Menu
  • Polski (PL)

Jarosław Grzesik: To rozbój w biały dzień!

  • Kategoria: Branże
Jarosław Grzesik: To rozbój w biały dzień!

– Wyrok TSUE to skandal, rozbój w biały dzień, akt bandycki. Nie wiem nawet, jakich jeszcze użyć określeń, bo ta decyzja, to coś, co myślę, że zbulwersowało całe społeczeństwo. Nie wyobrażam sobie, żeby polski rząd zastosował się do tej decyzji Trybunału – mówi Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, w rozmowie z Marcinem Koziestańskim.

– Jak Solidarność ocenia wyrok TSUE nakazujący natychmiastowe zamknięcie kopalni Turów? Jaka powinna być reakcja polskich władz?

– Wyrok to przejaw arogancji takiej instytucji, jak Trybunał (Nie)Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w stosunku do krajów członkowskich, a w szczególności w stosunku do obywateli, pracowników, którym przez tę decyzję grozi utrata miejsc pracy. Decyzja Trybunału to skandal, to rozbój w biały dzień, to akt bandycki. Nie wiem nawet, jakich jeszcze użyć określeń, bo ta decyzja, to coś, co myślę, że zbulwersowało całe społeczeństwo. Nie wyobrażam sobie, żeby polski rząd zastosował się do tej decyzji Trybunału. Polski rząd natychmiast powinien podjąć działania na arenie międzynarodowej, w celu zneutralizowania tej decyzji. My tak naprawdę nie mieliśmy nawet wglądu do tych dokumentów, które polski rząd przedstawił Trybunałowi. Dopóki wszystko działo się na poziomie Polskiej Grupy Energetycznej, to mniej więcej wiedzieliśmy, jak wyglądały działania. Teraz nie mamy pojęcia, jakie argumenty przedstawił polski rząd w tej sprawie.   

– Dwie Deklaracje przyjęte na Szczycie w Porto przedstawiają dążenia Unii Europejskiej do Europy socjalnej, której filarem jest dialog społeczny. Jak należy ocenić stan tego dialogu w Polsce, zwłaszcza w energetyce i górnictwie węglowym?

– Chociażby decyzja Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki jest ewidentnym przykładem tego, jak ten dialog wygląda. Uchwała mniej więcej brzmi tak, że wobec braku dialogu społecznego w naszych branżach, wobec ewidentnego łamania praw pracowniczych i związkowych, zagrożenia utraty miejsc pracy oraz zagrożenia utraty suwerenności energetycznej naszego kraju, Rada Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki podjęła uchwałę o przeprowadzeniu manifestacji w dniu 9 czerwca w Warszawie. To najlepszy komentarz do pytania o stan dialogu społecznego w naszym kraju.

– Jakie są przyczyny konfliktu społecznego w Tauronie i w PGE? Czy jest to konsekwencja rządowego projektu wydzielenia aktywów węglowych i utworzenia Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego?

– Projekt rządowy, którego nikt jeszcze nie widział, to zapowiedź transformacji energetycznej w naszym kraju. Jest pomysł przeniesienia aktywów węglowych, jeśli chodzi o wytwarzanie energii, do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Tylko, że nikt z nas nie ma wiedzy na ten temat, kiedy to nastąpi, w jaki sposób to nastąpi, jak ci pracownicy zostaną przekazani, które konkretnie elektrownie nie zostaną przekazane, nie mamy żadnych gwarancji pracowniczych, totalnie nie wiemy nic. I to jest jedna z przyczyn konfliktów w energetyce. Jest jeszcze jednak szereg innych ognisk zapalnych i one są różne w różnych grupach energetycznych. W PGE, szczególnie w dwóch spółkach: PGE Dystrybucja i PGE Obrót, dochodzi do ewidentnego bezprawia, łamania prawa pracy, wypowiadania umów, wypowiadania wcześniej zawartych porozumień. Z kolei w Tauronie sytuacja jest nabrzmiała ze względu na to, że nasi koledzy z Tauronu obawiają się, że spółka po prostu przestanie istnieć, zostanie rozczłonkowana. Wiemy, że są plany rządu, żeby skonsolidować energetykę w kontekście przesyłu i obrotu. 

– Czy projekt związany z utworzeniem NABE był przedmiotem dialogu ze związkami zawodowymi i pracownikami sektora paliwowo-energetycznego?

– Jeśli zada Pan to pytanie rządzącym, to oni na pewno odpowiedzą, że tak, że był. Natomiast jeśli ktoś uważa, że konsultacje polegają na tym, że organizuje się spotkanie na Stadionie Narodowym i informuje się wszystkich, że być może coś podobnego zostanie przeprowadzone, to takie standardy konsultacji niezbyt odpowiadają naszym oczekiwaniom. W mojej ocenie odbyło się kilka spotkań informacyjnych. Nie było żadnych konsultacji i negocjacji. Z tych spotkań informacyjnych nie wynika dokładnie nic.

– Jakie mamy w Polsce zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego wobec bezkrytycznej akceptacji Europejskiego Zielonego Ładu?

– Sytuacja, z którą mamy do czynienia w tej chwili, czyli bezpodstawna decyzja jednej europejskiej instytucji, nakazująca natychmiastowe zaprzestanie wydobycia węgla brunatnego z kopalni Turów, pokazuje, że nie jesteśmy w żaden sposób zabezpieczeni i przygotowani na podobne decyzje administracyjne. Jeśli chodzi o kwestie techniczne, to wszyscy, nawet małe dzieci wiedzą, że nie ma na dzisiaj takich technologii, które umożliwiłyby bezpieczne oparcie systemu energetycznego tylko i wyłącznie o odnawiane źródła energii. Musi być jakiś stabilizator systemu energetycznego, który produkowałby energie w momencie, gdy nie byłoby możliwości jej wytworzenia ze źródeł odnawialnych. A my jeszcze tych źródeł odnawialnych nie mamy, nie mamy też żadnych innych alternatyw. Mówimy bowiem od wielu lat o budowie elektrowni jądrowej, ale w dalszym ciągu nic się w tej kwestii nie dzieje. Mówimy, że będziemy budować dziesiątki bloków energetycznych, czy też ciepłowniczych. Chcemy na dzień dzisiejszy oprzeć nasze bezpieczeństwo energetyczne na gazie, tylko, że nie mamy skąd tego gazu wziąć, bo nie mamy takich możliwości przesyłowych. Natomiast już podjęliśmy decyzję, że likwidujemy polską energetykę konwencjonalną opartą o nasze rodzime złoża: węgiel kamienny i węgiel brunatny, którego mamy pod dostatkiem. I jako jedyny naród w Unii Europejskiej moglibyśmy być samowystarczalni i energetycznie niezależni.  

– Czy mamy w Polsce odpowiednie środki finansowe na przeprowadzenie sprawiedliwej transformacji?

– Oczywiście, że nie. Opowiadanie sobie bajek o sprawiedliwej transformacji za śmieszne pieniądze, to jakaś kompletna bzdura. Nie ma w Polsce środków na budowę wszystkich odnawialnych źródeł energii, a przypomnę, że odnawialne źródła energii nie generują przecież nowych miejsc pracy. Jeżeli zlikwidujemy kopalnie i elektrownie, to musimy zatrudnionym tam ludziom znaleźć nową pracę. A na to trzeba mieć pomysł.

– Wspomniał Pan wcześniej, że w relacjach z polskim rządem jest obecnie szereg ognisk zapalnych. Czy widzi Pan szanse na wygaszenie tych ognisk i osiągnięcie porozumienia z rządem?

– Szanse są zawsze, tylko musiałaby być na to wola ze strony rządzących. Wszystko wskazuje na to, że decyzje, które zapadają na szczeblu Ministerstwa Aktywów Państwowych, czy Ministerstwa Klimatu, nie idą w parze z oczekiwaniami ze strony pracowników, których my reprezentujemy.

www.tysol.pl

 

 

Czytaj całość...

Najnowszy numer "TS": Polska energetyka - "Solidarność" nie odpuści!

  • Kategoria: Kraj
Najnowszy numer "TS": Polska energetyka - "Solidarność" nie odpuści!

– Wyrok TSUE to skandal, rozbój w biały dzień, akt bandycki. Nie wiem nawet, jakich jeszcze użyć określeń, bo ta decyzja to coś, co myślę, że zbulwersowało całe społeczeństwo. Nie wyobrażam sobie, żeby polski rząd zastosował się do tej decyzji Trybunału – mówi Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność”, w rozmowie z Marcinem Koziestańskim. To właśnie energetyce, której „Solidarność” nie odpuści, poświęcony jest najnowszy numer „Tygodnika Solidarność”.

A co jeszcze w rozmowie z Jarosławem Grzesikiem? 

Projekt rządowy, którego nikt jeszcze nie widział, to zapowiedź transformacji energetycznej w naszym kraju. Jest pomysł przeniesienia aktywów węglowych, jeśli chodzi o wytwarzanie energii, do Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Tylko że nikt z nas nie ma wiedzy na ten temat, kiedy to nastąpi, w jaki sposób to nastąpi, jak ci pracownicy zostaną przekazani, które konkretnie elektrownie nie zostaną przekazane, nie mamy żadnych gwarancji pracowniczych, totalnie nie wiemy nic. I to jest jedna z przyczyn konfliktów w energetyce. Jest jeszcze jednak szereg innych ognisk zapalnych i one są różne w różnych grupach energetycznych. W PGE, szczególnie w dwóch spółkach: PGE Dystrybucja i PGE Obrót, dochodzi do ewidentnego bezprawia, łamania prawa pracy, wypowiadania umów, wypowiadania wcześniej zawartych porozumień. Z kolei w Tauronie sytuacja jest nabrzmiała ze względu na to, że nasi koledzy z Tauronu obawiają się, że spółka po prostu przestanie istnieć, zostanie rozczłonkowana. Wiemy, że są plany rządu, żeby skonsolidować tę energetykę w kontekście przesyłu i obrotu.

W numerze również relacja z utworzenia komitetu inicjatywy ustawodawczej w sprawie emerytur stażowych. 

Na samym początku należy zebrać minimum 1000 podpisów, jednak Piotr Duda podkreślił, że komitet chciałaby zebrać ok. 2000 podpisów. Później ustawa wymaga zebrania przynajmniej 100 tys. podpisów. – Mamy lipiec, sierpień i wrzesień na zebranie 100 tys. podpisów, to minimum dla nas, uważamy, że jest duże zainteresowanie emeryturami stażowymi, to przecież dotyczy każdego pracującego, nie tylko pracownika, który już dobiega swoich lat pracy i ma uzbierany staż, ale każdego, szczególnie tego młodego, ponieważ powinien widzieć w perspektywie, że za kilkadziesiąt lat, jeśli będzie miał odprowadzane składki co miesiąc na ubezpieczenie społeczne, to będzie mógł skorzystać z emerytury stażowej – podkreślił w rozmowie z Tysol.pl przewodniczący Piotr Duda.

O możliwości wprowadzenia dochodu gwarantowanego pisze Aleksander Żywczyk. 

Na korytarzach banków centralnych oraz w siedzibach rządów niemal całego zachodniego świata od dekady mówi się o wprowadzeniu powszechnego systemu dochodu podstawowego. Temat głośno pojawia się w mediach raz na kilka lat – kiedy kolejny rząd decyduje się na pilotażowe wprowadzenie narzędzia. Tym razem informacja o takiej możliwości płynie z walijskiego parlamentu.
Parlament Walii – niewielkiej części Królestwa Brytyjskiego – jest zdeterminowany, żeby wprowadzić system jak najszybciej. Tylko że zapłacą za to wszyscy podatnicy królowej Elżbiety II. Pomysł rozważają również państwa europejskie.

 

A co jeszcze w numerze:

  • "Solidarność" nie będzie o nic prosić - Mateusz Kosiński relacjonuje zeszłotygodniową konferencję prasową "Solidarności" 
  • "Bitwa o Turów" Marcin Krzesowiec przedstawia na czym polega spór w sprawie Turowa
  • "Misja Radia Gdańsk" z dr Adamem Chmieleckim, prezezem Radia Gdańsk rozmawia Robert Wąsik 
  • "Rosyjska wojna o internet" Aleksander Żywczyk o spowolnieniu Twittera w Rosji 
  • "Podarunek dla Putina" Teresa Wójcik o Nord Stream 2 
  • "Dlaczego znów atakują" Barbara Michałowska śmierci Sebastiana ze Śląska 
  • W dziale kutlrura z Olgą Bończyk rozmawia Bartosz Boruciak 
  • Z Piotrem Łopuszańskim o Bolesławie Leśmianie rozmawia Agnieszka Żurek 
  • "Cause célèbre Izaaka Deutschera" prof. Marek Jan Chodakiewicz 
  • "Anatomia Nocnej Zmiany" Piotr Łysakowski 
  • Marcin Koziestański relacjonuje międzynarodową konferencję dotyczącą się starzenia pracowników 
  • W dziale sport: Łubasz Bobruk o złym sezonie Napoli i Barbara Michałowska o starcie na mistrzostwach świata 91-letniego Sobiesława Zawady

 

www.tysol.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj całość...

"Zysk za wszelką cenę i brak szacunku do pracowników". Alfred Bujara ostro odpowiada na oświadczenie sieci Kaufland

  • Kategoria: W mediach
"Zysk za wszelką cenę i brak szacunku do pracowników". Alfred Bujara ostro odpowiada na oświadczenie sieci Kaufland

Jak wynika z komunikatu prasowego opublikowanego przez firmę Kaufland, sieć wprowadza usługi pocztowe we wszystkich swoich sklepach. Oznacza to, że sklepy Kaufland będą mogłby być otwarte także w niedziele, w które obowiązuje ograniczenie handlu. Sprawę na gorąco dla portalu Tysol.pl komentuje przewodniczący Krajowego Sekretariatu Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, Alfred Bujara.

W komunikacie prasowym Kaufland podkreśla, że wdrożenie usług pocztowych pozwala sklepom na prowadzenie działalności również w niedziele niehandlowe, niezależnie od wielkości placówki – taką funkcję mogą pełnić zarówno sklepy osiedlowe, jak i duże dyskonty czy hipermarkety.

Czytaj więcej: Niemieckie sklepy Kaufland będą czynne w każdą niedzielę. Sieć wprowadza usługi pocztowe

Nie zaskoczyło mnie to. Sami w Niemczech nie handlują w niedzielę, a w Polsce nie są w stanie uszanować obowiązującego prawa. Zysk za wszelką cenę i brak poszanowania ludzi, prawa i pracowników. Niestety także polski Orlen i należący do niego Ruch pomagają sieciom handlowym w obchodzeniu ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Kilka dni temu pojawiła się informacja, że Ruch podpisał umowę z siecią Polomarket dotyczącą świadczenia usług pocztowych. Dzięki temu sklepy Polomarketu będą mogły być otwarte w niedziel

- komentuje Alfred Bujara. Podkreślił, że Orlen i zależny od niego Ruch są spółkami kontrolowanymi przez Skarb Państwa

Skoro państwowe podmioty robią sobie kpiny z prawa obowiązującego w naszym kraju, to jak możemy oczekiwać, że zagraniczne sieci będą się zachowywać inaczej?

- pyta przewodniczący. Dodaje, że spodziewa się, iż w najbliższym czasie kolejne sieci handlowe będą próbowały obchodzić zapisy ustawy o wolnych niedzielach w handlu.

Nie ma naszej zgody na ponowne odbieranie pracownikom handlu prawa do niedzielnego odpoczynku, o które tak długo walczyliśmy. Handlowa Solidarność cały czas podejmuje działania zmierzające do uszczelnienia ustawy o wolnych niedzielach. Konieczne jest usunięcie zapisu o tym, że placówki pocztowe mogą prowadzić handel w niedziele. Naciskamy na rząd w tej sprawie już od wielu miesięcy. Przypomnę, że tego zapisu nie było w naszym, obywatelskim projekcie ustawy. Został on wprowadzony na etapie prac nad ustawą w Sejmie

- podsumował Alfred Bujara.

www.tysol.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj całość...

Czas na europeizację Amazona!

  • Kategoria: Zagranica
Czas na europeizację Amazona!

Komitet Koordynacji Rokowań Zbiorowych i Płac EKZZ na swoim posiedzeniu w dniu 27 maja przyjął stanowisko ws. koncernu Amazon. Oto jego treść.

Komitet Koordynacji Rokowań Zbiorowych i Płac EKZZ zdecydowanie popiera apel UNI Europa do Amazon o uznanie prawa pracowników koncernu do zrzeszania się i podejmowania negocjacji zbiorowych.

Z zadowoleniem przyjmujemy inicjatywę Komisji EMPL Parlamentu Europejskiego dotyczącą zorganizowania przesłuchania poświęconego konkretnie Amazon. Fakt, że Amazon odmówił wysłania jakiegokolwiek przedstawiciela wykonawczego, ilustruje głębię pogardy korporacji dla demokratycznej procedury. Wzywamy Komisję Europejską do zobowiązania się do zbadania praktyk zatrudniania Amazona i zajęcia się nadużyciami. Powinno to pokazać, że podważanie europejskiego modelu społecznego to przegrana strategia.

Fakty są jasne, Amazon uosabia antyspołeczny model korporacyjny, który ma na celu unikanie obowiązków pracodawcy i napędzanie konfliktowego modelu pracy. 

Internetowy gigant handlu detalicznego osiągnął ogromne zyski podczas pandemii Covid-19. Jednak wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, kierownictwo systematycznie stara się unikać prowadzenia negocjacji w dobrej wierze z pracownikami. Niedawno ujawniono dane podatkowe, które pokazują, że Amazon nie płacił podatku od osób prawnych w UE w 2020 r. 

Podkreślamy rolę rokowań zbiorowych w zapewnianiu wspólnego dobrobytu i odpowiedzialności społecznościom, od których zależy. Pojawiły się również oznaki szeroko zakrojonej operacji monitorowania i nadzoru mającej na celu unikanie związków zawodowych. Ludzie pracy nie będą tego tolerować, dlatego wyrażamy szacunek dla działań, które miały miejsce w UE i na świecie w tym tygodniu w kontekście kampanii Make Amazon Pay.

Europejski model społeczny jest zbudowany na pracownikach, którzy mają głos w postaci rokowań zbiorowych jako zasady. Szybka ekspansja Amazona w Europie, zarówno pod względem operacyjnym, jak i wpływów, musi spotkać się z adekwatnymi, daleko posuniętymi działaniami, zapewniającymi, że koncern jest odpowiedzialny przed ludźmi pracy, na których się opiera. Pracownicy i ich związki zawodowe sprzeciwiają się wysiłkom Amazona, aby uchylić się od obowiązków pracodawcy, na przykład we Włoszech, gdzie wyegzekwowali swoje zbiorowe prawa dopiero po latach przeciągającej się walki. Obrona praw podstawowych nie może być pozostawiona samym pracownikom i konieczne są konkretne działania ze strony instytucji UE i państw członkowskich, aby Amazon wywiązał się ze swoich obowiązków.

sa
 

Czytaj całość...

Skandal: Wezwanie do usunięcia hasła „Nie ma wolności bez Solidarności”!

  • Kategoria: Regiony
Skandal: Wezwanie do usunięcia hasła „Nie ma wolności bez Solidarności”!

– W związku z umieszczeniem reklamy niespełniającej zasad i warunków określonych Uchwałą Krajobrazową… proszę o usunięcie lub dostosowanie do ustaleń Uchwały – takie wezwanie do parafii Św. Brygidy w Gdańsku wystosował Gdański Zarząd Dróg i Zieleni. Zdaniem urzędników tablica z logiem 40-lecia „Solidarności” to reklama naruszająca lokalne prawo. Ks. Ludwik Kowalski, proboszcz parafii zdjął tablicę, ale decyzję miasta uważa za niezrozumiałą.

Do parafii Św. Brygidy w Gdańsku wpłynęło datowane na 7 maja wezwanie do usunięcia reklamy z elewacji Bazyliki. O co chodzi? Znowu o logo 40-lecia Solidarności i cytatu Świętego Jana Pawła II „Nie ma wolności bez Solidarności”, które w formie niewielkiej tablicy wisiało przy jednym z wejść do kościoła. Zdaniem urzędników Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni tablica jest reklamą i narusza słynną już Uchwałę Krajobrazową Gdańska.

Szef „Solidarności” Piotr Duda nie jest już tak delikatny w wypowiedziach jak proboszcz parafii.

- Dla mnie to kolejny skandal, bo jak czytamy w dokumencie jasno wynika że traktują to jako reklamę komercyjną. Nie rozumiem jak słowa Św. Jana Pawła II i logo „Solidarności”, które w tym mieście i w tym miejscu są święte można traktować jako komercyjne hasło. Jako reklamę.

Piotr Duda przypomina, że parafia Św. Brygidy była miejscem gdzie ludzie szukali schronienia i pomocy. Opozycjoniści, przewodniczący, ukrywający się działacze, czy rodziny uwięzionych związkowców.

- Ci ludzie powinni dzisiaj zaprotestować przeciwko temu co wyrabiają gdańskie władze samorządowe – wzywa przewodniczący.

Jednocześnie przywołuje reklamę na ul. Miszewskiego w Gdańsku, gdzie na rusztowaniach pojawiła się wielkoformatowa reklama komercyjnego banku. Stąd zadaje pytanie, czy chodzi tu o wygląd i krajobraz Gdańska, czy inne względy?

- To co? Mamy obstawić budynek „Solidarności” i Świętą Brygidę rusztowaniami, udając remont, aby móc coś powiesić? - pyta ironicznie?

Przypadek z tablicą na murze Bazyliki Św. Brygidy w Gdańsku po ukaraniu – zresztą za to samo hasło i logo – Komisji Krajowej, która z okazji 40-lecia powstania NSZZ „Solidarność” umieściła siatkę na swoim budynku w Gdańsku, to kolejny przykład kontrowersyjnych decyzji Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni. A także kolejny dowód na uznaniowość gdańskiej uchwały krajobrazowej co jest dozwolone i co jest reklamą.
 

Tutaj zobacz materiał video z Panoramy TVP3

 

ml

 

 


 

Czytaj całość...

Seniorzy mogą więcej dorobić!

  • Kategoria: Kraj
Seniorzy mogą więcej dorobić!

Już dzisiaj, 1 czerwca zmieniają się limity dorabiania do zusowskiej emerytury dla tych osób, które nie osiągnęły jeszcze powszechnego wieku emerytalnego (kobiety 60, mężczyźni 65 lat). Będą wyższe, więc seniorzy i renciści od jutra będą mogli więcej dorobić do pieniędzy, które co miesiąc dostają z ZUS.

Oczywiście, że do emerytur i rent można dorabiać, trzeba jednak pamiętać, że istnieją limity przychodów, które obowiązują osoby przed osiągnieciem ustawowego wieku emerytalnego – przestrzega Iwona Kowalska-Matis regionalny rzecznik prasowy ZUS na Dolnym Śląsku. – Panie po 60-tce i panowie, którzy skończyli 65 lat mają prawo dorabiać do wypłacanych przez ZUS pieniędzy, bez żadnych ograniczeń – dodaje.

Pilnowanie obowiązujących limitów dorabiania jest ważne gdyż ich przekroczenie może spowodować, że ZUS zmniejszy lub zawiesi wypłatę świadczenia.

Aby tego uniknąć nie można zarobić więcej niż 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, czyli od 1 czerwca jest to kwota 3977,10 zł brutto – informuje Kowalska-Matis.

Rzeczniczka dodaje, że wypłatę ZUS może zawiesić, jeśli przekroczenie będzie wyższe niż 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia tj. 7386,10 zł brutto. Z kolei, jeśli przychód przekroczy 70 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, ale nie będzie wyższy aniżeli 130 proc. tego wynagrodzenia, to świadczenie zostanie zmniejszone o kwotę przekroczenia, nie więcej jednak niż o kwotę maksymalnego zmniejszenia. Kwota maksymalnego zmniejszenia wynosi obecnie 646,67 zł dla emerytur i rent z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, 485,04 zł dla rent z tytułu częściowej niezdolności do pracy i 549,71 zł – dla rent rodzinnych, do których uprawniona jest jedna osoba.

Inaczej jest w przypadku renty socjalnej. Renta socjalna zostanie zawieszona po przekroczeniu 3977,10 zł brutto przychodu. Nie wszyscy muszą ograniczać swoje dochody. O limitach muszą pamiętać tylko „wcześniejsi” emeryci. Wyjątek od tej zasady stanowią ci emeryci, którym ZUS podwyższył wyliczoną emeryturę do kwoty świadczenia minimalnego (od marca 1250,88 zł brutto).

Wówczas, jeżeli przychód z tytułu pracy przekroczy wysokość kwoty podwyższenia do minimalnej emerytury, emerytura za dany okres będzie wypłacana w niższej kwocie, tj. bez dopłaty do minimum – wyjaśnia Iwona Kowalska-Matis.

Bez ograniczeń mogą również dorabiać niektórzy renciści. Chodzi o osoby, które pobierają renty dla inwalidów wojennych, inwalidów wojskowych, których niezdolność do pracy związana jest ze służbą wojskową. Ten przywilej dotyczy również rent rodzinnych przysługujących po uprawnionych do tych świadczeń.

Jeżeli osoba pobiera rentę rodzinną, która jest kwotowo korzystniejsza od ustalonej emerytury z tytułu ukończenia powszechnego wieku emerytalnego – również może zarobkować bez ograniczeń.

źródło: ZUS

 

Czytaj całość...

Dialog związkowców z samorządami. Pilotaż dobrych praktyk w Jaworznie

  • Kategoria: Regiony
print screen

Mimo pandemii, NSZZ „Solidarność” konsekwentnie realizuje kolejne etapy polsko-norweskiego projektu „Schematy Dialogu Społecznego dla Godnej Pracy w sektorze publicznym na poziomie samorządów”. W jego ramach, 20 maja odbyło się spotkanie przedstawicieli władz samorządowych Jaworzna oraz związkowców i pracodawców firm miejskich, negocjujących kształt przyszłego porozumienia.

Projekt jest realizowany przez Komisję Krajową NSZZ „Solidarność”, przy współpracy ze Związkiem Miast Polskich oraz partnerami z Norwegii i współfinansowany ze środków Norweskiego Mechanizmu Finansowego 2014-2021 (Program: Dialog Społeczny Godna Praca). Głównym celem tego innowacyjnego zamierzenia jest wypracowanie modelowych rozwiązań pomagających wzmacniać dialog pomiędzy jednostkami samorządu terytorialnego a związkami zawodowymi, które reprezentują pracowników, dla których samorząd jest tzw. pracodawcą pośrednim. Pomóc ma w tym pilotaż prowadzony w dwóch ośrodkach miejskich: Płocku oraz Jaworznie. Zgodnie z jego założeniami, cykl spotkań i negocjacji między  stronami doprowadzić ma do zawarcia porozumień będących podstawą do  prowadzenia permanentnego dialogu w sprawach istotnych dla miasta i pracowników.

W spotkaniu w Jaworznie uczestniczył Paweł Silbert, prezydent miasta, przedstawicieleadministracji samorządowej oraz związkowcy i pracodawcy z 5 firm miejskich. Zdalnie wspomagali ich eksperci Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

– To już trzecie spotkanie negocjacyjne. Dyskutujemy teraz nad kształtem przyszłego porozumienia. Określiliśmy wcześniej jego ramy i uzgodniliśmy, że będzie ono dotyczyć dobrych praktyk w następujących obszarach: wzajemne traktowanie, informowanie, konsultowanie, negocjowanie, przeciwdziałanie lobbingowi, promocja miasta – mówił Andrzej Dudzik, koordynator pilotażu w Jaworznie.

W takcie spotkania uzgodniono, że choć porozumienie ma przede wszystkim definiować procedury i zasady współpracy stron, ważne jest aby jego preambuła wskazywała na wyzwania, które będą wspólnie podejmowane.

– Jestem pod dużym wrażeniem waszej pracy. Wzajemne wysłuchanie argumentów obu stron było bardzo wartościowe i na pewno popchnie to do przodu dalsze negocjacje – podsumowała spotkanie Barbara Surdykowska z Biura Eksperckiego KK NSZZ „Solidarność". – Dobrze, że w tekście porozumienia pojawiło się odniesienie do wyzwań. W przewidywalnej przyszłości coraz więcej procesów takich jak zmiana technologiczna, demografia, procesy migracyjne czy potrzeba zrównoważonego rozwoju będzie oddziaływało na świat pracy w tym sferę zatrudnienia powiązaną z samorządem terytorialnym.  Dla mieszkańców kluczowa staje się jakość usług publicznych. To wszystko powoduje, że trzeba budować stałe kanały wymiany informacji oraz negocjacji. Uznanie podstawowej roli dialogu społecznego i roli związku zawodowego w tym procesie pozwoli bardziej optymistycznie patrzeć w przyszłość – dodała Barbara Surdykowska.

Dyskusja podczas spotkania była wielopłaszczyznowa i niekiedy bardzo ożywiona. Poruszano tematy m.in. szkoleń pracowników czy sposobu walki ze stresem.Jednym z punktów zapalnych stała się kwestia podejmowania negocjacji płacowych oraz zbliżania standardów ustalania struktury wynagrodzeń w poszczególnych podmiotach. Będzie to przedmiotem dalszych uzgodnień.

– Sytuacja finansowa zdecydowanej większości jednostek samorządu terytorialnego zawsze była trudna, a wszystko wskazuje, że będzie jeszcze trudniejsza, gdyż proponowana przez rząd reforma tzw. Polskiego Ładu  poprzez zmiany w systemie podatkowym wpłynie negatywnie na ich dochody. To powoduje oczywiste napięcia – komentuje Sławomir Adamczyk, szef Biura Branżowo-Konsultacyjnego KK. – Ale właśnie dlatego potrzebne jest wypracowanie niekonfrontacyjnych  mechanizmów dialogu między władzą samorządową a związkami reprezentującymi opłacanych przez nią (czasem pośrednio) pracowników. Tak, aby ten dialog był prowadzony przy stole, a nie na ulicach jak to się wielokrotnie już zdarzało.

Strony ustaliły, że kolejne spotkanie (oby w pełni stacjonarne), odbędzie się na początku lipca. Do tego czasu prowadzone będą robocze konsultacje nad treścią przygotowywanego porozumienia.
 

pm, sa

 

 


 

Czytaj całość...

Umowa społeczna podpisana!

  • Kategoria: Branże
Umowa społeczna podpisana!

28 maja w Katowicach podpisana została umowa społeczna dotycząca górnictwa i transformacji województwa śląskiego. Ze strony rządowej dokument sygnował m.in. wicepremier Jacek Sasin. Aby umowa mogła wejść w życie, musi jeszcze uzyskać akceptację Komisji Europejskiej.

– Mam nadzieję, że jak spotkamy się tutaj na koniec tego roku, to będziemy mogli z podniesionym czołem powiedzieć, że zrobiliśmy kawał dobrej roboty, bo tak naprawdę dzisiaj się nic nie kończy. Dzisiaj ta najtrudniejsza robota dopiero się zaczyna – powiedział po podpisaniu umowy społecznej w gmachu Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

Przewodniczący podkreślił, że postępowanie instytucji unijnych w ostatnich tygodniach sprawia, że mieszkańcy Śląska z niepokojem będą czekać na to, czy Komisja Europejska zaakceptuje dokument wypracowany przez rząd i stronę społeczną. Jednocześnie zaznaczył, że brak tej akceptacji będzie równoznaczny ze skazaniem na ubóstwo znacznej części mieszkańców naszego regionu.

Dominik Kolorz odniósł się również do krytyków umowy społecznej, którzy twierdzą, że proces wygaszania górnictwa węgla kamiennego w Polsce powinien nastąpić znacznie szybciej, niż zapisano to w sygnowanej w piątek umowie. Przypomniał, że ani politycy, ani przedstawiciele organizacji ekologicznych nie przedstawili alternatywnych rozwiązań pozwalających na przeprowadzenie prawdziwie sprawiedliwej transformacji. – Bo jeżeli my słyszymy, że górnictwo trzeba zaorać szybciej, w ciągu 10 lat, że region sobie bez górnictwa poradzi, to wszystkich, którzy negują tę dzisiejszą umowę, trzeba zaprosić do Bytomia, do Wodzisławia Śląskiego, do części Rybnika, do Siemianowic. 23 lata minęły od pierwszej dużej likwidacji – bo to nie była transformacja – sektora węgla kamiennego i mamy w tych miejscach Śląska nadal biedę i strukturalne bezrobocie – mówił szef śląsko-dąbrowskiej „S”.

Jeszcze przed ceremonią podpisania umowy społecznej Dominik Kolorz, zwracając się do wicepremiera Jacka Sasina, przypomniał, że w tym roku obchodzimy 100. rocznicę zwycięskiego III Powstania Śląskiego. – Nasi dziadowie dali Śląsk Polsce. I my byśmy tylko oczekiwali, żeby dzisiaj, w tych trudnych warunkach, Polska nie zapomniała o Śląsku, żeby Polska nie opuściła Śląska – powiedział przewodniczący.

Wicepremier Jacek Sasin w swoim wystąpieniu stwierdził, że wynegocjowana przez rząd i związki zawodowe umowa społeczna gwarantuje model transformacji sektora wydobywczego zabezpieczający interesy mieszkańców województwa śląskiego. – Ta umowa gwarantuje, że ten proces będzie procesem uporządkowanym – powiedział minister aktywów państwowych. – Procesem, który zagwarantuje bezpieczeństwo górników i ich rodzin. Da im poczucie życiowej stabilizacji. Ale to umowa, która również zagwarantuje warunki dalszego rozwoju dla regionu śląskiego – dodał szef MAP. Podkreślił też, że konieczność wygaszania polskiego górnictwa węgla kamiennego została wymuszona przez politykę klimatyczną Unii Europejskiej.

Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych, który przewodniczył delegacji rządowej w całym procesie negocjacji umowy społecznej, zaznaczył w swoim wystąpieniu, że dokument ten jest przykładem, jak można z sukcesem prowadzić dialog społeczny. – To jest nasz główny argument w rozmowach z Komisją Europejską, którą będziemy przekonywać, że te wszystkie instrumenty wsparcia, które wiążą się z możliwością udzielania pomocy publicznej, powinny uzyskać zgodę – mówił Soboń.

Podpisanie Umowy społecznej kończy wielomiesięczne rządowo-związkowe negocjacje dotyczące treści tego dokumentu. Wcześniej 28 kwietnia umowa została wstępnie parafowana, a następnie przekazana do akceptacji organom statutowym poszczególnych central związkowych. Jednakże, aby umowa społeczna mogła wejść w życie, potrzebna jest jeszcze zgoda Komisji Europejskiej. Proces tzw. prenotyfikacji umowy społecznej został już rozpoczęty. Jest to rodzaj postępowania między państwem członkowskim UE a Komisją Europejską w sprawach dotyczących pomocy publicznej. Zwykle procedura prenotyfikacji trwa kilka miesięcy. W tym czasie odbywają się nieformalne negocjacje i uzgodnienia, które mają ułatwić ostateczną zgodę KE dotyczącą zgłoszonego projektu, czyli jego notyfikację.

Umowa społeczna stanowi rozwinięcie i uszczegółowienie porozumienia, zawartego przez związki zawodowe z przedstawicielami rządu 25 września 2020 roku. Zakłada ona rozłożony na 30 lat proces stopniowego wygaszania górnictwa węgla kamiennego w Polsce połączony z transformacją gospodarczą Śląska. Ostatnie kopalnie mają zakończyć funkcjonowanie w 2049 roku.

Jednym z kluczowych elementów umowy społecznej, jest mechanizm finansowania spółek sektora górnictwa węgla kamiennego wzorowany na rozwiązaniach zastosowanych w przeszłości w niemieckim sektorze wydobywczym. W skrócie polega on na subsydiowaniu bieżącej produkcji kopalń do czasu zakończenia ich funkcjonowania. Wsparcie ma umożliwić stopniową transformację górnictwa oraz ograniczyć negatywne skutki społeczno-gospodarcze tego procesu.

W umowie społecznej zapisano również inwestycje w niskoemisyjne technologie węglowe, które mają zostać zrealizowane w latach 2023-2029, znajdują się m.in.: budowa instalacji do zgazowywania węgla do metanolu i gazu SNG, niskoemisyjnych bloków energetycznych w technologii IGCC, infrastruktury do wychwytywania transportu i składowania dwutlenku węgla oraz zakładu do produkcji niskoemisyjnego paliwa węglowego, przeznaczonego do spalania w przydomowych piecach.

Kolejny segment umowy reguluje kwestie pracownicze. Zgodnie z umową społeczną pracownicy zatrudnieni pod ziemią lub w zakładach przeróbki mechanicznej węgla mają gwarancję pracy do emerytury. Osoby odchodzące z górnictwa będą mogły skorzystać z systemu osłon socjalnych, który będzie się składał z instrumentów takich jak: urlopy górnicze, urlopy dla pracowników zakładów przeróbczych oraz jednorazowe odprawy pieniężne.

Osobny rozdział umowy społecznej poświęcono elementom wsparcia gospodarczej transformacji regionu, której celem będzie zapełnienie luki po górnictwie węgla kamiennego. Najważniejszym z nich ma być utworzenie Funduszu Transformacji Śląska, który miałby funkcjonować na zasadach zbliżonych do Polskiego Funduszu Rozwoju. Zadaniem FTŚ ma być przede wszystkim finansowanie inwestycji w tworzenie nowych miejsc pracy wysokiej jakości, które zrekompensują stopniowe ograniczanie zatrudnienia w górnictwie.

www.solidarnosckatowice.pl / łk, ny

Czytaj całość...

"Zagrożenie dotyczy wszystkich Polaków" - manifestacja 9 czerwca!

  • Kategoria: Kraj
"Zagrożenie dotyczy wszystkich Polaków" - manifestacja 9 czerwca!

Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ Solidarność apeluje o wzięcie udziału w manifestacji, która odbędzie się 9 czerwca w Warszawie.

W związku z brakiem dialogu społecznego, łamaniem praw pracowniczych i związkowych, zagrożeniem utraty miejsc pracy oraz zagrożeniem utraty bezpieczeństwa i suwerenności energetycznej naszego Kraju, Rada Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" na swoim posiedzeniu w dniu 24 maja br. podjęła uchwałę o zorganizowaniu w Warszawie akcji protestacyjnej.

Rozpoczęcie manifestacji nastąpi 9 czerwca 2021 r. o godz. 12.00 przed Przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Polsce, ul. Jasna 14/16a, z przemarszem przed siedziby: Ministerstwa Aktywów Państwowych, Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii oraz Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.

Wobec wyżej wymienionych zagrożeń, które dotyczą wszystkich Polaków, w imieniu Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" zwracam się do wszystkich pracowników, nie tylko tych zatrudnionych w branży paliwowo-energetycznej, o wzięcie udziału w organizowanej w dniu 9 czerwca 2021 r. akcji protestacyjnej w Warszawie.

Krajowy Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność"
przewodniczący Jarosław Grzesik

 

 

 

 

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.