie Komisji Krajowej (www.solidarnosc.org.pl) dostępne są kontakty do wszystkich zarządów regionów i sekretariatów branżowych. Podobnie z telefonami i adresami e-mail Komisji Krajowej.
ml
W reakcji na rozwijającą się epidemię wirusa COVID-19 Komitet Wykonawczy EKZZ wezwał pracodawców do stosowania wszelkich niezbędnych procedur by chronić zdrowie pracowników w miejscu pracy. Z kolei od rządów oczekuje się, że zapewnią one, iż pracownicy zmuszeni do poddania się kwarantannie lub zawieszający pracę ze względu na konieczność opieki nad bliskimi, nie będą musieli obawiać się o bezpodstawne zwolnienia z pracy lub utratę wynagrodzenia.
Rozprzestrzenianie się epidemii koronawirusa odbija się w coraz większym stopniu na funkcjonowaniu gospodarek państw europejskich. Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej powiedziała w piątek 13 marca, że Unia złagodzi reguły fiskalne i przekieruje fundusze, aby umożliwić państwom członkowskim inwestowanie w ich gospodarki i sektor opieki zdrowotnej, a także pozyskać dodatkowe środki na walkę z obecną sytuacją kryzysową. Komisja Europejska uruchomiła inicjatywę inwestycyjną, przeznaczając około 37 miliardów euro z funduszy strukturalnych na pomoc sektorom dotkniętym katastrofą. Kolejny miliard euro zostanie zaoferowany jako gwarancja dla Europejskiego Funduszu Inwestycyjnego, aby zachęcić banki do skierowania ośmiu miliardów euro na wsparcie 100 000 małych i średnich przedsiębiorstw, które znalazły się w dramatycznej sytuacji ze względu na ograniczenia administracyjne wprowadzane w celu powstrzymania rozpowszechniania się epidemii.
W odpowiedzi na te nadzwyczajne kroki Komisji Europejskiej, Luca Visentini, sekretarz generalny EKZZ powiedział: „Będziemy uważnie śledzić wdrażanie tych środków wraz z Komisją Europejską i innymi partnerami społecznymi w przyszłym tygodniu, a także staramy się wypracować wspólne stanowisko partnerów społecznych w tym zakresie. Komisja musi dopilnować, aby wsparcie finansowe dotarło do wszystkich pracowników, w tym osób prowadzących działalność na własny rachunek i osób zatrudnionych atypowo, które są najbardziej narażone”. W ocenie EKZZ plany Komisji dotyczące poluzowania pomocy publicznej powinny być niezwłoczne przyjęte przez ministrów finansów państw UE, a unijne fundusze zainwestowane w ochronę pracowników i firm przed najgorszymi skutkami kryzysu powinny stanowić uzupełnienie wydatków państw członkowskich.
– Polski rząd wprowadził 13 marca bardzo drastyczne środki, mające powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa. Ale ubocznym skutkiem jest to, że bez jakiegokolwiek źródła utrzymania może pozostać wiele osób samozatrudnionych ekonomicznie zależnych, pracujących np. w gastronomii, czy w galeriach handlowych –ostrzega Sławomir Adamczyk, szef Biura Branżowo-Konsultacyjnego KK. – W takiej sytuacji konieczne jest pilne zagwarantowanie im niezbędnego wsparcia zasiłkowego np. ze środków Funduszu Pracy – dodaje ekspert.
bs
– Ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę przewiduje możliwość pracy w niedzielę w związku z sytuacjami kryzysowymi – informuje Alfred Bujara, szef
Sekretariatu Banków, Handlu i Usług NSZZ „Solidarność”. Przewidzieliśmy taką możliwość w związku z sytuacjami kryzysowymi i nie trzeba jej nowelizować.
Umożliwia to punkt 8. art. 6. ustawy o infrastrukturze krytycznej. Co prawda nie ma tam mowy o pandemii, ale oczywistym jest, że jest ona sytuacją wpisującą się w
zarządzanie kryzysowe twierdzi Bujara.
– To co rząd powinien zrobić bezwzględnie to uruchomić zarządzanie kryzysowe. Może dojść do sytuacji, że np. mąka będzie w magazynach w Poznaniu, a nie będzie jej w Pcimiu
Dolnym – alarmuje Alfred Bujara.
ml
13 marca 2020 r. Międzynarodowa Federacja Związków Zawodowych MKZZ oraz Rada Globalnych Związków Zawodowych (Council of Global Unions, CGU) przyjęły stanowisko dotyczące bieżącej sytuacji i zagrożenia związanego z rozpowszechnianiem się koronawirusa.
W stanowisku zwraca się uwagę na:
- konieczność zapewnienia zasiłku chorobowego wszystkim osobom wykonującym pracę także osobom samozatrudnionym oraz zatrudnionym poprzez platformy internetowe;
- konieczność wprowadzania pilnych stymulacji finansowych pozwalających na zachowanie miejsc pracy;
- konieczność współpracy rządów z organizacjami międzynarodowymi i potrzebę zwiększenie pomocy dla państw znajdujących się w sytuacji uniemożliwiającej efektywną walkę z zagrożeniem.
W części skierowanej do pracodawców podkreśla się konieczność zachowania stałej wymiany poglądów, przepływu informacji i podejmowania rokowań z przedstawicielami pracowników w zakresie warunków pracy i ich modyfikacji ze względu na powiększające się zagrożenie epidemiologiczne. A także konieczność wprowadzania przez pracodawców jednolitych działań zabezpieczających bez względu na podstawę prawną wykonywanej pracy.
Steven Cotton, Sekretarz Generalny Międzynarodowej Federacji Pracowników Transportu (ITF) i przewodniczący CGU, powiedział: „Uznajemy, że ta pandemia jest trudnym środowiskiem do prowadzenia działalności gospodarczej, ale pracodawcy muszą działać zdecydowanie i odpowiedzialnie, aby zapewnić ochronę pracownikom w całym łańcuchu dostaw. Musi to zaczynać się od obowiązku staranności w celu ochrony pracowników przed przenoszeniem COVID-19 i rozciągać się na ochronę wynagrodzeń wszystkich pracowników niezależnie od ich statusu zatrudnienia, gwarantując zwolnienie chorobowe i elastyczne warunki pracy w czasie kryzysu. Wzywamy pracodawców do priorytetowego traktowania praw i dobrobytu pracowników, gdy wspólnie reagujemy na wyzwania, jakie stawia COVID-19. ”
Sharan Burrow, sekretarz generalna MKZZ, wskazała, że: „rządy muszą podjąć działania w celu wprowadzenia pilnych planów bodźców ekonomicznych i środków w miejscu pracy w celu ochrony zdrowia i dochodów pracowników i ich rodzin oraz stabilizacji realnej gospodarki”.
Tutaj stanowisko MKZZ i CGU (w języku angielskim)
– Wiele wątków podniesionych w tym stanowisku jest ważnych z polskiej perspektywy. Widzimy w tej chwili jak na dłoni problem braku powszechnego objęcia ubezpieczeniem chorobowym osób samozatrudnionych i osób zatrudnionych na „umowach śmieciowych”. Efekty uboczne pandemii w wymiarze gospodarczym pokazują nam, że praca która nie jest powiązana z pełnym bezpieczeństwem socjalnym na czas choroby czy kwarantanny jest niebezpieczna ze społecznego punktu widzenia – komentuje Barbara Surdykowska z Biura Eksperckiego KK NSZZ „Solidarność”.
bs
Przedstawiciele wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Białymstoku nie będą brali udziału w posiedzeniach z udziałem przewodniczącego RDS Andrzeja Malinowskiego.
To reakcja na problemy lustracyjne przewodniczącego RDS, któremu prokurator Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu umorzył śledztwo w sprawie rzekomego
fałszowania teczki operacyjnej TW „Roman”. Oznacza to, że teczka była oryginalna, a Andrzej Malinowski był tajnym współpracownikiem.
Członkowie Prezydium WRDS w Białymstoku na posiedzeniu 9 marca zdecydowali o zawieszeniu swojego udziału we wszystkich posiedzeniach z udziałem przewodniczącego RDS Andrzeja
Malinowskiego z ramienia Pracodawców RP.
Wcześniej z takim apelem wystąpił NSZZ „Solidarność” i Związek Pracodawców i Przedsiębiorców. Podczas wspólnej konferencji przewodniczący „Solidarności” Piotr Duda i prezes
ZPP Cezary Kaźmierczak wezwali Andrzeja Malinowskiego do rezygnacji z przewodniczenia RDS i zawiesili swój udział w plenarnych posiedzeniach RDS z udziałem Malinowskiego.
Zaapelowali też do pozostałych partnerów społecznych i WRDS do takiej samej postawy.
WRDS w Białymstoku jako pierwszy odpowiedział na ten apel.
Więcej o sprawie lustracji w RDS pisaliśmy
tutaj>>>
ml