Menu
  • Polski (PL)

220 osób w Środzie Śląskiej straci pracę!

  • Kategoria: Regiony
220 osób w Środzie Śląskiej straci pracę!

Najnowocześniejsze w Polsce centrum serwisowania i naprawy silników lotniczych XEOS poinformowało, że kryzys lotniczy, spowodowany pandemią COVID-19, wpłynął na decyzję o zawieszeniu działalności zakładu w Środzie Śląskiej. Procedura restrukturyzacji obejmie cały personel firmy, czyli ok. 220 osób. Wcześniej planowano w sumie zatrudnić niemal trzy razy więcej pracowników.

Zawieszenie działalności zakładu jest spowodowane trwającą od półtora roku pandemią. Branża lotnicza jest jedną z tych, które kryzys dotknął najbardziej – znaczne ograniczenie ruchu lotniczego na całym świecie, trwające długie miesiące uziemienia całych flot oraz niskie wskaźniki wykorzystania samolotów szerokokadłubowych sprawiły, że zapotrzebowanie na remonty silników lotniczych znacznie się obniżyło.

Proces redukcji etatów rozpoczyna się dzisiaj od powiadomienia związków zawodowych, co otwiera obligatoryjne negocjacje. Po ich zakończeniu oraz podpisaniu umowy pomiędzy XEOS oraz związkami zawodowymi rozpocznie się procedura restrukturyzacji, która obejmie cały personel firmy XEOS, czyli ok. 220 osób.

– Deklarujemy szerokie wsparcie dla pracowników, aby pomóc im odnaleźć się na rynku w tej nowej sytuacji. Szczegóły dotyczące wsparcia zostaną wypracowane po negocjacjach ze związkami zawodowymi. Jesteśmy przekonani o wysokich kompetencjach i kwalifikacjach naszych kolegów, dlatego będziemy promować ich kandydatury do pracy w branży lotniczej i branżach pokrewnych, a także w innych zakładach Lufthansy Technik i GE Aviation – podkreślili Dyrektorzy Zarządzający XEOS: Thomas Lange i Rob Burton.

Region Dolny Śląsk

Czytaj całość...

Służba zdrowia to nie tylko lekarze i pielęgniarki

  • Kategoria: W mediach
Służba zdrowia to nie tylko lekarze i pielęgniarki

Sejm znowelizował ustawę o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia. Ma ona zagwarantować minimalny poziom wynagrodzenia zasadniczego od 1 lipca. Na podwyżki najniższych najniższych pensji rząd przeznaczył cztery miliardy złotych, ale pielęgniarki protestują. Czy “Solidarność” popiera ten protest? Między innymi na to pytanie odpowiedziała Maria Ochman przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ “Solidarność”, która gościła w “Radiu Gdańsk”.

– To nie pielęgniarki protestują, a Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych, to jest protest związku. Natomiast pielęgniarki, które dostają rzetelne, uczciwe informacje i nie są informacją manipulowane, przychodzą do pracy w szpitalach i przychodniach. Ostatnio mogliśmy liczyć na pracowników, którzy pracowali nawet w kilku miejscach – mówiła Maria Ochman.

– Czasami zastanawiam się, czy w Polsce, mając system ochrony zdrowia, myślimy o wszystkich pracownikach, czy tylko mówimy o lekarzach i pielęgniarkach. Ja staram się tłumaczyć, że służba zdrowia to nie tylko lekarze i pielęgniarki. Lekarze to grupa wiodąca, która decyduje o całej terapii. Trzeba powiedzieć również o tym, że to nie jest grupa na pierwszej linii frontu – to jest zaplecze, które decyduje o wygranej. Musimy tworzyć zespół – dodała.

Całą audycję można odsłuchać na stronie “Radia Gdańsk” TUTAJ…>>

(informacja/screen ze strony radiogdansk.pl)

 

Czytaj całość...

[Wideo] "Będziemy protestować do skutku!"

  • Kategoria: Kraj
[Wideo] "Będziemy protestować do skutku!"

To jest tylko początek – powiedział szef NSZZ "Solidarność" Piotr Duda podczas wczorajszej manifestacji central związkowych przeciw energetycznej polityce Unii Europejskiej i polskiego rządu. Związkowcy złożyli min. petycje przed drzwiami biura przepustek KPRM. Na manifestacji obecna była kamera Tysol.pl. Zapraszamy do obejrzenia reportażu.
 

 

www.tysol.pl

 

 

 

Czytaj całość...

Premier Morawiecki nie znalazł czasu dla związkowców!

  • Kategoria: Kraj
Premier Morawiecki nie znalazł czasu dla związkowców!

Zakończyła się manifestacja zorganizowana przez Krajowy Sekretariat Górnictwa i Energetyki NSZZ "S". Jej powodem był całkowity brak dialogu społecznego w branży energetyczno-paliwowej, łamanie praw pracowniczych i związkowych oraz zagrożenie utraty miejsc pracy. Ostatnim przystankiem manifestacji była siedziba Prezesa Rady Ministrów, jednak premier Morawiecki nie spotkał się ze związkowcami.

Związkowcy po udaniu się pod siedzibę premiera Mateusza Morawieckiego i wygłoszeniu przemówień, chcieli złożyć na ręce szefa rządu swoją petycję. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów była jednak zamknięta dla "Solidarności". Jej przewodniczący Piotr Duda oraz przedstawiciele innych związków zawodowych pozostawili wobec tego swoje petycje pod drzwiami biura przepustek KPRM.

"Szkoda, że nie mieliśmy gwoździ, to byśmy przybili im do tych drzwi. Złożyliśmy na wycieraczce nasze petycje. To jest skandal dla mnie, dla szefa +Solidarności+. To nie tędy droga panie premierze Morawiecki. A te pana dialogi dotyczące objazdu Polski i dialog tzw. o Nowym Ładzie z obywatelami nie polega na tym, że pan sobie robi briefingi prasowe. Tu trzeba konkretnych, ciężkich rozmów tak jak na RDS (Rada Dialogu Społecznego - PAP), ale pan tylko przedstawił swoje i zniknął z RDS-u. Taki jest dialog w wykonaniu tego rządu!"

- powiedział szef "Solidarności" Piotr Duda.

 

Czytaj całość...

Pan Gowin ma w sercu geny liberała, nienawidzi związków zawodowych, gardzi pracownikami

  • Kategoria: Regiony
Pan Gowin ma w sercu geny liberała, nienawidzi związków zawodowych, gardzi pracownikami

Dziś odbyła się manifestacja central związkowych przeciw energetycznej polityce Unii Europejskiej i polskiego rządu. Związkowcy złożyli petycje przed drzwiami biura przepustek KPRM, a wcześniej przechodzili pod budynkiem Ministerstwa Rozwoju Pracy i Technologii, gdzie ostre słowa w stronę wicepremiera Jarosława Gowina skierował Piotr Duda, przewodniczący "Solidaności".

Jesteśmy pod pbudynkiem naszego ulubieńca - czyli raz Platforma, raz Porozumienie, raz Zjednoczona Prawica. W poniedziałek jest tu, we wtorek jest gdzieś indziej. I taki człowiek odpowiada za dialog społeczny... Mówiłem to we wrześniu ubiegłego roku - gdy Zjednoczona Prawica postanowiła oddać pracę Platformie Obywatelskiej, bo dla mnie Pan Gowin zawsze będzie członkiem Platformy Obywatelskiej. Pamiętamy jedno, głosował za podwyższeniem wieku emerytalnego. Tego mu nigdy nie zapomnimy. Dziwię się, że PiS popełnił błąd, który może drogo kosztować - oddał pracę premierowi Gowinowi, czyli biznesowi. Praca powinna być w ministerstwie rodziny, a nie ministerstwie technologii i rozwoju. A na dodatek ostatnio słyszeliśmy, że pan Gowin mówił, że maczał palcę w zielonym ładzie, mówił że należy go jeszcze przyspieszać.  Ale on jest także odpowiedzialny za to, że w Radzie Dialogu Społecznego przez 2 lata nie mogliśmy się doprosić powołania dwóch zespołów, które wynikają z ustawy, czyli zespołu ds. przemysłu branżowego - spożyczego i motoryzacji. Panie premierze Gowin, jak byłem przewodniczącym RDS-u to takie sprawy z minister Rafalską załatwialiśmy w pięć minut. Ale pan nie chce prowadzić dialogu społecznego. Pan ma w sercu geny liberała, pan nienawidzi związków zawodowych, pan gardzi pracownikami. Tyle mam panu do powiedzenia. 

- powiedział Piotr Duda.

 

 

 

Czytaj całość...

Permanentny brak dialogu społecznego w kraju - to jest to, co nas boli!

  • Kategoria: Branże
Permanentny brak dialogu społecznego w kraju - to jest to, co nas boli!

Przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" Jarosław Grzesik podczas dzisiejszej manifestacji w Warszawie, mówił w czasie swojego wystąpienia przed siedzibą przedstawicielstwa Komisji Europejskiej o powodach protestu. Jednym z nich był braku dialogu społecznego. - Od wielu miesięcy upominamy się, zarówno my jako górnicy i energetycy, jak i przedstawiciele innych branż o rzetelny, uczciwy i prawdziwy dialog. Zamiast tego mamy pozorowanie działań - zaznaczył Jarosław Grzesik.

Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność" zaznaczył, że dzisiejsza manifestacja zgromadziła wszystkie centrale związkowe działające w naszym kraju. Na początku swojego wystąpienia związkowiec przypomniał, dlaczego musiało dojść do dzisiejszego protestu w Warszawie.

- Permanentny brak dialogu społecznego w naszym kraju - to jest to, co nas dzisiaj boli! Od wielu miesięcy upominamy się, zarówno my jako górnicy i energetycy, jak i przedstawiciele innych branż o rzetelny, uczciwy i prawdziwy dialog. Zamiast tego mamy pozorowanie działań. Spotykamy się również dlatego, że dzieje nam się krzywda, dzieje się krzywda pracownikom. Ewidentnie łamane są w grupach energetycznych prawa pracownicze i prawa związków zawodowych - nie zgadzamy się na to. Nasza branża przygotowywana jest do dzikiej transformacji, a nie sprawiedliwej. Podejmują działania bez konsultacji i informacji. Nie wiemy jaki los spotka pracowników naszych branż, nie wiemy jakie będą zasady wynagradzania po przeprowadzonej transformacji. Jest bardzo wiele niewiadomych. Nie godzimy się na takie traktowanie.

- mówił Jarosław Grzesik, przewodniczący Krajowego Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ "Solidarność"

- Zagrożone są nasze miejsca pracy, ale również zagrożone jest bezpieczeństwo energetyczne i niezależność energetyczna naszego kraju. Nasi rządzący doprowadzają do tego, że stracimy kontrolę nad produkcją energii. Będziemy uzależnieni od nośników energii, które nie pochodzą z naszego kraju. Likwidujemy węgiel, likwidujemy polską energetykę. Uzależniamy się od Niemiec i od rosyjskiego gazu - podkreślał związkowiec.

- Jesteśmy przed warszawskim przedstawicielstwem Komisji Europejskiej. To tam w "Trybunale Niesprawiedliwości Unii Europejskiej" zapadła decyzja o tym, że mamy zaprzestać wydobycia polskiego węgla w kopalni Turów - nie zgadzamy się na to!

- zaznaczył Jarosław Grzesik, który później odczytał też tekst złożonej petycji.

"Orzeczenie natychmiastowego zaprzestania wydobycia węgla w kopalni Turów budzi ogromny niepokój społeczny. Godzi ono w bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju oraz nie uwzględnia negatywnych skutków społecznych. Zamknięcie kopalni w sposób opisany w postanowieniu spowoduje nieodwracalną tragedie dla dziesiątek tysięcy polskich rodzin oraz zaburzy bezpieczeństwo energetyczne naszego kraju".

– napisano w dokumencie.

 

 

 

 

Czytaj całość...

28. Bieg Solidarności „Lubelski Lipiec 1980” już na mecie!

  • Kategoria: Regiony
28. Bieg Solidarności „Lubelski Lipiec 1980” już na mecie!

Przedszkolaki, dzieci, młodzież, dorośli wzięli udział 5 czerwca 2021 r. w biegu, oddając w ten sposób hołd bohaterom Lubelskiego Lipca 1980. Bieg Solidarności miał w tym roku już 28 edycję, natomiast PKO Półmaraton Solidarności wystartował po raz 8.

Pomimo pandemicznych obostrzeń udało się przeprowadzić rywalizację we wszystkich grupach wiekowych. Oczywiście, już tradycyjnie, największe emocje towarzyszyły biegom najmłodszych. Startowali oni aż w 12 kategoriach, rywalizując na bieżni Stadionu Lekkoatletycznego w Lublinie. Zawodnicy mieli do pokonania dystanse od 150 do 300 m i jak zawsze dali z siebie wszystko.

Młodzież ze szkół podstawowych i ponadpodstawowych, studenci oraz uczestnicy Charytatywnego Biegu Firmowego pokonali ponad 2 km, biegnąc ulicami Lublina. Tuż przed startem oddali hołd bł. ks. Jerzemu Popiełuszce, składając kwiaty przed jego pomnikiem.

- Bieg Solidarności to, jak co roku, nasze święto. Cieszymy się, że ponownie spotykamy się na trasie, a jednocześnie oddajemy hołd naszym lokalnym bohaterom. Nie możemy bowiem zapominać jaka jest idea naszej imprezy – przypominamy wydarzenia Lubelskiego Lipca 1980 roku. To bezprecedensowe wydarzenie, które dało początek naszej drodze do wolności. Cieszymy się, że możemy w ten sposób uczyć historii nasze dzieci i młodzież. Poprzez wysiłek półmaratończyków ważna historia wydarzeń lipcowych jest poniesiona w Polskę i świat  

– podkreślał Marian Król, Przewodniczący Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ „Solidarność”.

Najdłuższy dystans pokonali uczestnicy PKO Półmaratonu Solidarności. Wystartowali oni ze Świdnika, a rywalizację ukończyli na lubelskim stadionie lekkoatletycznym. Gościem specjalnym półmaratonu był Sebastian Chmara, znany polski lekkoatleta, który uczestniczył w biegu osobiście.

– To nie jest trasa dla słabeuszy. Zróżnicowanie terenu, pofalowana trasa i czerwcowe słońce pozwolą biegaczom sprawdzić swoje możliwości. Dystans 21,097 km sam w sobie jest wymagający, do tego dochodzi suma podbiegów 1,4 km oraz zbiegów 2,55 km. Atutem zawodów jest atrakcyjność trasy i łącznik dwóch miast. W tym roku już na tydzień przed zakończeniem zapisów wyczerpał się limit miejsc, wielu zawodników było tą decyzją zaskoczonych, ale ich bezpieczeństwo jest dla nas najważniejsze – podkreślał przed biegiem Marek Wątorski, dyrektor PKO Półmaratonu Solidarności.

Wszyscy uczestnicy imprezy otrzymali na mecie medale, a także pamiątkowe koszulki.

NSZZ "Solidarność" Lublin

 

 

 

 

 

 

 

Czytaj całość...

Władze Gdańska manifestują niechęć do "Solidarności"

  • Kategoria: W mediach
Władze Gdańska manifestują niechęć do "Solidarności"

– Miasto nie lubi Solidarności, miasto zwalcza Solidarność i miasto wykorzysta każdą okazję, żeby zamanifestować swoją niechęć – mówił Marek Lewandowski, rzecznik “Solidarności” w Forum Panoramy w TVP Gdańsk.

Rzecznik Związku, występując w telewizji, odniósł się do sporu wokół baneru z okazji 40-lecia Solidarności, którego mniejsza wersja wisiała na Bazylice Św. Brygidy w Gdańsku.

Zarząd Dróg i Zieleni w Gdańsku nakazał proboszczowi Bazyliki zdjęcie baneru. – Gdy w marcu robiliśmy konferencje ws. baneru na budynku Solidarności, zwracaliśmy uwagę, że uchwała krajobrazowa dopuszcza dowolną interpretację tego co wolno, a czego nie. To absurd. Jeżeli słowa Jana Pawła II i logo Solidarności, w mieście Solidarności jest reklamą, to co nią nie jest? – pytał Marek Lewandowski. – Czy naprawdę chodzi tutaj o krajobraz i wygląd? Czy o to, żeby urzędnicy miasta, dowolnie interpretując uchwałę, robili co chcą? Dla mnie sprawa jest jasna. Powtarzamy to z całą stanowczością: miasto nie lubi Solidarności, miasto zwalcza Solidarność i miasto wykorzysta każdą okazję, żeby zamanifestować swoją niechęć. To bardzo sprzeczne z demokracją – dodał rzecznik KK NSZZ "Solidarność”.

TVP Gdańsk

Czytaj całość...

Andrzej Kołodziejski: Chcemy, żeby to był związek ludzi młodych

  • Kategoria: Branże
Andrzej Kołodziejski: Chcemy, żeby to był związek ludzi młodych

- Obecnie funkcjonujemy w 13 Okręgowych Inspektoratach Służby Więziennej. Mamy 18 organizacji zakładowych i międzyzakładowych. Naszym działaniem objętych jest ponad 70 jednostek - mówi Andrzej Kołodziejski, nowo wybrany przewodniczący Krajowej Sekcji Funkcjonariuszy i Pracowników Służby Więziennej NSZZ "Solidarność".

- I Walne Zebranie Delegatów Funkcjonariuszy i Pracowników Służby Więziennej NSZZ "Solidarność" to dość przełomowy i historyczny moment. Nasza struktura powstała niemal 11 miesięcy po wejściu w życie pluralizmu związkowego w służbach mundurowych. To ogromny sukces, który dowodzi wielkiej świadomości społecznej funkcjonariuszy i pracowników całego naszego resortu - powiedział portalowi Tysol.pl Andrzej Kołodziejski.

- Dzisiejsze wybory, w których zwyciężyłem to ogromne wyzwanie, funkcja przewodniczącego to zdecydowanie więcej obowiązków niż przywilejów. Obecnie funkcjonujemy w 13 Okręgowych Inspektoratach Służby Więziennej. Mamy 18 organizacji zakładowych i międzyzakładowych. Naszym działaniem objętych jest ponad 70 jednostek. Ludzie chcą czegoś nowego. Chcemy, żeby to był związek zawodowy ludzi młodych, którzy na co dzień pełnia służbę w jednostkach podstawowych - dodał nowo wybrany przewodniczący Krajowej Sekcji Funkcjonariuszy i Pracowników Służby Więziennej NSZZ "Solidarność".

www.tysol.pl

Czytaj całość...
Subskrybuj to źródło RSS

Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wykorzystuje na swoich stronach pliki cookie. Jeżeli nie zmienisz domyślnych ustawień swojej przeglądarki będą one zapisywane w pamięci urządzenia. Więcej informacji.