Dziś jest: Wtorek 28 czerwca 2022 Imieniny: Ireneusza, Leona, Benigny

Najważniejszą rolą Solidarności nie jest dbanie o wzrost gospodarczy, a o jego sprawiedliwy podział

5 stycznia 2018 r.

Jedną z naczelnych funkcji budżetu jest sprawiedliwy podział wypracowanych przez państwo i jego obywateli dóbr. W pełnieniu tej funkcji zadaniem związku nie jest przede wszystkim pomnażanie dóbr, czy oszczędzanie przy ich wydawaniu, ale zaangażowanie się w ich sprawiedliwą partycypację, powodującą równomierny rozwój społeczeństwa. I to związek realizuje. Wywalczył o obniżenie wieku emerytalnego. Wywalczył wolne niedziele. Podobnie jest na poziomie zakładu. Rolą związku nie jest zarządzanie firmą, przede wszystkim pomnażanie jej zysków, ale dbanie o sprawiedliwy podział, przestrzeganie zasad bezpiecznej pracy. Związek może też doradzać zarządowi w kwestiach pracowniczych.

Pojawiają się pytania o wpływ działań Solidarności na gospodarkę. Pozytywny lub negatywny. Tyle budżet zyska, tyle straci. Część ekonomistów i przedsiębiorców wskazuje, że od zakazu handlu w niedzielę zawalą się w Polsce sklepy. Inni nie chcą pozwolić przejść Polakom na emeryturę w wieku 60 i 65 lat, bo nie wytrzyma tego ZUS.  Ekonomiści, bardziej przychylnie nastawieni do związku, wskazują, że jego działania powodują rozładowanie napięć społecznych zarówno na poziomie zakładu pracy jak i całego państwa, jak też wzrost kapitału społecznego. Jest też oczywiste, że za cześć działań „S” za parę lat podziękują wszyscy, nie tylko członkowie związku. 

Wiek emerytalny wraca na miejsce

Za największy sukces uważamy przywrócenie wieku emerytalnego, projekt ten poparł o 2,5 miliona obywateli 


– mówi TS Tadeusz Majchrowicz, zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” i przewodniczący Zarządu Regionu Podkarpacie.

O przywrócenie wieku emerytalnego „S” zabiegała od wprowadzenia w życie przez rząd PO-PSL ustawy o możliwości przechodzenia na emeryturę dopiero po ukończeniu 67 roku życia. Były protesty. Były demonstracje. Z kandydatem na prezydenta Andrzejem Dudą Związek zawarł specjalną umowę w tej sprawie. W końcu udało się dopiąć swego.   

Na marginesie można zauważyć, że politycy Prawa i Sprawiedliwości lubią wskazywać na swoje solidarnościowe konotacje”, zwłaszcza wtedy, gdy w czasie głosowań realizują postulaty Związku. Tak właśnie działo się w przypadku ustawy o obniżeniu wieku emerytalnego. 

Nie przypuszczałem nawet, ze będę tak usatysfakcjonowany głosowaniem na tak, za prezydenckim projektem ustawy obniżającej wiek emerytalny. Znamienne, że po ogłoszeniu wyników wszyscy członkowie klubu poselskiego PIS spontanicznie wstali i zaczęli skandować: Solidarność

– mówił poseł i były przewodniczący „S” Janusz Śniadek Tysolowi tuż po przyjęciu ustawy.

Poseł podkreślał wówczas, że obniżenie wieku emerytalnego było jednym z głównych punktów programu, z którym PiS szedł do wyborów, punktem, który wpisuje się w postulaty i ideały Sierpnia. Jednakże w ustawie o obniżeniu wieku emerytalnego nie ma zapisanego kryterium stażowego, o co zabiegała „S”. Śniadek wskazuje, że zostanie to przyjęte w późniejszym terminie.

Jak wpłynie obniżenie wieku emerytalnego na gospodarkę? Część ekonomistów twierdzi, że obok strat finansowych budżetu, zmniejszenia się liczby osób aktywnych zawodowo, obniżenie wieku spowodowało, że osobom, które ukończyły 50 lat dużo trudniej znaleźć jest pracę. Czy istnieje jakaś zależność między wprowadzeniem ustawy a liczbą starszych bezrobotnych?

Wręcz przeciwnie. W mojej ocenie obniżenie wieku emerytalnego powoduje zmniejszenie stopy bezrobocia. Jak powyżej wskazałem słaba jakość opieki zdrowotnej, niski poziom warunków pracy (kształtowanych przez kilkadziesiąt lat), niska mobilność zawodowa osób w wieku emerytalnym, powodują, że jest im dużo trudniej znaleźć pracę. To z kolei oznacza, że wiele osób mogłoby pozostać bez pracy i bez emerytury. Z kolei takie zjawisko stanowiłoby duże zagrożenie skrajnym ubóstwem osób powyżej 60 roku życia


– mówi Daniel Czerwiński, pełnomocnik ds. przeciwdziałania bezrobociu Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.

Jeśli zaś idzie o koszt wcześniejszych emerytur. To wiadomo, że w latach 2017-2021 wyniesie on ok 54 milonów. Warto jednak podkreślić, że zdaniem prezes ZUS obniżenie wieku póki co nie wpłynęło negatywnie na finanse instytucji, która w znacznej mierze odpowiada za wypłacanie świadczeń. 

Gdy projektowana jest ustawa, która pociąga za sobą skutki finansowe, to w budżecie państwa przewiduje się określone środki. Te skutki zostały przewidziane w obecnym budżecie. Przyjęcie wniosków o wypłaty wcześniejszych emerytur będzie kosztowało w tym roku 805 mln zł. Największe skutki finansowe obniżki będą w ciągu 5 lat. Od 2017-2021 to będzie 54 mld zł


– mówi Gertruda Uścińska.

Jedną z naczelnych funkcji budżetu jest sprawiedliwy podział wypracowanych przez państwo i jego obywateli dóbr. W pełnieniu tej funkcji zadaniem związku nie jest pomnażanie dóbr, czy oszczędzanie przy ich dzieleniu, ale właśnie zaangażowanie się w ich sprawiedliwą partycypację, która powoduje równomierny rozwój społeczeństwa. I to Związek realizuje zwyciężając w batalii o obniżenie wieku emerytalnego.

Ekonomiści powinni milczeć w sprawie wolnych niedziel

Niezwykle ważną kwestię stanowił o wyznaczenie swoistej „mapy drogowej”, czyli drogi dojścia do wszystkich wolnych niedziel dla pracowników handlu. Są setki osób, które niepotrzebnie pracują w ten dzień


– mówi TS Tadeusz Majchrowicz.

Długo trwało za nim „S” udało się wywalczyć podpisanie ustawy w tym zakresie. Naprzeciw „S” stanęły stowarzyszenia właścicieli dużych sklepów, którzy podkreślali, że budżet straci przez tą decyzję wiele milionów. Ale czy kolumny cyfr powinny w ogole rozważane w debacie o wolnych niedzielach? 

Moim zdaniem źle się dzieje, że spór między przeciwnikami i zwolennikami pracy w niedzielę próbuje się rozstrzygnąć za pomocą ekonomii. Ekonomiści powinni milczeć na temat niedzieli. Niedziela nie ma sensu ekonomicznego. Ma sens nieekonomiczny. Powinna być czasem wolnym od pracy, ponieważ jest to czas święty, a świętość nie jest przedmiotem zainteresowania ekonomii

– mówi TS dr Paweł Drobny z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. 

Podobnie uważają hierarchowie Kościoła Katolickiego.

Dobra kopia

Solidarności często przypisywane są działania, których nie prowadzi, ale które mocno popiera, ponieważ są zgodne z linią ideową związku. Mało tego część postulatów obecnie rządzących wywodzi się w sposób bezpośredni z uchwały programowej, która określa cele i sposoby działania i którą związek przyjmuje raz na pięć lat. 

Większość społecznych postulatów przed wyborami parlamentarnymi została skopiowana przez PiS z naszych działań. Solidarność miała dokładnie zdiagnozowaną sytuację społeczną w Polsce. Przez osiem lat rządów koalicji PO-PSL wydaliśmy miliony złotych na organizację manifestacji, protestów, pikiet. Dzięki nim udało nam się zdiagnozować bolączki polskiego społeczeństwa

– mówi Piotr Duda TS.

Stąd pewne utożsamienie wprowadzonych przez rząd PIS rozwiązań prospołecznych z Solidarnością. Tak dzieje się w przypadku programu 500. Jego autorem jest, jak przyznał w rozmowie z TS Jarosław Kaczyński. „S” mocno za to popiera ten program, czemu daje wyraz w wielu stanowiskach i innych oficjalnych pismach.

Źródło: TYSOL.PL